Jump to content

hak64

Użytkownik
  • Content Count

    628
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About hak64

  • Rank
    ..:: Profi ::..

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Żory
  • Auto
    inne

Recent Profile Visitors

562 profile views
  1. Nie. To nie jest zbyt szczęśliwe rozwiązanie. czym innym jest bowiem samo wytworzenie zagrożenia na drodze, a czym innym jazda z prędkością uniemożliwiającą podjecie skutecznego manewru obronnego, a w skrajnych przypadkach nawet uniemożliwiającą panowanie nad pojazdem. Ten filmik jest fatalnej jakości, mimo to jednak wydaje mi się, że motocyklista pojawił się na skrzyżowaniu jadąc na jednym kole (w pierwszych kadrach przód motocykla opada /choć może też to być efektem gwałtownego hamowania/). Niemniej samo zagrożenie wytworzył kierujący Volvo i tu na jego obronę można użyć argumentu, że motocyklista - świecąc w niebo - podczas jazdy na jednym kole, był praktycznie niewidoczny, a i sam motocyklista podziwia widoki na niebie . Co więcej ocena odległości i prędkości jest w tym przypadku także utrudniona, bo łatwiej ocenić te parametry obserwując dwa zbliżające się (rosnące w oczach) światła samochodu, niż jedno motocykla. Tu mamy do czynienia z kompletnym brakiem wyobraźni motocyklisty.
  2. Możesz nawet pooglądać. Proponuję program "katastrofa w przestworzach" na kanałach Discovery.
  3. Żeby ubezpieczycielowi wybić argument z ręki, napisz im maila, że konieczna jest także wycena uszkodzeń rowerów i bagażnika dachowego. Ewentualnie prześlij im zdjęcia wraz z opisem uszkodzeń.
  4. Kolego, wszyscy poszkodowani powinni zostać przebadani przez lekarza. To bardzo duże przeciążenia powodują urazy kręgosłupa w odcinku szyjnym. Nawet naderwane mięśnie, czy więzadła, skutkują długotrwałymi dolegliwościami bólowymi, nie mówiąc o ewentualnych późniejszych (po latach) następstwach urazów. Zgłaszając szkodę w pojeździe powinieneś więc zgłosić także szkodę osobową (wszyscy uczestnicy). Ja sam za podobne obrażenia (uraz kręgosłupa szyjnego i stawu skokowego) dostałem ponad 5 tys zł. Do wysokości odszkodowania za szkodę osobową wlicza się nie tylko koszt leczenia i rehabilitacji, ale także dojazdy do placówek medycznych, utracone dochody (na chorobowym nie dostaniesz pełnej pensji), czy brak możliwości realizacji planów (wyjazd na urlop, szkolenia, kursy). Dodatkowo uzyskasz także rekompensatę za utracone mienie (rowery, bagaż, odzież, telefon, okulary, itp) Co do samochodu, to z pewnością orzekną szkodę całkowitą, więc wypłacone odszkodowanie stanowić będzie różnicę pomiędzy wartością auta przed szkodą i po niej (tu nie należy spodziewać się cudów i będzie to kwota raczej symboliczna). Można co prawda próbować podnieść wartość pojazdu przed szkodą, ale wymaga to udokumentowania nakładów poniesionych na doposażenie auta, tuning lub wymianę całych podzespołów (bieżące naprawy nie są brane pod uwagę). W przedmiotowej materii chętnie podzielę się wiedzą i doświadczeniem. Powodzenia.
  5. Ja na szczęście nie muszę się jeszcze malować, choć to zapewne moja subiektywna opinia
  6. Może to niezrozumiałe dla niektórych, ale podzielam zdanie sędziego z cytowanego wyroku. Stojąc przed szlabanami , na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, czy w korku jestem uczestnikiem ruchu. Zjeżdżając na pobocze i odbierając telefon nie popełniam wykroczenia, bo pomimo faktu, że pobocze jest częścią drogi, to dopiero wjazd na jezdnię jest włączeniem się do ruchu.
  7. Od sądzenia są sędziowie. „Zatrzymanie samochodu w oczekiwaniu na zmianę świateł nie uprawnia do korzystania z telefonu komórkowego, gdyż pojazd jest wtedy również w ruchu w rozumieniu ustawy Prawo o ruchu drogowym. Wprowadzony w art. 45 ust. 2 pkt. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym zakaz korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku ma znaczenie szerokie i dotyczy każdego działania powodującego konieczność zajęcia uwagi informacjami zawartymi również na pulpicie tego telefonu” (Sygn. akt: Sygn. akt IX W 2272/15) Sędzia więc uznał, że zatrzymanie w oczekiwaniu na zmianę świateł nie powoduje, że pojazd jest wyłączony z ruchu. Tym samym uwaga kierowcy musi być skupiona na drodze.
