Jump to content

Pasek rozrządu pofrunął


bohun
 Share

Recommended Posts

Foryś ma 155 000km. Przy 100kkm robiony duży przegląd i wymieniony pasek na Mitsuboshi. S-turbo, podkręcony do 250KM... automat, ale to chyba nie powinno mieć znaczenia aż tak dużego ?

Wczoraj w trasie, przy wyprzedaniu(!) nagle silnik zgasł. Jakoś dokończyłem manewr.. siłą inercji.. i wylądowałem na poboczu, bez hamulców, bez wspomagania. Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. KU**** mać.

Samochodzik stoi w serwisie teraz i czeka na oględziny. Zdarzyło się komuś taka przygoda przy takim przebiegu paska - 50 000km ?

Wszystko w autku bardzo regularnie serwisowane, dbam o każdy szczegół.. a tu taka niespodzianka.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Współczuję.

 

Mojemu ojcu poleciał pasek po dwóch tysiącach od wymiany.

Okazało się, że rolka prowadząca była wadliwa.

Serwis wymienił całość łącznie z głowicą na swój koszt w ramach gwarancji.

Nie był to subarak ale byłem w szoku.

Link to comment
Share on other sites

... Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. ...

 

Chwilka, pasek rozrządu jest pod obudową. Nie było jej, czy pękła że pasek się na silniku znalazł ?

Link to comment
Share on other sites

Mogę się mylić, bo aż takim fachowcem nie jestem :P , ale jeżeli zwiększyłeś moc w S-turbo ze 170 do 250KM (tj. o 47% - szacun :wink: ), to NA PEWNO musiałeś też zwiększyć ciśnienie doładowania (pewnie powyżej 1 bar?), co z kolei zwiększa ciśnienie w cylidrze, a większe ciśnienie w cylidrze powoduje, że trzeba użyć większej siły by "wcisnąć" zawór do środka, co powoduje zwiększone obciążenie paska rozrządu, obliczonego jednak na 170 kucy... :(

Szczerze Ci życzę żeby skończyło się tylko na pogiętych zaworach... Bo o ile dobrze zrozumiałem silnik w S-turbo jest kolizyjny... :?

Link to comment
Share on other sites

zwiększone obciążenie paska rozrządu, obliczonego jednak na 170 kucy... :(

Nie wiem, czy jakimś rozwiązaniem nie byłoby zastosowanie paska i innych elementów z GT-ka czy WRX-a, seryjnie 218 konnego, o ile w ogóle się czymś te elementy różnią?

Ktoś z fachowców praktyków może by się wypowiedział... ?

 

Szczerze Ci życzę żeby skończyło się tylko na pogiętych zaworach... Bo o ile dobrze zrozumiałem silnik w S-turbo jest kolizyjny... :?

Ano jest... i w S-Turbo, i GT-ku, i WRX...

Link to comment
Share on other sites

zwiększone obciążenie paska rozrządu, obliczonego jednak na 170 kucy... :(

Nie wiem, czy jakimś rozwiązaniem nie byłoby zastosowanie paska i innych elementów z GT-ka czy WRX-a, seryjnie 218 konnego, o ile w ogóle się czymś te elementy różnią?

Ktoś z fachowców praktyków może by się wypowiedział... ?

Ja nie fachowiec, ale pasek jest ten sam w GT, WRX, S-Turbo, XT, STI.

Przynajmniej patrząc po tym co oferują sklepy...

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie, pasek jest ten sam, pompa, napinacz i rolki też, tak w Foresterze S-Turbo ze 170HP, jak i w STI 305HP w serii, awaria mogła być spowodowana pozostawieniem starej pompy, napinacza albo rolki, bo te na ogół są w stanie przeżyć dwa paski...po prostu albo błędna weryfikacja przy ostatniej naprawie, błędny montaż albo po prostu pech.... :(

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie, pasek jest ten sam, pompa, napinacz i rolki też, tak w Foresterze S-Turbo ze 170HP, jak i w STI 305HP w serii, awaria mogła być spowodowana pozostawieniem starej pompy, napinacza albo rolki, bo te na ogół są w stanie przeżyć dwa paski...po prostu albo błędna weryfikacja przy ostatniej naprawie, błędny montaż albo po prostu pech.... :(

łeee, a taką ładną teorię zbudowałem... :P

:wink:

Link to comment
Share on other sites

Foryś ma 155 000km. Przy 100kkm robiony duży przegląd i wymieniony pasek na Mitsuboshi. S-turbo, podkręcony do 250KM... automat, ale to chyba nie powinno mieć znaczenia aż tak dużego ?

