Jump to content

Forester MY 06, chwalę się, wrażenia.


chudy_b
 Share

Recommended Posts

[chwalę się begin]Po dwóch latach poszukiwania wreszcie mam. SF 2.0 MY 06. Szukałem co prawda 2.0 XT, ale znalezienie takiego bezwypadkowego z polskiego salonu, z rozsądnym przebiegiem to mission imposible. Jeśli już to za chore pieniądze. Tak więc stanęło na 2.0 N/A. Pisze ten post dla osób zastanawiających się nad Foresterem. Sam szukałem takich informacji.[chwalę się end]

[wrażenia begin]

Do tej pory jeździłem Laguną I 1.8. Wszelkie moje wrażenia proszę odnosić do tego samochodu. Byłem z niego bardzo zadowolony, szybki, wygodny, pojemny, do pewnego czasu bezawaryjny.

Co mi przeszkadza w Foresterze:

nic? Nie no coś by się znalazło.

Audio: to pierwsza rzecz. Jeśli ktoś słucha muzyki w aucie, będzie miał wydatki. Prośba to forumowicza Lisek: daj prostą instrukcję co kupić, jak założyć, coby to trochę choćby grało. Nie chodzi mi o jakieś audiofilskie wrażenia. W moim aucie jest ponoć subwoofer, wlazłem do bagażnika coby sprawdzić czy działa ( bo z miejsca kierowcy tego nie słychać), działa, ale chyba lepiej żeby nie działał, mógłbym go z czystym sumieniem wywalić.

Alarm: Mam jakiś szmelc, działa z pół metra i procedura startowa jak w promie kosmicznym, jego dni są policzone, ale to nie wina Subaru.

Zbiornik paliwa: Subaru pali, to wie każdy, zbiornik mógłby mieć z 80 litrów. Na tym co jest przejeżdżam 400 km(około 12l/100km zostaje rezerwa), współczuję szczęśliwym posiadaczom XT.

Klimatyzacja: Nie wiem co o niej powiedzić, fantazja małych żółtych jest tu nie do opisania. Niby automat, ale w trybie automatycznym urywa łeb. Pomaga skręcenie nadmuchu, ale to już nie full automat. W sumie da się opanować. W Lagunie ustawiałem AUTO 21 stopni i nie ruszełem jej przez 5 lat. Tu trzeba kręcić. DUUUŻy minus

Ni to plus ni minus:

Silnik: Oczywiście dzwięk malina. Nic wspólnego z innymi japońskimi młynkami do kawy. Silnik skłania do jazdy na niskich obrotach, taki spokojny patrol. Bardzo równo rozwija moc. Co ciekawe subiektywnie lepiej przyspiesza na trójce niż na dwójce. Oczywiście da się go pogonić, 7,5 tys obr/min i 105 na dwójce powoduje, że w przypadku kilowania jakiejś Skody TDI jesteśmy o jedną(albo i dwie) zmianę biegów do przodu. Jednak na codzień te 7,5 tyś to jakoś tylko dla desperatów.

Hamulce:

Poprawne, hamują tak jak tego oczekiwałem. Po testach jakiś rok temu w jakiejś gazecie (50 m) bałem się że będzie tragedia. A tu spoko. Nie próbowałem hamować ze 170 do 0.

Co mi się podoba:

Trakcja:

Mało nim przejechałem i w ogóle ostrożny kierowca jestem, ale jak na razie nie udało mi się wprowadzić to auto choćby na skraj poślizgu. Laguna szczególnie przy przyspieszaniu w zakręcie demonstrowała swoje niezadowolenie szybko i w różny sposób. Forek ma wszystkie moje próby jak na razie w nosie. Lekko popiskują Gooleandery. Koleiny - jakie koleiny? Krawężniki - spoko lekko gaz i wjeżdżamy.

Hmm, co jeszcze? sam nie wiem, może takie nieistotne szczegóły: szyby bez ramki, bulgot boksera, durne pytania czy to diesel, gwiazdki na masce,.......

