Jump to content

Blixten

Użytkownik
  • Content Count

    503
  • Joined

  • Last visited

About Blixten

  • Rank
    ..:: Profi ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    3miasto
  • Auto
    XV 2.0 MY18

Recent Profile Visitors

297 profile views
  1. Chyba każdy z nas przeżył takie historie na własnej skórze W 2005 pierwszy raz kupiłem nowe auto z salonu, Corollę z silnikiem 1,4 D4D. Cieszyłem się bardzo z obiecywanej bezawaryjności aż do przebiegu ok. 20 000 km kiedy usłyszałem nowy, obcy dźwięk podczas pracy silnika. Zaniepokojony podjechałem do serwisu i wskazałem, że słyszę dziwny metaliczny dźwięk z okolic rozrządu. Jeden serwisant, drugi serwisant, mechanik jeden, drugi.... w Toyocie Chwaszczyno koło Gdyni nikt nic nie słyszy, więc jadę sprawdzić co na to Gdańsk. A w Gdańsku, pan mechanik mówi "Masz pan omamy słuchowe, bo ja nic nie słyszę. Panie, pięknie chodzi, nie doszukiwać się problemów, tylko cieszyć się jazdą" Zamknąl mi klapę od silnika przed nosem i poszedł. Przy okazji kolejnego przeglądu, trafiam do zupełnie nowego serwisanta, który ku mojemu zaskoczeniu usłyszał to samo co ja, i z przykrością informuje mnie, że musi zamówić dla mnie komplet części co potrwa jakieś kilka tygodni. Ale co to jest za usterka ? - pytam. Wie Pan, to kwestia łańcucha rozrządu, który ociera się o płozy i stąd ten hałas. Ale proszę się nie martwić, wiemy jak to zrobić, jest na to cała procedura naprawcza - odpowiada serwisant. Od kiedy jest Wam znana ta procedura ? - pytam. "Eeee, już może jakieś dwa lata, te silniki tak czasami mają, nie jest pan pierwszy." Naturalnie, byłem wdzięczny temu ostatniemu serwisantowi, który wreszcie nie wysłał mnie na księżyc, odzyskałem w końcu wiarę we własny słuch, ale tyle co mi Toyota krwi napsuła niestety nie zapomnę. Zupełnie odwrotna sytuacja miała miejsce w Nissanie, gdzie mój Qashqai miał znacznie więcej usterek, ale mimo to, nie mogę nie docenić postawy serwisu kiedy uznawali mi nawet rzeczy nie objęte gwarancją, bo stwierdzili, że takie usterki nie powinny mieć miejsca przy tak małym przebiegu. Jak się pewnie domyślacie, w przyszłości prędzej trafię z powrotem do Nissana niż do Toyoty (marne szanse nawet gdyby RAVka była ładna, a nie jest). Poza tym, że w Hondzie musiałem dolewać 0,5 litra oleju na 10000 km, to nic się nie działo, a wizyty w serwisie były dość .... nudne Taka sama błoga nuda, ale na wyższym poziomie kultury, miała miejsce w serwisie Mazdy. Byłbym zapomniał , w pewnym zakresie temperatur, na podszybiu CX-5 pojawiał się 'świerszcz', ale jak 'go' zgłosiłem, nikt mi nie powiedział że 'mam omamy słuchowe', tylko zaprosili na kawę do poczekalni zapewniając, że dadzą sobie z tym radę. No i dali Nie wspomniałem jeszcze o Subaru ? Okazję ocenić serwis Subaru będę miał już niedługo, bo kilka dni temu zgłosiłem im... świerszcza ( Może faktycznie mam coś nie tak z tym słuchem ? )
  2. Zawsze możesz okleić taśmą albo pociągnąć sprayem
  3. Blixten

    Co zamiast XV???

    Im więcej opinii tym bliżej prawdy, ale dla M. Wieruszewskiego Mazda CX-5 to auto ze stałym napędem na cztery koła Jego recenzje są dla mnie za bardzo ą i ę, a krytyczne komentarze często naiwne. Specyficzny styl i ton Pertyna mnie osobiście mniej drażni.
  4. Blixten

    Nowi rywale XV

    Pomimo swoich 'tłustych' plastykowych nadkoli, Mazda CX-30 wygląda całkiem obiecująco, ale można się spodziewać, że jej wnętrze będzie mniejsze od XV. (skoro CX-30 ma być ciut mniejsza od CX-5, a ta ma porównywalne wymiary wnętrza do XV)
  5. Blixten

    Co zamiast XV???

    Pomysł aby umieszczać na linii wzroku jest zasadniczo słuszny, tylko wykonanie często tandetne.... Podoba mi się nowe rozwiązanie w Mercedesie gdzie nawigacja i zegary tworzą spójną całość, wyświetlacz jest na połowę szerokości deski rozdzielczej... ... albo wyświetlanie najważniejszych informacji na samej szybie to w ogóle inna bajka
  6. Kolega @MaMis mi polecił Razem z przechowaniem zimówek zapłaciłem coś ponad 230 pln. Za staranność można zapłacić.
  7. Blixten

    Co zamiast XV???