Wczoraj w trasie, przy wyprzedaniu(!) nagle silnik zgasł. Jakoś dokończyłem manewr.. siłą inercji.. i wylądowałem na poboczu, bez hamulców, bez wspomagania. Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. KU**** mać.

Samochodzik stoi w serwisie teraz i czeka na oględziny. Zdarzyło się komuś taka przygoda przy takim przebiegu paska - 50 000km ?

Wszystko w autku bardzo regularnie serwisowane, dbam o każdy szczegół.. a tu taka niespodzianka.

wprawdzie nie forester tylko matiz: 20kkm, 2 lata po (prawdopodobnej) wymianie... tez w czasie jazdy i to nie przy wyprzedzaniu tylko w czasie jazdy ze stala predkoscia... takze wspolczuje...

Link to comment
Share on other sites

Oj Szczere współczucia :(

 

Chyba nie ma bardziej wrednej usterki, która często nie daje wcześniejszych objawów (chyba, że ktoś co chwilę ogląda rozrząd).

 

Przyjrzałeś się może paskowi?

Nie jestem mechanikiem ale wydaje mi się, że pasek na rozrządzie jest najmniej awaryjnym elementem.

Siada albo jakaś rolka, pompa, napinacz i wtedy coś się blokuje.

 

W mojej pracy (części samochodowe) często przychodzą ze zużytymi paskami i w zasadzie nie różnią się od nowych poza wygładzoną powierzchnią od rolek,

w przeciwieństwie do wielorowkowych.

 

Tak czy owak Życzę Ci aby Forek jak najłagodniej przeszedł zawał swojego serca.

Link to comment
Share on other sites

Foryś ma 155 000km. Przy 100kkm robiony duży przegląd i wymieniony pasek na Mitsuboshi. S-turbo, podkręcony do 250KM... automat, ale to chyba nie powinno mieć znaczenia aż tak dużego ?

Wczoraj w trasie, przy wyprzedaniu(!) nagle silnik zgasł. Jakoś dokończyłem manewr.. siłą inercji.. i wylądowałem na poboczu, bez hamulców, bez wspomagania. Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. KU**** mać.

Samochodzik stoi w serwisie teraz i czeka na oględziny. Zdarzyło się komuś taka przygoda przy takim przebiegu paska - 50 000km ?

Wszystko w autku bardzo regularnie serwisowane, dbam o każdy szczegół.. a tu taka niespodzianka.

 

Podaj trochę więcej szczegółów. Czy przy 100.000 wymieniałeś kompletny rozrząd, czy tylko pasek ? Jak tylko pasek, no to przykro i ze smutkiem ale płacisz frycowe, jak kompletny rozrząd to udaj się do warsztatu, gdzie to było robione i zgłoś problem.

Szczerze współczuję :(

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

Foryś ma 155 000km. Przy 100kkm robiony duży przegląd i wymieniony pasek na Mitsuboshi. S-turbo, podkręcony do 250KM... automat, ale to chyba nie powinno mieć znaczenia aż tak dużego ?

Wczoraj w trasie, przy wyprzedaniu(!) nagle silnik zgasł. Jakoś dokończyłem manewr.. siłą inercji.. i wylądowałem na poboczu, bez hamulców, bez wspomagania. Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. KU**** mać.

Samochodzik stoi w serwisie teraz i czeka na oględziny. Zdarzyło się komuś taka przygoda przy takim przebiegu paska - 50 000km ?

Wszystko w autku bardzo regularnie serwisowane, dbam o każdy szczegół.. a tu taka niespodzianka.

 

sprawdź czy pierscien oporowy na wałku rozrządu nie pękł i nie zablokował choć na chwile wałka , a wtedy pasek rozrywa w szczępy. Jak jest pasek stary, wadliwy, to najpierw , pierwsze zęby z paska sie "golą", jak jest urwany nagle jak by go ktoś z dwóch stron ciągnął , to przeważnie przyczyną zatarta rolka, pompa, albo coś wałkami rozrz. lub z silnikiem

Link to comment
Share on other sites

Foryś ma 155 000km. Przy 100kkm robiony duży przegląd i wymieniony pasek na Mitsuboshi. S-turbo, podkręcony do 250KM... automat, ale to chyba nie powinno mieć znaczenia aż tak dużego ?

Wczoraj w trasie, przy wyprzedaniu(!) nagle silnik zgasł. Jakoś dokończyłem manewr.. siłą inercji.. i wylądowałem na poboczu, bez hamulców, bez wspomagania. Otwieram maskę i widzę strzępy paska rozrządu na silniku. KU**** mać.