[wrazenia not end, ale na razie skończyła mi sie wena]

pozdr

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

ale jak na razie nie udało mi się wprowadzić to auto choćby na skraj poślizgu

 

uda Ci się, uda... :mrgreen:

 

Laguna szczególnie przy przyspieszaniu w zakręcie demonstrowała swoje niezadowolenie szybko i w różny sposób

 

przy przyspieszaniu w zakręcie forek może Cię zaskoczyć i to bardzo. Jeśli go nie wyczujesz, zdziwisz się jak ryje przodem (jest mocno podsterowny) Radzę pojeździć gdzieś na torze, najlepiej pod okiem instruktora.

Link to comment
Share on other sites

Nie sadze, zeby forek byl lepszy od laguny w zakretach. Forek ma przyspieszenie boczne jakos w 0.75g, wiec jest to wynik na poziomie przecietnego SUVa (BMW X3 ma 0.88 czyli bije legacy). To, ze subaru potrafia dobrze wchodzic w zakrety to raczej mit... no moze impreza.

Radze uwazac, szczegulnie na mokrym, jezeli nie masz kontroli trakcji to nie raz bedzie chcial isc bokiem.

Wrazenie dobrego trzymania w zakretach moze byc spowodowane... zawyzaniem predkosciomierza, u mnie w moim legacy az 8%...

Link to comment
Share on other sites

Kurcze coś w tym jest. Nie wiedzieć czemu Polo 6N1 sprawia pewniejsze wrażenie o dziwo nawet na mokrym asfalcie.

Chociaż wczoraj widziałem kierownika w czarnym Legacy (Wawa) leciał chyba ze 150 i jakoś mu deszczyk nie przeszkadzał.

Link to comment
Share on other sites

Nie sadze, zeby forek byl lepszy od laguny w zakretach.

:shock: :shock: :shock:

jest na 100%

pisałem tylko o tym że z napędem 4x4 jeździ się zupełnie inaczej niż ośką, więc wg mnie trzeba trochę potrenować, natomiast jak się już wyczuje ten samochód to nie zamieni się go na żaden inny :!:

Link to comment
Share on other sites

Nie sadze, zeby forek byl lepszy od laguny w zakretach. Forek ma przyspieszenie boczne jakos w 0.75g, wiec jest to wynik na poziomie przecietnego SUVa (BMW X3 ma 0.88 czyli bije legacy). To, ze subaru potrafia dobrze wchodzic w zakrety to raczej mit... no moze impreza.

Radze uwazac, szczegulnie na mokrym, jezeli nie masz kontroli trakcji to nie raz bedzie chcial isc bokiem.

Wrazenie dobrego trzymania w zakretach moze byc spowodowane... zawyzaniem predkosciomierza, u mnie w moim legacy az 8%...

 

To, że Subaru dobrze radzi sobie z zakrętami to nie mit, tylko kwestia przewidywalności zachowań samochodu na granicy przyczepności. Tak jak napisałeś - X3 ma wynik na skidpadzie lepszy od Legacy (nota bene tylko o 0.03g). Zresztą 0.85g Legacy to doskonały wynik. Porównaj go choćby z 0.88g BMW Z4 Coupe M! Za to w Legacy po przekroczeniu granicy przyczepności poprostu czekasz spokojnie aż napęd zrobi swoje, a w BMW kręcisz (brzydkie) bąki :D

Link to comment
Share on other sites

0.85g to wynik zupelnie przecietny dla klasy. Tylko, ze samochod z przednim napedem majacy 0.85g bedzie bezpieczniejszy niz 4x4, a 4x4 niz RWD. Czesc subaru nie ma kontroli trakcji co jeszcze bardziej je zostawia w tyle jezeli chodzi o bezpieczne zachowanie w zakretach.

Pedro, jezdziles kiedys nissanem P11 (primera poprzedniej generacji) ? Ja mialem przyjemnosc, 100km przebiegu bez wymiany amorow, 130km/h jadac w dol po zakretach zakopianka... samochod byl daleki od granicy przyczepnosci, bez kontroli trakcji (rocznik '96). Poprostu zjada legacy na sniadanie.

