Jump to content

Qubu666-Baja

Użytkownik
  • Content Count

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qubu666-Baja

  1. Dzięki za podrzutkę do linku. Myślałem o OEM,bo to moje takie małe zboczenie-cel doprowadzenia samochodu do oryginału (nawet wiadro śrub używanych, ale oryginalnych kupione,żeby uzupełniać braki,czy wymienić nie oryginal na oryginał. Mam też jednak pelna świadomość,że nie wszytko co zrobi/wymyśli fabryka jest naj,naj,naj. No i pytanie dlaczego polibushe są lepsze od OEM? Te OEM słabo trzymają? Jakość nie taka jakby się spodziewać po OEM?
  2. Czesc. Odgrzewam starego kotleta,bo u mnie niebawem będzie czas na wymianę tych tulei. Jak sobie poradziłeś z tym "fantem"? Jak coś to podziel się wiedzą,zebym się nie grzebał za długo pod samochodem,jak robal...
  3. Znam ból. Ja w karoserii ,między blacha zew i wew znalazłem skipowane pojary. Na chama wyrywane plastiki te w centralnej części kokpitu. Szybciej było widocznie wyrwać... .chamskie uchwyty wkręcone w oryginalne plastiki (jakby w casto haczyk dokupić i wkręcić...) Mechanicznie było "jako-tako". Jednak czuć było rękę lokalnego Boga od mechaniki. "Muzykant" i tyle...
  4. Tak. Pomyślałem o Tobie. Dzięki za konkretną informację. Czyli silnik po remoncie "chodzi jak trzeba"- rozumiem. Ten uszczelniacz wymienisz i spokój będzie.
  5. Mam uszczelniacze OEM, założone prawidłowo, kilka ładnych tysięcy nakręcone, po remoncie silnika i nic, tylko "zawsze czysto , zawsze sucho,zawsze pewnie... always" ;P Ps. Ostatnio, Któryś z forumowiczów robił silnik na uszczelniaczach-zamiennikach z USA. Ciekawe ,czy sucho i " trzymają"? zagadka...
  6. Dokładnie w tych granicach też się poruszam. Rozmawiałem już z kilkoma gośćmi na temat wymiany w tych granicach. Stwierdziłem ,że 4l oleju + chwila zabawy i świeży olej, to coś co się silnikowi należy. Obecnie zbliżam się do wymiany.Przedwczoraj sprawdzałem jak wygląda.Jest trochę zmieniona barwa,ale nie czarny mazut. Pytanie do Dzik44 - sam ustaliłeś sobie taki limit km na jednej wymianie? ,czy też rozmawiałeś, stwierdziłeś,że częściej wymienisz i smarowanie będzie ok?
  7. Fakt. Coś tam z filtra trochę pocieknie,ale ogólnie szybciej to wszystko idzie. Bez klucza dynamometrycznego się odbywa,momentu nie muszę pilnować.Filtr trochę pocieknie,ale frak czysty ps ciuchy robocze mam białe,więc od razu bedzie dosłownie "czarno na białym",w razie czego . Jak będzie czas, to się pobawię ,nakręcę film i na YT.
