Jump to content

Brak kompresi na jednym tłoku


Kamila
 Share

Recommended Posts

Witam, posiadam subaru forester 2000r s tubro 2.0 w gazie. 

Mam pytanie czy moze spotakaliscie sie z taka sytuacja 

W tłoku jest brak kompresi (0) i auto nie rowno pracuje i nie ma mocy przy dodaniu gazu auto drży. 

Bylam u mechanika ktory strwiedzil ze prawdopodobnie poszla szklanka popychaczy, kolejny ze wypalil się zawór. 

Jeden z mechaników mógłby podjac sie tej roboty i naprawic to tylko  moje pytanie do Was czy trzeba sciagac silnik w tym aucie aby moc sie tam dostać tzn do tych zaworow? I moze wiecie jaki byly koszt naprawy?  

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Kamila napisał:

Witam, posiadam subaru forester 2000r s tubro 2.0 w gazie. 

Mam pytanie czy moze spotakaliscie sie z taka sytuacja 

W tłoku jest brak kompresi (0) i auto nie rowno pracuje i nie ma mocy przy dodaniu gazu auto drży. 

Bylam u mechanika ktory strwiedzil ze prawdopodobnie poszla szklanka popychaczy, kolejny ze wypalil się zawór. 

Jeden z mechaników mógłby podjac sie tej roboty i naprawic to tylko  moje pytanie do Was czy trzeba sciagac silnik w tym aucie aby moc sie tam dostać tzn do tych zaworow? I moze wiecie jaki byly koszt naprawy?  

Miałem to samo, wypalony zawór był

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, artaa napisał:

Oczywiście trzeba wyjąć silnik, i jeśli naprawa ma być sensowna to remont generalny,

koszt to zależy ale nawet 10tys PLN

Z tym remontem generalnym nie ma co straszyć, może silnik jest w dobrej kondycji i wystarczy tylko zrobić głowice (najlepiej dwie za jednym wyciąganiem silnika bo potem może się powtórzyć sytuacja). Ale faktycznie kilka tyś naprawa wyniesie. 

Edited by pininfarin01
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, artaa napisał:

Oczywiście trzeba wyjąć silnik, i jeśli naprawa ma być sensowna to remont generalny,

koszt to zależy ale nawet 10tys PLN

Aaa no to grubo...   To chyba nie ma sensu robic :(

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, pininfarin01 napisał:

Z tym remontem generalnym nie ma co straszyć, może silnik jest w dobrej kondycji i wystarczy tylko zrobić głowice. Ale faktycznie kilka tyś naprawa wyniesie. 

Mam go dac do mechanika i mowi ze sprawdzi przez teleskop i sprawdzi czy to faktycznie zawor jezeli zawor to niedrogie koszta tak twierdzi tylko sama robocizna 2tys  .. Aczkolwiek dowiem sie jak go sprawdzi

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, artaa napisał:

Chyba endoskop... ;-)

Teleskopem to by gwiazdy oglądał na Niebie, nie na Subaru...

Haha no faktycznie :D tak zrozumialam... Ale wiadomo o co chodzi :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Kamila napisał:

Witam, posiadam subaru forester 2000r s tubro 2.0 w gazie. 

Mam pytanie czy moze spotakaliscie sie z taka sytuacja 

W tłoku jest brak kompresi (0) i auto nie rowno pracuje i nie ma mocy przy dodaniu gazu auto drży. 

Bylam u mechanika ktory strwiedzil ze prawdopodobnie poszla szklanka popychaczy, kolejny ze wypalil się zawór. 

Jeden z mechaników mógłby podjac sie tej roboty i naprawic to tylko  moje pytanie do Was czy trzeba sciagac silnik w tym aucie aby moc sie tam dostać tzn do tych zaworow? I moze wiecie jaki byly koszt naprawy?  

 

Podparty zawór przez zaniedbaną regulację luzów, skutek wypalony zawór. Klasyka w Subaru z LPG. 

Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, artaa napisał:

remont generalny,

koszt to zależy ale nawet 10tys PLN

 

Mamy nowy "polski" ład. Radzę uaktualnić oczekiwania.

Uczciwy, solidny remont silnika z obróbką głowic, wymianą wału korbowego na nowy, tłoków, pierścieni, ze szlifem cylindrów, rozrządem itd itp nie sądzę żeby ktoś normalny podjął się dziś za mniej niż 15, a raczej trzeba się spodziewać 2 z przodu.... Takie czasy.

 

Ci, co ogrzewają warsztaty "błękitnym paliwem" szybko zrewidują cenniki ;).... i niestety nie tylko oni....