Link to comment
Share on other sites

Też mam Forysia 06, od zeszłego piątku, przejechałem nim już 1700 km i coś tam mogę też o nim powiedzieć:

 

Zbiornik paliwa: Subaru pali, to wie każdy, zbiornik mógłby mieć z 80 litrów. Na tym co jest przejeżdżam 400 km(około 12l/100km zostaje rezerwa), współczuję szczęśliwym posiadaczom XT.

 

Moje spalanie trasa + troszkę teren + dojazd w wawie do pracy: 9,1 -9,4 l/100 km

 

Audio: to pierwsza rzecz. Jeśli ktoś słucha muzyki w aucie, będzie miał wydatki.

Lubię posłuchać muzyki, w domu na dobrym sprzęcie, w samochodzie na zadawalającym. Mój Foryś nie ma subwoofera i byłem niezadowolony z instalacji audio do momentu odkrycia przycisku "LOUD". Od tego momentu w miarę nawet głębokie basy i przy podkręconych sopranach da się bez krzywienia słuchać. Jako, że audiofilem nie jestem, jestem teraz bardzo zadowolony z audio.

 

Klimatyzacja: też subiektywne odczucie, ustawiłem nawiewy środkowe ręcznie "ku górze", wszystko w tryb auto i nic więcej nie robie. Nie urwało mi jeszcze głowy, pełne zadowolenie :) Ale powtarzam, to subiektywne. Przed zakupem trzeba samemu sprawdzić.

 

Skraj poślizgu: oj mi się udało :-) Nawet dwa skraje. Szeroka, piaszczysta droga po deszczu, i raz ze skrętem zaciągnięty ręczny. :-) Trochę mnie zaskoczyło tańczenie, choć bardzie spowodowane brakiem umiejętności opanowywania poślizgów niż niedostatkami samochodu :-) Trzeba się podszkolić.

 

Z minusów, choć nie wiem czy to nie przypadek mojego konkretnego modelu: karosiera wpada w wyraźne wibracje i bujanie od silnika. Nie wiem, czy mam się awanturować, czy czekać aż się boxer ułoży. Do tej pory miałem same japońskie (bez odgłosu młynka do kawy, wrrrrrr! ;-)) i praca silnika była niezauważalna w środku, żadnych drgań. Forester mnie tym chyba najbardziej negatywnie zaskoczył.

 

:-)

Link to comment
Share on other sites

Pedro, jezdziles kiedys nissanem P11 (primera poprzedniej generacji) ? Ja mialem przyjemnosc, 100km przebiegu bez wymiany amorow, 130km/h jadac w dol po zakretach zakopianka... samochod byl daleki od granicy przyczepnosci, bez kontroli trakcji (rocznik '96). Poprostu zjada legacy na sniadanie.

 

Oczywiście na takich samych oponach ?

Link to comment
Share on other sites

0.85g to wynik zupelnie przecietny dla klasy. Tylko, ze samochod z przednim napedem majacy 0.85g bedzie bezpieczniejszy niz 4x4, a 4x4 niz RWD. Czesc subaru nie ma kontroli trakcji co jeszcze bardziej je zostawia w tyle jezeli chodzi o bezpieczne zachowanie w zakretach.

Pedro, jezdziles kiedys nissanem P11 (primera poprzedniej generacji) ? Ja mialem przyjemnosc, 100km przebiegu bez wymiany amorow, 130km/h jadac w dol po zakretach zakopianka... samochod byl daleki od granicy przyczepnosci, bez kontroli trakcji (rocznik '96). Poprostu zjada legacy na sniadanie.

 

Imo we wprawnych rekach kazde auto potrafi...

 

subaru nie ma kontroli trakcji co jeszcze bardziej je zostawia w tyle jezeli chodzi o bezpieczne zachowanie w zakretach.

 

 

:?: :?: :?: :shock: :shock:

Link to comment
Share on other sites

0.85g to wynik zupelnie przecietny dla klasy. Tylko, ze samochod z przednim napedem majacy 0.85g bedzie bezpieczniejszy niz 4x4, a 4x4 niz RWD. Czesc subaru nie ma kontroli trakcji co jeszcze bardziej je zostawia w tyle jezeli chodzi o bezpieczne zachowanie w zakretach.

