Skocz do zawartości

Tichy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    773
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Tichy

  • Tytuł
    ..:: Profi ::..

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Auto
    Forester 2.0 NA '07
  • Zainteresowania
    Komputery (także 8-bitowe), foto, video, audio, gry komputerowe (także "zabytkowe"), wycieczki po Polsce, rower, narty.

Ostatnie wizyty

557 wyświetleń profilu
  1. Tichy

    cham na drodze

    Taka prawda - dodam jeszcze, że są jeszcze inne prócz dwóch ww. przypadki, kiedy nie ma innego wyjścia. Kiedyś stałem w korku na autostradzie (wypadek 5 km dalej), to sporo ludzi, tak kobiety, jak i mężczyźni, szli po prostu za barierki kawałek i... wiadomo. Co robić, jak stania na 2-3 godz., a trzymać niezdrowo i się czasem nie da...
  2. Tichy

    LPG w Subaru

    Na moich jest napisane "AC W03-4" i wg mnie są na tyle ciche, że ich nie słyszę w środku podczas jazdy Nie przysłuchiwałem się im jakoś szczególnie na postoju z uchem przy silniku, ale gdyby klekotały jak stary diesel, to bym usłyszał (nienawidzę diesli). Wg mnie nieistotne jest, czy są głośne, tylko - czy są dobre. Wg mnie są dobre, na pewno lepsze niż 2 komplety Hana, które miałem wcześniej. To są tylko wtryski gazowe, litości, nie będą się tłukły jak wybite przeguby, podczas jazdy chyba nie ma szans, żeby wychwycić ich dźwięk - chyba że jesteś audiofilem i masz słuch nietoperza Wolisz mieć ciche i np. psujące się czy głośne ale niezawodne?
  3. Tichy

    cham na drodze

    Święta prawda - co widać też po zachowaniach na drodze. Widać od stuleci się nie zmieniamy... Co do autorytetów, chamów na drodze, szeryfów itp., to najbardziej podoba mi się (w sensie zdrowego rozsądku) tekst mojego kolegi z pracy: "pierwszeństwo ma większy" Jak jedzie TIR prosto na mnie, to raczej patrzę, gdzie uciekać, a nie - czy mam rację wedle przepisów.
  4. Tichy

    cham na drodze

    Hmmm, jak na razie w 3 sprawach (na pewnie z tysiąc różnych) z nim się nie zgadzam - i pisałem w tej sprawie kilkukrotnie do "Jedź bezpiecznie", była nawet mailowa wymiana argumentów. Muszę uczciwie przyznać, że p.Marka nie da się przekonać do zmiany zdania - nawet gdy w przypadku pewnej kolizji zapadł WYROK SĄDU inny niż to, co on podawał w programie, to jeszcze to skomentował w programie tak, że de facto skrytykował sąd za zły werdykt Chodziło o dyskusję, który pas zanika, gdy z 2 nieoznaczonych robi się jeden, mniejsza z tym. Ale kilka razy zacytowali moje maile w programie i wyjaśnili niejednoznaczne sytuacje, a nawet kilka moich filmów puścili, więc całkiem widzów nie olewają To inne pytanie: a KTO JEST dla tychże "wielu kierowców" autorytetem? Poza nimi samymi oczywiście Wydaje mi się, że p.Marek jednak ma specjalistyczną wiedzę i znajomość przepisów. Chętnie posłucham (pooglądam - jeżeli mają np. kanał na YT) tych PRAWDZIWYCH autorytetów, może rozstrzygną kilka dla mnie wątpliwych kwestii. Bo nawet Sobiesława Zasadę (którego kiedyś zacytowałem) ktoś na Forum skrytykował, więc się już gubię, kto jest "debeściakiem"... A to nie w tym kontekście powiedziałem Chodziło mi o to, że (prawie) wszyscy obrzucali mnie błotem, traktując "z góry" i uważając, że nic nie wiem, nigdzie nie byłem, nic nie umiem i w ogóle nie mam prawa się wypowiadać, bo jestem nikim. Czekałem więc na moment, aż moje (wg mnie słuszne) argumenty wypowie ktoś, o kim nie da się już tak po prostu powiedzieć, że się nie zna, jest do d... i w ogóle nie wie, co to samochód
  5. Tichy

    cham na drodze

    Swego czasu w tym wątku kilku Forumowiczów strasznie po mnie "jeździło" (o ironio) w temacie poruszania się np. po autostradzie - chodziło w skrócie o to, jak to należy natychmiast zjeżdżać na prawy pas, że jazda z max. (a nawet ciut powyżej) dopuszczalną prędkością nic tu nie znaczy, bo mam obowiązek przepuścić tego "poganiacza" z tyłu, nawet jeżeli wiem, że łamie on prawo itp., itd. Odpuściłem sobie dalsze dyskusje, bo doszliśmy do ściany ;-) Ale niedawno seria "Jedź bezpiecznie" akurat dotyczyła tego tematu, pozwolę więc sobie wrzucić linki: https://krakow.tvp.pl/40261355/odc-724 (od początku) https://krakow.tvp.pl/39580522/odc-718 (od początku) https://krakow.tvp.pl/39377363/odc-716 (od ok. 8:25) Co ciekawe, argumentacja p.Dworaka była mocno zbieżna z moją. Proszę Dyskutantów z dawniejszych rozmów na ten temat, napiszcie teraz do tego programu Wasze opinie i przekonajcie p.Marka, że "nie ma racji" Mnie możecie mieć za "cieniasa" w temacie prowadzenia auta, ale wypowiedzi specjalisty z tego zakresu już chyba nie możecie tak po prostu skreślić hasłem "co ten baran tam plecie za głupoty"?
  6. Tichy

    Pozdrawiamy sie :)

