Jump to content

Dziwna polityka SIP


aigle

Recommended Posts

Skradziono mi lusterka boczne w grudniu (3.12)

Oddałem auto to naprawy w ASO. Po pewnym czasie serwis poinformował mnie że lusterka to nie problem . Problem to maskownice do tych lusterek i że mogę się ich spodziewać po świetach lub przed nowym rokiem. Serwis stwierdził że maskownice do lusterek -zgodnie z polityką SIP - są zamawiane z magazynu w kolorze zgodnym z kolorem nadwozia. W moim przypadku zaistniała konieczność sprowadzenia oryginalnie pomalowanych maskownic lusterek z Japonii !!!

Moje pytanie : Czy to dbałość o powłokę lakierniczą czy kogoś błąd przez który od ponad miesiąca jestem pozbawiony auta ?

Nie rozumiem tego ... jeśli zniszczeniu ulegną drzwi to SIP sprowadza pomalowane oryginalne elementy ? Nie prościej malować gołe elementy na miejscu ?

Bardzo proszę mi to wytłumaczyć.

Co do słowności serwisu ... dostałem następny termin ... 11 styczeń.

 

Pozdrawiam Tomasz

Link to comment
Share on other sites

dalej dalej, systemie znakowania samochodu "DNA" :mrgreen:
choć gość pisze, że wszystko ma nowe :?

Slesz ma rację. Nie popadajmy Panowie w skrajności, na zdjęciach są oryginalne pudełka.

 

A propos DNA, ciekawe który złodziej zauważy tą mikro-naklejkę na szybie. W końcu DNA ma działać przede wszystkim profilaktycznie a nie zachowawczo.

 

Pamiętacie system ewidencji pojazdów który wprowadzono w Polsce, bodajże w 1990 roku? Naklejka informująca, że pojazd znajduje się w ewidencji była naprawdę sporych rozmiarów i na pewno trudno było jej nie zauważyć.

Link to comment
Share on other sites

Skradziono mi lusterka boczne w grudniu (3.12)

Oddałem auto to naprawy w ASO. Po pewnym czasie serwis poinformował mnie że lusterka to nie problem . Problem to maskownice do tych lusterek i że mogę się ich spodziewać po świetach lub przed nowym rokiem. Serwis stwierdził że maskownice do lusterek -zgodnie z polityką SIP - są zamawiane z magazynu w kolorze zgodnym z kolorem nadwozia. W moim przypadku zaistniała konieczność sprowadzenia oryginalnie pomalowanych maskownic lusterek z Japonii !!!

Moje pytanie : Czy to dbałość o powłokę lakierniczą czy kogoś błąd przez który od ponad miesiąca jestem pozbawiony auta ?

Nie rozumiem tego ... jeśli zniszczeniu ulegną drzwi to SIP sprowadza pomalowane oryginalne elementy ? Nie prościej malować gołe elementy na miejscu ?

Bardzo proszę mi to wytłumaczyć.

Co do słowności serwisu ... dostałem następny termin ... 11 styczeń.

 

Pozdrawiam Tomasz

 

Maskownice aż z Japonii :shock:

To w Europie nie ma w magazynie takich rzeczy ? Nie wiem czy się śmiać czy płakać :(

Link to comment
Share on other sites

Maskownice aż z Japonii

To w Europie nie ma w magazynie takich rzeczy ? Nie wiem czy się śmiać czy płakać

Moze nie być w jakims nietypowym kolorze , jest wyjscie o tyle , ze mozna zamowić kolor jaki jest i przemalować ale to dodatkowe koszty i troche bez sensu . Termin dostawy troche pechowy bo swieta , remanenty itd.

Link to comment
Share on other sites

Na wstępie - skoro zabiera Pan głos- chciałbym tu podziękować Panu za szczere chęci w załatwieniu mojej sprawy poprzez PW. Dzięki takim jak Pan nie tracę wiarę w ludzką życzliwość.

Napisałem to na forum gdyż uważam że to nie jest normalna sytuacja. Poza tym ASO podało termin w którym załatwi sprawę. Mam już drugi ...pożyjemy zobaczymy.

Moje pytanie do dyrekcji nadal pozostaje takie samo ... czy drzwi też by przyszły w tym kolorze z Japonii ? Czy nie prościej malować tu w kraju takie duperele jak maskownice ?