Samochodzik stoi w serwisie teraz i czeka na oględziny. Zdarzyło się komuś taka przygoda przy takim przebiegu paska - 50 000km ?

Wszystko w autku bardzo regularnie serwisowane, dbam o każdy szczegół.. a tu taka niespodzianka.

 

Podaj trochę więcej szczegółów. Czy przy 100.000 wymieniałeś kompletny rozrząd, czy tylko pasek ? Jak tylko pasek, no to przykro i ze smutkiem ale płacisz frycowe, jak kompletny rozrząd to udaj się do warsztatu, gdzie to było robione i zgłoś problem.

Szczerze współczuję :(

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

rzeczywiscie to dobry pomysł, jak wymieniałeś w solidnym serwisie, to oni powinni wiedzieć co robić , aby naprawa była gwarancyjna :D

Link to comment
Share on other sites

sprawdź czy pierscien oporowy na wałku rozrządu nie pękł i nie zablokował choć na chwile wałka , a wtedy pasek rozrywa w szczępy. Jak jest pasek stary, wadliwy, to najpierw , pierwsze zęby z paska sie "golą", jak jest urwany nagle jak by go ktoś z dwóch stron ciągnął , to przeważnie przyczyną zatarta rolka, pompa, albo coś wałkami rozrz. lub z silnikiem

 

Jak tak czytam to aż mnie ciary przechodzą, że jednak do Ciebie dojechałem a jedynym paskiem, który pękł podczas podróży to wyłącznie pasek alternator-klima. Uff, głupi to ma zawsze farta :shock: :mrgreen:

 

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

U mnie kiedyś w Asterce podczas wyprzedzania na autobanie V= 140

Z glowicy to prawie nic nie zostało ale tłoki całe.

Obyś miał tylko zawory pogięte - trzymam kciuki.

Link to comment
Share on other sites

Teoria jest gicio.... :) dlaczego łeeee.... :lol: a może to naprzykład łasice zeżarły/nadżarły pasek ? ? ? :)

A to dziękuję bardzo... :mrgreen:

 

Natomiast przyczyną może być faktycznie pech, po prostu pasek miał wadę i trzasnął. Czytałem onegdaj, że nawet nowy pasek wymieniony z wszystkimi elementami dodatkowymi strzelał po kilku tysiącach i takie rzeczy to nie tylko w erze... :?

Link to comment
Share on other sites

Mam werdykt. Pogiętych kilka zaworów. Remont silnika mnie czeka i kilka tysięcy z kieszeni mniej.

Przy 100kkm był wymieniony kompletny rozrząd, teraz mechanik przepatrzył wszystko i powiedział że pasek musiał był wadliwy.. wszystkie rolki bardzo ładnie się kręciły, pompa też była wymieniana przy 100kkm.

Link to comment
Share on other sites

Mam werdykt. Pogiętych kilka zaworów. Remont silnika mnie czeka i kilka tysięcy z kieszeni mniej.

Przy 100kkm był wymieniony kompletny rozrząd, teraz mechanik przepatrzył wszystko i powiedział że pasek musiał był wadliwy.. wszystkie rolki bardzo ładnie się kręciły, pompa też była wymieniana przy 100kkm.

 

Shit... Wałki, głowice na pewno ok?

Raz jeszcze SHIT, jak pech to pech...

BTW bohun

Jaki to był w ogóle pasek?

Link to comment
Share on other sites

pasek był firmy Mitsuboshi

W serwisie mówią że nie polecają tych pasków, komuś tam innemu strzelił po 80kkm.

Kurde, a to nie są przypadkiem paski na 1. montaż?

No bo chyba nie INA? :shock:

Link to comment
Share on other sites

pasek był firmy Mitsuboshi

W serwisie mówią że nie polecają tych pasków, komuś tam innemu strzelił po 80kkm.

Kurde, a to nie są przypadkiem paski na 1. montaż?

No bo chyba nie INA? :shock:

 

INA nie robi pasków tylko zestawy rozrządu, a w środku albo Gates (znośne), Dayco (gorsze od Gatesa) albo Contitecha co chyba jest najlepsze z tej trójki.

Sam mam Contiego i jest made in germany.

Co do Mitsuboshi to chyba jest to rodowita Japonia i nie słyszałem złego słowa o tych paskach.

 

Nie mam pojęcia z czyjej fabryki są paski OEM Subaru.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...