  8. aaaaa dobre,dobre ;P Zlewam resztki i ładuję ten sam Jak słyszę,że coś w środku filtra "grzechocze" , to nafta do środka i robię "wstrząśnięte, nie mieszane",a potem suszę na kaloryferze (nawet latem,bo to ważne! ) i fru... zakładam czysty Ps Ok... nie wprowadzam nikogo w błąd . Już na poważnie mówiąc, to wymieniam na nowy, fabryczny,żeby spełniał idealnie swoją funkcję. Co do tego spustu, to wygodne to. Nie mam garażu,kanału. Działam na najazdach i pod chmura, więc serwis olejowy sobie tym cackiem ułatwiłem,kiedy leżę pod samochodem. Osobiście polecam,ale jeżeli ktoś offroad lubi, to z tym bym uważał,bo podobno ,zahaczając o korzeń ,kamień, można wyrwać go z gwintu,albo urwać miskę. Może ktoś coś powie na ten temat więcej... (teraz króćce produkują krótsze i mniejsze ryzyko urwania/zahaczenia,ale szukałem krótkiego i pod moją michę nie było... Ja po ciężkim terenie nie jeżdżę, więc machnąłem ręką.mam z długim)
  9. Dziś na tapecie kolejny temat z przywracania samochodu ,do stanu oryginalnego. Chodzi o lokalizację włącznika światła cofania w OBK 2001 wersja AT. Dlaczego o to pytam,bo w moim samochodzie nigdy nie było światła cofania i nastąpiła prosta modyfikacja w instalacji. Jaka ? o tym za chwilę... zdjęcie nr2- panel, jak u każdego ,kto ma Outback, Legacy z powyższego rocznika. Baja ma po prawej włacznik "Cargo Lamp", czy jak kto woli włacznik oświetlenia "paki" .Fajnie pomyślane,bo w nocy nie trzeba kombinować i po ciemku się bawić z załadunkiem,albo komórką podświetlać.Lampa jest nad szybą stop zintegrowany z oświetleniem przestrzeni ładunkowej. Z racji tego,że "amerykan" nie ma światła cofania, to włącznik "Cargo Lamp" ktoś rozpiął i podłączył lampę pod włącznik "wstecznego" w biegach. Idę na logikę,bo skoro przycisk jest za atrapę,a oświetlenie paki zamieniono na światło cofania, to innej opcji nie ma... trzeba to ukrócić i ma być fabryka (inne miejsce na światło "wstecznego" juz mam ,bez szlachtowania lamp,czy karoserii) Znając lokalizację tego włącznika wstecznego ,przy biegach ,chcę "po nitce, do kłębka" znaleźć ten "bajpas" który połączył instalacją lampy oświetlenia paki.Trzeba "odkręcić" przeróbkę i zlutować do przycisku "cargo lamp",żeby było ,jak w oryginale.Miernik mam, to bajpasa zlokalizuję szybko,kwestia włącznika wstecznego przy biegach... Po odkręceniu modyfikacji będę mógł "puścić" nową wiązkę do nowego miejsca światła cofania. Pytanie jest więc takie: lepiej szukać "bajpasa" dolutowanego od strony biegów,czy od strony włącznika "cargo light" - właśnie tam jest zasilanie (nie modyfikowane) do tej lampy na pace,a jedynie sam "akt" włączania lampy dzieje się za pomocą włącznika wstecznego przy biegach... Ja to tak czuję... Jak się mylę, to dajcie znać. Może ktoś inaczej to zmodyfikował... Rozmowa akademicka,luźna ,ale na końcu trzeba te wcześniejsze wyczyny elektryka odkręcić będzie (wszystko działa i dobrze zrobione,ale... to nie oryginał i to nie przystaje ) Ps schemat elektryki do "Baja" szukałem,ale co tam schemat w takiej sytuacji... jak fizycznie łapę trzeba w spaghetti kabli włożyć i szukać bajpasa Ps OBK 2001 wpisałem,bo chodzi o najwięcej odpowiedzi ludzi,którzy dziubali w rewirach manetki skrzyni. Więcej porad/rozwiązań będzie.
  10. Jak temat? Nowe serducho już bije?
  11. Wolnyssak ,co 8tyś i to jak dla mnie graniczna cyfra.Bawię się sam z wymianą, mam spust "Fumoto",to robota odchodzi w galowym fraku ,20min i czystą(dosłownie) przyjemnością. Ps. czasem wymiana wychodzi wcześniej(jeżeli czas na grzebanie bym miał dopiero po 8tyś)
  12. zielona obudowa jest , więc pewnie będzie ten uszczelniacz. Angelika Chałupka. Jakby był "trafiony" ten uszczelniacz, to do kompletu trzeba dokupić taką wąską uszczelkę(do nakrętki). Tę nakrętkę. na zdjęciu nawet widać- jest sonda-->śruba---> i ta ząbkowana nakrętka , którą mechanik będzie musiał zdjąć.
  13. Tak jak mówisz... Też bym tak zrobił, zlokalizował gdzie,czym i ile tego "towaru" się leje, sprawdzał poziomy na bagnetach etc. Karton na noc bym wrzucał pod samochód,żeby zobaczyć,czy mocno leje(a jak by gdzieś zawiewało, to bym zobaczył jak mokra i czym jest płyta pod silnikiem) ... Niuchałbym z uwagą ,czy cuchnie w samochodzie spalonym olejem,czy tam ATF (niepotrzebne skreślić).