    Kraków, sobota przed południem, stacja BP w Borku Fałęckim: zaległe pozdrowienia dla Forumowiczów w niebieskiej Imprezie, z którymi sobie machaliśmy :)
  7. Nie, inny na szczęście Mój mechanik twierdzi, że tylko na przednie lewe, a ja obstawiłem, że na oba tylne i nie mogę znaleźć potwierdzenia/zaprzeczenia którejkolwiek z tych tez... Miałem też taki pomysł, ale wymagałby większej logistyki (udziału ca najmniej 2 dodatkowych osób, najlepiej 3). Myślałem, żeby na lodowym podjeździe doprowadzić do zblokowania hill holdera, ktoś wtedy szybko popycha auto z przodu, a 2 osoby patrzą z boków, które koło się nie kręci No właśnie, może mój mechanik zapamiętał sobie ze starszych roczników, gdzie tak właśnie było? A może w SG też jest tak samo? Dyskutowaliśmy "na sucho", już przy opuszczaniu garażu. To by wyjaśniało, czemu mi w pół roku zjechało jeden klocek do zera (lewy przód właśnie). Inna sprawa, że klocek się rozwarstwił, więc na razie uznaliśmy, że to wina wady klocka. Aczkolwiek teraz coś mi lekko blokuje hamulce przy toczeniu się, a zaciski/tłoczki itp. zrobione zgodnie ze sztuką, wszystko leciutko chodzi, klocki nowe...
  8. Tak, dokładnie! I jeszcze taki artykuł: http://www.caravanendewet.nl/Publicaties/Hill-Holder-Subaru/mobile/ Widzę, że Ty też z Krakowa - mam nadzieję, że nie do tego samego mechanika, z którym polemizuję w tej sprawie Czytałem, że od 2008 r. stosowane są elektroniczne, więc niekoniecznie działanie musi być identyczne.
  9. Może tak być, bo kiedyś czytałem (ale nie wiem, gdzie), że on działa na zasadzie chwilowego podtrzymania ciśnienia w układzie. Ale równie dobrze mogło to oznaczać "jego" układ lub np. układ hamowania kół tylnych Ale widziałem też schemat hill holdera bodajże z Legacy z 1998 r. (tylko taki znalazłem w necie), gdzie było pokazane, że działa na prawe tylne i lewe przednie koło. Z trzeciej strony wydaje mi się, że skrzynka hill holdera jest z tyłu, więc wydawało mi się logiczne, że działa tylko na tył. Stąd moje pytanie.
  10. Poszukiwałem w necie, nawet na anglojęzycznych forach, ale wszędzie jest o regulacji, a nie mogę znaleźć takiej prostej informacji: które koła są przez hill holder hamowane? Tylko tył? A może tylko przód? Jeśli tak, to czy oba koła czy jedno z nich? Chodzi mi o hill holder mechaniczny, nie elektroniczny. Mam Forestera rocznik 2007, ale hill holder był też montowany chyba w innych Subaru z tamtego okresu? Jeżeli ktoś wie, to proszę o pomoc - najlepiej z jakimś "twardym" dowodem, bo się założyłem z kolegą o "czapkę gruszek" :)
  11. Tichy

    Pozdrawiamy sie :)

    Kraków, środa, parking koło kościoła/cmentarza u zbiegu Cechowej/Niebieskiej: pozdrawiam "bliźniaczego" czarnego Forka ze świnką na lustrze i koniem na tylnej klapie :)
  12. Tichy

    LPG w Subaru

    Po "przećwiczeniu" 3 kompletów wtrysków Hana, które trzeba było wymieniać co roku, tak padały, założono mi Stag AC W03-4 i jest dużo lepiej. Jak na to, że to auto wybitnie nie lubi gazu (przynajmniej mój egzemplarz), to jest naprawdę dobrze Wtedy to była trochę "nowość", a teraz moi gazownicy mówią, że w większości te montują.
  13. Tichy

    LPG w Subaru

    Robiłem u tych fachowców: https://www.m-gas.pl/ Jestem zadowolony, polecam. Samo Subaru dobrze znają, a w LPG są wg mnie świetni. Jednak gdybym miał więcej kasy, nie gazowałbym takich "wrażliwych" silników jak w Subaru, tylko jeździł na benzynie. No i ta masa "rupieci" pod maską... Ale zarobki maleją, a ceny rosną, więc jestem skazany na LPG - przejście na fach złodziejski wykluczam, nie nadaję się do polityki
  14. Tichy

    Pozdrawiamy sie :)

    Myślisz tak, jak władze chcą, żeby wszyscy myśleli ;-) Należy przepisy zmodyfikować nie tak, żeby karać ludzi (CHĘĆ posiadania mniejszych tablic rej. oraz ich posiadanie nie jest niczym złym, za co więc karać?), ale żeby umożliwić ludowi to, czego oczekuje (zwłaszcza że nie jest to żadne wygórowane, niebezpieczne lub nierealne oczekiwanie). Czyli po prostu wprowadzić ten rozmiar tablic jako kolejny z możliwych do wyboru i już, załatwiony problem. Urzędu nie powinno interesować, dlaczego ludzie takie chcą. Mnie się np. te małe podobają, po prostu zawsze uważałem, że tablice rej. są za duże i szpecą auta, w dodatku pogarszając (z przodu) aerodynamikę. Przy okazji można by przeanalizować, czy jakichś innych formatów też nie dopuścić, żeby za jednym zamachem załatwić sprawę na długie lata.
  15. Tichy

    Pozdrawiamy sie :)

    Ale to są chyba legalne rejestracje, wydane przez odpowiedni urząd, dopuścili (wreszcie) inny format niż dwa "jedynie słuszne", dlaczego mieliby za to ścigać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...