Jump to content

mz56

Użytkownik
  • Content Count

    923
  • Joined

  • Last visited

About mz56

  • Rank
    ..:: Profi ::..
  • Birthday 03/03/1956

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    W-wa
  • Auto
    WRX STI 08, Golf 1,2 firma. Moment obrotowy-nie dotyczy.

Recent Profile Visitors

618 profile views
  1. Umknął pewien drobiazg. Zanim "prawy" będzie zajmował pas w przecznicy, najpierw musi przeciąć lewy pas drogi jednokierunkowej (w domyśle także w obrębie skrzyżowania), a więc ustąpić "lewemu". Ponadto, jak już napisano, skręt w lewo ze skrajnego lewego lub od osi jezdni. Nie z prawego, środkowego... Ile by ich tam nie było. Nie ma znaków - tylko lewa strona. Podobnie zresztą w prawo. Ponadto, najczęściej "prawy" nie widzi, czy "lewy" ma włączony kierunkowskaz, a więc taki skręt, to zwykłe ryzykanctwo. Dlaczego zakłada, że "lewy" nie pojedzie na wprost ?
  2. Jeżeli wolno skręcić w lewo z prawego pasa w opisywanej sytuacji, zajeżdżając drogę prawidłowo jadącemu lewym pasem, to również można przejeżdżać na czerwonym, jeździć "pod prąd" na jednokierunkowych, zasuwać chodnikami i ścieżkami dla rowerzystów. Obecne czasy sprzyjają doprowadzaniu najprostszych i logicznych sytuacji do jakiegoś absurdu !
  3. Masz dwa pokrętła. Pierwsze odwraca zawór wylotowy. Albo na zewnątrz, albo z powrotem do dolotu. Drugie dociska sprężynę od zaworu upustowego. Skręcasz mocniej - wyższe doładowanie. Odpuszczasz, niższe.
  4. mz56

    Akumulatory w subaru

    Tak jak napisałem. Na sobie bym wypróbował. Komuś doradzać potencjalną utratę pieniędzy i czasu... Powstrzymam się. Pozdrawiam.
  5. mz56

    cham na drodze

    vince_snd, oczywiście masz rację. Ale chciałem tylko powiedzieć o znaczeniu doświadczenia. Każdy dzień na drodze przynosi nowe sytuacje. Nawet czasami niewyobrażalne. Ale to zostaje w pamięci i wpływa na Twoje zachowania na drodze następnego dnia. Moim zdaniem raczej skłania do większej rozwagi. Absolutnie nie oceniałem swoich umiejętności. To nie należy do mnie. Choć nieskromnie dodam, że i ojciec, który uczył mnie jeździć i pasażerowie oceniali i oceniają moją jazdę jako bardzo dobrą. Ale to pewnie zwykli komplemenciarze
  6. mz56

    cham na drodze

    vince_snd. To chciałeć powiedzieć, że już jestem trupem ? Tylko praktyka nauczy Cię jeździć. Jako młody, kozakowałem. Jako doświadczony, odpuszczam. Życzę Ci tego. Ciekawy jestem, kto szybciej zrobiłby testy np. z dobierania numerków. Przy mnie małolata była w jednej czwartej, jak ja kończyłem. Testy na kurzą ślepotę też jej nie poszły. Znaki ? Zonk ! Jednak miła pani ją prawdopodobnie dopuściła !
  7. mz56

    cham na drodze

    Doświadczenie starych, ale porządnych kierowców, powinno pomagać w ruchu drogowym. Ale niestety debili nie da się wychować. Matka sprzedała hektar, to se kupię nowe 14 -letnie BMW. Jeździłem traktorem, to se poradzę. Oczywiście nie wszystkich to dotyczy, przepraszam, ale coś w tym jest.
  8. mz56

    cham na drodze

    Kiedyś już pisałem. Mam, przynajmniej w mojej opinii, duże doświadczenie z fajerą. Ponad 40 lat. Psychotechnika mówi, że się nadaję. W bardziej skomplikowanych sytuacjach na drodze nie odpowiadam ani żonie, ani córce ! Jadą ze mną ! Jestem skupiony na drodze ! Z mojego punktu widzenia, żadnego gadania przez telefon przy uchu. To naprawdę rozprasza. Ja mam prostą metodę. Dzwoni telefon, zatrzymuję się na najbliższej stacji benzynowej, parkingu i sprawdzam, kto dzwonił. Jak ważne, oddzwaniam. Jak komiwojażer, olewam.
  9. mz56