  14. Wg mnie to panewa... (też się zastanawiałem,przechodziłem temat,miałem, więc nie biję piany ) .Też mi silnik klepał. jak pobuszujesz na forum, to znajdziesz cały wątek w sprawie mojego przypadku (z filmami- wkręcałem na obroty itp.) .Jak dolałem olej pod kreskę, to lepiej się silnik zachowywał,ale i tak później to... się rozkraczył i "kapitalka" ,czego nie żałuję finalnie,bo obecnie mam taki spokój psychiczny,że się w pale nie mieści.
  15. https://www.acavalanche.com/low-side-service-port/low-side-service-port/ Na konkretnie,żeby doprecyzować : 1. Ten "magiczny" to txv na zdjęciu (ten o którym kolega ipsx82 pisał) 2. są też dwa zawory na niskim i wysokim ciśnieniu . Ps. Pełen relaks... u mnie wszystko chodzi/ chłodzi i nie puszcza. Nic nie brakuje z elementów w układzie, więc wracając do meritum sprawy... Warto praktykować przy swojej bryczce, bo po lekkiej podbudowie teoretycznej, małe sukcesy murowane... "to jest to!"
  16. czujnik napisałem ,pasek klinowy ( mus i ABC .Tego już nie pisałem... ) zawór rozprężny (Zawory są dwa . Niskie ciśnienie i wysokie.Jakiś jeszcze jest magiczny? Jeżeli był, to z drugiego samochodu na bank będzie.) Z deską trzeba powalczyć. Nie wiem,czy jest na YT taki film,który od A-Z demonstuje rozbiórkę deski do parownika. Jak będzie gość sprytny to sobie poradzi. Zaczynasz od odkręcenia gałki biegów, ramka przy biegach itd , itd. Ja miałem fuksa ,bo parownik miałem wbudowany , wiec konkretnie to dojechałem z rozbiórką deski do wybebeszenia schowka, sterownika airbag, kostka prawa od airbag etc. Było blisko parownika,ale nie miałem potrzeby rozbierania całej deski. Musisz poszukać na YT ,czy u nas na forum...
  17. Rozumiem ,czyli konkretna odpowiedź: - tak zakładałem - koszta(na poważnie) od paru złotych do tylu PLN ile ASO "zaśpiewa" (koszta zależne od umiejętności manualnych,kontaktów i wiedzy technicznej ,czy też grubości portfela - niepotrzebne skreślić) -elementy Parownik,wszystkie rurki,skraplacz ,czujnik ,osuszacz,sprężarka.elektryke wiesz,że masz To tyle...
  18. No to drugie pytanie. Czy twój "Legaś" to samochód ,którym jeździsz na co dzień,czy okazyjnie jeździsz? Budżetu ile masz? Wiesz... jak sam byś nie "dziubał" przy tym, to trochę "cebulionów" wyjdzie z kieszeni :/ . Ok to zrób tak ,żeby wiedzieć o czym gadamy i co masz: - zrobisz zdjęcia środkowego panelu ,od deski rodzielczej (te pokrętła od ogrzewania itd) i zdjęcie z góry, komory silnika od strony akumulatora. - sprawdzisz,czy masz z przodu 2 "chłodnice" . Jedna ta z wiatrakami,przy silniku, druga powinna być widoczna z przodu, po otwarciu maski. Ogólnie (zdalnie) trzeba ocenić,czy Ty w ogóle masz jakieś "zgliszcza" , "ślady" klimy. Nie wiem,czy zdarzało się ,że Subaru nie miało w tych rocznikach klimy... Jak ja szukam części , to każdy egzemplarz miał . Podasz VIN i porobisz co trzeba, bo może się okazać,że cała instalacja jest,ale jakiś el był zdemontowany i nie było mowy o klimie. Ps a jak kupowałeś, to rozumiem,że nie było w ogłoszeniu nic o "klimie" i po prostu się tym nie interesowałeś aż do teraz, tak? jaki rocznik samochodu to jest? długo nim jeździsz? świeży zakup? Nadzieja i perspektywa jakaś jest na "klimę w fajnych pieniądzach",a to już coś jest. Najpierw jednak potrzebujemy to co wyżej napisałem. działaj... Dziś jeszcze sprawdzę wiadomości.
