Jump to content

Tichy

Użytkownik
  • Content Count

    1000
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Tichy last won the day on December 15 2014

Tichy had the most liked content!

Community Reputation

138 Wspaniały

About Tichy

  • Rank
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Kraków
  • Auto
    Forester 2.0 NA '07
  • Zainteresowania
    Komputery (także 8-bitowe), foto, video, audio, gry komputerowe (także "zabytkowe"), wycieczki po Polsce, rower, narty.

Recent Profile Visitors

1158 profile views
  1. Ale mamy jakiegoś Forumowicza-twardziela, nie ma co Ostatnio widzę pod moim miejscem pracy (kolejny już raz) STI ze świnkami na lusterkach. Już kilka razy pozdrawiałem na tut. Forum i nic, więc nie wytrzymałem i walnąłem za wycieraczkę gigantyczną kartkę z pozdrowieniami i nawet zaznaczyłem, jaki user i z jakiego Forum pozdrawia (tak, wersja dla opornych - cały adres WWW wpisałem). Czekam już kilka dni i NIC, zero odzewu! Chyba nast. razem podejdę do tematu od innej strony i mu spuszczę powietrze z kół (na pewno nie zmienił powietrza z wiosennego na letnie, bardzo niedobrze na takie upały)
  2. Eee tam, czepiasz się ;-) Przecież widać, że tuż za tyłem auta jest znak typu "uwaga auto" (nie widzę dokładnie napisu, ale zdaje się bez zastrzeżenia, że chodzi o pojazd wyjeżdżający np. z posesji). Czyli idzie ktoś chodnikiem, ma ostrzeżenie i ładnie omija zaparkowane auto - wszystko elegancko i prawidłowo, rzadko można spotkać tak dobrze oznakowaną przeszkodę
  3. Na pewno jesteś dobry w swoim fachu z racji doświadczenia, ale... czy nie bierzesz pod uwagę możliwości, że ktoś (nawet amator-hobbysta) może być od Ciebie lepszy? Bo takie mam wrażenie, czytając niektóre Twoje wypowiedzi (niektóre podkreślam, nie wszystkie, tu mamy zacytowany akurat dobitny przykład). Nie sądzę, że jesteś najlepszy na świecie, zresztą chyba nie ma takich zawodów na olimpiadach ;-) Pandemia pokazała, że nawet tzw. "eksperci", profesorzy, epidemiolodzy, wirusolodzy, WHO - mogą się bardzo mylić i opowiadać głupoty oraz co chwila zmieniać zdanie. Zwykli ludzie ze służby zdrowia l
  4. To wcale nie jest zabawne, gdy policja nagminnie (vide Stop drogówka) używa tego stwierdzenia. To jest ich wyjaśnienie na WSZYSTKO, co wg mnie jest bzdurą. Przykładem niech będzie używany w PL asfalt (na każdym kawałku drogi inny), koleiny, jakieś prace rolne czy budowlane (niewidoczna z daleka warstewka pyłu, który przy deszczu zamienia się w prawie smar) czy idiotyczne zachowania innych (np. piesi i pedalarze wskakujący przed maskę). Jeżeli wiem, z jaką prędkością mogę moim autem i na moich oponach pokonać przeciętny zakręt podczas deszczu, a nagle wylatuję z drogi, to może warto przeanalizo
  5. Wg mnie Niemcy nie są wcale takie idealne, jak fama głosi. Na razie nie znam państwa, gdzie wg mnie byłoby idealnie, ale mało jeżdżę zagranicę, może dlatego ;-) Odpowiem Ci tak: jacyś ludzie (z członkami rządów włącznie) na wielu kierowniczych stanowiskach, na całym świecie, biorą niewiarygodny hajs za to, żeby takie rzeczy wymyślać. Mnie za to nie płacą, więc ani się nawet zastanawiać nie będę na potrzeby tut. dyskusji. Zauważam tylko, że jak na zaawansowany XXI wiek to jest to wszystko bardzo słabe. Jakby to było za darmo, to jeszcze bym przymknął oko, ale to wszystko pochłania potężne sumy
