Jump to content

cham na drodze


GregorBa

Recommended Posts

4 minuty temu, subleo napisał:

Sądzisz, że taki "gołodupiec" będzie opłacał OC za rower. O naiwności Ty moja :biglol:

Jeśli będzie obowiązkowe przy poruszaniu się po drodze... a policja dostanie budżet do wykonania ;) A jak nie to BFG zapłaci, a ściągnie z delikwenta. 

Można oczywiście iść drogą imposybilizmu i negować, ale tak samo myślenie u naszych rodaków się zmienia jak tylko przekroczą granicę naszej drogiej "oj tam oj tam" Ojczyzny i zaczynają dziwnie przestrzegać przepisów ;)

Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, pumex1 napisał:

A jak nie to BFG zapłaci, a ściągnie z delikwenta.

Co ma Bankowy Fundusz Gwarancyjny do ubezpieczeń? Pewnie o UbezpieczeniowyFG chodziło? Ściągnie jak będzie z czego. Mam doczynienia z ludźmi którzy dostają wezwania z UFG. Najczęściej jak słyszą słowo "komornik", to mówią - życzę powodzenia.

 

Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, .Misza. napisał:

Co ma Bankowy Fundusz Gwarancyjny do ubezpieczeń? Pewnie o UbezpieczeniowyFG chodziło?

zawodowy odruch z bankowości ;) Masz oczywiście rację. UFG nie BFG :)

 

22 minuty temu, .Misza. napisał:

Mam doczynienia z ludźmi którzy dostają wezwania z UFG. Najczęściej jak słyszą słowo "komornik", to mówią - życzę powodzenia.

Oczywiście - ale Ty jako poszkodowany pieniądze dostaniesz :) a windykacja już nie będzie Twoim zmartwieniem. 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, pumex1 napisał:

zawodowy odruch z bankowości ;) Masz oczywiście rację. UFG nie BFG :)

 

Oczywiście - ale Ty jako poszkodowany pieniądze dostaniesz :) a windykacja już nie będzie Twoim zmartwieniem. 

A myślisz, że z UFG dostać kasę, to taka prosta sprawa? :toobad:
Niby banalne i proste sprawy potrafiły się ciągnąć się miesiącami...

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, .Misza. napisał:

A myślisz, że z UFG dostać kasę, to taka prosta sprawa? :toobad:
Niby banalne i proste sprawy potrafiły się ciągnąć się miesiącami...

Tak jak u zwykłego ubezpieczyciela. Dwa razy w sądzie sprawę musiałem dopiąć, bo firma szła w zaparte. I wcale nie chodziło o wielkie kwoty. Trwało to miesiącami i za każdym razem po 3 rozprawy i odraczanie. Plus taki, że dostałem całą kwotę + odsetki ustawowe. 

Link to comment
Share on other sites

I czy ktoś kojarzy, żeby w jakimś ("cywilizowanym") kraju stać przed przejściem i czekać lub by samochody omijały rower na lusterka?

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, subleo napisał:

 

Co roku są takie wrzutki.

 

Czy ktoś kojarzy kraj UE, Szwajcaria, Norwegia gdzie są takie wymogi (tablica rejestracyjna roweru)?

Trochę kojarzę (CH).

500W i 25km/h jest bez rejestracji (zazwyczaj 250W). Nie wymaga się uprawnień powyżej 16 lat.

Ponad to do 1000W i/lub ponad 25km/h, do 45km/h wymaga się rejestracji i uprawnień w zakresie 14-16 lat. Trzeba też mieć lusterko wsteczne i kask. W niektórych miejscach nie wolno używać silnika elektrycznego.

Powyżej tego (45km/h, 1000W), rower jest traktowany jako motocykl.

Rowerzysta nie może wyprzedzać lewą stroną.

Rowerzysta nie może "przemykać" pomiędzy samochodami.

 

Dodatkowo dochodzą szykany wiekowe. Jakikolwiek rower elektryczny jest dostępny dopiero powyżej 14 lat. 

Dla zainteresowanych: 

https://www.tandem.ch/legislation-velos-electrique

 

i

 

https://www.tcs.ch/fr/tests-conseils/conseils/types-de-vehicules/velo-electrique-e-bike.php

 

"immatriculation" to tablica rejestracyjna, dla tych co nie parl.