    cham na drodze

    Tylko czy te tępe za fajerą to kłody ? Może i tak.
  10. mz56

    cham na drodze

    Spotykałem na drodze kobiety jeżdżące bardzo dobrze. Ale niestety, z reguły bardzo młode, mają generalnie niechęć do wpuszczenia kogokolwiek. W tym roku spotkałem się z uszkodzonym pojazdem na lewym pasie. Trasa Łazienkowska (Wawelska). Pojazdy będące przed moim nosem pojechały "na suwak". Ja musiałem przeczekać trzy samochody, w których jedna małolata poprawiała sobie makijaż, a dwie następne gadały przez komórkę przytkniętą do ucha. Nie popuściły nawet na metr !
  11. mz56

    cham na drodze

    Byłem w Stanach 5 razy. Głównie Las Vegas. Z pozycji kierowcy nie mam nic do powiedzenia. Z pozycji pasażera taksówki, mogę powiedzieć, że ich toczy podobna zaraza. Ostatnio, kolega z konkurencyjnej TV, jadąc z imprezy do hotelu, obudził się rano, bez portfela, na dzikiej pustyni. Peryferia Las Vegas. To tak jak mój kumpel, udający zaprawionego, jechał ze Szczęśliwickiej na Emilii Plater. Nad Wisłą. Na lekkie zdziwsko, usłyszał, że Tu jest mniej korków ! O trzeciej nad ranem !
  12. Dawno temu pisałem, jak zapłaciłem "młodemu kotu" ze straży granicznej, za dokończenie manewru wyprzedzania "na strzałkach", każących mi zjechać na prawy pas. Było już ciemno i dla mnie było dużo bezpieczniej dokończyć wyprzedzanie, niż zwalniać i szukać luki za zestawem 16 m. Pasażer z wieloletnim doświadczeniem, był zniesmaczony. Policja jadąca z tyłu lekko zdziwiona. Albo traficie na "starego sierżanta" z drogówki, który wczuje się w sytuację, albo na nadgorliwego małolata, dla którego wszystko na drodze jest przestępstwem a nie drobnym wykroczeniem zasługującym na pouczenie. Dodam tylko, że za mną pojechał jeszcze pug z aserukacji. Rajdówka. Powoziłem nowym nadajnikiem satelitarnym za jakieś 1 500 000 zł. Policja, drogówka, powiedziała, że nie ma do mojego zachowania żadnych pretensji. Ale nie mogli ingerować w decyzję straży granicznej. Młody rudy kot. Zostałem skazany za właściwe zachowanie na drodze. Kolega, rajdowiec, jadący za mną, (a jeszcze radiowóz jadący za nim) się zmieścili ! Tylko dla mnie, prowadzącego ekipę. 6 oczek i trzy paczki. Odwoływać się mogę tylko w Słubicach. To takie naginanie przepisów dla kasy. Dla 300 zł będziecie jeździli 1000 km ? Rozwałkowałbym szczeniaka w sądzie. Ale szkoda nerwów i pieniędzy. Jeszcze cham mi odpowiedział że Solorz mi to zwróci. Nigdy nie było takiej sytuacji. Nie po to wysyłało się jednego z najlepszych kierowców, aby na tym tracić.
  13. mz56

    cham na drodze

    OC to powinien być obowiązek. A z innej beczki ! Dlaczego, mając chyba ze dwanaście lat, musiałem zrobić kartę rowerową ? Znajomość przepisów, egzamin z jazdy na rowerze ?
  14. mz56

    cham na drodze

    skwaro, codziennie to widzę. To co opisałeś, to jest codzienna jazda po Warszawie. Staram się ignorować, ale nie zawsze mi to wychodzi. Gdzie te czasy, gdzie kierowcy pomagali sobie, a nie po chamsku wymuszali.
×
×
  • Create New...