Jump to content

Biale z nieba leci!


devlin

Recommended Posts

Okazuje się ,że na mokrym asfalcie z lodem nie jest zbyt fajnie. Ale jak plac pokrywa równa warstwa ubitego sniegu to jest po prostu BAJKA.

 

Odkrycie na miare Nobla, Oskara albo Zlotej Palmy w Cannes. Albo wszystkiego tego na raz i jako bonus -kota WRC...

Link to comment
Share on other sites

Okazuje się ,że na mokrym asfalcie z lodem nie jest zbyt fajnie. Ale jak plac pokrywa równa warstwa ubitego sniegu to jest po prostu BAJKA.

A widziałeś Kena Blocka? :razz: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Okazuje się ,że na mokrym asfalcie z lodem nie jest zbyt fajnie. Ale jak plac pokrywa równa warstwa ubitego sniegu to jest po prostu BAJKA.

A widziałeś Kena Blocka? :razz: :mrgreen:

 

Widziałem. Ale to inny wymiar. A placyk ze śniegiem idzie każdemu znaleźć i się zabawić.Dodatkowo samochód na śniegu nieporównywalnie mniej się niszczy.

Link to comment
Share on other sites

ja całą zimę która była u mnie w mieście przegapiłem bo byłem tydzień na urlopie :evil: . W tym sezonie nie zapiąłem jeszcze żadnego śniegowego booooka :shock: :evil: . Pogoda sobie ze mnie żarty stroi, wciąż czekam na ten pierwszy raz :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Tym razem nie tylko na wschodzie.. Wrocek totalnie zasypany.. od południa intensywnie pada non stop.. i końca nie widać :twisted: I temperatura poniżej zera :cool: Oj, będzie się działo.. niech no tylko z roboty wyjdę :razz:

Link to comment
Share on other sites

Tym razem nie tylko na wschodzie.. Wrocek totalnie zasypany.. od południa intensywnie pada non stop.. i końca nie widać :twisted: I temperatura poniżej zera :cool: Oj, będzie się działo.. niech no tylko z roboty wyjdę :razz:

Juz koniec wlasciwie.

 

Nie rozumiem ludzi. Wjezdzam na Strzegomska kolo Robotniczej i korek. Ledwo minac nowy budynek Archicomu i zero samochodow - nie wiem skad ten korek. Wjezdzam na Gadowianke - korek. Wolno, bo wolno, a nawet ekstremalnie wolno, ale sie przesuwa. Jest 17:40. 17:55 mijam (bardzo powoli mijam) ostatnie skrzyzowanie w drodze na estakade przy Grabiszynskiej i ... koniec. Stop. To nie korek, to beton. 15 min stoje, nawet mysz sobie wylazla z nory i buszuje kolo samochodow po sniegu szukajac zarcia. Rozwazam sobie leniwie, czy aby tam poboczem wzdluz ogrodkow nie da rady myknac gdzies starym przejazdem kolejowym.. w koncu postanawiam sprobowac. Myk na pobocze, mijam setke, albo i dwie setki aut, dojezdzam do poczatku estakady... a tam 3 TIRy blokuja wjazd na pusciutka estakade... Ekhem, sie zagalopowalem. 2 TIRy blokuja jeden pas, a 50m dalej trzeci blokuje drugi pas. O co kaman? Czemu kilkaset aut stoi, skoro jeden pas wolny? No to myk, wjechalem (to sie nazywa skopanie lezacego), przejechalem - skrzyzowanie z Grabiszynska i Hallera, to juz tylko formalnosc, praktycznie puste az do Gajowickiej. A tam...

 

... a tam zaliczylem zgon! To od piorunujacego spojrzenia kierownika chyba Mondeo. Chyba, bo po ujrzeniu lancuchow na kolach nie moglem zlapac stabilizacji, zeby marke rozpoznac ;-)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...