Edited by rafacon
  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, BazaN napisał:

I czy ktoś kojarzy, żeby w jakimś ("cywilizowanym") kraju stać przed przejściem i czekać lub by samochody omijały rower na lusterka?

Nie wiem jaką definicję cywilizacji masz na myśli, ale rzeczywiście w CH/kanton Genewa, nawet autobus miejski przepuści pieszych. Należy jednak brać pod uwagę, że jak jest 50 w mieście, to wszyscy jadą 50, a kozaki 53 na limicie. Więc zatrzymać się nie jest problemem, porównując do większych miast w PL, gdzie 80 to zawalidroga jedzie.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Pan Dziedzic napisał:

Idiota, powinien dostać taki wpitol od pozostałych kierowców żeby do tej pory lizał asfalt.

 

Wyświetliło mi się parę dni temu na YT i obejrzałem. Sceny tam przedstawione budzą we mnie najgorsze intynkty. Myślę, że sterylizacja (względnie bez znieczulenia) osobników reprezentujących tego typu zachowania uchroniłaby nas na przyszłość przed przekazaniem tego typu genów dalej :angry: "Zdemolowanie" prawej dłoni, tudzież nadgarstka, tak by uniemożliwić mu kiedykolwiek przekręcenie manetki byłoby już tylko deserem.

Z drugiej strony....cholera, może miał istotny powód, że mu się tak spieszyło i niesłusznie oceniamy całe to zajście. :unsure:

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Neutrino33 napisał:

Z drugiej strony....cholera, może miał istotny powód, że mu się tak spieszyło i niesłusznie oceniamy całe to zajście. :unsure:

 

Wątpię, czy coś mogłoby wytłumaczyć wystartowanie i skopanie gościa, który ośmielił się odpacnąć w kierownicę i powiedzieć kilka ostrych słów. Kilka razy obejrzałem zachowanie i posturę Czecha i oczywiście nie musiał wysiadać, ale też nie widzę w tym znamion nakręcania agresji. Za to typek na moto jest nią nabuzowany i ewidentnie nie cierpi sprzeciwu.

Link to comment
Share on other sites

Cwaniactwo trzeba tępić. Tutaj motocyklista ewidentnie pcha się. Parę razy w życiu tylko widziałem motocyklistę który grzecznie stoi w korku. Cała reszta pcha się pasem awaryjnym do przodu i później wciska. Mam 2 motocyklistów w pracy, oni o dziwo potępiają takie zachowanie i piętnują takich cwaniaków. Sami mówią że po takich zachowaniach kierowcy potępiają motocyklistów i efektem tego wszyscy są pakowani do jednego worka, Ci co jeżdżą zgodnie z przepisami ale także Ci tzw dawcy i cwaniacy. Efektem jest to że każdy motocyklista jest znienawidzony przez kierowców.

Link to comment
Share on other sites

No kopnie w auto i co? Plamę zrobi? Czasem nie warto się napalać.
Jak kiedyś stuknalem taryfiarzowi w maskę jego skarbu, bo mi zablokowal wyjście z tramwaju to się pluł, że własność prywatną mu dotykam, i ruchy jakieś, niby to do mnie wysiada, no to odpukalem na pożegnanie w czoło

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No kopnie w auto i co? Plamę zrobi? Czasem nie warto się napalać.
Jak kiedyś stuknalem taryfiarzowi w maskę jego skarbu, bo mi zablokowal wyjście z tramwaju to się pluł, że własność prywatną mu dotykam, i ruchy jakieś, niby to do mnie wysiada, no to odpukalem na pożegnanie w czoło


Jakby Ci błotnik z tyłu kopaniem wbił to byś inaczej reagował. Taksówkarze to inna grupa ludzi/kierowców.
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, jkarp napisał:

No kopnie w auto i co? Plamę zrobi? Czasem nie warto się napalać.
Jak kiedyś stuknalem taryfiarzowi w maskę jego skarbu, bo mi zablokowal wyjście z tramwaju to się pluł, że własność prywatną mu dotykam, i ruchy jakieś, niby to do mnie wysiada, no to odpukalem na pożegnanie w czoło
 

Takim zachowaniem pozwalasz na szerzenie się chamstwa.

Dostałbyś w palnik od taksiarza to na drugi raz byś się zastanowił dwa razy czy warto.

A tak, zrobiłeś co swoje i popukałeś się w główkę nie ponosząc konsekwencji.

Brawo, jest się czym chwalić.

Edited by Pan Dziedzic
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...