  • Sad 1
  • Upvote 4
  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, house_1 napisał:

 

Mamy nowy "polski" ład. Radzę uaktualnić oczekiwania.

Uczciwy, solidny remont silnika z obróbką głowic, wymianą wału korbowego na nowy, tłoków, pierścieni, ze szlifem cylindrów, rozrządem itd itp nie sądzę żeby ktoś normalny podjął się dziś za mniej niż 15, a raczej trzeba się spodziewać 2 z przodu.... Takie czasy.

 

Ci, co ogrzewają warsztaty "błękitnym paliwem" szybko zrewidują cenniki ;).... i niestety nie tylko oni....

Toć przecie ten Forczysław nie jest tyle wart...

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, ir3n3usz napisał:

 

Podparty zawór przez zaniedbaną regulację luzów, skutek wypalony zawór. Klasyka w Subaru z LPG. 

Tez tak moglo by byc, byly regulowane moze z ponad 4 lata temu..   Wiec pewnie przyczyna moze byc i to

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, house_1 napisał:

 

Mamy nowy "polski" ład. Radzę uaktualnić oczekiwania.

Uczciwy, solidny remont silnika z obróbką głowic, wymianą wału korbowego na nowy, tłoków, pierścieni, ze szlifem cylindrów, rozrządem itd itp nie sądzę żeby ktoś normalny podjął się dziś za mniej niż 15, a raczej trzeba się spodziewać 2 z przodu.... Takie czasy.

 

Ci, co ogrzewają warsztaty "błękitnym paliwem" szybko zrewidują cenniki ;).... i niestety nie tylko oni....

Moze najlepiej kupić caly nowy silnik xd?  20 tys to chyba troche przesada te auto nie jest tyle wart  :) Wiadomo ze nie kazdy mechanik chce sie podjąć takiej roboty. 

Jestem umowiona z mechanikiem na przyszly tydzień wiec zobaczymy co on powie mi ciekawego ^^ 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, house_1 napisał:

 

Mamy nowy "polski" ład. Radzę uaktualnić oczekiwania.

Uczciwy, solidny remont silnika z obróbką głowic, wymianą wału korbowego na nowy, tłoków, pierścieni, ze szlifem cylindrów, rozrządem itd itp nie sądzę żeby ktoś normalny podjął się dziś za mniej niż 15, a raczej trzeba się spodziewać 2 z przodu.... Takie czasy.

 

Ci, co ogrzewają warsztaty "błękitnym paliwem" szybko zrewidują cenniki ;).... i niestety nie tylko oni....

Moze najlepiej kupić caly nowy silnik xd?  20 tys to chyba troche przesada te auto nie jest tyle wart   Wiadomo ze nie kazdy mechanik chce sie podjąć takiej roboty. 

Jestem umowiona z mechanikiem na przyszly tydzień wiec zobaczymy co on powie mi ciekawego ^^ 

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Zajonc napisał:

Toć przecie ten Forczysław nie jest tyle wart...

Oczywiście, to fakt.

Nie zmienia to faktu, że nowa rzeczywistość jest "nieco" słaba dla małych przedsiębiorców, a takimi jest większość warsztatów.

 

Zresztą jak ostatnio słyszę wyceny różnych zabiegów budowlano-remontowych i porównuję z rokiem 2018 (i nie dalej wstecz), to wymiękam....

 

Mechanik, zwłaszcza specjalista od danej marki - się podejmie - kwestia wysokości rachunku... Wymieniacz się nie podejmie.

 

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nie straszcie. Jeśli ma jeździć to zmierzyć kompresję, zlokalizować "uszkodzony" cylinder. Silnik wyjąć, zdjąć czapkę, zrobić głowicę do porządku. Jeśli nie brał oleju, nie ma piston slap, jeździł OK, to po co od razu cały remont robić. Naprawić głowice, wyregulować zawory i wio niech dalej jeździ. A jeszcze najważniejsze, jak wygląda stan blacharski samochodu. Bo może lepiej sprzedać i kupić coś innego, jeśli ruda roztańczyła się na kielichach. Bo tutaj za tą głowicę to wyjdzie 3-4 tyś pewnie z regulacją zaworów po drugiej stronie. Nie znam stawek warsztatowych, naprawiam samemu :)

Edited by ewemarkam
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Nie straszcie. Jeśli ma jeździć to zmierzyć kompresję, zlokalizować "uszkodzony" cylinder. Silnik wyjąć, zdjąć czapkę, zrobić głowicę do porządku. Jeśli nie brał oleju, nie ma piston slap, jeździł OK, to po co od razu cały remont robić. Naprawić głowice, wyregulować zawory i wio niech dalej jeździ. A jeszcze najważniejsze, jak wygląda stan blacharski samochodu. Bo może lepiej sprzedać i kupić coś innego, jeśli ruda roztańczyła się na kielichach. Bo tutaj za tą głowicę to wyjdzie 3-4 tyś pewnie z regulacją zaworów po drugiej stronie. Nie znam stawek warsztatowych, naprawiam samemu
Dokładnie to samo miałem napisać.

