Jump to content

mechanik

Użytkownik 500
  • Posts

    4343
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by mechanik

  1. Szybko dokonał żywota. Dobry przykład osobówka w terenie - większość przeszkód na rozpęd.
  2. Jeśli fotele mają pamięć ustawień jest to możliwe. Jeśli auto ma pamięć kierowcy tym bardziej. Sama ekektryka fotela (jak w poprzednim Foresterze SJ przed liftem) to istotnie słabe rizwiazanie.
  3. Masz rację. Nie ma co tu wogóle się spierać - to jak się kłócić czy Wielkanoc ważniejsza, czy Boże Narodzenie. Subaru to kultowe auto z duszą i fajnym silnikiem typu bokser. Volvo za to jest samochodem lepiej wykonanym, z segmentu premium. Jazda w terenie jednym czy drugim to nieporozumienie =umówmy się, że to co na filmiku to żaden teren nie jest. Ot zwykła droga błotnista. Jednym i drugim autem przejazd oznacza ryzyko uszkodzenia zderzaków, plastików (niestety nie tanich), solidne ubłocenie elementów pod samochodem (jeśli są osłony to tym gorzej), poważne zabrudzenie pakietu chłodnic (silnika, klimatyzacji, a w Volvo doladowania). Tym niemniej widać że AWD jakoś tam działa i auto idzie. Czy Outback pojedzie parę kałuż dalej w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Te auta należy rozważać jako rodzinne auta które dojadą jesienią /wiosną na działkę i poradzą sobie z tym na pewno. Z offradem nie ma to nic wspólnego. Terenówka tą drogą może robić OS na czas.
  4. Kłopot też w tym, że zatrzymanie jednego koła powoduje obracanie się koła po przeciwnej stronie dwa razy szybciej. Auto przez to porusza się bardzo nerwowo, niestabilnie, jak w konwulsjach - nie da się tak jeździć w offradzie na dłuższą metę. Też rozwiązanie w delikatny teren, ponieważ nie jest to blokada, a jedynie ograniczony poślizg. Torsen z kolei wymaga trakcji obu kół, oderwanie jednego koła od podłoża powoduje że blokada nie działa. Zresztą to też rozwiązanie maksymalnie na cross country. Torsen aby zadziałał też należy butować, auto rzuca, Torsen strzela = warto obejrzeć filmik Terenwizji z testem Lady Nivy. W offradzie blokady (Arb, czy Eaton) nic nie zastąpi.
  5. W takim razie sprowadzać na indywidualne zamówienia z rejestracją w DE, tak jak jest RAM, Dodge itd.
  6. Wadą tych elektronicznych programów jest nerwowość, konieczność butowania i znacznie opóźniony efekt obrócenia koła z trakcją. To oznacza niestety brak możliwości spokojnej, technicznej jazdy. Wykorzystanie systemu bazującego na dohamowaniu kół zużywa klocki ekspresowo. Wilderness to bardzo fajne auto jednak dalej to SUV i trzeba o tym pamiętać aby autka nie zniszczyć. Najważniejsza zaleta Outbacka Wilderness to silnik. Zawieszenie fajnie, że wyższe i nie są to tylko podkładki. Osobiście uważam że koła mogłyby być większe, bo przy tych nakładkach i zwiększonym prześwicie dość małe wyglądają (trochę jak deskorolka). Do jazdy poza asfaltem przydałyby się felgi o mniejszej średnicy.
  7. Czyli jak z modelami Subaru ostatnio - bez szału. Nie żeby się zaraz ścigać, ale 7.2 s do 100 km /h ma Wrangler Sahara 2.0 benzyna. Sahara hybryda robi setkę w okolicach 6 sekund. Przyjemnie jeździć (obiektywnie) dynamicznym autem.
  8. Czyli tani i łatwy w montażu bzdet. Nie trzeba wymieniać świateł itd. 0-60 mph 6.1 s Żwawe auto, pewnie jak Forester XT. Moc 260 KM z doładowanego 2.4 nie powala. Trudno powiedzieć dlaczego nie zastosowano znanego z XT i WRX silnika FA20 który dysponował mocą 300 KM.
