Jump to content

rafacon

Użytkownik
  • Content Count

    298
  • Joined

  • Last visited

About rafacon

  • Rank
    ..:: Bywalec :..
  • Birthday 10/21/1971

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Genève
  • Auto
    Levorg

Recent Profile Visitors

367 profile views
  1. 63 tys na ilu kierujących? Są różne sytuacje, pewnie w części podobne do casusu KD jeżeli chodzi o tło. Ja nie mówię że Pan KD jest wyjątkowy pod względem promili i zachowania, tylko o tym, że w jego przypadku wstyd przyszedł po zatrzymaniu, a osobiście uważam ze jest elementem gry przed sądem. A wyjazd był albo bezrefleksyjny, albo że się upiecze. Masz może statystyki, ilu z tych 63tys po wytrzeźwieniu wróciło do domu zamiast czekać w areszcie? Sent from my iPhone using Tapatalk
  2. @hak64, to jest forum (The Forum, przepraszam), gadamy sobie jak znajomi przy grillu. Jak wyjdziesz z gabinetu, zdejmiesz garnitur, założysz szorty, weźmiesz zimne piwko i się dołączysz, to coś zobaczysz. Zobaczysz, że jednak da się wnioskować, że niepijący przeciętny ja czy ty, mając w planach 400km samochodem, nie nagrzmoci się, żeby nazajutrz w południe mieć 2.0+ promila jadąc z przyjaciółką. Że mając obawę o swój stan sprawdzi trzeźwość. Nie pojedzie, albo znajdzie kierowcę. I nie chodzi o to, co masz w portfelu, ale o to co masz w głowie. To jest nie tylko kwestia odpowiedzialności, ale także poczucia bycia ponad tłum, poczucia nietykalności stworzonej przez pobłażliwość wzruszonych fanów. I o tym tu piszemy, bo jest to element chamstwa w charakterze człowieka. Sent from my iPhone using Tapatalk
  3. Mały off. Skoro jesteśmy tak precyzyjni,@hak64, to adwokat może być obrońcą, ale zasadniczo jest szeroko rozumianym pomocnikiem. Np. sporządza opinie i udziela porad, reprezentuje przed urzędami i publiką.
  4. Się zobaczy... a primus inter pares to dość stara koncepcja. Sent from my iPhone using Tapatalk
  5. Jak dobrze patrzeć na to wszystko z daleka... Masakra, że w ogóle się zastanawiamy jak on wyjdzie, zamiast czekać jak długo posiedzi. Sent from my iPhone using Tapatalk
  6. Zobaczymy jak szybko wyjdzie. Pomroczność jasna, syrop na kaszel i czereśnie na deser już były, wiec pewnie coś nowego eksperci wymyślą. Siła wyższa, gdzieś jechał bo musiał. Sent from my iPhone using Tapatalk
  7. Wcześniejszy fragment się do tego odnosi, ale nie zrozumiałeś kontekstu. Kierujący Golfem zatrzymał pojazd utrudniając ruch i wprowadzając zagrożenie, nawet jeżeli nie hamował gwałtownie czy awaryjnie. Hamował bez powodu i nie dorabiamy do tego teorii o ściganiu i zatrzymaniu obywatelskim. Ale ja już kończę ten temat, spokojnie da się takie zachowanie zaliczyć do stwarzania zagrożenia. A przynajmniej wierzę, że normalny policjant nie puści płazem takiego łobuzerstwa. W wielu przypadkach podzielam twoje zdanie, ale tutaj kompletnie mnie nie przekonuje twoja argumentacja i szukanie odcieni szarości :-). Pozdro. Sent from my iPhone using Tapatalk
  8. rafacon

