hak64

Użytkownik
  • Zawartość

    332
  • Rejestracja

  • Ostatnio

1 obserwujący

O hak64

  • Ranga
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Płeć
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Żory
  • Auto
    inne

Ostatnio na profilu byli

150 wyświetleń profilu
  1. To przykład ekstremalnego braku wyobraźni u pieszej. Oglądając takie scenki trudno nie odnieść wrażenia, że i piesi powinni zdawać egazmin ze znajomości przepisów. Ten z logicznego myślenia także by się przydał, ale natura zwykle sama "reguluje" braki w przedmiotowym zakresie (tu dała tylko kolejną szansę)...
  2. A słyszałeś może o przypadku, by policjant dostał radiowóz w dzierżawę? Ja mówię o jeździe swoim prywatnym wozem, na którym nie ma pasków, błysków, ani białej czapki wiszącej na lusterku wewnętrznym.. Masz ciasne wyobrażenie o problemach. Bo moim zdaniem o wiele większym problemem byłoby potrącenie kogoś przebiegającego przez jezdnię (nawet w sytuacji, gdy wpakuje się taki bezpośrednio przed maskę). Użycie w opinii do wypadku zwrotu "jazda z prędkością uniemożliwiającą podjęcie skutecznego manewru obronnego (hamowanie, ominięcie)" daje w takiej sytuacji gwarancję utraty nie tylko prawa jazdy, ale także możliwości spania we własnym łóżku. Przemyśl temat, bo nikomu nie życzę wątpliwej przyjemności spotkań z rodziną na podstawie wydanej przez prokuratora "zgody na widzenie".
  3. Gdyby nie fakt, że mam spory bagaż życiowy to bym się uśmiał. Po pierwsze 10 km/h dla mnie nie robi wielkiej różnicy. Po drugie, miśki z suszarkami zwykle ustawiają tolerancję urządzenia (na ogół 20 km/h więcej niż dopuszczalna), żeby nie tamować ruchu i wyłapywać tych, którym spieszy się bardziej. Po trzecie, prawko się traci po przekroczeniu o więcej niż 50 km/h prędkości dopuszczalnej. Moim zdaniem, trzeba mieć iście ułańską fantazję i wyjątkowo ciasne gacie, by przekraczać ten limit. Po czwarte, nawet w sytuacji gdy tych punkcików trochę się uzbierało wcześniej i teraz każdy następny boli, dla mnie nie ma tłumaczenia - naucz się jeździć zgodnie z przepisami, a pozbędziesz się problemu. Jeżdżę całkiem sporo, a przez okres blisko 40 lat posiadania prawa jazdy nie przekroczyłem rocznego limitu punktów. Ktoś może zarzucić, że swój swojemu itd, ale w tym okresie na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy mnie zatrzymano do kontroli ( a to już o czymś świadczy)..
  4. Jeśli jest oznakowane znakiem A-6d, lub A-6e (wlot ulicy jednokierunkowej), to zgodnie z przepisem ustawy prd jak i rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych "Jeżeli zakaz wyrażony przez znaki B-25, B-26, B-29, B-33, B-35, B-36, B-37 i B-38 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczajàcym koniec zakazu, to obowiązujeon do najbliższego skrzyżowania..."
  5. Ten obrazek nie oddaje istoty problemu, bo po obejrzeniu zdjęcia z satelity wychodzi, że jest Marymoncka jest dwujezdniową drogą (jeden pas w budowie). Dlatego pojazdy jadące z przeciwnego kierunku ruchu tylko czasowo poruszają się prawą jezdnią w kierunku mostu. To ograniczenie prędkości jest zatem słuszne bo kontynuacja jazdy lewym pasem (zjeżdżając z mostu) groziłaby wyskoczeniem na czołówkę. Brak znaku z tamtej strony w zasadzie niczego nie zmienia 10 km/h różnicy (zresztą tylko w porze nocnej) nie stanowi większego problemu.
  6. Głupotą jest twierdzenie, że konstrukcja tych skrzyżowań jest różna, one są takie same. To drugie jest za to wadliwie oznakowane (niezgodnie z rozporządzeniem), bo nowe przepisy mówią: "stosując sygnalizację na skrzyżowaniu, należy objąć nią wszystkie grupy uczestników i wszystkie strumienie ruchu. Nie dopuszcza się pozostawiania jakiegokolwiek wlotu, pasa lub strumienia ruchu w obszarze skrzyżowania bez sygnalizacji". Problem w tym, że rozporządzenie jest aktem prawnym niższej rangi niż ustawa, a skoro tak to należy stosować się do przepisu ustawy. Art 5.1 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu. Gdy ruch jest kierowany sygnałami świetlnymi, nie mają zastosowania znaki wskazujące pierwszeństwo przejazdu, Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo. 3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.