  9. Mnie się podoba. V90 jest tak pięknym samochodem że nie mogę sobie nawet wyobrazić aby źle wyglądał. Jeśli chodzi o oklejanie, mogę polecić w Trójmieście. Oklejone oba nasze auta, na pewno jeszcze skorzystam przy kolejnych. Oj tam, Na pewno nie spali tyle co moje
  10. Całkowicie Ciebie rozumiem. Wprawdzie mogłeś kupić auto w innym salonie, przejazd Pendilino przyjemny. Ja auta kupowałem w Warszawie i Łodzi. Raz przelot, dwa razy podróż Pendilino, powrót nowym autem też fajny i miło wspominam. Tu jednak Volvo jest autem lepszym, lepiej wykonanym, silniejszym, z pięknym designem. Gra w segmencie premium, co czuć wyraźnie podczas obsługi sprzedażowej. Wybór wyposażenia jeśli ktoś lubi konfigurować, miażdży. Nie każdy za tym przepada, ja nie konfiguruję aut, bo znacznie odsuwa w czasie termin odbioru - biorę z placu co jest, natychmiast. Dlatego mamy samochód błyskawicznie. Teraz, gdy auta oklejamy, już kolor nie ma znaczenia nawet dla żony.
  11. Tak jak z regulacją podparcia lędźwi. Nadal tylko Outback to ma? Jak miałem oba Forestery (MY 2013 i MY 2016) to regulacja podparcia odcinka lędźwiowego nie była dostępna w żadnej specyfikacji aut na EU, z wyjątkiem Outback w najwyżej wersji.
  12. Swoją drogą trudno powiedzieć co tam będziemy wkrótce lać do tych zbiorników
  13. AT to opony delikatne na szosę, nie są to wytrzymałe opony terenowe, zwłaszcza w rozmiarze który można założyć do np. Forestera. Przecież tak jest na każdym rajdzie offroad. OESY są na czas, nic w tym dziwnego. Niestety wyprowadziłaś nieprawidłowe wnioski z sytuacji. Ciśnienie w oponach na offroad, rajd, os itd należy spuścić. Na oesie masz zapitalać i spuszczasz jeszcze niżej. Tutaj sedno przede wszystkim tkwi w rozmiarze, następnie typie opon. W Subaru nie ma możliwości założenia opon w rozmiarze który zapewnia bezproblemową jazdę na sensownie obniżonym cisnieniu. Na załączonej przez Ciebie przykładowej fotce opona nie jest zdjęta, tylko zeszło powietrze. Winowajcą typuję przede wszystkim felgę. Takie stalówki łatwo zbierają błoto/piach między rant i oponę. Dodatkowo widać też jaki niski profil ma ta opona. Tak jak pisałem, spuszczanie powietrza w Subaru to sprawa trudna i dyskusyjna ze względu na rozmiar i rodzaj opon (tak AT to też delikatne opony, bez pręta chroniącego rant felgi, zwłaszcza że w małych rozmiarach są one jeszcze delikatniejsze). Moja kierowniczka się uparła, że tak pojedziemy mimo, że ja byłam przeciwna. Twoja kierowniczka co do zasady ma rację. Ciśnienie w offroadzie należy spuszczać, tym bardziej na rajdzie. Nie wzięła jednak pod uwagę rodzaju i rozmiaru opon oraz felg jakimi dysponuje. Ponadto istotne jest w jakiej sytuacji opona schodzi z felgi. Czasem przy silnym uderzeniu, silnym obciążeniu, opona faktycznie zejdzie z felgi, jednak uratuje zawieszenie, osie, satelity dyfra i jest to efekt pożądany. Tym niemniej jeśli Twoja fotka jest z tego rajdu o którym piszesz, to opona nie została zdjęta, jedynie zeszło ciśnienie. Jeśli mogę coś podpowiedzieć Twojej Kierowniczce, to na pewno sugerowałbym zmianę rodzaju felg na dobre alu, gdzie opona bardziej wystaje na zewnątrz. Tu na fotce właśnie zdjęta opona MT, o zacnym profilu, a kolega nie spuścił ciśnienia. Powietrze zeszło samo właśnie przez stalową felgę i kształt jej rantu odstającego, tak jak na Twojej fotce. Dodam, że mnóstwo problemów stwarzają felgi stalowe. Chętnie żrą błoto rozszczelniając opony, ranty się gną, trudno się wyważają i są ciezkie. Nawiązując do tytułu wątku (obniżenie ciśnienia w Foresterach i Outback) powiedziałbym że ze względu na rozmiar opon, raczej nie. Chyba że zgodnie z cytatem, który lubił powtarzać nasz wykładowca z mechaniki na AM, "Wszystko można co nie można, byle z wolna i z ostrożna" - nieco upuścić nie powinno zaszkodzić tyle że pomoże też niewiele. Co do ograniczenia prędkości na niskim ciśnieniu, chodzi o autostradę, ekspresówkę czy drogę asfaltową gdzie nie należy raczej przekraczać około 80 km/h (w zależności od wartości ciśnienia oczywiście). W offroadzie zapierniczać na szutrach czy OESACH oczywiście można.
