Skocz do zawartości

hak64

Użytkownik
  • Zawartość

    450
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O hak64

  • Tytuł
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Płeć
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Żory
  • Auto
    inne

Ostatnie wizyty

390 wyświetleń profilu
  1. hak64

    cham na drodze

    Taki wniosek nie ma żadnego sensu. Porównanie ilości wypadków z ilością pojazdów na jednego mieszkańca, czy też z ludnością kraju, już tak - choć to również nie będzie miarodajne, biorąc pod uwagę, że w niektórych prowincjach motoryzacja jest równie rozpowszechniona, jak surfing nad Morskim Okiem.
  2. hak64

    AC i naprawa powypadkowa przy orzeczeniu szkody całkowitej

    Nie ma wpływu przy szkodach likwidowanych z AC. To Ty ubezpieczasz auto, a stawka jest adekwatna do jego wartości. Jeśli dokonałeś modyfikacji, to powinieneś to zgłosić i ustalić nową, wyższą stawkę ubezpieczenia. Ubezpieczyciel nie ma prawa dysponować Twoim mieniem. To Ty naprawiasz, lub sprzedajesz auto.
  3. hak64

    AC i naprawa powypadkowa przy orzeczeniu szkody całkowitej

    Brakuje jeszcze jednego wskaźnika - kalkulacja kosztów naprawy. Przypominam, że szkodę całkowitą można orzec w przypadku, gdy koszt naprawy przekracza wartość pojazdu, lub przekracza 70% wartości pojazdu przed szkodą (przy szkodach likwidowanych z AC). Zatem na jakiej podstawie ubezpieczyciel ocenił, że naprawa jest nieopłacalna? Żądaj kosztorysu naprawy!
  4. hak64

    AC i naprawa powypadkowa przy orzeczeniu szkody całkowitej

    Nie napisałeś co z poduchami? Jeśli wystrzeliły, to nie ma sensu naprawy.
  5. hak64

    AC i naprawa powypadkowa przy orzeczeniu szkody całkowitej

    Ubezpieczyciel ma prawo orzec szkodę całkowitą w sytuacji, gdy koszt naprawy przekracza 70% wartości pojazdu przed szkodą (dotyczy szkód z AC). Jeśli nie wykupiłeś opcji AC ze stałą wartością auta, to ubezpieczyciel określi tę wartość na dzień zaistnienia szkody. Dla jasności: ubezpieczyłeś auto na 50 tys zł, a szkoda nastąpiła po 11 miesiącach, to wartość pojazdu spadnie (nawet o 20%). Orzeczenie szkody całkowitej nie oznacza jednak braku możliwości naprawienia pojazdu. Ubezpieczyciel nie ma prawa decydować o Twoim mieniu, w związku z czym nie może zmusić cię do złomowania auta, czy jego sprzedaży w stanie uszkodzonym. Możesz naprawiać samochód, jednak koszt naprawy nie może przekroczyć wartości pojazdu przed szkodą. Jeśli więc naprawisz swoje auto z zastosowaniem części używanych, to być może koszt takiej operacji będzie mniejszy niż szacunkowa wartość auta i ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w kwocie pokrywającej 100% kosztu naprawy (ten koszt trzeba udokumentować). Pozostaje jeszcze kwestia zapisu w historii pojazdu. Niestety Twoje auto będzie miało adnotację o szkodzie całkowitej, a to może odstraszyć potencjalnych nabywców. Warto więc zrobić dokumentację fotograficzną samej szkody, oraz postępu i zakresu prac naprawczych, zachowując przy tym kopie faktur i rachunków.
  6. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Tu też nie ma co generalizować, bo ustępowanie idiotom może ich utwierdzać w przekonaniu o słuszności podjętych decyzji. Swoją drogą nie mam pojęcia, jakim cudem co niektórzy zdobyli prawo jazdy. Dzisiejszy przypadek z blondynką. Zaparkowałem na parkingu przy targowisku. Żona poszła zrobić zakupy, wraca siada do auta. Odpalam silnik, a tu przed maskę pakuje mi się miss blondi, rozgląda się wokół i stoi... Zapalam światła mijania, włączam lewy kierunkowskaz, a ona stoi... Mrugam długimi, ona stoi... Wysiadam z auta podchodzę i zanim zdążyłem się odezwać, słyszę "coś pan taki nerwowy, nie widzi pan, że czekam aż się zwolni jakieś miejsce"... Odpaliłem - właśnie ja chciałem zwolnić, tylko jakaś idiotka mnie blokuje...
  7. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Nie przypominam sobie. Twierdzenie, że jakiś tam przepis stanowi tak i tak, nie musi odzwierciedlać mojego własnego zdania. Wszak niebo pełne jest tych, którzy mieli rację i pierwszeństwo.
  8. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Nie bardzo Cię rozumiem. Podejrzewam nawet, że przedstawiony opis rozpali dyskusję z gatunku "co autor miał na myśli"? Co do drugiej części zdania, odpowiadam zgodnie z własnym przekonaniem, że nie jestem zwolennikiem teorii. Ta bowiem niejednokrotnie kłóci się nie tylko z praktyką, ale i zdrowym rozsądkiem. Ponadto nasze uregulowania prawne nie należą do przejrzystych, a przy tym są - nazwijmy to - "dyskretnie" rozrzucone po różnych aktach prawnych, co skutecznie skłania każdego prawie Kowalskiego, do korzystania z pomocy prawnika, w udowadnianiu winy Nowakowi. Zresztą nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę, że nawet podstawowy akt prawny, jakim jest konstytucja, pozwala na pewną dowolność interpretacji, a żargonie organów śledczych funkcjonuje powiedzenie "po wyjaśnieniu, obraz sprawy nieco się zaciemnił".
  9. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Zgodnie z przepisami prawa administracyjnego każde pismo urzędowe zostanie odesłane pod właściwy adres zgodnie z kompetencją terytorialną.
  10. hak64

