Jump to content

nie chce umierac dlatego ze mam subaru!!!!!!


rozyc
 Share

Recommended Posts

sa to moje pierwsze wakacje podczas ktorych przemieszczam sie subaru i zauwazylem szokujace mnie zjawisko ktore na poczatku wydawalo mi sie pojedynczymi przypadkami.mianowicie wielokrotnie w trasie (glownie krajowa 7 warszawa-gdansk) wyprzedzalem samochod ktorego to kierowca postanawia sprawdzic sie z subaru i w momencie wyprzedzania redukuje bieg i cisnie ile fabryka dala!!!czy oni wszyscy zglupieli??!!jezdze szybko ale nigdy nie wyprzedzam na lini ciglej ani na trzeciego,staram sie jezdzic rozsadnie i bez brawury.zazwyczaj jezdze ze swoja dziewczyna i czasem mama i nie chce stracic zycia i narazac swoich bliskich na smierc przez durne niedowartosciowane ego innych kierowcow.nie wiem co kieruje tymi ludzmi ale jest to barzo zly sposob na dowartosciowanie siebie i swoich samochodow a subaru nie zawsze sobie poradzi w takiej sytuacji,przynajmniej nie moje!

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Ja wczoraj jechałem do Wawy krajową 7. Z tym że ja zauwałem inny rodzaj natrętctwa. Nie lubie jak ktoś jedzie blisko mnie. Tak mniej więcej 3-4m za samochodem. Przecież ta osoba z tyłu nawet nie będzie miała czasu na reakcje jak zaczne hamować. Druga kwestia, wszystkie Avensisy, Nubiry, Almery i inne za wszelką cenę chcą pokazać że pojadą szybciej, a jechałem tempem spacerowym bo spalanie wyszło mi 11l. Ja takich puszczam, szkoda życia. Natomiast w sobotę jak jechałem do Gdańska 3 razy widziałem osoby wychodzące na czołówke na zakrętach w okolicach olsztynka. I raz nagle z drogi zwykłej dwukierunkowej zrobiła się jezdnia 3 pasmowa w 1 kierunku. Czy ci ludzie nie mają wyobraźni.....

Link to comment
Share on other sites

Tytuł efektowny, ale reszta chyba jest grubą przesadą. Jeśli w trakcie wyprzedzania, jakiś Ziutek w avensisie czy octavii jest w stanie utrudnić Ci manewr, to chyba powinieneś popracować nad samym manewrem wyprzedzania. Bo moim zdaniem zanim on zrobi redukcję to Ty już jesteś przed nim.

 

A poza tym filtr. Trzeba założyć sobie filtr na głupich kierowców. Ale żeby od razu umierać??

Link to comment
Share on other sites

rozyc - rozumiem emocje i też uważam takie zachowanie, jakie opisałeś, za przejaw bezgranicznej głupoty i chamstwa, ale proszę usuń bluzgi* - zastosowanie ## tu niczego nie zmienia.

 

 

 

* dla jasności - modem mnie zrobili, Azraela nie ma, muszę dbać o porządek 8).

Link to comment
Share on other sites

rozyc - rozumiem emocje i też uważam takie zachowanie, jakie opisałeś, za przejaw bezgranicznej głupoty i chamstwa, ale proszę usuń bluzgi* - zastosowanie ## tu niczego nie zmienia.

 

 

 

* dla jasności - modem mnie zrobili, Azraela nie ma, muszę dbać o porządek 8).

 

Chyba nasz kawiorowiec chce zastąpić wielkiego brata AZ, he he

Link to comment
Share on other sites

No ja mam ten sam problem...Nawet Wartburgi chcą się ścigać. Ostatnio pechowiec (PH - przedstawiciel handlowy ;) ) próbował się mnie trzymać i siedział mi równiutko na zderzaku. Korciło mnie żeby mocno zahamować ale się powstrzymałem. Lekko docisnąłem i wjechaliśmy na dwupasmówkę gdzie grzecznie zjechałem na prawy pas. Jakoś tak mi się lżej zrobiło jak z "rykiem" D4D ;) i chmurą dymu "pokazał" mi kto rządzi w tym mieście ;) Ubaw miałem jak małe dziecko ;)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Bo moim zdaniem zanim on zrobi redukcję to Ty już jesteś przed nim.

A poza tym filtr. Trzeba założyć sobie filtr na głupich kierowców. Ale żeby od razu umierać??

 

Dokładnie Fido__ tak ja mówisz. Wyprzedzanie to niebezpieczny manewr więc zawsze staram sie go robić z dużym zapasem. Potencjalnych pseudokillerów Subaru wyczuwam na kilometr. Więc albo wyprzedzam z rozpędu albo po wyjściu z łuku. Sygnalizacja migaczem i ogień. Zawsze działa. Natomiast jak widze długą prosta pustą po horyzont i trafi sie potencjalny pseudokiller to pozwalam mu trochę powalczyć :P

Link to comment
Share on other sites

I tak najgorsi są panowie w importowanych z Niemiec Beemkach... Podjedzie Ci taki na światłach przygazuje i morde cieszy. Zazwyczaj też gazuje, żeby koleś się podjarał. Gdy jest zielone on ciśnie mocno, aż auto się gotuje a ja sobie jade spokojanie tempem innych samochodów. Chociaż na autostradzie zdarzało mi się zamykać zegar...

Link to comment
Share on other sites

Zmieńcie sobie Imprezy na Forysie albo Legasie - problem zniknie jak ręką odjął :D

 

Myślę że to nic a nie nie da, ja jężdżę starym Legacy rok 95 i też widzę ten problem, naprawdę sam napis Subaru wywołoje u pewnej grupy ludzi chęć sprawdzenia się z nim.