Pedro, jezdziles kiedys nissanem P11 (primera poprzedniej generacji) ? Ja mialem przyjemnosc, 100km przebiegu bez wymiany amorow, 130km/h jadac w dol po zakretach zakopianka... samochod byl daleki od granicy przyczepnosci, bez kontroli trakcji (rocznik '96). Poprostu zjada legacy na sniadanie.

 

Hmm, moze to Than sie podszywa :mrgreen: ...BTW zjada na sniadanie, jak to z jedzeniem bywa to kwestia gustu, tych samych warunkow, samego smakosza itp

Link to comment
Share on other sites

FWD bezpieczniejszy od AWD? Przewracasz mi świat dogóry nogami... A 0.85 przeciętne w klasie... dla porównania:

 

Audi A4 - 0,87g

BMW 320 - 0.86g

Legacy 0.85g

Lexus IS250 - 0.85g

Saab 9-3 - 0.83g

Mercedes C230 (MY05) - 0.82g

Vw Passat - 0.77g

 

Ja bym powiedział, że to raczej "górna półka" w klasie.

 

Odnośnie P11 - nie znalazłem nigdzie danych, ale moich prywatnych doświadczeń wynika, że samochody z końcówki XX wieku z uwagi na dosyć lekką konstrukcję często bardzo dobrze trzymają - o ile mają sztywny zawias. Przykładów daleko nie trzeba szukać: hondy civic i crx, opel astra, renault clio 16v. Wszystko jedzie jak przyklejone. Dopóki opony trzymają. Civic i CRX ciężkie do opanowania z uwagi na nadsterowność z odjęcia. Astra podsterowna na wyjściu a po odjęciu gwałtownie nadsterowna. Podobnie Clio. Regularnie sprawdzam się z tymi samochodami na krętym torze (1, rzadko 2-gi bieg). Są szybsze tylko jeśli jest sucho.

Link to comment
Share on other sites

Tylko, ze samochod z przednim napedem majacy 0.85g bedzie bezpieczniejszy niz 4x4, a 4x4 niz RWD.

 

Jasne, a ziemia jest płaska.

 

 

Czesc subaru nie ma kontroli trakcji co jeszcze bardziej je zostawia w tyle jezeli chodzi o bezpieczne zachowanie w zakretach.

 

Słyszałeś hasło "Active driving = Active safety"? Subaru nie jest dla każdego jełopa który nie umie kręcić kółkiem.

 

Pedro, jezdziles kiedys nissanem P11 (primera poprzedniej generacji) ? Ja mialem przyjemnosc, 100km przebiegu bez wymiany amorow, 130km/h jadac w dol po zakretach zakopianka... samochod byl daleki od granicy przyczepnosci, bez kontroli trakcji (rocznik '96). Poprostu zjada legacy na sniadanie.

 

Ot przeciętny dupowóz z tamtych czasów gdy autoa były lżejsze i ogólnie to fajniejsze. tylko hasłą typu 130 na jakimś odcinku drogi jakoś mało mnie przekonują. Jak dobrze pamietam to tam szliśmy kiedyś grubo z Bartem (a może Niuńkiem) ja Alfą 147, a on moim Sejem Sportingiem i też było grubo, ale czy akurat 130 miejscami? Jedzie się tyle ile zakręt pozwala, a między autami mogąbyć tysiące róznic - jak wskazał WRC Fan choćby opony.

Link to comment
Share on other sites

[chwalę się begin]Po dwóch latach poszukiwania wreszcie mam. SF 2.0 MY 06. Szukałem co prawda 2.0 XT, ale znalezienie takiego bezwypadkowego z polskiego salonu, z rozsądnym przebiegiem to mission imposible. Jeśli już to za chore pieniądze. Tak więc stanęło na 2.0 N/A. Pisze ten post dla osób zastanawiających się nad Foresterem. Sam szukałem takich informacji.[chwalę się end]

Zbiornik paliwa: Subaru pali, to wie każdy, zbiornik mógłby mieć z 80 litrów. Na tym co jest przejeżdżam 400 km(około 12l/100km zostaje rezerwa), współczuję szczęśliwym posiadaczom XT.

