Skocz do zawartości

hak64

Użytkownik
  • Zawartość

    540
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O hak64

  • Tytuł
    ..:: Profi ::..

Profile Information

  • Płeć
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Żory
  • Auto
    inne

Ostatnie wizyty

485 wyświetleń profilu
  1. hak64

    cham na drodze

    No tak, to bardzo istotne. Nie pamiętam. Wybierz sobie z tych co były w użyciu: Polonez, Astra, Passat, Vento.
  2. hak64

    cham na drodze

    Nie wiem, czy już tego nie pisałem, ale... Około 20 lat wstecz. Jadę oznakowanym radiowozem (kierowca) dojeżdżam do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Pali się czerwone. W poprzedzającym nas maluchu otwierają się drzwi pasażera i siedząca w nim kobieta usiłuje wysiąść. Auto rusza na czerwonym, a kobieta wlecze nogi po asfalcie. Ruszam włączając sygnały. Doganiam malucha, zrównuję się z nim, a kolega wystawiając latarkę (popularna marchewa) daje sygnał do zatrzymania. Kierowca malucha odbija w lewo usiłując zrzucić nas do rowu. Hamuję, ponownie doganiam i ponownie próbujemy zatrzymać auto. Gości drugi raz usiłuje nas zepchnąć. Mówię do kumpla, weź mossberga i wywal w szybę bąkiem (guma). Podjeżdżam kolejny raz , a kumpel strzela w tylną szybę z przyłożenia. Szyba poszła. Gościu hamuje i zatrzymuje auto. W środku siedzi przerażona i również pijana żona, a na tylnym siedzeniu leży... roczne dziecko!!!
  3. hak64

    cham na drodze

    Jak mniemam, ta prawie naukowa argumentacja, jest zapewne efektem wnikliwej analizy jakiegoś studium kontemplacji. Dodam więc, że podobna analiza wskazuje na słuszność tezy, że jeśli wskutek przyłożenia "z dyńki" w inną "dyńkę", do uszu dociera jakiś dudniący dźwięk, to oznacza iż niekoniecznie tamta "dyńka" jest pusta...
  4. hak64

    cham na drodze

    Pomysł genialny, aczkolwiek emocje często uniemożliwiają właściwe wykorzystanie inteligencji...
  5. hak64

    cham na drodze

    No jakby to ująć? Chyba zbyt dowolnie interpretujesz czytany tekst. Dako wszak napisał Jak wszystkim zapewne wiadomo, kolana są bardzo wrażliwe na działanie gazu... Dako, fajnie że przytoczyłeś parę ciekawostek z orzecznictwa, ale u nas nie obowiązuje prawo precedensu, zatem każdy przypadek rozpatrywany jest z osobna, a co za tym idzie, zarówno interpretacja zdarzenia, jak i wyrok może być zupełnie inny.
  6. hak64

    cham na drodze

    A jak wysiada z auta, podchodzi z chęcią zapytania, czy czasem nie zapomniałeś okularów w domu, albo instrukcji korzystania z mózgu... Lepiej tego ująć nie można...
  7. hak64

    cham na drodze

    Każdemu przysługuje prawo do obrony. Problem w tym, co napiszę dalej. Niestety dość dobrze poznałem życie, kombinatorów, bandziorów, tudzież wychowanych bezstresowo osobników, uzurpujących sobie prawo do własnej interpretacji prawa. Osobnik, który ma w głębokim poważaniu przepisy prawa, zwykle tak samo postrzega kary przewidziane przez owe przepisy. Jest przekonany, że jego nie dotyczą. Robi więc wszystko, by uniknąć odpowiedzialności za swój czyn. Zwykle tworzy własną wizję przebiegu zdarzenia, jeśli to nie daje rezultatu, przeciąga postępowanie, a to składając coraz to nowe wnioski dowodowe, a to nie stawia się na wezwania i rozprawy przedstawiając L-4, wnosi o zmianę składu sędziowskiego, a w skrajnych przypadkach załatwia papiery potwierdzające niepoczytalność, lub chorobę uniemożliwiającą pobyt w zakładzie zamkniętym. To my błędnie sądzimy, że zasady życia społecznego dotyczą wszystkich i wszyscy powinni je respektować. Tymczasem twórcy tych przepisów (kłaniam się panom wyżerającym siano ze stajni na Wiejskiej), zawsze zostawiają jakieś furtki, przewidują wyjątki i co najważniejsze immunitety.
  8. hak64