  6. Nie zgadzam się - przynajmniej dopóty, dopóki nie powstaną jakiekolwiek "sposoby" na tego typu zatory. Wszystkie te "służby" są o kant d... rozbić. Jeżdżą w te i wewte na sygnałach (nawet gdy nie ma rannych, tylko pogięte blachy), godzinami usuwają kilka potłuczonych samochodów... Oczywiście zero informacji, tylko "przelatują" obok setek stojących ludzi/aut i mają wszystkich gdzieś - ale na demonstracjach jakoś potrafią uruchomić megafony i zauważają nawet nieduże skupiska ludzi! Nikt nie wpadnie na pomysł rozmontowania barierek i zawrócenia ruchu, nikt nic nie mówi, no to ludzie biorą sprawy
  7. A widzisz, dzięki, to już mnie nieco oświeciłeś od strony "formalnej" :) Ogólnie nie będę jednak ukrywał: jestem gorącym przeciwnikiem kontrapasów rowerowych i dopuszczania ruchu rowerów pod prąd - i to mimo tego, że sam (za wyjątkiem zimy) jeżdżę codziennie do pracy rowerem.
  8. Podszedłem do tego już lata temu "zdroworozsądkowo", czyli wg własnego wyczucia i wyszło mi, że skoro droga jest co do zasady jednokierunkowa i tak zorganizowana (oznakowane parkingi), że brak jest miejsca, aby auto i rower się bezpiecznie minęli, to gdy jadę rowerem, ustępuję samochodom, a gdy jadę samochodem - owszem uważam na rowerzystów, ale przepuszczam nieco marudnie ;-) Wyznaję zasadę praktyczną: większy może więcej, a drogi są dla szybszych, nie melepetów (pieszym melepetom i rowerzystom wystarczałyby nadal polne ścieżki). Nie będę udowadniał swoich racji, rzucając się rowerem pod samo
  9. Okolice Klinów. Ooo, czyli jednak czasem coś idzie ku lepszemu, dobrze wiedzieć.
  10. Jak więc widać możliwości (w obie strony) są ogromne A ktoś tu twierdził, że urzędnik nic nie może
  11. Może nie sprzedawać państwowej (a więc naszej - bez naszej zgody!) ziemi deweloperom, może NIE ZMIENIAĆ planu zagospodarowania przestrzennego tak, żeby "dało się" budować... Na pewno jest jeszcze od groma opcji, o których nie wiem. W Krakowie, mieście deweloperów (i maczet) zmieniono plan zagosp. przestrz. pewnej części miasta tak, żeby się dało wybudować potężne bloki. Mieszkańcy się zorientowali i pytają: "jak to, przecież tu akurat mamy plan i tam miały być tereny zielone". Odpowiedź urzędu: "zmieniono w związku z planami budowy TRZECIEJ linii metra"!!! Przypominam, że w Krakowie nie ma ani
  12. Coś w tym jest... Opis jest niechlujny i niesympatyczny, wygląda tak, jakby sprzedający wcale nie chciał sprzedać. Jak ktoś nie umie zrobić nawet porządnego opisu, to mam mu zaufać, że z autem obchodził się porządnie? No cóż, ludzie są różni i mnie zniechęca, a innych być może przyciągnie, kto wie? ;-)
  13. Na pewno każdy z dużego miasta zna takie miejsca, ale... Chyba masz świadomość, że to nie jest tak, że ci kierowcy uwielbiają tak parkować, że mają takie hobby? Sądzę, że chcieliby elegancko, na wyznaczonych miejscach, z dużą ilością miejsca wokół auta. Problemem są urzędasy, które wydają pozwolenia na budowę na lewo i prawo, nie zapewniając miejsc parkingowych w miastach! W Krakowie znam kilkanaście miejsc, gdzie była możliwość (i potrzeba!) wybudowania np. wielopoziomowego parkingu, a zrobiono... kolejny budynek! Chociaż cała okolica upstrzona już przedtem była autami parkującymi niemal jede
  14. Kraków, środa, ok. 17:00: pozdrawiam kierowników 2 czarnych Foresterów (jak i mój), z którymi mijałem się na Piastowskiej. Jeden bez świnek, ale chyba pozdrowił, drugi ze świnkami pozdrawiał, a ja za późno zobaczyłem. Sorki za słaby refleks, widoczność słaba, szyby zasypywał śnieg - obu odmachałem, ale nie wiem, czy zauważyli. Cała trójka (bo liczę łącznie ze mną) z bananami na twarzach, bo spadł śnieg i wreszcie Subaryny mają używanie
×
×
  • Create New...