Jump to content

mechanik

Użytkownik
  • Content Count

    3102
  • Joined

  • Last visited

About mechanik

  • Rank
    ..:: Forumus maximus ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Gdynia
  • Auto
    Jeep Wrangler JLU 2,0 272HP MY18
    FOREK XT MY16

Recent Profile Visitors

1237 profile views
  1. Po pierwsze kinetykiem nie szarpie się osobówek. Tutaj spokojnie starczyłaby zwykła taśma lub lina holownicza. Faktycznie kinetyk mocuje się do tyłu dla bezpieczeństwa. Szarpanie SUVa czy osobówki (bez ramy) to ryzyko, bo mocowania/uszy itd można łatwo urwać, ponieważ zostały zaprojektowane do holowania, a nie wyrywania z błota. Przed ryzykiem strzału z kinetyka może zabezpieczyć jedynie solidny hak/ucho mocowane do ramy i szkle oraz lina w dobrym stanie. Linę stalową można przykryć kocem, owinąć inną liną. Jeśli przymocujesz cokolwiek do kinetyka poleci jak pocisk z procy. Powiem szczerze że kinetyka się boję i unikam użycia jeśli nie jest konieczny chociaż mam terenowkę..
  2. Wiecie co? Równolegle jestem fanem Jeepa. Wranglery machają, mrugają i odmachują, odmrugują w 100%. Jakie to miłe, czy w Subaru tak sie nie da?
  3. mechanik

    Co zamiast XV???

    Masz na myśli dźwięk boksera w XV czy obecnym Foresterze? No proszę Cię. Boxer daje tylko satysfakcję posiadania pod mask kawałka fajnej techniki - tylko tyle niestety. Dźwięk to wycie i błaganie o litość przy obrotach powyżej 4000. Nigdy nawet nie krciłem go do odcinki bo żal było. Ach, fakt odcinka zdarzała się w wolnossącym Forku przy wyprzedzaniu ciągnika rolniczego - na dwójce nie szedł, wymagał redukcji na jedynkę. W XV negatywne efekty akustyczne bardziej doskwierają, bo auto jest wysraźnie gorzej wyciszone. Fajny dźwięk to ma STI. H6 nie jechałem, więc nie wiem.
  4. mechanik

    Co zamiast XV???

    Tak, jedne i drugie trzeba kręcić, jednak zachowanie silników przy wysokich obrotach jest całkiem inne. Jeśli nie wiesz o czym piszę, nie jeździłeś Hondą. Dodatkowo Silniki w Subaru są zbyt słabe w stosunku do masy aut i finalnie sparowane ze skrzynią bezstopniową. Wszystkim Silniki Hondy kochają wysokie obroty, silniki Subaru niestety nie. Przejedź się Hondą dla porównania - przekonasz się. W tym właśnie sedno - Subaru n/a trzeba kręcić a one tego nie chcą. Protestują paskudnym dźwiękiem i do tego kręcone zaczynają żłopać olej. W Hondzie nigdy nie musiałęm dolewać oleju między przeglądami co 20k km. W wolnossącym Foresterze olej był lany ponad max i nie starczał do wymiany co 15k km, Nie ma żadnego problemu w tym żeby silnik kręcić, ale silnik musi to lubić, ważna też jest skrzyna biegów i jej współpraca. W Hondzie wszystko do siebie pasuje. DOKŁADNIE. Miałem Civica UFO 1,8 Vtec - de facto silnik roku 2006. Silnik SUPER - tak jak piszesz, chciało sie go kręcić do odcinki. Do tego honda paliła 6,8 - 7 l/100 km. Dynamiką to auto miażdży każde obecne Subaru w ofercie - może z wyjątkiem BRZ (dla mnie BRZ to Toyota). Wląściwie pod każdym względem - mega wygodne fotele, lepsze wykonanie wnętrza, - podświetlony, flokowany i chłodzony schowek przed pasażerem. Honda to nasz ulubiony samochód krtóry wspominamy z wielką sympatią. Civic nie spełniał tylko jednego z naszych wymagań - nie nadawał sie do jazdy polnymi drogami - jednak zawieszenie i trzymanie się drogi - super!
  5. Jeśli ktoś szuka sposobu mocowania przedniej tablicy rejestracyjnej po zamontowaniu wyciagarki - oto fajny gadżet. Opisany jako akcesoria do Wranglera, ale to element pasujący do każdego zderzaka: https://www.teehonled.pl/?734,mocowanie-tablicy-rej-txjl-pj-19-15 Sam właśnie inwestuję w ten gadżet. Staranne wykonanie, szkoda tracić czas na rękodzieło..
  6. mechanik

    Co zamiast XV???

