Jump to content

hak64

Użytkownik
  • Content Count

    912
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

hak64 last won the day on November 8 2019

hak64 had the most liked content!

Community Reputation

1621 Wspaniały

1 Follower

About hak64

  • Rank
    ..:: Profi ::..

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Żory
  • Auto
    inne

Recent Profile Visitors

1115 profile views
  1. Nadal nikt nie zauważył oczywistego błędu w tym: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-ty-cofasz-on-wlacza-sie-do-ruchu-kto-ma-pierwszenstwo,nId,2727656
  2. Jeśli uważasz, że policjant, czy sąd ma nakładać kary zgodnie ze swoim sumieniem, czy ludzkim odruchem, to noże przepisy prawa należy zamienić na dziesięć przykazań i prawo kanoniczne... Tak, gdyby się zatrzymała, to on by najechał na stojącą na drodze przeszkodę. Oczywiście ważne jest spełnienie warunku wystarczającej odległości do zatrzymania pojazdu.
  3. Kolego, chamów i cwaniaków na drodze nie brakuje i niestety trzeba to także uwzględnić wykonując jakikolwiek manewr na drodze. W tym wątku były już poruszane kwestie braku działania, czy wręcz celowego doprowadzenia do kolizji. Miałem nawet okazję poznać pana, który stwierdził, że od ładnych paru lat sprzedanie starego auta za godziwe pieniądze graniczy z cudem, dlatego wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję, by auto rozbić i zgarnąć odszkodowanie z OC sprawcy. Ów pan praktykuje jazdę w kółko po zewnętrznych pasach rond i - jak twierdzi - w najgorszym przypadku na okazję czeka kilka godzin.
  4. Przeczytałem to: https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-ty-cofasz-on-wlacza-sie-do-ruchu-kto-ma-pierwszenstwo,nId,2727656 Mocno zdegustowany postanowiłem zadać pytanie dociekliwym. Czy tylko ja dostrzegam tam błędy (nie chodzi mi o ortografię, czy składnię) nadmiernej nonszalancji w interpretowaniu przepisów? Miłej lektury.
  5. Nawet pięć pasów ruchu nie pomoże, jeśli nie zwiększy się przepustowości na bramkach.
  6. Można i tak; Policjant pyta blondynkę dlaczego jedzie na wstecznym? - Bo jadę na zakupy i zaraz będę wracać...
  7. Jechałem ostatnio z Żor do Pyrzowic na lotnisko (jako pasażer auta). Pan kierownik busa (stąd wniosek, że to zawodowy kierowca), pomyka sobie środkowym pasem nie przekraczając 120 km/h (bo powyżej za dużo pali), a swoich pasażerów "uszczęśliwia" monologiem epitetów kierowanych do innych kierowców ("Czego trąbisz kretynie? Masz jeszcze dwa wolne pasy! ", "Tymi długimi, to sobie w kibelku zaświeć, żebyś do dziury trafił..." itp.). Najciekawsze jest jednak to, że facet częściej zaglądał w lusterko wsteczne (wewnętrzne), niż w przednią szybę. Facet był nawet uprzejmy przestawić obiektyw swojej kam
  8. Kiedyś to były auta... ech... aż łezka w oku... Ale co się dziwić. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie żony z dnia ślubu...
  9. No nie. Kolega zdaje się nie dostrzegać subtelnych różnic w kwestiach kultury drogowej . Inaczej odbierany jest prymitywny i niedouczony burak, wymuszający pierwszeństwo w nadgryzionym zębem czasu golfie III, a inaczej cham, zmuszający swoje Audi S6 , czy BMW M5 do wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Pójdę nawet dalej i rozwinę tezę, że to właśnie stan posiadania wymusza określone zachowania (w tym i drogowe). Przecież taki nowobogacki, trzymając ręce na kierownicy Bentleya, nie będzie się wlókł za jakąś corsą, czy matizem, bo reszta społeczeństwa gotowa jest pomyśleć, że go nie stać na mandaty
  10. Nie powinno być problemu z ustaleniem sprawcy, ale z likwidacją szkody już niekoniecznie. Ucieczka z miejsca zdarzenia daje ubezpieczycielowi możliwość skorzystania z prawa do odmowy przyjęcia odpowiedzialności za szkodę. Znaczy, nieśmiało zasugerują, że powinien to zrobić sprawca z własnej kieszeni. Możliwe, że trzeba będzie ubezpieczycielowi przypomnieć, iż naprawienie szkody jest ich obowiązkiem i co najwyżej mogą skorzystać z prawa do regresu na sprawcę. Kolejną niespodzianką może być wycena szkody metodą uproszczoną (bez obecności rzeczoznawcy, na podstawie zdjęć uszkodzeń nadesłanych prz
  11. W każdej teorii można doszukać się nieścisłości, ale praw fizyki się nie zmieni... Gdyby jednak użyć argumentu: Jadąc 50 km/h uderzenie w pieszego zwykle kończy się jego zgonem, ale przy dwukrotnie większej prędkości, ów uderzony pieszy przelatuje ponad dachem auta i ląduje wygodnie na asfalcie. Co prawda zespół chirurgów ma zapewnione zajęcie na dłuższy czas, ale pacjent żyje. To samo tyczy się walnięcia w drzewo. Przy 90 km/h auto zatrzymuje się w miejscu, przeciążenie robi swoje z kręgosłupem i organami wewnętrznymi kierowcy i lekarze zwykle już nie mają pola do popisu. Gdyby jednak w to dr
  12. Dobrze ci się wydawało, zauważ jednak, że wymiar sprawiedliwości nie może kierować się intuicją, czy zdrowym rozsądkiem, a literą prawa. To zaś przewiduje specjalne "przywileje" dla oskarżonego. Mówię tu o prawie do odmowy składania zeznań, czy wręcz mówienia nieprawdy i tworzenia własnej wizji zdarzenia. Takiego prawa nie mają świadkowie, a pokrzywdzony jest bądź co bądź świadkiem, choć może występować także w charakterze oskarżyciela posiłkowego (z konsumpcją nie ma to nic wspólnego). Jest jeszcze zasada domniemania niewinności, która "łopatologicznie rzecz ujmując" uniemożliwia uznania win
  13. Coś wybiórczo czytasz i interpretujesz ten wątek, bo napisałeś: " Można by wprowadzić znaki z ograniczeniami zmiennymi w zależności od warunków na drodze" przy czym nadal była mowa o tabliczkach do znaków. Ja zaś napisałem to: "Sensowne może być tylko zmienne sterowanie limitami prędkości na drogach wyposażonych w wyświetlacze cyfrowe" (post z poniedziałku 16:08).
  14. Dysponując tak "szczegółowymi" danymi, jak te udostępnione opinii publicznej, trudno podejrzewać, że młodzieniec miał świadomość, iż ma do czynienia z kolumną... Co do tabliczek już się wypowiadałem. Nie widzę sensu, chyba, że chodzi o znaki z wyświetlaczem cyfrowym.
  15. Ze 100 razy było wałkowane. Dziwnym zbiegiem okoliczności znikają dowody wskazujące na winę wyprzedzającego, ale w tym konkretnym przypadku skręcający młodzian też zawinił. Przepuścił jeden radiowóz zjeżdżając do prawej krawędzi jezdni, po czym nie upewnił się czy nie jedzie następny i rozpoczął manewr skrętu. Tu przypomnę, że należy go (skręt w lewo) wykonać uprzednio zjeżdżając do osi jezdni.
×
×
  • Create New...