 

-- N sty 09, 2011 1:30 pm --

 

jest wyjscie o tyle , ze mozna zamowić kolor jaki jest i przemalować ale to dodatkowe koszty i troche bez sensu

Ponadto ja swoim autem pracuje i zarabiam więc koszt przemalowania duperli takiej jak maskownice ... ni jak się ma do wypożyczenia auta na miesiąc ...

Kolor auta nie jest nietypowym jest kolorem oferowanym przez Subaru !!!

 

 

ps. nie podaje jakie ASO bo w tej sytuacji trudno ich obwiniać ... to chyba sprawa magazynów i polityki SIP.

pozdrawiam Tomasz

Link to comment
Share on other sites

Maskownice aż z Japonii

To w Europie nie ma w magazynie takich rzeczy ? Nie wiem czy się śmiać czy płakać

Moze nie być w jakims nietypowym kolorze , jest wyjscie o tyle , ze mozna zamowić kolor jaki jest i przemalować ale to dodatkowe koszty i troche bez sensu . Termin dostawy troche pechowy bo swieta , remanenty itd.

 

To aż tyle tych kolorów Subaru oferuje :?: :)

Uważam że w europejskim centralnym magazynie powinno to być na stanie tym bardziej że to nie jest jakiś egzotyczny Nissan GTR a popularny Subaru Forester.

Link to comment
Share on other sites

  • Ojciec Założyciel
Moje pytanie do dyrekcji nadal pozostaje takie samo ... czy drzwi też by przyszły w tym kolorze z Japonii ? Czy nie prościej malować tu w kraju takie duperele jak maskownice ?

Drzwi przychodzą nielakierowane.

Z tego co wiem maskownice lusterek ( tworzywo ) lakierowane są nieco inna technologią, niż elementy metalowe.

Dlatego też, w celu zapewnienia optymalnego dopasowania koloru są one dostarczane już polakierowane.

Zasadniczo mamy w magazynie lusterka w różnych kolorach. Niestety czasem może się zdarzyć, że "zejdą"ze stanu magazynowego w ilości wyczerpującej zapas; w tym przypadku istotnie wydłuży się oczekiwanie.

Zazwyczaj taka ( rzadka !) sytuacja nie ma znaczenia, gdyż lusterka na ogół ulegają zniszczeniu w wypadkach, a naprawa blacharsko lakiernicza z definicji trwa dłużej. Kradzież lusterek to taka polska specyfika ( niestety :| ), której producent nie przewidział.

Przykro mi z powodu zaistniałego problemu, lecz całość nie ma nic wspólnego z "polityką" SIP.

 

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Dziś 11 stycznia zgodnie z drugim terminem do ASO doszły maskownice lusterek.

Ze względu na to że

maskownice lusterek ( tworzywo ) lakierowane są nieco inna technologią, niż elementy metalowe.
musiałem czekać ponad 5 tyg. na mój odpowiedni kolor.

Okazało się jednak że jedna z maskownic NIE

zapewnienia optymalnego dopasowania koloru
bo jest w INNYM kolorze ...

Tak więc panowie z ASO więdząc jak jestem już zniecierpliwiony pomalowali ją na kolor nadwozia. Zapewne zrobili to źle skoro nie można było tak na początku !

Zazwyczaj taka ( rzadka !) sytuacja nie ma znaczenia
bo wszyscy właściciele Subaru to miłośnicy Monthy Pythona.

Jest jednak w tym coś pozytywnego ... maskownice mogły być dwie lewe. :mrgreen: ewentualnie auto by mi przemalowali na pół :lol:

@Dyrekcja mi też

Przykro mi z powodu zaistniałego problemu
:shock: :shock:

pozdrawiam Tomek

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam

 

Ja właśnie miałem wymieniane lusterko w foresterze 07 (urban grey 45 A), i przyszło ( po tygodniu w całości) oryginalnie pomalowane, szkoda, że zderzak przedni nie przychodzi polakierowany, bo fachowcom w ASO się nie udało niestety, heh, (chodzi o jego fakturę)

 

Pozdrowienia

Cezary

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Moje pytanie do dyrekcji nadal pozostaje takie samo ... czy drzwi też by przyszły w tym kolorze z Japonii ? Czy nie prościej malować tu w kraju takie duperele jak maskownice ?

Drzwi przychodzą nielakierowane.

Z tego co wiem maskownice lusterek ( tworzywo ) lakierowane są nieco inna technologią, niż elementy metalowe.

Dlatego też, w celu zapewnienia optymalnego dopasowania koloru są one dostarczane już polakierowane.