  14. Nawet wtedy. Mam dwa auta benzynowe, Wranglery. Używamy na co dzień. Rocznie około 40 tys km. Nigdy diesla. Diesel w osobówce nie ma dla mnie racji bytu. Nie cierpię tego klekotu spod maski, charakterystyki tego silnika, dodatkowo adblue, filtr cząstek stałych i globalne odwrócenie się od tych silników ze względu na toksyczność spalin - nie rozumiem jak dziś można jeszcze brnąć w diesle. Chyba, że w ciężarówkach i sprzęcie.
  15. W samochodach terenowych stosuje się beadlock. Pierścień, którym przykręca się oponę do felgi.
  16. Piękne auto. Co do Gdańska to nie udało mi się tam kupić auta. Ceny z betonu, jazda testowa tylko w koło komina jak pisałeś. Auto na weekend - taka opcja nie istnieje. Na fotce piękne auto. Zawsze mi się Volvo podobało. Teraz to to już nawet mocno dynamiczne auta są w ofercie. Z całą sympatią dla Subaru: jak dla mnie Volvo wygrywa z OBK. Brać!
  17. Aga, to zależy przede wszystkim od rozmiaru i typu opony. W SUV/osobówce profil jest niski jak na oponę w teren, dlatego właśnie dochodzi do zdjęcia opony przy spuszczonym ciśnieniu. Dodatkowo przy małych rozmiarach opona "żre piach" - to oznacza że bloto/piach/kamyki dostają się między rant felgi, a oponę powodując nieszczelność. W aucie terenowym podczas offroadu ciśnienie spuszczać należy zawsze ponieważ: - opona staje się dodatkowym amortyzatorem, odkształca się i oczeszczędza amortyzatory i elementy zawieszenia. = poprawia się trakcja (nie tylko na piasku, ale również kamieniach, skałach, błocie) - maleje ryzyko przebicia czoła opony; Pięknie Tylko podstawowe warunki, - wystarczający profil opony (balon nie naleśnik), - odpowiednio wzmocnione barki i boki (które przy niskim ciśnieniu bardziej pracują i są bardzo narażone na uszkodzenie) . Pamiętać należy, że na obniżonym cisnieniu jeździmy powoli (aby nie przegrzać i nie zniszczyć opon) Ciśnienie dostosować do rozmiaru i rodzaju opony - w moich Yokohama g003 33.5", do offroadu spuszczałem na około 1.5 bar, przy cięższym offroadzie i w piachu około 1.2 bar. Teraz na KM3, 35" myślę że do 1.0 bar spokojnie będzie można zejść, a nawet 0.8 bar. W Subaru trudno mi powiedzieć. Niskie ciśnienie przyniesie korzyści jak wyżej, jednak wzrasta ryzyko innych uszkodzeń. Myślę że w newralgicznej sytuacji można pokusić się o spuszczenie, jednak nie tak swobodnie jak w stricte terenowej oponie. Powiem tak: w Foresterach tego nie robiłem. W terenie jest to powszechna i oczywista praktyka.
  18. Yokohama geolandar G015 285/75 r17 Zamontowane na Wranglerze, niestety do Subaru dużo za duże.
  19. Zamawiałem w Voida, Oponeo i sklepopon. com - mogę polecić, szybko, sprawnie i solidnie.
×
×
  • Create New...