    cham na drodze

    Przypominam sobie temat z końca lat 90 tych. Gościu Trabantem combi z silnikiem vw, wjeżdża na skrzyżowanie na ewidentnie czerwonym. Zatrzymuję, bo przy okazji wymusił i proponuję mandacik 500 zł (max). Po analizie dowodu osobistego (książeczkowy), stwierdzam, że to ojciec szóstki dzieci. obniżam więc mandat do 200 zł. Gościu po kilku godzinach zjawia się na komendzie z pretensjami, że policjant dyktuje kwoty mandatu wedle własnego "widzimisię" i żąda rozmowy z naczelnikiem. Będąc zastępcą owego naczelnika przyjąłem pana i wyjaśniłem, że wysokość mandatu jest uzależniona nie tylko od wagi czynu, ale także od stanu majątkowego jego sprawcy. Gościu poszedł wyżej, gdzie usłyszał to samo, ale ja po jego wizycie usłyszałem głos "z góry" i bądź tu dobry dla społeczeństwa...
  9. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Może faktycznie odpocznij trochę od komentowania. Kto przy zdrowych zmysłach będzie ryzykował wyrok w sprawie karnej (groźba karalna i nakłanianie do zmiany zeznań jest przestępstwem), za czyn będący wykroczeniem, gdzie co najwyżej grozi grzywna? Inna rzecz, że wtedy zgłaszający będzie odpowiadał za fałszywe zawiadomienie, bądź oskarżenie. Większym zmartwieniem jest fakt, że dowody winy może dostarczać złośliwy sąsiad, który zrobi fotkę auta stojącego na miejscu dla inwalidy w sytuacji, gdy cały postój trwał minutę, bo właściciel zapomniał telefonu.
  10. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Nie, bo obowiązuje także inny termin. Przedawnienie karalności czynu będącego wykroczeniem następuje po trzech latach (kiedyś było po dwóch).
  11. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Policja od dawna ma obowiązek reagowania na zgłoszenia obywateli (w tym na dostarczone dowody w postaci zdjęć i filmów). Do tej pory jednak trzeba było sporządzać wniosek o ukaranie sprawcy w sądzie, to zaś wiązało się z koniecznością osobistego stawiennictwa zarówno sprawcy, jak i zgłaszającego (choć czasem nie jednocześnie). Nie można było karać mandatem, bo kpow nie dopuszczał takiej możliwości. Co prawda teraz mandat można nałożyć, ale sprawcy pozostaje prawo odmowy przyjęcia mandatu i sprawa (jak dawniej) trafi do sądu. Niemniej jakoś nie wyobrażam sobie "chętnych" na wątpliwą przyjemność uczestniczenia w rozprawie, stratę czasu i nerwów. No chyba, że koniecznie chce się poznać z autorem nagrania (zgłaszający także jest wzywany na rozprawę). Warto też dodać, że owe 60 dni liczy się od dnia ustalenia sprawcy, a nie od zaistnienia zdarzenia.
  12. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Od kilku dni obowiązuje znowelizowany kodeks wykroczeń. Zmiany są w zasadzie kosmetyczne, ale jeśli chodzi o karanie kierowców, to już nie jest tak różowo. Najważniejsza jest zmiana art. 97 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Obecnie brzmi on : "w postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy: 1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia, 2) (uchylony) 3) stwierdzi popełnienie wykroczenia, w szczególności za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu – w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 60 dni od dnia ustalenia sprawcy wykroczenia". Nowelizacja wydłuża zatem możliwość karania mandatem do 60 dni (było do 30, a w przypadku fotoradarów 180 dni), ale nie to jest najistotniejsze. Wprowadzono bowiem zwrot "za pomocą urządzenia rejestrującego" , tym samym ustawodawca dopuścił możliwość wystawiania mandatów w oparciu o dowody (zdjęcia/filmy) zarejestrowane przez "urządzenia rejestrujące" należące do obywateli – telefony, aparaty cyfrowe, czy popularne rejestratory jazdy.
  13. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Uciekło Ci "nie" ? No właśnie nie jest. Który to już raz: "Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości." "Jakby cokolwiek mogło zmienić wyrażoną w przepisach definicję wyprzedzania i co za tym idzie wymagane przez przepisy zachowanie wyprzedzanego." Tu się muszę z Tobą zgodzić. Na definicję wyprzedzania nie ma żadnego wpływu, ale na wytworzenie zagrożenia, o którym mówimy i owszem...
  14. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Może przeczytaj najpierw coś na temat praw fizyki towarzyszących ruchowi pojazdów. Potem możesz się wypowiadać. Proponuję zacząć od czasu reakcji kierującego, czasu potrzebnego na zadziałanie układu hamulcowego, wreszcie drogi hamowania. Przy znacznych różnicach prędkości (rzędu 50 km/h) zdążysz pokonać blisko 30 m zanim zrównasz się prędkością z wyprzedzanym, a to dopiero pozwala na bezpieczny powrót na prawy pas ruchu. To była odpowiedź na post RoadRunner "Jedyna sensowna interpretacja to taka jaką podał @Jaca68 , tzn. samochód wyprzedzający nie ma możliwości bezkolizyjnego powrotu na prawy pas. I to ma sens bo jeśli w takim momencie wyprzedzany przyspieszy to stwarza zagrożenie bo wyprzedzający ma utrudniony powrót na prawy pas". Zatem wykazałem, że zarówno przed wyprzedzaniem, jak i po nim, wyprzedzany przyspieszając powoduje zagrożenie. Dla odmiany proponuję lekturę tego materiału: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-uderzysz-w-pieszego-zanim-zdazysz-nacisnac-pedal-hamulca,nId,2716169?fbclid=IwAR2o5ALNt4b4ipya5B32bQQbNMC_uGTyyCwgRHid6eHNGetyi
  15. hak64

