Jump to content

Subaru Outback MY15 jako "samochód na lata"- 2.5i CVT, czy 2.0 SBD 6MT?


kornik1981
 Share

Recommended Posts

Witam!

Od dłuższego już czasu rozważam zakup nowego samochodu, co prawda zabieram się do tego jak za jeża (może po prostu lubię swoją Astrę??? :rolleyes: ), ale kiedyś w końcu ten moment nastąpi :). Wpadł mi w oko OBK MY15, jak się nim przejadę, to myślę, że będę chory :).  Ostatnio wymyśliłem, że moje nowe auto ma posłużyć mi ok. 10 lat i przejechać w tym czasie ok. 300 tys. km albo nawet i więcej. Trochę obawiam się diesla i kosztów jakie może wygenerować (nie chodzi mi o pękanie wału ale o typowe problemy wszystkich współczesnych diesli jak np. układ wtryskowy itp.). Nie wiem jak jest z CVT w Subaru, ale u konkurencji bywa z tym bardzo różnie. Która z wersji Waszym zdaniem potencjalnie będzie sprawiała mniej problemów podczas tak długiej eksploatacji- nieskomplikowany benzyniak ale z CVT, czy diesel z manualem?

I co tu brać? :krecka_dostal:

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Rachunek prosty: zakładając, że benzyniak spali średnio 4 litry więcej na 100km i biorąc litr po 5 złotych 300kkm = 60k PLN w kieszeni, czyli starczy na 6 pęknięć wału :P

Pęknie Ci pewnie ze 2-3 razy więc będziesz 30k PLN  do przodu. Bież diesla. :)

Link to comment
Share on other sites

jak na lata to tylko auto z silnikiem benzynowym, poniewaz jest bez usterkowe. W SBD usterki ktore moga Cie spotkac: pekniety wal, dpf, dwumasa, wtryskiwacze, swiece zarowe. I co z tego ze sbd pali mniej? Kupujac auto na lata kupuje sie auto bez usterkowe a nie takie z ktorym co jakis czas trzeba leciec do serwisu na droga wymiane podzespolu- traci sie czas, pieniadze i nerwy i zdrowie

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ostatnio wymyśliłem, że moje nowe auto ma posłużyć mi ok. 10 lat i przejechać w tym czasie ok. 300 tys. km albo nawet i więcej.

 

Benzyna + gaz V gen.

Link to comment
Share on other sites

jak na lata to tylko auto z silnikiem benzynowym, poniewaz jest bez usterkowe. W SBD usterki ktore moga Cie spotkac: pekniety wal, dpf, dwumasa, wtryskiwacze, swiece zarowe. I co z tego ze sbd pali mniej? Kupujac auto na lata kupuje sie auto bez usterkowe a nie takie z ktorym co jakis czas trzeba leciec do serwisu na droga wymiane podzespolu- traci sie czas, pieniadze i nerwy i zdrowie

A wziąłeś pod uwagę przebieg roczny jaki będzie robiony ? 

Link to comment
Share on other sites

A wziąłeś pod uwagę przebieg roczny jaki będzie robiony

30k km no i??? Chca zrobic taki przebieg tzn 300k km  nigdy nie kupilbym nowego diesla. Moze nie zdajesz sobie sprawy ale oprocz usterki ktora moze sie zdarzyc tzn pekniety wal, kolega napewno bedzie musial wymienic -nie wiadomo ile raz w ciagu 300k km dpf , dwumase, wtryskiwacze, swece zarowe, turbo pewnie tez. I i z wyliczona przez Ciebie oszczednosci:

 

 

Pęknie Ci pewnie ze 2-3 razy więc będziesz 30k PLN do przodu. . :)

nici + stres i stracony czas na naprawe  :)

Obecnie produkowane diesle to niestety nie juz tak bezawaryjne samochody jak kiedys

Edited by Karas
Link to comment
Share on other sites

 

 

jak na lata to tylko auto z silnikiem benzynowym, poniewaz jest bez usterkowe.
Dokładnie, ponadto:

 

 

Benzyna + gaz V gen.
Jak chcesz duże oszczędności - zainwestuj w LPG.

 

 

i biorąc litr po 5 złotych
Dzis zona tankowała po 4,10pln. ON może podrozeć i raczej ceną, stawkami podatków ekologicznych - oszczędności w konsumpcji mogą być niwelowane przez wyzszy koszt paliwa, i naprawy skomplikowanego silnika wysokoprężnego - co jak zauwazyłeś@@kornik1981, jest ogólna cecha współczesnych silników z zapłonem samoczynnym.

Ja brałbym benzynę - mogłaby być jednak silniejsza, chociaz i diesel nie jest tu lepszy (nawet patrząc na wyższy moment).

Link to comment
Share on other sites

Benzyna- zwłaszcza, że mniej więcej od połowy używania- będzie można bezinwazyjnie dla gwarancji włożyć gaz.

A co do skrzyni- mam 3 auto z automatem- kolejne będą tylko z nim.

 

Jednak to są indywidualne sprawy- najlepiej jak na sobie przetestujesz co Ci najbardziej pasuje.

Edited by Dymian
Link to comment
Share on other sites

A jak jest z CVT? Myślicie,że zniesie taka eksploatację? Zależy mi przede wszystkim na możliwie najmniej problemowym, niekoniecznie najtańszym rozwiązaniu,dlatego też zużycie paliwa nie jest dla mnie najważniejsze. Wole płacić na stacji benzynowej niż w serwisie......

