Jump to content

Qubu666-Baja

Użytkownik
  • Content Count

    150
  • Joined

  • Last visited

About Qubu666-Baja

  • Rank
    ..:: Bywalec :..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Gorzów Wlkp
  • Auto
    Subaru Baja 2.5 SOHC 165hp 2003

Recent Profile Visitors

284 profile views
  1. ale jak? na sanie Cię wzięli - ? . Ps Mistrz. Co by nie mówić, to po prostu... Kulig
  2. Kurcze... pierwszy przypadek pech . Dobrze,że ktoś pomógł (taka "rózga" od życia, przed świętami... :/ ) nr2. to już w ogóle jakiś niepojęty kosmos. Nowy ciągnik i się wypieli... oh MAN!?! (też przed świętami to się stało?) Ps Co do assistance, to osobiście nie mam dobrych wspomnień. (Ciekawe ,jak Wy macie) . Mówimy o za granicznych wojażach i przygodach.Ciekawe jak w Polsce firmy pomagają(Ja w razie "W" mam prywatny kontakt) Ps2 W Szwecji assistance luzuje w nocy (duża firma) . Dzwonienie,rozmowa itd co Ty... trzeba rozkraczonym czekać do rana . Po podjętych swoich działaniach 1h i temat był ogarnięty. Bezpiecznie i dalej w trasę... (Doświadczenie było, tylko z jedną firmą,ale "najpoważniejszą" wg mitologii)
  3. O widzisz i to jest informacja. Ja czasem muszę np wyskoczyć na drugą stronę Bałtyku. Cała logistyka ściągania samochodu,czas oczekiwania na lawetę, stanie gdzieś na autostradzie(np w nocy) wtedy da popalić... Nie wspominając o niezałatwieniu jakieś ważnej sprawy,czy zawalenie roboty etc. Jeszcze jak po "naszej stronie" samochód się rozkraczy, ok... rybka, bo ktoś zawsze w kilka godzin dojedzie do Francji,czy Raichu. Wiadomo... w moich opisach nie chodzi o to ,żeby nastrajać ,straszyć itd,ale luz na głowie to podstawa Ps. Lepiej chillować z zimnym piwkiem, po trasie i oglądać przez okno swój samochód z myślą ("no... i znowu kobyła dowiozła do celu bez przygód")
  4. Jestem zadowolony ,bo mam spokój w czaszy. Przebieg 0 km (w sumie w mojej wersji to mil ) To jest racja. Jeżeli chodzi o mój samochód to nie był wcześniej traktowany z miłością i było widać (i słychać) ,że coś się "kroi" . U mnie dochodziło to ,że uszczelniacze nie spełniały swoich ról i lało się po silniku, smród oleju itd . Szykowała się afera i ogólnie praca nad tym silnikiem. Ogólnie to chyba trzeba powiedzieć tak... Jeżeli jeździsz w dalekie trasy i byczka ma być pewna,a Ty spokojny (teraz na czuwaniu jeździsz) ,a jesteś przygotowany na wydatek, to fajnie zrobić,bo nie będzie stresu z lawetami , "załatwienia" silnika i wyższych kosztów. No i przy okazji dowiesz się o stanie silnika,co też daje spokój. Jak jeździsz "wokoło komina" to bym nie robił,bo zawsze zareagujesz i do domu dotrzesz.Szybko na lawetę i fru, do domciu. Tak w promieniu do 100-150km od miejsca zamieszkania ,bym się nie przejmował. Numer do chłopaków z lawetą w telefonie mieć w razie czego i po kłopocie. Ps daleko jeździsz samochodem? lokalnie? po Polsce ? za granicę?
  5. Jasne ,że powiem .Nie ma co być tajemniczym Robota (sam nie robiłem ,bo nie mam warunków u siebie na rozbieranie silnika) + wał - dziewica + panewki + full uszczelnienie (UPG i cała reszta) + olej + filtr + jedna korba nówka + tłok nówka (wersja US - ciut droższa) + pierścienie. Total to 6850zł (robota robiona " na papier" ) . Rozdzielając tematy: -robota 2800zł (wyciągnięcie wsadzenie silnika + naprawa ) -graty 4000zł coś koło tego. Głównie OEM. Pierścienie Hastings i panewki (firmy nie pamiętam) Całość bez rozrządu, ponieważ 4 miechy wcześniej wstawiłem komplet Po zrobionym silniku mam luz na głowie, uszczelka pod głowicą jest nóweczka jednowarstwowa. Silnik elastyczny, skrzynia biegów odciążona.Silnik z zewnątrz czysty, w środku zero nagaru. Ogólnie pierścienie były zapieczone , ktoś przede mną o oleju, to tylko chyba o "Kujawskim" przy zakupach pamiętał. Ja powiem ,że za 3000zł masz wiedzę, spokój i niższe koszta ,niż jak na "ryzyk" będziesz czekał . Szkoda silnika,nerwów i pieniędzy. Ps 3000zł to rozumiem,że kompletna wymiana uszczelki i oględziny silnika itd itp?