  19. Wszystko zależy jak patrzysz.np Businessmanowi i ogólnie komuś kto czasu nie ma,sam nie grzebie w samochodzie ,to tylko Twoje rozwiązanie,ale jak ktoś jest pasjonatą marki ,trafił egzemplarz w niezłym stanie,wymarzonym kolorze i ogólnie w wyposażeniu ,a klimy brakuje,to akurat przy niskim stopniu skomplikowania układu w Legacy i dobrą ceną części używanych,przy posiadanym czasie ,to warto. Dziwi mnie tylko,że Legacy bez klimy wypuścili. Pytanie do kolegi co jego Vin o tym mówi... Pytanie do Was: to były takie egzemplarze bez klimy? Jak tak,to Subaru mnie dalej zaskakuje... Może zrób zdjęcie komory silnika i wrzuć je. Może ktoś coś "pruł" i jakieś dawne ślady klimy są? RAFAZER79 - na ostro i z zapałem chcesz się brać za robotę? Napisz jak Ty podchodzisz do tematu,bo to klucz do całej zabawy. Rozumiem,że dawca namierzony? Czy to było na zasadzie na dworze 30'C ,w samochodzie 70'C i myśl "kurde... Gorąco mi w samochodzie. Kupię dziś w sklepie zimną coca colę, wodę sodową i klimę do samochodu... Uff ... jak gorąco!" Czy ktoś osobiście wymieniał spod deski rozdzielczej parownik w tym modelu? Z tym,że nie chodzi mi o wyjaśnienie " Oooo ja tam wymieniałem filtr kabinowy i widziałem,że jest tam za wiatraczkiem..." Konkret . Myślę,że to w tym zadaniu jest najtrudniejsze i chyba na początek bym się "pobawił" z manualną wersja klimy(chyba mniej do roboty z przekładką- jak coś to potwierdźcie)
  20. Ciekawe ,jak z jakością... Jestem ciekawy. Oczywiście mam nadzieję,że będzie cacy Kiedy wkładasz nowe uszczelki? przesyłka już w trasie?
  21. Sprzęgło można sprawdzić szczelinomierzem (nie pamiętam jaka wartość "dziury" powinna wg książki powinna być,ale to do sprawdzenia. szczelinę możesz "dostroić" do książki,bo kompresor jest "naprawialno-dostrajalny" -atut ) . "na krótko" podłączysz pod 12v i zobaczysz,jak sprzęgło zasprzęgli. Łożysko... no to już chyba tylko zakręcić ręką "na sucho" i modlić się do najjaśniejszej panienki,żeby chłodku dała w przyszłości Ja brałem kompresor na ryzyko (kompresor wyglądał,jak nówka, to w ogóle się nie zastanawiałem i brałem "na ryzyko") Oględziny były wzrokowe,słuchowe. Jak coś to pytaj... ściągnij manuala,przestudiuj układ,żebyś wiedział o czym mowa itd. Ps. Grzebiesz sam w swoim samochodzie? Jak sam ,to wg mnie osiągniesz sukces,ale uzbroiłbym się w cierpliwość. Nie jest zadanie trudne ,bo za pierwszym razem mam 100% klimę,ale "z kapcia" , "przy piwku w sobotę ,ze szwagrem" to nie ma co się w ten sposób nastawiać(jak na pierwszy raz) . Tak naprawdę, to masz skraplacz, osuszacz, czujnik na osuszaczu, parownik, kompresor, przewody el., trochę rurek, sterownia na kokpit (i tu jeszcze kwestia ,czy manual,czy strefowa). Aaaaaa no i w Twoim przypadku dechę rozdzielczą trzeba wg mnie rozebrać. Ps. Jeżeli jakiś błąd merytoryczny zrobiłem, to mówicie panowie!