    Akumulator

    W te wakacje musiałem zmienić akumulator w Levorgu. Był Panasonic, jest Centra z płaską górą CL604. Sent from my iPhone using Tapatalk
  9. Intencją mojego pytania było co innego, zapytam inaczej. Czy jeżeli samochód 'A' przed tobą gwałtownie zahamuje, bo przed niego wjechał Golf i postanowił go zatrzymać na środku drogi, a ty pomimo hamowania jednak uderzysz w auto 'A', to jesteś sprawcą kolizji, a Golf może odjechać jako niewinny? Nie mieszkam w Polsce, tutaj jest prosty przepis: każde zachowanie narażające na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu jest karane zatrzymaniem prawa jazdy na minimum 30 dni. I uwierz mi, nie widzi się tutaj takich Golfów, nikt nikogo nie gania i nie wybiega z łapami na jezdnię. Nie ma przyspieszania, żeby ten obok nie wjechał przed ciebie, nie ma wyprzedzania prawą stroną itp. Dobrze, że się nie zgadzamy siedząc przed ekranami, a nie w dwóch rozbitych samochodach :). I na marginesie, jak można mówić o próbie obywatelskiego zatrzymania, skoro Golf jednak odjechał?
  10. W ten sposób (w sensie: załóżmy hipotetyczną sytuację) możemy sobie dywagować bez końca o wyrwach, ptakach, sarnach i zgubionych na zakręcie cieknących beczkach z olejem. Jeżeli ktoś ci zajedzie drogę i zahamuje gwałtownie tylko żeby cię przestraszyć, ty zahamujesz w obronie przed kolizją, a ktoś z tyłu ci wjedzie w kufer, to rozumiem że całkowita wina jest po stronie tego ostatniego? A jeżeli - niestety - uszkodzisz przodem samochód tego pierwszego, to wina jest twoja, bo nie zachowałeś odległości, bezpiecznej prędkości i ograniczonego zaufania? Sens wypowiedzi był taki, że szukasz usprawiedliwienia dla kierowcy Golfa dywagując, że być może w przeszłości coś tam się stało. A ja uważam, że bez względu na to, sposób w jaki się ten kierujący zachował spowodował zagrożenie i doprowadził do kolizji. Jeżeli nawet się przytarli, zwyzywali czy co tam jeszcze, to takie zajeżdżanie drogi i wyskakiwanie na jezdnię nie powinno mieć miejsca, bo może skutkować np. tym, co widzimy na filmie. Masz w tej konkretnej sytuacji odmienne zdanie, pewnie jako ekspert przekonałbyś sąd, szanuje twoje prawo do wyrażania odmiennej opinii ale się z nią nie zgadzam jako normalny obywatel i normalny kierujący, któremu takie małpie akcje pozostające bez kary w głowie się nie mieszczą.
  11. I tu się pojawia czynnik ryzyka, bo taki ktoś może być nieobliczalny. Ja bym jednak za wszelką cenę nie ścigał takiego ktosia. To jest dla mnie prawna woltyżerka, że wyczyny kierującego Golfem nie są przyczynowo związane ze skutkiem widocznym na filmie. Możemy zatem przyjąć, dla rozstrzygnięcia odpowiedzialności za kolizję z filmu, że pana z Golfa tam w ogóle nie było. Tutaj:
  12. Czy jeżeli ktoś przytarłby twój samochód, to zajechałbyś tak drogę i zmusił do zatrzymania w takim miejscu? Nawet policja tak nie zatrzyma z powodu wykroczenia, dbając o bezpieczeństwo, więc nie relatywizujmy tej sytuacji i nie usprawiedliwiaj kierowcy z Golfa. (A co jeśli mu uwiódł żonę w poprzednie wakacje... :-) ) Sent from my iPhone using Tapatalk
  13. Oskarżyciel, sędzia, kat? I po co te personalne wycieczki? Ja piszę w kontekście konkretnej sytuacji z filmu, ty podajesz przykłady zmieniając kontekst. Bezwzględnie karygodne jest takie CELOWE zachowanie w imię nadszarpniętej dumy. Zycie jest obarczone elementem ryzyka, losowości zdarzeń. Ale jeżeli ktoś prowokuje niebezpieczną sytuację, bo nie udało mu się wcisnąć i zmienić pas, a potem jak gdyby nic odjeżdża manewrując pomiędzy rozbitymi autami, to powinien za to zdrowo beknąć, bo inaczej nigdy nie zmieni swojego postępowania i będzie zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Sent from my iPhone using Tapatalk
  14. I to jest dla mnie cud nad Wisłą. Winni są wszyscy inni, bo się zagapili, bo nie przewidzieli że ktoś się zatrzyma na środku drogi i będzie biegał zygzakiem, itp itd. Nieistotne jest, że gdyby nie ten zawodnik i jego zachowanie, nic by się nie zdarzyło. Mało tego, gość widzi karambol i odjeżdża z transparentem „to nie ja”. W dodatku najwyraźniej ma rację, więc będzie tak robił dalej. Super. W normalnym kraju taka sytuacja i wyjście z łapami to zatrzymanie prawa jazdy i bezwzględna odpowiedzialność za tego typu kolizję. Sorry, ale nawet policja ma obowiązek zatrzymywania bez narażania na niebezpieczeństwo, wiec zatrzymanie obywatelskie to jedno, ale jego przeprowadzenie i odpowiedzialność za skutki to drugie. Sent from my iPhone using Tapatalk
  15. Niestety, tu jest staropolskie awanturnictwo i samowolka. Ograniczenia prędkości nie są respektowane, nie ma szacunku do innych użytkowników drogi i co za tym idzie nie ma wyrozumiałości, a jest agresja i poczucie bycia blokowanym przez jadących przepisowo. Nie ma poczucia odpowiedzialności za siebie, a jest silne poczucie bezkarności. Stad też agresja nie jest hamowana, bo to poszkodowany ma problem, a łobuz ma wszystko w dooopie i jak widać zazwyczaj wszystko uchodzi na sucho. S8 w stronę Nadarzyna, wczoraj około 16-17. Roboty drogowe i 60. Jadę 75 i się już z tym źle czuję, bo to nie w porządku, za szybko. Ale przeciętna innych pojazdów to 90-100. Przecież to jest chore, że jadąc 60-70 jest się uważanym za utrudniającego ruch. Dlaczego nikt nie uważa, że ci jadący 90-100 i najeżdżający na tylni zderzak utrudniają ruch, bo nie można spokojnie wyprzedzić jadących 50-60? Sent from my iPhone using Tapatalk
×
×
  • Create New...