    Zgadzam się z Tobą. Silniki Hondy to pierwsza liga. Świetnie wchodzą na obroty, fajny dźwięk, mega niezawodność. Skrzynie biegów manualne super precyzyjne, aż przyjemnie biegi zmieniać. Gdyby wolne ssaki Subaru pracowały jak silniki Hondy.
  7. Super strona. Dzięki -Kocham Bieszczady!
  8. Potwierdzam! Mam nadzieję jeszcze tam wpaść! Najlepiej po spływie Wieprzem!
  9. Jeśli używanie będzie adekwatne do możliwości to nie będzie źle. Natomiast celowo udowodnić slabość konstrukcji można bardzo szybko.
  10. Cierpliwości... świadczy to o rozsądnym używaniu auta przez Ciebie oraz właściwym ocenianiu możliwości terenowych. Jest też kwestia trwałości i gdzie chcesz autem jeżdzić. Czy wybierasz się w Kałkaz, czy jeździsz po okolicy. Chłodna ocena takich przeróbek jest jak owego majstra, jeśli jednak mody sprawiają Ci przyjemnoć to inna sprawa. Z naszą grupą jeździł kolega który jak Ty przerobił BMW X3. Podczas przejazdu większe wyzwania omijał, a i tak były szkody po każdym wypadzie. Teraz ma Jimny. Nie ukrywam, że offroad polubiłem dzięki Forum Subaru, relacjom z Subariad itp. Po analizie technicznych aspektów, stało sie oczywistym, że przeróbki Forestera, i topienie w tym kasy na modyfikacje terenówki z auta nie zrobią. Dodatkowo dochodzi brak na rynku dedykowanych akcesoriów, zestawów do zawieszenia (nie podkładek), silniejszych amortyzatorów, progresywnych spreżyn, półosi, relokatorów, snorkeli, a oprócz wkładania gratów trzeba przerabiać konstrukcję. Nię mamy też wpływu na fakt użycia konstrukcji samonośnej (delikatnej) w aucie. Ogólnie napisałem swoje uwagi co do aspektów technicznych. Twój zapał, zmagania i to co wykonałeś i tak budzi uznanie. Widziałem na którymś z filmików Terenwizji, chłopaka, który przerobił Hondę CRV. Jeśli taka zabawa daje Ci fun to 100% OK. U mnie nie byłoby to możliwe, bo nie lubię kompromisów - terenówka to terenówka, narzędzie ma swoje przeznaczenie...
  11. @weisersorki, że parę informacji nieco sprowadzi Cię na ziemię, jednak piszę info aby inne osoby skorzystały z analizy Twojej realizacji. Szkoda, że nie wrzuciłeś wątku zanim przystąpiłeś do projektu, wówczas mógłbyś liczyć na podpowiedź. Co do mocy silnika wyciągarki. Kalkulacja z większym mnożnikiem (2.5) przyjmuje masę pustego samochodu , wersja gdzie we wzorze jest mnożnik mniejszy (2) przyjmuje do obliczeń dopuszczalną masę całkowitą. Kombinacja na zasadzie słabsza wyciągarka = mniejszy pobór prądu jest oczywiście błędna. Fizyki nie oszukasz, wklejone auto wymaga dużej siły aby je wytaszczyć z wklejki, dlatego podstawowe narzędzie to kinetyk (lina kinetyczna). Jednak gdy jest ciasno, skaliście, kamieniście w terenie zadrzewionym konieczna jest wyciągarka. Warto wiedzieć, że deklarowana nominalna moc wyciągarki jest osiągana jedynie na pierwszym zwoju liny (nigdy nie rozwijamy całej liny). Jeśli użyjesz wyciągarki ze zbyt słabym silnikiem, przegrzejesz nie tylko akumulator ale i silnik wyciągarki. Akumulator oryginalny wraz z alternatorem i tak są w Twoim przypadku za słabe i muszą iść wek. Podczas wyciągania prąd spada w oczach. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak potężne siły dzaiłają w układzie i jak potężny prąd stały jest wymagany. Przyjrzałem sie Twojej konstrukcji i widać, że firma zwyczajnie wykonała Twoje zlecenie. Wyciągarki nie mocuje się na zderzaku, a do płyty montowanej do ramy auta. Płyta jest dedykowana do zderzaka sprzedawana w zestawie ze zderzakiem (rzadziej) lub oferowana przez producenta zderzaka osobno (częściej); Wykonana jest ze stali o grubości 10 do 12 mm. Nie ma jednak między tymi elementami zasadniczo związku - można mieć wyciągarkę na płycie dedykowanej do plastikowego zderzaka w silnym suvie jak np Land Cruiser, Navara itd. Zderzak to zderzak, winda to winda. Płyta windy musi jedynie umozliwiać montarz zderzaka i tylko tyle. Przyjrzałem się Twojej konstrukcji na spokojnie. Jak pisałem wyżej płytę pod wyciagarkę mocuje się do ramy i bezpośrednio na niej (nie pod nią) montuje wyciągarkę, z liną nawiniętą