Sprawdził bym kielichy i progi.
Jak jest dobrze to opłaca się robić.

Jak blacharka słaba to chyba nie ma sensu....

Wysłane z mojego M2007J3SG przy użyciu Tapatalka

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mądrze gadacie obaj

Jak jest co ratować to trzeba ratować.

Może uda się tanim kosztem.

Chociaż mnie kilka lat temu UPG w S-turbo wyszła ponad 4 tysiące bo miało być porządnie, bez drutowania i przy okazji wszelkie drobiazgi.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No dobra sprzedać jeśli się nie opłaca robić, a co ma począć jakiś młody entuzjasta marki który kupił takiego potwora (finansowego) przecież nie dłużej jak dziesięć dni po zakupie ten temat się powieli po raz wtóry.

 

Link to comment
Share on other sites

Jest rozwiązanie, tylko że posiadacze aut 20-letnich - tzw "igiełek" nie przyjmują go do wiadomości. Pojazd, którego naprawa jest nieopłacalna ekonomicznie powinien zostać zezłomowany.

Tylko potencjalne zabytki - unikalne, bądź w bardzo dobrej kompletacji i sensownej kondycji blacharsko-lakierniczej, czy też, należące kiedyś do znanych osób warto reanimować. Ich wartość po restauracji wzrośnie.

 

Z całym szacunkiem dla użytkowników, ale widziałem "kilka" Forków S-turbo w życiu. I obecnie duża część tych samochodów jeździ tylko dla tego, że ich właściciele nie zdają sobie sprawy z katastrofalnego stanu nadwozia (a często i ogólnego stanu technicznego), albo to wypierają ze świadomości.

 

I proszę (tak na wszelki wypadek) nie robić tu dyskusji, że gdyby ludzi było stać, to jeździliby nowymi samochodami. To fakt.

Ale drugi fakt, to to, że nikt nie nakazuje mniej zamożnej osobie kupować za kilka tysięcy wóz, który potrafi (na tle innych prostszych pojazdów w tym segmencie cenowym) być super drogi w utrzymaniu. Po prostu część ludzi chce zrealizować "marzenie" o Subaru za parę złotych, kierując się sentymentem a nie twardymi realiami. I potem jest płacz, lament i zgrzytanie zębów.

 

Podstawowa zasada - jeśli kupujesz pojazd za 1/20 ceny nowego, nie oczekuj cudów... eksploatuj dopóki jeździ a potem wyrzuć...

 

Edited by house_1
  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Dobrze prawisz ale każdy z tych zabytków kiedyś był takim 10, 15, 20 rocznym sztruclem.

Tak jak teraz Mercedes beczka czy już nawet nowsze są young timerami tak potencjalnie takie s-turbo kiedyś takie będzie.

Oczywiście żeby było to reszta s-turbo musi pójść na żyletki i zostaną perełki z pod koca.

Jak buda zdrowa.... W co wątpię... To bym ratował.

Wysłane z mojego M2007J3SG przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Jak już na mądrości się nam zebrało. ;)

 

Kiedyś nie rozumiałem dlaczego ludzie kupują nowe auta, przecież tak od razu tracą na wartości. Dziś mam nową Suzuki Vitara i stare Subaru Forester. Wniosek jest mój taki: nowym samochodem z niższej półki jeździ się lepiej niż starym z wyższej, patrząc na całokształt.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Kupując subaru doładowane trzeba liczyć się z wyższymi kosztami użytkowania.

Patrząc nawet na prostsze jednostki napędowe 2.0-2.5 NA to dalej można po prostu znaleźć samochody tańsze w użytkowaniu.

Najczęściej segment samochodu generuje jego koszty utrzymania ale i tutaj są pewne wyjątki.

 

Robiąc naprawy samemu można pójść na pewne ustępstwa, robiąc to w renomowanym warsztacie pewne oszczędności wgl nie są brane pod uwagę, ponieważ to warsztat potem odpowiada za taką naprawę.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...