  22. Ja majstrowałem nazwijmy "ostatnio" w klimatyzacji (Pierwszy raz w życiu). Ogólnie robiłem robotę "na raty". Z parownikiem wg mnie najwięcej "tańców",czyli manewrowania,bo najbardziej zabudowany/wbudowany, a reszta ? wszystko na wierzchu. Wymieniałem rurkę z prawej strony od osuszacza, do skraplacza + kompresor (aaaa taki kaprys ,bo prawie nówka za 100zł ze sprzęgłem "igłą"). skraplacz na wierzchu(trzeba tylko odpiąć chłodnicę i odchylić ją .Najlepiej chłodnicę jest wyciągnąć),osuszacz też. Ogólnie wszystko ,jak dla mnie "na patelni". Zaznaczam,że mam klimę manualną i mi styka. Jak masz dawcę , to bym się nie zastanawiał i montował. Na ostro się targować i fruuu... dlaczego na ostro? bo nie wiesz czy dziur nie ma w skraplaczu,czy kompresor ma zajechane sprzęgło,czy parownik jest szczelny. Może być fajnie,ale może być masa "gongów",no chyba,że dawca stoi z boku,chłodzi i można ocenić sprzęgło sprężarki. Ja za 400zł bym wchodził, na ryzyko (z osobistym wymontowaniem) . Osuszacz musisz nowy kupić. Ogólnie gra warta świeczki wg mnie o ile: - sam będziesz grzebać,no chyba ,że masz kogoś ,kto to ogarnie - żeby szczelna klima była, to pilnowałem wartości kluczem dynamometrycznym wg serwisówk,przy skręcaniu elementów układui + wymiana o-ringów - żeby sprawdzić klimę(swoją robotę) to pojechałem do gościa z wodorem,żeby sprawdzić "raz a porządnie". Żadne "bąbelki" i "UV" ,bo metoda jest perfect. bardzo delikatnie o-ring psikusa mi zrobił(na prawdę symbolicznie "puszczał"),a układ ciśnienie trzymał!!! W 5min nikt nie sprawdzi idealnie układu ,bo w dupie mają, wolą na odczynniku zarabiać. Na wodorze od razu jest krótka piłka "zero-jedynkowa" .Szczelne 100%/ Nieszczelne (W dyskusje akademickie nie wchodzę na temat "bąbelków",czy "uv" ,bo kołowałem się wcześniej z "bąbelkami" i "UV" - nabita klima,a po miesiącu miała dość... więc tylko wodór). -Ogromnym plusem po zrobieniu samemu swojej klimy tj o-ringi, własny osuszacz, samodzielna wymiana skraplacza, kompresora cena razem ze sprawdzeniem szczelności układu wodorem + r134a (650g), to zapłaciłem 300zł skraplacz nówka 300zł,ale zamiennik (działa i szczelny) osuszacz - 80zł pudło o ringów do klimy 30zł rurka 50zł 100zł - kompresor-kaprys Takie to koszta.
  23. następnym razem będziemy udawać,że nic nie słyszymy... 2x miałem kontakt z ASO . Dzierżoniów - pasja,szczerość,brak ściemniania, po męsku, bez naginania rzeczywistości. Jak to wyglądało? Po ludzku przede wszystkim. "Kiedy mógłbym zadzwonić? " . "Proszę za dwa dni , to na spokojnie porozmawiamy dłużej o pańskiej sprawie". Dzwonię i spokojnie rozmawiamy . Cena za usługę wyceniona uczciwie,bez czarowania ,a przede wszystkim adekwatna do rozwiązania mojego problemu itd. Natomiast na drugim biegunie "wujek dobra rada" i rada była taka,że "nie wymienia się filtra wewnętrznego,bo... nie ma pan filtra wew. w skrzyni biegów" ;P . Od razu mówię,że VIN na starcie podałem i wszystko ,jak na patelni... (no i dodałem,że nahuśtane jest 200000km ,pewnie mazut jest w skrzyni) zapytałem więc "wuja" . "to po co sprzedają osobno,nowy filtr wewnętrzny OEM, do tej skrzyni? " Tu już dobrej rady nie uzyskałem niestety... nastała kojąca dusze cisza. Reasumując wybór był w moim przypadku zero-jedynkowy. 2x ASO zaczepiałem w dwóch różnych sprawach. Dzierżoniów miał większego "grubasa" mechanicznego do ogarnięcia, a "Wuj" fraszkę...
  24. To jak w filmie "Miś" było i wujkiem-"Dobra rada" ,który sprawował dyskretną opiekę nad gromadką urwisów. Wujek dostał nowy "orzech" - Subarakową "Motylą nogę Tomka MAzura" i rzekł: "to częsta przypadłość, że pojawia się znikąd" Urwisy "Hurra! To jest wspaniała rada! Pycha! (...) To jest świetna rada,bardzo dobra rada wujku." Ps. W jakim mieście taki wujek dobra rada urzęduje?
  25. No właśnie.... Trzeba mieć ucho ,oko dobre,znać samochód na wylot (dlatego lubię samochodami jeździć długo) . Wtedy ewentualnie coś można "wyniuchać" przed rozkraczeniem
×
×
  • Create New...