koniecznie od dołu - po to by nie było momentu zginającego podczas użycia liny. W Twojej konstrukcji mocowanie windy jest odsunięte sporo od płaszczyzny podłużnic. Podczas pracy wyciągarki siły będą wyginać podłużnice i płytę. Przekaszanie wyciągarki może powodować zakleszczenie/blokowanie bębna, Mocowanie windy ma pracować na zrywaniee nie na zginanie. Co do podłużnic tu wpływu nie masz - chcesz mieć wyciągarkę w SUVie jest to jedyne rozwiązanie - jednak musisz mieć świadomość że wyciągarka, a jeszcze bardziej użycie szarpaków spowoduje trwałe odkształcenia konstrukcji auta i utratę sztywności. To wybór właściciela - oby świadomy. Jako mechanik widzę tu jeszcze poboczną kwestię zasłonięcia chłodnicy - co niestety ma duże znaczenie, bo w czasie offroadu chłodzenie przepływającymn powietrzem jest bardzo ograniczone. Dlatego np u mnie wentylator jest gigantyczny. Winda jest też u Ciebie niebezpiecznie blisko chłodnicy - musisz uważać, bo przy uderzeniu (w offroadzie częste) będzie bolało. Ślizg (lina syntetyczna) bądź rolki (lina stalowa) zawsze kolidują z tablicą rejestracyjną i montuje się ją na specjalny zatrzask (zdejmuje w czasie użycia wyciągarki lub podczas jazdy po za drogami publicznymi) lub ramkę rejestracji montuje się na zawias (jestem zwolennikeim tej wersji). Dodatkowo montowanie wyciągarki wyżej jest ogromnie ważne w czasie brodzenia i ofroadu wogóle. Jak pisałem paradoksalnie urządzenie jest wrażliwe na brud, wodę, wilgoć wymaga konserwacji i mycia. Lina syntetyczna wymaga dbałości, kosztuje ponad 1000 pln, czasem drożej od średniobudżetowej wyciągarki, dlatego narażanie jej na dodatkowe bryzgi wody, uderzenie mechaniczne, czy słony prysznic zimą to bardzo zły pomysł. Ogólnie projekt odsłonił słabe punkty które są efektem mocowania urządzenia w samochodzie którego konstrukcja tego nie przewiduje. Podłączenie pilota musi być na zewnątrz auta - taki jest sens pilota. Aby pilot bezprzewodowy działał, puszka przekaźnikowa windy musi być na zewnątrz. Pilot bezprzewodowy - dużo jest z nim problemów, porzestaje działać gdy tylko spadnie napięcie akumulatora, a że akumulator masz za słaby to wireless praktycznie nie będzie działał pod obciążeniem. Poproś aby elektrykę chociaż ogarniał warsztat mający pojęcie o offoradzie, a nie tylko elektryk bo pomysł podłączenia kabla wewnątrz jest zły (bardzo delikatnie mówiąc). Powtórzę - sterowanie wyciągarką powinieneś mieć: z zewnątrz (piloty przewodowy/bezprzewodowy) z wnętrza auta (instalacja stała ze stycznikiem z cewką - nie ma w zestawie wyciągarki)
  12. Za pracę, projekt i wykon - szacun. Dobry wybór modelu/marki wyciągarki - Escape cieszy się dobrymi opiniami. Nie jest głośna i dość szybko zwija linę. Moc wyciągarki powinna być skalkulowana jako 2,5 masy maksymalnej wyciąganego auta (Forester SG + ładunek, c.a. 1700kg x 2,5 = 4250kg = 9500 Ibs). Bardzo ważna jest moc akumulatora - pobór prądu przy maksymalnym obciążeniu przy tej mocy wyniesie około 450Amp, więc aku/alternator nie mogą zostać standardowe. Łatwo doprowadzić do przegrzania instalacji i pożaru. @weisernie widzę puszki z przekaźnikami, to znaczy że nie masz bezprzewodowego pilota? (warto go mieć). Czy masz sterowanie silnikiem wyciagarki i hebel we wnętrzu auta? Hebel to konieczność, jednak pod maską dostęp w razie np sklejenia styków, gdy winda ciągnie na drzewo jest bardzo trudny. Wyłącznik prądu powinien być we wnętrzu auta. Natomiast sterowanie z wnętrza daje większą niezawodność i wygdę. Ogólnie wyciągarka u Ciebie zamocowana jest mega nisko, spowodowane jest to konstrukcją auta, jednak w sytuacjach gdy winda jest potrzebna (auto jest wklejone) będzie zanurzona w błocie, co jest bardzo niekorzystne dla liny, silnika i przekładni. To samo tyczy się brodzenia - topienia wyciagarki trzeba unikać, (dla wielu to paradox) wodoszczelność deklarowana przez producenta dotyczy wąskiego zakresu elementów. Zabudowywanie wyciągarki koledzy mi bardzo odradzają - umycie wyciagarki i liny, jej kosmetyka to podstawa.
  13. mechanik