  8. Zwrócić się do zarządcy drogi z zapytaniem, czy właściciele posesji przy tej drodze wystąpili z wnioskiem o ustawienie tych znaków. Jeśli znaki postawiono legalnie, to złożyć wniosek o dodatkowe oznakowanie znakami "strefa ruchu", lub "strefa zamieszkania". Wtedy będzie możliwość "rozgrzeszania" niepokornych.
  9. Czyli jeśli zatrzymanie pojazdu nie wynika z warunków lub przepisów prd. Oczekiwanie na zmianę świateł, czy stanie w korku tego wymogu nie spełnia.
  10. I to jest istota problemu. Jeśli kierujący nie trzyma telefonu (mikrofonu) w ręce, to jest to dozwolone, a czy niebezpieczne - jak wszystko co rozprasza uwagę kierowcy.
  11. W momencie gdy nagrywający dogonił taksówkę od skrzyżowania dzieliło ich około 50m. Taksówka utrzymywała dystans kilkunastu m za autobusem i choć w kamerce tego nie widać (ta pokazuje tylko obraz przed pojazdem), to nie sądzę, by taksówka mogła znaleźć się za pojazdem nagrywającego. Była z boku po prawej i nawet ewentualny zarzut wyprzedzania z niewłaściwej strony, byłby niemożliwy do udowodnienia. Ja nie twierdzę, że jest to poprawne, bo nie jest. Ale jak już wcześniej wspomniałem zdarzenia drogowe rozpatruje się w kilku aspektach: - czy i jakie wykroczenia popełnili uczestnicy zdarzenia, - kto wytworzył zagrożenie, - czy kierujący mieli możliwość jego uniknięcia. Jeśli w tych trzech kategoriach otrzymamy odpowiedź negatywną, to możemy mówić o braku winy danego uczestnika.
  12. Nie wiem nad czy debatujesz, ale zauważ, że oba pojazdy zmieniają kierunek jazdy, po czym mają do dyspozycji tylko jeden pas ruchu. Przecież ta taksówka była na drodze, poruszała się za autobusem. Na filmiku jest widoczna kilkadziesiąt m przed skrzyżowaniem. To autor filmiku przyspieszył bo na swoim pasie miał pusto. Na skrzyżowaniu musiał zwolnić, bo nie zmieściłby się z autobusem a taksówkarz jadący za nim (za autobusem) wykorzystał ten moment.
  13. Problem jednak istnieje. Załóżmy, że pojazd po prawej dojechał do skrzyżowania jako pierwszy i z włączonym lewym kierunkowskazem oczekuje na możliwość wjazdu na drogę z pierwszeństwem. Czy w takiej sytuacji kierujący pojazdem ustawiając się przy lewej krawędzi jezdni ma prawo do bezwzględnego egzekwowania swojego pierwszeństwa? Wątpliwego zresztą, bo opartego jedynie na założeniu, że ten z prawej wykonuje manewr skrętu niepoprawnie z prawego pasa. Oba pojazdy wjeżdżają na skrzyżowanie poruszając się po swoich (choć niewyznaczonych) pasach ruchu. W końcowej fazie manewru okazuje się że pas ruchu na drodze z pierwszeństwem jest zbyt wąski, by zmieściły się dwa pojazdy poruszające się równolegle. Czy w tej sytuacji ważniejsza staje się zasada Art 22 pkt 2. 2) Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo. Czy też zawarta w tym samym artykule pkt 4 zasada: Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. Wrzućmy zatem drugi obrazek, w którym pojazd po prawej ciągnie długą przyczepkę. W takim przypadku skręt w lewo z prawego pasa jest dopuszczalny. Tym samym hipotetyczne pierwszeństwo kierującego wykonującego manewr skrętu z lewego pasa, przestaje nawet być hipotetyczne.
  14. Jeśli na skrzyżowaniu są linie prowadzące, to każdy trzyma się swojego pasa. Jest to logiczne, bo przecinając czyjś pas ruchu musimy stosować się do zasady określonej w art 22 pkt 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. Nawet w sytuacji gdy nie ma linii prowadzących, ale szerokość jezdni pozwala na poruszanie w tym samym kierunku, dwóch pojazdów obok siebie, możemy mówić że istnieją oddzielne pasy ruchu i kierujący są obowiązani stosować się do cytowanej powyżej zasady. Problem pojawia się gdy skręt wykonujemy z drogi o dwóch pasach ruchu, w drogę, gdzie pas jest tylko jeden (jak na szkicu kolegi ipsx82).
  15. Tak. Jest lepiej wyjaśnione. Proszę o wysłuchanie i analizę jego wypowiedzi od 5 m 42 s do 5 m 50 s Jeśli jednak komuś to sprawia trudność, spieszę z wyjaśnieniem. Reguła prawej ręki obowiązuje w sytuacji, gdy jeden z pasów zanika.
×
×
  • Create New...