    Przejeżdżałem wczoraj obok salonu Toyoty i wszedłem z ciekawości zobaczyć nową RAV4 . Miłości od pierwszej wejrzenia nie było, bo urodą nie zachwyca. Tak jak do kształtu z zewnątrz może i bym się z czasem nawet przyzwyczaił, tak we wnętrzu nie mogłem wytrzymać dłużej niż 2 minuty. Dziwna ergonomia, wielkie pokrętła kontrastują z maleńkimi przyciskami, ocean twardego plastyku, toporne, wręcz wulgarne kształty, pionowy tablet za którym nie przepadam. Jak wróciłem i usiadłem z powrotem we wnętrzu XV , to aż odetchnąłem z ulgą.
  8. Tym razem nie na temat opon zimowych, ale o zasadach rotacji opon przy kolejnym sezonie Wczoraj wymieniłem zimówki na letnie w nowym warsztacie, w którym pierwszy raz spotkałem się ze szkołą , wg której każda opona wraca w to samo miejsce co poprzedniego sezonu, inaczej niż dotąd metodą zamiany 'na krzyż' . Właściciel warsztatu uzasadniał, że ważniejsza jest przyczepność tylnej osi i dlatego na niej muszą znaleźć się lepsze opony - nie zużyte przez napęd przedniej osi. Twierdził dalej, że dopiero jak się zużyją opony przedniej osi, wtedy należy przełożyć na nią opony z tylnej osi, a na tylną oś dokupić nową parę, tak aby zachować lepszy stan na tylnej osi. Jak wspomniałem o napędzie 4x4 i rozkładzie 60:40, to usłyszałem kolejny argument, że opona która ułożyła się po jednej stronie, nie powinna być zamieniana na drugą stronę, i nie ma co patrzeć na równomierne zużycie tylko myśleć o bezpieczeństwie. W końcu właściciel warsztatu skierował moje wielkie zdziwione oczy na ścianę za autem, na której wisiał plakat Michelin'a z radą nr.3: "montuj nowe lub mniej zużyte opony na tył" Biorąc pod uwagę fakt, że moje letnie opony w ubiegłym sezonie przejechały i zużyły się niewiele, i w tym sezonie nie ma to aż takiego znaczenia, nie upierałem się dłużej i pozwoliłem zamontować opony w te same miejsca. Swoją drogą, warsztat z którego zacząłem korzystać zyskał moje zaufanie dzięki swojej staranności - jako dobry przykład : nie walą nie wiadomo jakiej ilości ciężarków, tylko obracają oponę na feldze, aż znajdą najmniejszą wartość niewyważenia. Niemniej jednak, ciekaw jestem Waszej opinii co sądzicie o tej szkole .... w przypadku naszych aut z napędem 4x4 ?
  9. może w Trójmieście ??
  10. Ten drugi wygrał we wszystkich możliwych niemieckich testach
  11. Zdaję sobie sprawę, że jestem klasycznym, nudnym przykładem mieszczucha znad morza, zakochanego w górach, i którego życiową pasją są narty. Nawet jeśli taki wyjazd na ferie zimowe trwa tylko kilka dni w roku, to lubię mieć poczucie większego bezpieczeństwa i jest to dla mnie priorytet, tymbardziej, że jadę z najbliższą rodziną. A co przez resztę roku, kiedy na drogach nie ma śniegu i lodu ? Czysta frajda z jazdy , której do tej pory nie zaznałem w innych suvach, crossoverach czy innych wynalazkach Do pełni szczęścia brakuje jedynie tego o czym piszesz - większej mocy. To co ma XV pod maską można umiejętnie wykorzystać, ale dla mnie to absolutne minimum mocy. Ubolewam, że Forester w wersji XT nie będzie dostępny, ale zobaczymy, czas pokaże, co będę miał w głowie za rok, dwa, kiedy przyjdzie czas sprzedać poczciwą Mazdę CX-5 ? P.S.: A propos serwisu - przeglądy wg mnie nie wychodzą wcale drogo, lub drożej niż w japońskich innych markach.
  12. Jak zwykle masz rację, Panie Nieomylny "wami", "cię", "ciebie" w języku polskim pisze się z dużej litery, ale Ty niestety mało wiesz o formach grzecznościowych Zastanów się może kiedyś - a może to z Tobą trudno dyskutować, skoro nie uznajesz odmiennych opinii niż Twoja własna - to taka dobra koleżeńska rada z mojej strony. Powyżej dałeś koncertowy przykład jak zaczynasz obrażać innych kiedy tracisz argumenty
  13. Słabą masz pamięć. Ile razy trzeba Ci powtarzać, że Skody i niemieckie marki omijam szerokim łukiem ?
  14. Nie było szans pomóc mu w pojedynkę, kiedy ten tańcował na lodzie, a podeszwy moich butów ledwo łapały przyczepność. Nie czytałeś ze zrozumieniem, wskaż mi miejsce gdzie napisałem, że się pośmiałem ?
  15. Ale się uśmiałem ! Dzięki
×
×
  • Create New...