    Co zamiast XV???

    Tu nie chodzi o to czy nowe tańsze technologie są porównywalne. Piszę o porzucaniu przez producenta charakterystycznych dla swych produktów cech. Jeśli Subaru zrezygnuje z boxera też będziesz mógł użyć swej wypowiedzi ponieważ realnie nic nie daje w zamian za to że jest droższy w produkcji i serwisie. Subaru nie było i nie jest autem do offroad, i do "topnienia po pióra wycieraczek", a nawet po osie (chyba że mówimy o utopieniu w sensie dosłownym) baaardzo mu daleko, dlatego adekwatny do SUV reduktor w Subaru niewiele dawał bo miał mikro przełożenie, ale był i mógł pozostać elementem wyróżniającym Subaru. Czy stacyjka po lewej stronie w Porsche przynosi realnie korzyści? Czy powinni wywalić to rozwiązanie, jak Subaru szyby bez ramek? Szkoda że Subaru podąża w kierunku utraty tożsamości.
  14. Epitafia trzeba tłumaczyć, ale sprawę rozwiązuje Google translator, z funkcją foto. Apka radziła sobie dobrze nawet w Japonii.
  15. mechanik

    Co zamiast XV???

    Dlaczego odpowiedzialności? To mega auta. Dziecko Ci podziekuje, żonę przekonaj i na pewno też będzie miała frajdę. Moja żona jeździ do pracy i odwozi dzieci do szkoły Wranglerem i wszyscy jesteśmy mega szczęśliwi. Marzenia trzeba realizować.
×
×
  • Create New...