Jump to content

rafacon

Użytkownik
  • Content Count

    303
  • Joined

  • Last visited

About rafacon

  • Rank
    ..:: Bywalec :..
  • Birthday 10/21/1971

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Genève
  • Auto
    Levorg

Recent Profile Visitors

404 profile views
  1. Potwierdzam. Może owce, ale uśmiechnięte, grzeczne, empatyczne. Gdzie trzeba jechać na suwak, jeździmy na suwak. Gdzie wiadomo, nikt się nie pcha. A obcy w białym stroju nikogo nie złości, chyba ze ma blachy 74. Ale nawet wtedy ogranicza się to do krótkiej myśli: Francuz. :-) Niech jedzie. Sent from my iPhone using Tapatalk
  2. Moje radio, fabryczny model w Levorgu, też podaje te objazdy. Działa pięknie u mnie (CH) i w DE. Ale czasem ciut za późno, i nie łudźcie się, że ktoś bariery rozkręca. :-)Poza tym zwróć uwagę, ze masz alerty z całej ustawione trasy. Jeżeli to jest nawet tylko 300 km, to podejmowanie decyzji dwie godziny przed dojechaniem do miejsca nie ma sensu. I kolejna sprawa, czasem proponowana trasa jest +km i +czas, co zadziwia mnie nieustannie :-) Ja zawyczaj jednak korzystam z Google. Jak tubylec uważam, ze lepiej się sprawdza niż komunikaty w FM. Sent from my iPhone using Tapatalk
  3. Tak kolorowo nie jest. Już pare razy stałem kilka godzin tuż za Genewą w stronę Lozanny bo był wypadek, a ja porządny nie chciałem pasem awaryjnym cofać do wcześniejszego zjazdu. Ani zein, ani dix, ani dieci. Stoisz i czekasz. Dzieciaki zjadły piknik na tylnym siedzeniu i tyle z wycieczki. :-) Sent from my iPhone using Tapatalk
  4. Zobaczymy jak będzie, na razie Levorg raczej dobrze trzyma cenę. SBD cierpi z powodu opinii o silniku i kosztów naprawy, nie stawiałbym tego na równi z popularnością. Sent from my iPhone using Tapatalk
  5. 63 tys na ilu kierujących? Są różne sytuacje, pewnie w części podobne do casusu KD jeżeli chodzi o tło. Ja nie mówię że Pan KD jest wyjątkowy pod względem promili i zachowania, tylko o tym, że w jego przypadku wstyd przyszedł po zatrzymaniu, a osobiście uważam ze jest elementem gry przed sądem. A wyjazd był albo bezrefleksyjny, albo że się upiecze. Masz może statystyki, ilu z tych 63tys po wytrzeźwieniu wróciło do domu zamiast czekać w areszcie? Sent from my iPhone using Tapatalk
  6. @hak64, to jest forum (The Forum, przepraszam), gadamy sobie jak znajomi przy grillu. Jak wyjdziesz z gabinetu, zdejmiesz garnitur, założysz szorty, weźmiesz zimne piwko i się dołączysz, to coś zobaczysz. Zobaczysz, że jednak da się wnioskować, że niepijący przeciętny ja czy ty, mając w planach 400km samochodem, nie nagrzmoci się, żeby nazajutrz w południe mieć 2.0+ promila jadąc z przyjaciółką. Że mając obawę o swój stan sprawdzi trzeźwość. Nie pojedzie, albo znajdzie kierowcę. I nie chodzi o to, co masz w portfelu, ale o to co masz w głowie. To jest nie tylko kwestia odpowiedzialności, ale także poczucia bycia ponad tłum, poczucia nietykalności stworzonej przez pobłażliwość wzruszonych fanów. I o tym tu piszemy, bo jest to element chamstwa w charakterze człowieka. Sent from my iPhone using Tapatalk
  7. Mały off. Skoro jesteśmy tak precyzyjni,@hak64, to adwokat może być obrońcą, ale zasadniczo jest szeroko rozumianym pomocnikiem. Np. sporządza opinie i udziela porad, reprezentuje przed urzędami i publiką.
  8. Się zobaczy... a primus inter pares to dość stara koncepcja. Sent from my iPhone using Tapatalk
  9. Jak dobrze patrzeć na to wszystko z daleka... Masakra, że w ogóle się zastanawiamy jak on wyjdzie, zamiast czekać jak długo posiedzi. Sent from my iPhone using Tapatalk
  10. Zobaczymy jak szybko wyjdzie. Pomroczność jasna, syrop na kaszel i czereśnie na deser już były, wiec pewnie coś nowego eksperci wymyślą. Siła wyższa, gdzieś jechał bo musiał. Sent from my iPhone using Tapatalk
  11. Wcześniejszy fragment się do tego odnosi, ale nie zrozumiałeś kontekstu. Kierujący Golfem zatrzymał pojazd utrudniając ruch i wprowadzając zagrożenie, nawet jeżeli nie hamował gwałtownie czy awaryjnie. Hamował bez powodu i nie dorabiamy do tego teorii o ściganiu i zatrzymaniu obywatelskim. Ale ja już kończę ten temat, spokojnie da się takie zachowanie zaliczyć do stwarzania zagrożenia. A przynajmniej wierzę, że normalny policjant nie puści płazem takiego łobuzerstwa. W wielu przypadkach podzielam twoje zdanie, ale tutaj kompletnie mnie nie przekonuje twoja argumentacja i szukanie odcieni szarości :-). Pozdro. Sent from my iPhone using Tapatalk
  12. rafacon

