Jump to content

Recommended Posts

@GiechuNa obwodnicy Trójmiasta jest to nagminne zjawisko. Jak coś się stanie po jednej stronie to obwodnica stoi w obu kierunkach. Część zwalnia, żeby popatrzeć, a część jeszcze wyciąga telefony i nagrywa...dramat.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 11.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Najgorsze chamstwo z jakim miałem do czynienia... Pijany kierowca. Najpierw myślałem, że gość się zakopał, sypał śnieg, ślisko na drodze, więc podjechałem do niego i faktycznie, z lekka utkn

No tak, a chwile poźniej 4:06 jest akcja, która moim skromnym zdaniem, potwierdza, że jednak brak jest kultury i myślenia. Z daleka widać co się dzieje, wystarczyło odpowiednio wcześniej zdjąć nogę z

Karma       

Posted Images

W Niemczech od jakiegoś czasu dają mandaty, jeśli jadący zwalnia przy miejscu zdarzenia w celu zrobienia zdjęcia, bo jest to utrudnianie płynnego ruchu. 

  • Upvote 3
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Giechu napisał:

I tak się zwykle robi korek po drugiej stronie, bo ludzie są strasznie ciekawscy i musza zwolnić do 20, żeby sobie popatrzeć

 

to juz nie wina policji...

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Than_Junior napisał:

 

to juz nie wina policji...

Naturalnie. Nie sugerowałem tego.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Than_Junior napisał:

to juz nie wina policji...

 

No nie wiem...  :

 

1 godzinę temu, Kiwi 4ester napisał:

W Niemczech od jakiegoś czasu dają mandaty, jeśli jadący zwalnia przy miejscu zdarzenia w celu zrobienia zdjęcia, bo jest to utrudnianie płynnego ruchu. 

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 28.04.2021 o 08:27, Than_Junior napisał:

 

Ale czego oczekujesz? Zeby rozebrac barierki, to najpierw musialyby sluzby drogowe dojechac. A jak maja dojechac skoro ludzie blokuja kazdy skrawek wolnego miejsca? Myslisz, ze w idealnie zorganizowanych Niemczech jest inaczej? Jak sie zdarzy wielka kraksa, to nawet na najwiekszej Autobahnie stoisz pare godzin, nic sie na to nie poradzi.

 

I jakby nie bylo, jak fatalnie by nie reagowali, nawet jakby sie guzdrali jak zolwie, to wciaz nie usprawiedliwia zawracania i jechania pod prad. Kropka :rolleyes: 

Wg mnie Niemcy nie są wcale takie idealne, jak fama głosi. Na razie nie znam państwa, gdzie wg mnie byłoby idealnie, ale mało jeżdżę zagranicę, może dlatego ;-) Odpowiem Ci tak: jacyś ludzie (z członkami rządów włącznie) na wielu kierowniczych stanowiskach, na całym świecie, biorą niewiarygodny hajs za to, żeby takie rzeczy wymyślać. Mnie za to nie płacą, więc ani się nawet zastanawiać nie będę na potrzeby tut. dyskusji. Zauważam tylko, że jak na zaawansowany XXI wiek to jest to wszystko bardzo słabe. Jakby to było za darmo, to jeszcze bym przymknął oko, ale to wszystko pochłania potężne sumy z budżetów państw, więc oczekiwania rosną. Mamy silniki rakietowe, odrzutowe, samoloty, śmigłowce, drony (także takie duże jak ma armia), dźwigi, kamery, automatykę, bazę orbitalną, robotykę, dziesiątki a może nawet setki uczelni w każdym kraju EU, energię atomową, akceleratory cząstek, w '69 polecieliśmy (podobno, bo zaczynam w to wątpić) na Księżyc i... nie umiemy zorganizować błyskawicznych działań na wypadek głupiego zderzenia kilku aut?!  Tylko rąbane smartfoniki umiemy robić?! To zlikwidujmy te wszystkie uczelnie, kierowników, menedżerów, prezesów, to nie ma sensu, skoro nie umieją tego od lat usprawnić mimo pompowania w nich państwowej kasy. Nie ma się co dziwić, że polegliśmy (jako świat) z pandemią... :-(

 