Link to comment
Share on other sites

A jak jest z CVT

jak narazie cisza i w EU i na forach zza wielkiej wody zeby ktos mial z nia problemy. Dodatkowym atutem cvt w przeciwienstwie do manuala jest to ze auto z taka skrzynia pali mniej (utrzymuje ona mniejsze obroty niz mt w zalaznosci od obciazenia silnika)oraz to, ze w przszlosci nie bedziesz musial wymieniac kompletu sprzegla tzn docisku tarczy i lozyska -jezeli ktos planuje przebieg 300k km trzeba wziac to pod uwage ( nie wiem jak z trwaloscia pasa przenoszacego naped)

Edited by Karas
Link to comment
Share on other sites

Może zaklinam rzeczywistość, może nie....użytkowałem w życiu ileś tam aut z silnikami benzynowymi i nie mogę powiedzieć, że nie wiem gdzie zlokalizowane są warsztaty samochodowe  :D  Nie tylko diesle są pacjentami serwisów. 

 

Czy przypadłość wałów w SBD to choroba wieku dziecięcego (nie ukrywam, mam taką nadzieję  :P ) - to się okaże. Nawet jeśli takich problemów było wystarczająco wiele, aby nie uznać ich za przypadek, to nie wiem czy kategoryczne stwierdzenia "kupisz diesla, to pęknie Ci wał, polegnie dpf, itp, itd" mają sens? 

 

Jeśli chodzi o skrzynię, to CVT zdaje się ma prostszą konstrukcję od tradycyjnego automatu, więc może okazać się całkiem odporna. Manual w moim odczuciu to rozwiązanie do auta sportowego. W codziennym użytkowaniu ( a także w użytkowaniu auta w terenie, choć tu zdania są podzielone) - zdecydowanie lepiej sprawdza się automat. 

 

Ja bym brał CVT, a silnik to już kwestia...wyznania?  :D

 

LPG jest jak kobieta - potrafi być błogosławieństwem albo przekleństwem, ale zawsze zabiera przestrzeń i potrafi wygenerować niespodziewane wydatki  :P

Link to comment
Share on other sites

 

 

użytkowałem w życiu ileś tam aut z silnikami benzynowymi i nie mogę powiedzieć, że nie wiem gdzie zlokalizowane są warsztaty samochodowe

rowniez posiadalem pare japonczykow z silnikami benzynowymi - jednym zrobilem 200k km -Honda i nigdy nie mialem awarii silnika. Wiadomo czasami w aucie trzeba wymienic swiece, filtry,plyny, klocki , tarcze, jakies gumki w zawieszeniu ale sa to rzeczy ekspoloatacyjne ktore wymienia sie w kazdym aucie czy dieslu czy benzynie - tanie pierdoly w porownaniu z dpf'em, wtryskami, dwumasa, czy walem :)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o skrzynię, to CVT zdaje się ma prostszą konstrukcję od tradycyjnego automatu, więc może okazać się całkiem odporna.

No, raczej doświadczenia z Audi (multitronic) tego nie potwierdzają, a wręcz przeciwnie.

 

 

Ja bym brał CVT, a silnik to już kwestia...wyznania?

Wyboru nie ma :) to znaczy na naszym rynku. W USA i Australii mają manuale.

 

 

w przszlosci nie bedziesz musial wymieniac kompletu sprzegla tzn docisku tarczy i lozyska

zamiast tego konwerter momentu obrotowego w cenie co najmniej dwóch zestawów klasycznych sprzęgieł ;)

Warto tez dodać, ze ów konwerter (sprzegło hydrokinetyczne) również można przegrzać i uszkodzić.

Edited by mechanik
Link to comment
Share on other sites

 

Nie ma co się spierać - mało awaryjny samochód "na lata" jest w sumie tylko jeden: http://otomoto.pl/toyota-land-cruiser-hzj-78-C34253747.html :biglol:[/quote

:-D :-D :-D Gdybym miał bliżej, to bym go obejrzał na żywo :-D Pokażę go żonie, powiem,że to nasze przyszłe auto;-) Myślę, że będzie zachwycona :-P

Link to comment
Share on other sites

 

A wziąłeś pod uwagę przebieg roczny jaki będzie robiony

30k km no i??? Chca zrobic taki przebieg tzn 300k km  nigdy nie kupilbym nowego diesla. Moze nie zdajesz sobie sprawy ale oprocz usterki ktora moze sie zdarzyc tzn pekniety wal, kolega napewno bedzie musial wymienic -nie wiadomo ile raz w ciagu 300k km dpf , dwumase, wtryskiwacze, swece zarowe, turbo pewnie tez. I i z wyliczona przez Ciebie oszczednosci:

 

 

Pęknie Ci pewnie ze 2-3 razy więc będziesz 30k PLN do przodu. . :)

nici + stres i stracony czas na naprawe  :)

Obecnie produkowane diesle to niestety nie juz tak bezawaryjne samochody jak kiedys

 

Ja ciągle optuję za dieslem. Kupujesz nówkę z rozszerzoną gwarancją i przez parę lat (lub 150kkm) masz spokój.

Zresztą panika z SBD jest jakby połowę aut szlag trafiał. Jedyny kraj, który udostępnił statystyki "zgonów" to Szwecja: na 12000 sprzedanych SBD padło 109 - czyli mniej niż 1 na 100.

Czy faktycznie to powód do tego aby bać się diesla ?

Jeśli te >30kkm rocznie robione jest w trasie to tym bardziej diesel.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie. Podstawowe pytanie, to nie ile tylko jak będziesz go użytkować (miasto, krótkie  trasy, długie).

 

Jeśli więcej po mieście lub na krótkich odcinkach to z SBD możesz mieć więcej kłopotów niż oszczędności. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...