    Przepisy ruchu drogowego.

    Zatem jeśli przyspieszy 5 m wcześniej (przed dojechaniem do zderzaka), albo później (kiedy wyprzedzający chce wrócić na prawy pas ruchu), to nie stworzy zagrożenia? Gratuluję! Dlaczego na przejściu? Sam napisałeś, że do przejścia zostało 20 m. Fakt że rozpocząłeś manewr kilkadziesiąt m wcześniej nie znaczy, że go zakończyłeś, zatem czyn nie został dokonany (nie ma wykroczenia). Widząc że zbliżam się do przejścia dla pieszych, powstrzymuję się od wyprzedzania i będę go kontynuował za przejściem. Tu dałeś dobry przykład bo mamy do czynienia z jezdnią o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku. Gdyby było inaczej, wyprzedzający powinien powstrzymać się od wyprzedzania, zjechać na prawy pas i ponowić próbę za przejściem. Proszę zauważyć, że bezpiecznie wykonany manewr wyprzedzania, wymaga odpowiednio wcześniejszej zmiany pasa ruchu na lewy (im większa różnica prędkości tym więcej miejsca wymaga zmiana pasa ruchu). To samo dotyczy zakończenia manewru. Nie można po zakończyć wyprzedzania, pakując się wyprzedzanemu bezpośrednio przed zderzak. Weźcie proszę po wzgląd, że po drogach poruszają się także ciężarówki, które także się wyprzedzają. W przypadku niewielkich różnic prędkości, to samo przejeżdżanie obok może odbywać się na odcinku kilometra, natomiast cały manewr (zjazd na lewy pas i powrót na prawy), na odcinku dwu, trzykrotnie dłuższym.
×