    cham na drodze

    Fajnie jest tak ufać producentom, dziennikarzom, dealerom, ale nauczony aferą dieselgate, nieco inaczej widzę, to co malują. W artykule, mowa jest o testach pojazdów "które nie były specjalnie przygotowywane do prób", ale co stoi na przeszkodzie by na test podesłać najlepiej wypasiony model... Zresztą co tu dywagować? Cała dyskusja jest wynikiem tego wpisu: "Ogólnie jechanie z prędkością 140 km/h wymaga min. 140 m widoczności (gdy są dobre warunki na drodze)". A co jeśli z przeciwka też ktoś ciśnie 140? Roztrząsanie tego tematu i udowadnianie "na sucho", czyje wyliczenia są poprawne, nie ma większego sensu, jeśli brak podstawowych danych np. masy pojazdu. Równie dobrze można twierdzić, że naukowym dowodem na większą prędkość rozchodzenia się światła, od dźwięku jest fakt, że wszyscy wydają się być oświeceni - dopóki się nie odezwą...
  11. hak64

    cham na drodze

    Jak weźmiesz idealne parametry nawierzchni drogi, opon, kierowcy i bolid formuły 1, to może uzyskasz taki wynik, choć biorąc pod uwagę Twoje 34 m przebyte w 1 sekundę, przy prędkości 140, to nabieram wątpliwości w poprawność Twoich obliczeń. (droga = prędkość x czas).
  12. hak64

    cham na drodze

    Podałeś zbyt optymistyczne dane. Przy tej prędkości sama droga hamowania jest dłuższa, a musisz jeszcze uwzględnić czas reakcji i czas kasowania luzu w układzie hamulcowym ( w sumie około 1 s. a to daje ~ kolejne 40 m.)
  13. hak64

    cham na drodze

    Tak, czy siak, zasłużył na "pochwałę". Wyraźnie widać, że w kluczowym momencie przyspiesza uniemożliwiając temu czerwonemu bezpieczne zakończenie wyprzedzania. A czy siedział mu ktoś na zderzaku, to już kwestia ewentualnych okoliczności łagodzących, choć i o nie trudno biorąc pod uwagę, że swoim manewrem naraził kogoś na "czołówkę", podczas gdy jemu groził co najwyżej "klaps" w zadek.
  14. hak64

    cham na drodze

    Jak dostanie regres do zapłaty za szkody, to nauczy się myśleć...
  15. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Odpowiedź na powyższe problemy jest nawet na tej stronie: Każdy szanujący się policjant wolałby siedzieć przy biurku popijając kawkę i wyjeżdżać tylko do obsługi zdarzeń, ale bez "wyrobienia normy mandatowej" nie dostanie premii, lub co gorsze, zaproponują mu stanowisko profosa w PDOZ, gdzie będzie się użerał z nigdy nietrzeźwiejącymi żulami, zapchlonymi smakoszami śmietnikowymi, bądź też słuchał opowieści damskich bokserów o postępującej dyskryminacji mężczyzn. Pozostaje jeszcze kwestia - jak to określiłeś - "łatwej kasy". To nie kasa jest czynnikiem mającym wpływ na ilość podejmowanych kontroli. Liczy się ilość nałożonych mandatów (w sztukach, nie w złotówkach). Dla policyjnych statystyk istotny jest bowiem spadek lub wzrost ilości popełnionych wykroczeń. Nie wiem czy po prostu, czy po krzywu, ale masz prawo jeździć zgodnie z przepisami i unikać kastracji...
×