Dla większości laików jak Subaru to napewno Turbo i szybkie

Link to comment
Share on other sites

Hmmm... Ja w swojej Evci STi tego problemu nie dostrzegłem :twisted::mrgreen: Natomiast tak bardziej na poważnie w czasie swoich podróży dostrzegłem, że nie jest to zależne od marki naszego samochodu :roll: Po prostu jest spora (niestety) rzesza kierowców, którzy suną drogą w praktycznie żółwim tempie i dopiero kiedy orientują się, że ktoś zamierza ich wyprzedzić wstępuje w nich diabeł :shock; Głupie i niebezpieczne... :twisted:

Link to comment
Share on other sites

man111 - mam tę samą obserwację. Jadą wolno, a budzą się, widząc inny samochód z lewej strony... :twisted:

 

Ecco... Problemu nie ma, kiedy jedzie się samochodem z nadwyżką mocy - tylko żałość wzbudza :twisted: Ale jeśli jej nie ma i w dodatku manewr zaczynasz jadąc z tą samą prędkością czasem może być po prostu groźnie i kilkukrotnie zdarzyło mi się wycofywać bo jechało coś z naprzeciwka... :twisted: :twisted: I w tym miejscu powinni reagować nasi szanowni policmajstrzy w cywilnych radiowozach a nie tylko polować na kogoś, kto jedzie 10 czy 20 km więcej niż wolno :(

Link to comment
Share on other sites

man111 - mam tę samą obserwację. Jadą wolno, a budzą się, widząc inny samochód z lewej strony... :twisted:

 

Ecco... Problemu nie ma, kiedy jedzie się samochodem z nadwyżką mocy - tylko żałość wzbudza :twisted: Ale jeśli jej nie ma i w dodatku manewr zaczynasz jadąc z tą samą prędkością czasem może być po prostu groźnie i kilkukrotnie zdarzyło mi się wycofywać bo jechało coś z naprzeciwka...

 

Na naszych drogach trzeba mieć nieustannie włączoną opcję "uważaj na potencjalnego debila". Wtedy jest ok i daje się wyprzedzać. Ja już się nauczyłem, że jeśli klient wygląda na przyspieszacza, albo przynajmniej ma auto o porównywalnych osiągach (co w kontekście legasia nie jest trudne), to po prostu zbieram po cichu siły i dopiero wtedy...

Link to comment
Share on other sites

Gdybym zobaczył za sobą Imprezę, to oczywiście bym ułatwił kierownikowi wyprzedzenie mnie (o ile chciałby jechać szybciej niż te 160 :) ). Następnie przykleiłbym język do szyby i wzdychał :P, a gdyby już mnie śmignął to bym się utzymywał za nim choć przez chwilę (z zachowaniem bezpiecznej odległości), żeby się napatrzeć 8)

 

PS. Fido sprawdź PW w swojej skrzynce na forum :)

Link to comment
Share on other sites

Gdybym zobaczył za sobą Imprezę, to oczywiście bym ułatwił kierownikowi wyprzedzenie mnie (o ile chciałby jechać szybciej niż te 160 :) ). Następnie przykleiłbym język do szyby i wzdychał :P, a gdyby już mnie śmignął to bym się utzymywał za nim choć przez chwilę (z zachowaniem bezpiecznej odległości), żeby się napatrzeć 8)

 

Tak robi każdy normalny człowiek. Ale widać u nas jest dużo nienormalnych. Widząc w lusterku dowolny samochód, który jedzie szybko, staram się ułatwić mu wyprzedzanie. Nie wiem jaki sens ma próba ścigania się. Może się wtedy dowartościowują niektórzy... Potem na obiedzie u cioci można powiedzieć, że "ja spoko proszę cioci łykam subaru imprezę swoją toyotą 2.0"

Link to comment
Share on other sites

Nie lubie jak ktoś jedzie blisko mnie. Tak mniej więcej 3-4m za samochodem.Czy ci ludzie nie mają wyobraźni.....

 

Ja tez dostaje szewskiej pasji jak ktos tak robi wiec zawsze w takiej syt. klade lewa na hebel i potem jest spokoj.Tylko po co to wogole robic.nie moga jechac normanie.

 

 

Co do manewru wyprzedzania to jest to hamstwo jak ktos przyspiesza a nie zawsze sie jedzie i wyprzedza jak na torze z pelna moca a jak taki avensis czy octavia jest TDI to i STI nie pomoze tymbardziej ze jak sie juz ruszy to sie jedzie momentem a byle diesel ma teraz ok 300 Nm wiec i bez redukcji na 4 biegu moze dobrze komus masmrodzic

Link to comment
Share on other sites

Foryś dobrze działa na różnego rodzaju ścigaczy - powiedziałbym, kojąco. Dobre też jest wyrobienie sobie spojrzenia w kierunku agresora, mówiącego "jesteś kupą nawozu. Nie ścigam się z kupami nawozu". Spojrzenie jednak trzeba wcześniej trenować przed lustrem, żeby nie wyszło "ze MNĄ chcesz się ścigać frajerze?? Ze MNĄ???!!!"

Link to comment
Share on other sites

Co do manewru wyprzedzania to jest to hamstwo jak ktos przyspiesza a nie zawsze sie jedzie i wyprzedza jak na torze z pelna moca a jak taki avensis czy octavia jest TDI to i STI nie pomoze tymbardziej ze jak sie juz ruszy to sie jedzie momentem a byle diesel ma teraz ok 300 Nm wiec i bez redukcji na 4 biegu moze dobrze komus masmrodzic

 

No bez przesady, przeredukowaną 2.0 benzyną jesteś w stanie diesla łyknąć. Co dopiero z turbo.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...