Mam wizję dronów nadlatujących z rozproszonych baz w 2 min. nad obszar wypadku: dron opuszcza komukolwiek urządzenie do skanu organizmów osób poszkodowanych. Maszynka ocenia, kto wymaga natychmiastowego szpitala. Nadlatują śmigłowce (już załogowe) i zabierają poważnie rannych, inny pojazd latający nadciąga z olbrzymim dźwigiem i ekipą fachowców, drony filmują wszystko i robią obraz 3D, sztuczna inteligencja od razu na podst. uszkodzeń i śladów pokazuje w centrum zarządzania animację, jak przebiegał wypadek. Równocześnie osobnym traktem (obok autostrady) nadjeżdżają roboty czyszczące i porządkujące. Równocześnie automatyka autostrady włącza odpowiednią sygnalizację świetlną, samoczynnie rozsuwają się bariery w specjalnie przygotowanych szerszych miejscach i auta puszczane są 1-pasowymi objazdami (nie do tyłu, tylko do przodu). Wg mnie większość tego jest już dziś wykonalna technicznie - albo powinna być. To byłoby na miarę 2021 r. (choć wg mnie powinno być dużo więcej).

Link to post
Share on other sites

No ale schodząc na ziemię i do roku 2021 w PL, to wzdłuż większości dróg A i S są drogi serwisowe, zatem nic prostszego:

Przyjeżdżają 2 radiowozy (nie licząc służb do samego wypadku), jeden blokuje drogę przy ostatnim węźle przed wypadkiem i kieruje wszystkich na drogi alternatywne (np serwisówkę), a drugi jedzie do korka i instruuje kierowców by powoli poboczem wrócili do węzła i skorzystali z dróg alternatywnych.

Taką procedurę widziałem jakiś czas temu na S51 pod Olsztynem, chociaż zanim ją uruchomiono to minęło tak z 5x więcej czasu niż powinno.

 

W Niemczech czy Austrii rzeczywiście tak różowo nie jest, bo jak jest korek na autostradzie, to zdarza się że Policja zamiast ułatwiać, wręcz przeciwnie, staje na poprzednich węzłach i zabrania kierowcom nielokalnym zjeżdżać w drogi lokalne, bo sobie mieszkańcy nie życzą :-)

Link to post
Share on other sites

@BosmanWystarczy by przy każdym węźle zrobić sygnalizację świetlną, którą uruchamialiby od razu po otrzymaniu zgłoszenia o wypadku. Czerwone światło oznaczałoby konieczność skierowania ruchu na drogi alternatywne. Wówczas byłoby zdecydowanie mniej aut, które utknęły za wypadkiem. Można byłoby je puścić pod prąd za samochodem policyjnym (taki "Safety car":>).

Link to post
Share on other sites

Z osiem lat temu, gdzieś w Szwajcarii, stara nawigacja zaczęła pyszczyć o wypadku pod Zurichem. Czy przeliczyć ? Tak. Nadłożyłem ze 20 km, ale komunikat był z 80 km przed miejscem zdarzenia ! U nas nikt z nikim się nie dogadał. Chciało prowadzić jakieś radio, chyba RMF, ale mogę kłamać, chciał robić rząd i do dzisiaj G z tego wyszło.

Prosta antenka FM i połączenia z ośrodkiem dyspozycyjnym w policji działają cuda. Nawigacja włoska, teren Szwajcarii, Niemiec i działało !

To był kolejny przypadek. Jeszcze napiszę. Ale z mojego punktu widzenia, tak samo normalne jak świetlne komunikaty nad autostradą.

Edited by mz56
Dopisek.
Link to post
Share on other sites
W dniu 30.04.2021 o 21:23, mz56 napisał:

U nas nikt z nikim się nie dogadał. Chciało prowadzić jakieś radio, chyba RMF, ale mogę kłamać, chciał robić rząd i do dzisiaj G z tego wyszło.

TMC działa w Polsce od prawie 11 lat, rozsyła go zarówno RMF FM jak i RadioZet. W obu przypadkach system jest kodowany i nie działa że starszymi nawigacjami (bez licencji). Nowsze urządzenia taką licencję zazwyczaj posiadają. Sensowność użycia to w zasadzie tylko jak nie ma możliwości skorzystania z jakichś map na komórce.

Link to post
Share on other sites

Chodzi mi o to, że w takiej Szwajcarii czy Austrii nie muszę mieć żadnych licencji czy najnowszych nawigacji. Działa tak samo jak metalowe znaki przy drodze czy sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ! Działa od lat. A u nas nie finansują tego służby drogowe, tylko muszę kupić odpowiednio drożej, urządzenie z "licencją".

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, mz56 napisał:

Chodzi mi o to, że w takiej Szwajcarii czy Austrii nie muszę mieć żadnych licencji czy najnowszych nawigacji. Działa tak samo jak metalowe znaki przy drodze czy sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ! Działa od lat.