Klimatyzacja: Nie wiem co o niej powiedzić, fantazja małych żółtych jest tu nie do opisania. Niby automat, ale w trybie automatycznym urywa łeb. Pomaga skręcenie nadmuchu, ale to już nie full automat. W sumie da się opanować. W Lagunie ustawiałem AUTO 21 stopni i nie ruszełem jej przez 5 lat. Tu trzeba kręcić. DUUUŻy minus

Ni to plus ni minus:

Hamulce:

Poprawne, hamują tak jak tego oczekiwałem. Po testach jakiś rok temu w jakiejś gazecie (50 m) bałem się że będzie tragedia. A tu spoko. Nie próbowałem hamować ze 170 do 0.

Co mi się podoba:

Trakcja:

Mało nim przejechałem i w ogóle ostrożny kierowca jestem, ale jak na razie nie udało mi się wprowadzić to auto choćby na skraj poślizgu. Laguna szczególnie przy przyspieszaniu w zakręcie demonstrowała swoje niezadowolenie szybko i w różny sposób. Forek ma wszystkie moje próby jak na razie w nosie. Lekko popiskują Gooleandery. Koleiny - jakie koleiny? Krawężniki - spoko lekko gaz i wjeżdżamy.

Hmm, co jeszcze? sam nie wiem, może takie nieistotne szczegóły: szyby bez ramki, bulgot boksera, durne pytania czy to diesel, gwiazdki na masce,.......

[wrazenia not end, ale na razie skończyła mi sie wena]

pozdr

 

 

A ja przeciwnie, jedyne co znalazlem za przyzwoite pieniadze to byl 2.0 XT :mrgreen:

 

Co do spalania, to ustabilizowalo sie srednio na 11,6 tu wiec Ci nie zazdroszcze :lol:

 

Hamulce w N/A nie sa az tak tragiczne, ale jednak cztery tarcze z EBD sa zdecydowanie lepsze.

Trzymanie sie drogi... jezdzilem nim po sniegu, wiec wiem ze mozna go wprowadzic w poslizg i z niego wyprowadzic, na suchym asfalcie trzyma sie drogi lepiej niz moj poprzedni Legacy.

Link to comment
Share on other sites

E90 (nowa 3jka) - 0,9g

Accord - 0,88g

 

Nowa alfa tez sobie z tego co pamietal lepiej radzi.

 

Nie mowie, ze subaru sa kiepskie w zakretach, mowie tylko, ze nie maja jakiejs magicznej mocy i jezdza jak inne samochody a forester napewno nie jest lepszy niz laguna w zakretach. W kazdym razie 4x4 napewno nic tutaj nie pomaga, no chyba, ze zaczynamy tracic przyczepnosc a wtedy: przednionapedowka bedzie dla przecietnego kierowcy najbezpieczniejsza, 4x4 i RWD dobry kierowca poprowadzi poslizgiem, kiedy mamy kontrole trakcji to wlasnie ona sie wykaze i zadecyduje o tym co sie z nami stanie, 4x4 z aktywnym srodkowym dyferencjalem ma zdecydowanie najwieksze pole do popisu jezeli chodzi o kontrole trakcji.

Innymy slowy, nie uciekniemy legasiem z silnikiem typu boxer, SAWD i szybami bez ramek na zakretach innym samochodem tej klasy.

 

EDIT:

Starsze samochody wcale nie byly lepsze w zakretach ! Byle lzejsze ale co z tego ? Obecnie sa ciezsze, wiecej sily trzeba do zmiany ich kierunku jazdy ale uzyskuja ta sile naciskajac mocniej na asfalt swoja wieksza masa ! Ponadto maja lepsze zawieszenia, lepsze amortyzatory, sa sztywniejsze, maja czesto lepszy rozklad masy, lepsze opony, kontrole trakcji itp.