  7. Popełnił gafę, bo nie przyznał się do człowieczeństwa. Ja zwykle na taki tekst odpowiadałem; - "Twierdzi Pan, że nie jestem?"
  8. To ja się wam do czegoś przyznam. Jeżdżąc na studia (zaoczne) musiałem trochę pogonić bo połowę drogi jechałem we mgle, no i Scorpio 2,9 z napędem na 4 łapy pogoniłem 180 przy ograniczeniu do 50 (rejon zjazdu na Bełchatów z drogi Katowice -Łódź. Stali za skrzyżowaniem Vectrą "A", ale jak wyskoczyłem z za TIRa, to nie zdążył nawet podnieść suszarki. Myślałem, że mi się upiekło, ale przed Piotrkowem czekał na mnie VW pastuch. Gdyby nie "szmata" (żargonowe określenie policyjnej legitymacji), to pewnie by mnie rozgrzeszyli, a tak skończyło się na pogrożeniu palcem
  9. Podobnie jak komuś się nie chce przyjąć do wiadomości, co stanowią przepisy. Ten kanał do prawoskrętu nie jest oddzielną drogą! Jest integralną częścią tego skrzyżowania, a skoro tak to o pierwszeństwie decyduje sygnalizacja świetlna.
  10. Święta prawda, ale do tego trzeba jeszcze dodać statystykę. Ta dziedzina ma bowiem to do siebie, że w sytuacji spadku ilości mandatów, zatrzymanych dokumentów i uprawnień, bądź też wzrostu ilości zdarzeń, powoduje obstrukcje u przełozonych policjantów i ci zmuszają swoich podwładnych do wypełniania norm. Nie wszystkim wiadomo, ale znaczące różnice w wynikach statystycznych powodują wzmożone kontrole z jednostek nadrzędnych (nawet jeśli owe wyniki są ze wszech miar korzystne).
  11. Inne, nie znaczy że to z filmiku jest jednym skrzyżowaniem, a to drugie (co do którego masz wątpliwości) to dwa skrzyżowania, To także jest jedno skrzyżowanie. Ustawa zaś stanowi, że sygnalizacja świetlna dotyczy całego skrzyżowania. Mało tego, w myśl przepisów żaden z pasów, czy kanałów ruchu, nie może być wyjęty z sygnalizacji - albo inaczej - nie objęty sygnalizacją. Brak sygnalizatora na pasie dla prawoskrętu, świadczyć może jedynie o wadliwym w oznakowaniu, nie przesądza jednak o pierwszeństwie, dla jadących z przeciwnego kierunku ruchu i skręcających w lewo.
  12. Do Ciebie - jak widzę - nawet pismo obrazkowe nie przemawia. W obu przypadkach mowa jest o skrzyżowaniu. Jego konstrukcja nie ma żadnego znaczenia. Nadal jest to jedno skrzyżowanie i jeśli jest to skrzyżowanie kierowane sygnalizacją świetlną, to ona właśnie decyduje o pierwszeństwie. Sygnalizacja dotyczy całgo skrzyżowania, a nie tylko kierunku do jazdy na wprost.
  13. A czym się różni tamto skrzyżowanie?! Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku masz skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i to ona decyduje o pierwszeństwie, Ty zaś twierdziłeś, że jakieś znaki A-7 mają tu znaczenie i trzeba ustąpić. To przecież Twoje "skręcili w lewo w kierunku tunelu maja dwa pasy i opuszczają skrzyżowanie. Mieli do skretu dwa pasy i tak samo zjeżdżają ze skrzyżowania. Po drodze jest zjazd z Połczyńskiej na Dźwigową oznakowane A-7. Wytłumacz mi- dla kogo i w jakim celu postawili ten znak?" I to też "Jak się opuszcza skrzyżowanie od strony Powstańców w Dźwigową, to natychmiast za Połczyńską a na początku Dźwigowej jest znak, że od tego momentu jest to droga z pierwszeństwem. Oznacza to że dopiero za znakiem jest ten boczny wlot z Połczyńskiej w Dźwigową. Potem jest jeszcze wlot ulicy, która prowadzi przez stację BP. Ta uliczka ze stacji jest już poza rozbiegówką. Dźwigowa od połczyńskiej jest drogą z pierwszeństwem i nie kawałek dalej, ale od krawędzi Połczyńskiej". Jak się to ma do przepisów omówionych w filmiku i do tego: "Ty byłeś policjantem?"
  14. Dla mnie to było jasne, ale po tym filmiku powinno być jasne także dla innych. Dzięki!!! Na szcżęście jest jest "pismo obrazkowe" które jest bardziej przyswajalne...
  15. Myślę że pompa paliwa ma drobną nieszczelność i paliwo spływa z powrotem do zbiotnika. dlatego odpala za drugim razem, jak podejdzie do silnika ponownie.