Zasadniczo mamy w magazynie lusterka w różnych kolorach. Niestety czasem może się zdarzyć, że "zejdą"ze stanu magazynowego w ilości wyczerpującej zapas; w tym przypadku istotnie wydłuży się oczekiwanie.

Zazwyczaj taka ( rzadka !) sytuacja nie ma znaczenia, gdyż lusterka na ogół ulegają zniszczeniu w wypadkach, a naprawa blacharsko lakiernicza z definicji trwa dłużej. Kradzież lusterek to taka polska specyfika ( niestety :| ), której producent nie przewidział.

Przykro mi z powodu zaistniałego problemu, lecz całość nie ma nic wspólnego z "polityką" SIP.

 

Pozdrowienia

 

Witam Pana,

 

to ja mam kwestię, wydaje mi się całkowicie związane z polityką SIP.

Mianowicie dzwonię dzisiaj do serwisu subaru w Lublinie i pytam pana Dariusza (nie zapamiętałem nazwiska) o dostępność części do Justy. Otrzymałem odpowiedź, że jest duży problem, ale nie dałem się zbyć powiedziałem dokładnie jakie to części i chcę, żeby mi sprowadzili - otrzymałem odpowiedź, że teraz to on nie ma czasu bo robi co innego. Chyba byłbym ostatnim idiotą, gdybym sobie kupił samochód waszej marki. Gdzie niby miałbym go serwisować - w Berlinie?

 

Pozdrawiam.

openm.

Link to comment
Share on other sites

Witam ,

 

trochę spokojniej nerwy nic nie pomogą. Z ciekawości poproszony był Pan o podanie Nr VIN pojazdu? telefonu kontaktowego? tak powinna wyglądać procedura, możliwe że to zaniedbanie danego pracownika. W razie braku czasu pracownik ma obowiązek zapisania,sprawdzenia i kontaktu z osobą. Serwisy starają się, szkolą się, jakość usług idzie do góry i nie widzę żadnej przeszkody aby nie serwisować się w Polsce.

Link to comment
Share on other sites

Mysmy czekali kiedys na PP szybe i kawalek wydechu do "lanosa" i bylo to dlugie czekanie. Tematyka "stanow magazynowych" jest poruszana od dawna i trudno powiedziec zeby sytuacja ulegla poprawie. Wskaznikiem jest niestety niezadowolenie klientow a nie zadowolenie, wiec stan faktyczny moze byc inny. Niemniej tak to wlasnie odczuwam.

 

Co zas do obslugi, to... taki kraj, nie marka.

Link to comment
Share on other sites

Mysmy czekali kiedys na PP szybe i kawalek wydechu do "lanosa" i bylo to dlugie czekanie. Tematyka "stanow magazynowych" jest poruszana od dawna i trudno powiedziec zeby sytuacja ulegla poprawie. Wskaznikiem jest niestety niezadowolenie klientow a nie zadowolenie, wiec stan faktyczny moze byc inny. Niemniej tak to wlasnie odczuwam.

 

no to prawda, a tak naprawde z tego co widze, to duży problem jest w ogólnej " komputeryzacji" magazynu :roll: Wiem jak to działa u innych dealerów, wiem jak w subaru , różnice delikatnie mówiąc są duże :D

Ale ja i tak juz widze zmiany na + , może bedzie jeszcze lepiej :roll:

Link to comment
Share on other sites

Pan Darek zamawia części od razu jak mu się poda VIN, zamawiałem sporo i zawsze odbywało się to bardzo sprawnie! Czasami trzeba było czekać na dostawę, ale chyba nie było ich w magazynach...

Link to comment
Share on other sites

Nie miałem okazji podać panu Dariuszowi VIN'u.

Nie miał czasu, bo robił coś ważniejszego.

Zadzwoniłem do W-wy, uprzejmy Pan poprosiło przysłanie maila z zamówieniem.

Zajęło to temu panu z W-wy tyle samo czasu co panu Darkowi oganianie się ode mnie.

Tam sprawę załatwiłem a w Lublinie nie.

 

Pozdrawiam

 

openm.

Link to comment
Share on other sites

openm, sam widzisz, nie mozna generalizowac na caly wizerunek Subaru, aczkolwiek wszyscy w danej firmie powinni trzymac jedna linie (gorzej jakby to byla linia odpedzania natreta).