I ma wadę - za wolno reaguje na zmiany jakie zachodzą na drogach. Nawigacja z telefonu jest zwyczajnie lepsza.

Link to post
Share on other sites

Już napisałem wcześniej, ostrzegła mnie ok. 80 km wcześniej ! Ale to Szwajcaria. Inny kraj, inna mentalność. Wtedy tam pracowałem ponad rok. Zawsze, ze starym Geosat byłem uprzedzany kilkadziesiąt kilometrów przed. 1988 rok ! Ponad trzydzieści lat temu ! Żadnych licencji !!! U nich to była normalna praca służb drogowych !!! U nas jak zwykle chodzi o szmal.

Do Ciebie aflinta ! Nie chcę się kłócić, ale czy Ty mieszkałeś w Szwajcarii ? Ja tak. Kraj bardzo rygorystyczny, Ferrari dostają mandaty za przekroczenie 120 km/h. Ale z drugiej strony, ludzie decydują o przyszłości. Referenda. I chyba wychodzi im bardzo dobrze. Na unię Polsko - Szwajcarską nie chcieli się zgodzić ! Pozdrawiam, Michał :)

Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, mz56 napisał:

Zawsze, ze starym Geosat byłem uprzedzany kilkadziesiąt kilometrów przed. 1988 rok !

No jestem bardzo ciekaw jak wyglądała nawigacja której używałeś w 1988 roku. TMC wtedy jeszcze było na etapie rozwoju i nie sądzę by cokolwiek było transmitowane w tym standardzie jako usługa. Kierowanie na trasę objazdu 80km wcześniej wynika z niskiej  rozdzielczości systemu TMC, który jest w stanie operować na zasadzie, że między dwoma węzłami/skrzyżowaniami jest określone zdarzenie (nie jest znana jego lokalizacja tak jak dzisiaj na podstawie współrzędnych GPS). 

Co do dostępności TMC w Polsce i jego kodowania - stacje komercyjne nie są instytucjami publicznymi, a PR nie było widocznie zaintersowane. Kodowanie sygnału nie jest niczym niezwykłym, problem jak zwykle jest po stronie producentów systemów nawigacji samochodowych, gdzie myślenie by taką licencję dało się dodać jest poza ich możliwościami - system sprzedany, problem z głowy, nikt o aktualizacjach czegoś więcej niż map nie myśli. Wcześniej  problemem zapewne było też pozyskanie odpowiednich informacji o utrudnieniach w ruchu i skoordynowane wprowadzanie do systemu. Warto jednak pamiętać, że w 1988 roku były u nas nieco inne warunki początkowe niż na zachodzie, a problemy jakie były od tego czasu rozwiązywane też miały inne priorytety. No i sama dostępność nawigacji w autach... Nie było tego zbyt wiele, a większość jaka obecnie jest używana (telefon) nie potrzebuje TMC do szczęścia.

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Faktycznie, była to druga połowa 1989. Być może pierwsze eksperymenty. Później działała w innych krajach ościennych, tyle, że gadała tylko po niemiecku. Szwajcaria-Zurich, Austria i Niemcy. Później w Niderlandach. Ale dogadywałem się. Zanim powstały telefony komórkowe, to już działało. I to za darmo. Pierwsze walizkowe Motorole pojawiły się kilka lat później. I takich możliwości nie miały. Uważam, że tak powinno się pomagać kierowcom. To tak jakbyś musiał płacić za możliwość odczytania świetlnej informacji nad autostradą w Polsce. Oczywiście żartuję.

Poszukałem w internecie. Pierwsze pracujące systemy wystartowały w 1988 r.

i wcale się nie dziwię, że powstały i zostały wdrożone w Szwajcarii czy we Włoszech (też podobno działało - nawigacja Geosat / AvMap więc włoska) a nie np. na Białorusi czy Ukrainie. Jak pracowałem w Szwajcarii, mój bezpośredni przełożony był Niemcem. Taką zbieraniną z całego świata byliśmy. Polska, Włochy, Irlandia, Szkocja, Anglia, Niemcy... Już wtedy nazywało się to freelancer. Otóż ten mój przełożony, co piątek dmuchał do Darmstadt swoją wypasioną BMW, aby spędzić weekend w domu. Liczyła mu się każda sekunda, jest dość daleko. I podzielił mi się ze swoimi doświadczeniami. Praktycznie, to on mnie namówił do zakupu pierwszego urządzenia.