Link to comment
Share on other sites

EDIT:

Starsze samochody wcale nie byly lepsze w zakretach ! Byle lzejsze ale co z tego ? Obecnie sa ciezsze, wiecej sily trzeba do zmiany ich kierunku jazdy ale uzyskuja ta sile naciskajac mocniej na asfalt swoja wieksza masa ! Ponadto maja lepsze zawieszenia, lepsze amortyzatory, sa sztywniejsze, maja czesto lepszy rozklad masy, lepsze opony, kontrole trakcji itp.

 

 

Fajnie ostatnio Shodan zaprezentował na Cynie wszstkim ze masa ma znaczenie.

Link to comment
Share on other sites

Trochę nam się OT zrobił. Napiszę tylko odnośnie "lżejsze ale co z tego" i kończę z mojej strony :D

 

Wiadomo, że konstrukcja zawieszenia, opony i rozkład masy mają znaczenie. Jak najbardziej. Zakładając jednak, że opony są tak samo dobre, osiągi na skidpadzie nie będą zależały tak strasznie od amortyzatorów czy konstrukcji zawieszenia. Powód? Jedzie się po okręgu wykonanym z równego asfaltu (czy czego tam innego, ale równego). Co innego wysokość środka ciężkości i masa samochodu. O ile różnica 200kg w masie samochodu przekłada się na zmianę o 50kg obciążenia statycznego "na koło", o tyle moment tej masy w jeździe po okręgu będzie już wielokrotnie większy. Przyczep na końcu sznurka obciążnik 1kg i zakręć. Potem zmień to na 1.1kg i zobacz, jakie będą wrażenia... Dlatego lekkie samochody, na twardym zawieszeniu i dobrych oponach tak świetnie sprawują się na skidpadzie.

Link to comment
Share on other sites

Nie wysokosc srodka ciezkosci, a raczej stosunek wysokosci do szerokosci samochodu :)

Odchudzane samochody maja przewaznie wyciagane elementy powyzej srodka ciezkosci i tym samym polepsza sie ich rozklad masy.

 

Ale osiagnelismy widac konkluzje, nie ma cudow legacy ani inne subaru nie jezdza w magiczny sposob, jezdza jak inne samochody :) Czy ktos sie niezgadza ? :)

Link to comment
Share on other sites

Zakładając jednak, że opony są tak samo dobre, osiągi na skidpadzie nie będą zależały tak strasznie od amortyzatorów czy konstrukcji zawieszenia.

 

 

Ar ju siur?

 

 

Geometria zawieszenia, kąty w zakręcie itp będą tutajmiały znaczenie zasadnicze. Podejrzewam ze producenci mocnych manipulacji dokonują tymi testami dając autom inna geometrię niż zalecana.

Link to comment
Share on other sites

legacy ani inne subaru nie jezdza w magiczny sposob, jezdza jak inne samochody :) Czy ktos sie niezgadza ? :)

 

Kurde, przekonałeś mnie - zawsze chciałem mieć Subaru ze względu na lepszą trakcję, prowadzenie etc., ale widzę, że się nie opłaca...zostaję przy Angolu, a uzbieraną kasę wydam na magnetyzery.

Link to comment
Share on other sites

, nie ma cudow legacy ani inne subaru nie jezdza w magiczny sposob, jezdza jak inne samochody :) Czy ktos sie niezgadza ? :)

 

ROTFL :!: Ja się nie zgadzam. Skąd ty bierzesz takie teorie?

Link to comment
Share on other sites

E90 (nowa 3jka) - 0,9g

Accord - 0,88g

 

Nowa alfa tez sobie z tego co pamietal lepiej radzi.

 

EDIT:

Starsze samochody wcale nie byly lepsze w zakretach ! Byle lzejsze ale co z tego ? Obecnie sa ciezsze, wiecej sily trzeba do zmiany ich kierunku jazdy ale uzyskuja ta sile naciskajac mocniej na asfalt swoja wieksza masa ! Ponadto maja lepsze zawieszenia, lepsze amortyzatory, sa sztywniejsze, maja czesto lepszy rozklad masy, lepsze opony, kontrole trakcji itp.

 

Honda Accord MY07 - 0,77g http://www.caranddriver.com/features/12 ... ccord.html

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...