Mnie pare dni temu kasjerka w Tesco powiedziala ze powinienem pojsc do szkoly i uczyc sie pisac :shock: i nie bylo to w zartobliwym tonie. Poprosilem zeby nie pogarszala swojej sytuacji i wyszedlem.

Link to comment
Share on other sites

openm, sam widzisz, nie mozna generalizowac na caly wizerunek Subaru, aczkolwiek wszyscy w danej firmie powinni trzymac jedna linie (gorzej jakby to byla linia odpedzania natreta).

Mnie pare dni temu kasjerka w Tesco powiedziala ze powinienem pojsc do szkoly i uczyc sie pisac :shock: i nie bylo to w zartobliwym tonie. Poprosilem zeby nie pogarszala swojej sytuacji i wyszedlem.

 

To prawda, to bardzo istotne! powinni trzymać poziom, jest to nowy serwis i salon Subaru, ja byłem traktowany jak "natręt" w lubelskim serwisie blacharsko-lakierniczym, (przez Pana Sławka) bo chciałem, żeby naprawa była wykonana uczciwie, w końcu to zrobili ;), ale nie polecam ich usług...jeden z pracowników blacharni był w stosunku do mnie agresywny i nie wiele brakowało, a doszło by do czegoś naprawdę nieprzyjemnego....:), jeśli chodzi o Pana Darka to zawsze załatwiał wszystko bardzo solidnie i szybko, nie mogę powiedzieć o nim złego słowa...dziwne

 

-- Pn mar 21, 2011 11:06 am --

 

Nie miałem okazji podać panu Dariuszowi VIN'u.

Nie miał czasu, bo robił coś ważniejszego.

Zadzwoniłem do W-wy, uprzejmy Pan poprosiło przysłanie maila z zamówieniem.

Zajęło to temu panu z W-wy tyle samo czasu co panu Darkowi oganianie się ode mnie.

Tam sprawę załatwiłem a w Lublinie nie.

 

Pozdrawiam

 

openm.

 

Rozumiem, myślałem, że podałeś VIN...

 

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Ale czy to że Pan Dariusz, Czesiek, czy Zdzisiek raz nie obsłużył kogoś tak jakby tego chciał jest powodem żeby od razu robić dyskusję na miarę prawie czy nie należałoby zamknąć całego Subaru w Polsce, albo nawet w Europie. Nikt z Was nigdy nie miał gorszego dnia? Może akurat owego Pana tego dnia zostawiła dziewczyna, żona, a może po prostu zapomniał wziąć do pracy chińskiej zupki i miał zły dzień.

Można zwyczajnie zgłosić problem i zobaczymy czy problem jest nagminny, czy może to jednorazowy przypadek, a nie robić od razu problem jakby w związku z tym jednym zajściem trzeba serwisować na drugim końcu Europy.

Link to comment
Share on other sites

Ale czy to że Pan Dariusz, Czesiek, czy Zdzisiek raz nie obsłużył kogoś tak jakby tego chciał jest powodem żeby od razu robić dyskusję na miarę prawie czy nie należałoby zamknąć całego Subaru w Polsce, albo nawet w Europie. Nikt z Was nigdy nie miał gorszego dnia? Może akurat owego Pana tego dnia zostawiła dziewczyna, żona, a może po prostu zapomniał wziąć do pracy chińskiej zupki i miał zły dzień.

Można zwyczajnie zgłosić problem i zobaczymy czy problem jest nagminny, czy może to jednorazowy przypadek, a nie robić od razu problem jakby w związku z tym jednym zajściem trzeba serwisować na drugim końcu Europy.

 

 

Amen czasem trzeba spróbować popatrzeć z tej drugiej strony kto z nas nie miał gorszego dnia?

Link to comment
Share on other sites

...

Amen czasem trzeba spróbować popatrzeć z tej drugiej strony kto z nas nie miał gorszego dnia?

 

To, że ma się zły dzień nie usprawiedliwia nieprofesjonalnego podejścia do klienta. Są różne sposoby na kulturalne spuszczenie go na drzewo.

Link to comment
Share on other sites

...

Amen czasem trzeba spróbować popatrzeć z tej drugiej strony kto z nas nie miał gorszego dnia?

 

To, że ma się zły dzień nie usprawiedliwia nieprofesjonalnego podejścia do klienta. Są różne sposoby na kulturalne spuszczenie go na drzewo.

 

A to już jest 2 strona drugiej strony :) przecież nie napisałem że działa to tylko w jedną:)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...