Jeszcze dodam. TMS przesyłał tylko prostą informację o pozycji wypadku. Paręnaście bitów w modulacji analogowej. Podobnie jak pagery. Pamiętasz ? Nawigacja otrzymując taki prosty, oflagowany komunikat pytała czy ma przeliczyć drogę. Ot wszystko. Cały pic polegał na odbiorze oflagowanej wiadomości, porównanie z aktualną trasą i ewentualne jej przeliczenie.

Edited by mz56
Dopisek.
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Cały czas mam w pamięci, jak w Szwajcarii nikt nie dyskutował o refundacji. Koszty badań i wdrożeń pokrywane były z budżetów Kantonów. Póżniej przejęło RTSI wspólnie z zarządami dróg. Tam nikt nic nie mówił o zyskach finansowych. Pamiętaj, że większość dróg i tuneli w Szwajcarii jest darmowa. Ile się trzeba było nawiercić. A roczna winieta na wszystkie autostrady, kosztowała ostatnio ok. 40 CHF ! Porównaj to z Polską ! 167 zł za cały rok, a nie z Warszawy do Słubic i z powrotem. Przepaść. Pewne rozwiązanie poprawiające komfort jazdy, nigdy nie były brane pod uwagę jako komercyjne.

Edited by mz56
Dopisek.
Link to post
Share on other sites

Myślę, że zachowanie z poniższego filmiku również świetnie się wpisuje w temat,bo ja się pytam. Czy to naprawdę tak ciężko było donieść papierek do śmietnika? Przecież schylając się i celując w kratkę to jest więcej roboty? :ph34r:

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Kiwi 4ester zwłaszcza, że ile? 5, 10m dalej w kierunku w który idą jest przystanek, na którym jest kosz

Edited by 1uq
Link to post
Share on other sites

Co ja miałem wczoraj na światłach... Zielone się zapaliło, przede mną gość w volvo c30 chyba śpi, bo nie rusza. delikatnie trabnalem. ruszył, z ociąganiem bardzo... I tak jedzie po skrajnym lewym pasie ledwo co. Moze trochę za prędko znów trąbie zeby jaj nie robił, bo sznurek aut za nami. A ze i tak miałem jechać potem prawym to zjeżdżam na prawy - a ten przede mnie - z kierunkowskazem a jak - się pakuje i po hamulcach. No zdążyłem, więc wracam na lewy zwiększając prędkość - i dopiero zrozumiałem że mi chce pokazać - bo on jeszcze szybszy i znów nagle wyrasta przede mna i hamulec - zdążyłem. Potem i tak musiałem na prawy zjechać, on tez, i jeszcze raz hamuje... Poczekałem, ruszył prawie normalnie ale jeszcze wolno, no ale mi pokazał.
Białe c30 ze złota nalepka tiktoka yt innych i coco boys fan...
Nie trąb na śpiącego bo nie wiesz...

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, jkarp napisał:


Nie trąb na śpiącego bo nie wiesz...
 

Najlepiej zignorować jak widzisz takiego co "dziwnie" się zachowuje na drodze - ja się wyleczyłem z tego, jak kiedyś użyłem kilka razy hamulca z gazem na tych, co mi siedzieli na zderzaku (do 50 cm) przy prędkości 70+, po tym, gdy mnie chcieli zepchnąć z drogi z rowu.
Sporo ludzi to bandyci drogowi, na dodatek mający problemy z psychiką. Nie mają prawka, po wyrokach sądowych, ale jeżdżą dalej. Lepiej trzymać się z dala.

Link to post
Share on other sites

Ja z kolei wczoraj jechałem (drogą boczną, ale nie osiedlową, a naprawdę bardzo ruchliwą) i nagle samochód przede mną się zatrzymał, ja też się zatrzymałem i za mną co najmniej 5 innych samochodów i tak stoimy kilka sekund. Myślałem początkowo, że wpuszcza samochód który 100 m dalej włączał się do ruchu, ale to okazało się przypadkową uprzejmością, bowiem po chwili otworzyło się okno od strony pasażera i do samochodu podszedł listonosz z chodnika i wręcza Pani kierującej paczkę, po czym wyciąga kwity i zaczyna się szukanie miejsca do podpisu itd. Nie wytrzymałem i trąbię, a listonosz jeszcze na mnie machać zaczął i coś krzyczał, żebym wyluzował. Wkurzyłem się i ominąłem towarzystwo...brak słów...

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
44 minuty temu, markos007 napisał:

kto grubo idzie:

 

 

 

 

"Byle czym byle bokiem"

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...