    Akumulator

    W te wakacje musiałem zmienić akumulator w Levorgu. Był Panasonic, jest Centra z płaską górą CL604. Sent from my iPhone using Tapatalk
  13. Intencją mojego pytania było co innego, zapytam inaczej. Czy jeżeli samochód 'A' przed tobą gwałtownie zahamuje, bo przed niego wjechał Golf i postanowił go zatrzymać na środku drogi, a ty pomimo hamowania jednak uderzysz w auto 'A', to jesteś sprawcą kolizji, a Golf może odjechać jako niewinny? Nie mieszkam w Polsce, tutaj jest prosty przepis: każde zachowanie narażające na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu jest karane zatrzymaniem prawa jazdy na minimum 30 dni. I uwierz mi, nie widzi się tutaj takich Golfów, nikt nikogo nie gania i nie wybiega z łapami na jezdnię. Nie ma przyspieszania, żeby ten obok nie wjechał przed ciebie, nie ma wyprzedzania prawą stroną itp. Dobrze, że się nie zgadzamy siedząc przed ekranami, a nie w dwóch rozbitych samochodach :). I na marginesie, jak można mówić o próbie obywatelskiego zatrzymania, skoro Golf jednak odjechał?
  14. W ten sposób (w sensie: załóżmy hipotetyczną sytuację) możemy sobie dywagować bez końca o wyrwach, ptakach, sarnach i zgubionych na zakręcie cieknących beczkach z olejem. Jeżeli ktoś ci zajedzie drogę i zahamuje gwałtownie tylko żeby cię przestraszyć, ty zahamujesz w obronie przed kolizją, a ktoś z tyłu ci wjedzie w kufer, to rozumiem że całkowita wina jest po stronie tego ostatniego? A jeżeli - niestety - uszkodzisz przodem samochód tego pierwszego, to wina jest twoja, bo nie zachowałeś odległości, bezpiecznej prędkości i ograniczonego zaufania? Sens wypowiedzi był taki, że szukasz usprawiedliwienia dla kierowcy Golfa dywagując, że być może w przeszłości coś tam się stało. A ja uważam, że bez względu na to, sposób w jaki się ten kierujący zachował spowodował zagrożenie i doprowadził do kolizji. Jeżeli nawet się przytarli, zwyzywali czy co tam jeszcze, to takie zajeżdżanie drogi i wyskakiwanie na jezdnię nie powinno mieć miejsca, bo może skutkować np. tym, co widzimy na filmie. Masz w tej konkretnej sytuacji odmienne zdanie, pewnie jako ekspert przekonałbyś sąd, szanuje twoje prawo do wyrażania odmiennej opinii ale się z nią nie zgadzam jako normalny obywatel i normalny kierujący, któremu takie małpie akcje pozostające bez kary w głowie się nie mieszczą.
  15. I tu się pojawia czynnik ryzyka, bo taki ktoś może być nieobliczalny. Ja bym jednak za wszelką cenę nie ścigał takiego ktosia. To jest dla mnie prawna woltyżerka, że wyczyny kierującego Golfem nie są przyczynowo związane ze skutkiem widocznym na filmie. Możemy zatem przyjąć, dla rozstrzygnięcia odpowiedzialności za kolizję z filmu, że pana z Golfa tam w ogóle nie było. Tutaj:
×
×
  • Create New...