  6. Ja ze swojego niedawnego doświadczenia mogę powiedzieć,że jeżeli jesteś przygotowany finansowo, to idealnie będzie porobić w silniku oględziny itd. UPG wymienisz... Gdybym był zapobiegliwy (tak jak Ty) to wymieniłbym co trzeba w silniku i może nie trzeba by było kupować nowego wału i tłoka ,a to już ponad dwa klocki by zostały na inne części. Tak wymienisz co trzeba,to masz spokój na głowie (bezcenne) i pewny samochód. Jak długo planujesz jeździć samochodem, to nie zastanawiaj się ,bo tak jak mówisz... i tak bomba tyka ;P
  7. wszystkie komponenty muszą mieć "Homelink", bramy przesuwne, furty,bramy garażowe,piloty itd. Gdzieś widziałem sterownik ,nowy z "Homelink" za około 130zł czy coś takiego )oczywiście do kupienia w Polsce, także jak ktoś chce się bawić z tym lusterkiem ,bramami itd to jest to spokojnie osiągalne . Widziałem gdzieś na YT wypowiedź polskiego sprzedawcy i powiedział,że już niektóre firmy (te z wyższej półki) mają bramy obsługujące wiele systemów (takie combo),dlatego,że dużo ludzi sprowadza samochody z USA i pytają o tego "Homelinka" . Co do standardów USA to nie wiem :/ nie chcę bzdur gadać (musiałbym się wgryźć w temat) Tu link poglądowy https://allegro.pl/oferta/sterownik-2-kanalowy-homelink-do-napedu-bramy-7657062333 Specyfikacja techniczna zasilanie: 12-24V AC/DC pobór prądu: 10mA (przekaźniki wył.) wyjścia/Wyjście: 24V-1A (przekaźniki NO) częstotliwość: 433.92MHz (modulacja ASK) czas pobudzenia wyjścia/wyjść: 1s co chcesz to podpinasz,ale na 3 "domki" no to już wyjdzie 260zł,ale co tam... naciskasz trzeci "domek" i takie numery można robić... iluminacje ,czy inne cuda np ekspres do kawy. Wchodzisz do chałupy a tam kawka już czeka ;D
  8. Homelink to system nadajnik-odbiornik np pilot do bramy garażowej ---> sterownik do otarcia bramy garażowej , wjazdowej itd itp No i bajer polega na tym,że programujesz guziki w lusterku (ikony "domek") np pierwszy "domek" brama wjazdowa, 2 brama garażowa, 3 jak masz fantazję to możesz podpiąć iluminację tj jakieś lampy odpalające się kaskadowo ,kiedy będziesz podjeźdżać długą drogą do garażu (jak na pasie startowym) - to moja fantazja,ale rozwiązań tysiące. Jak zaprogramujesz te "domki" , to piloty do szuflady, bo lusterko jest twoim pilotem do uruchomiania 3 opcji , wszystko skonsolidowane. Czysto , pięknie i nigdy nie zapomnisz o pilotach (i nie będzie tony plastiku przy kluczach)
  9. Nie przejmuj się... ja to szukając "pierdół" do swojej furmany to już całe spektrum "aparatów" od części przerabiałem tj. od pasjonatów marki (pozdrawiamy... i tych na szczęście najwięcej ), do totalnego buraka- ten też obrażony,że musiał telefon odbierać itd (na szczęście jeden ,ale taki cham,że aż miło ;P ) . Od znawców tematu (jeżeli chodzi o wartość części) , do fantastów co krzyczą takie sumy ,że przebijają swoimi "używkami" ceny z ASO ;P . Spoko ziomek był w Lubinie. Najpierw dystans, potem pogadaliśmy ogólnie o motoryzacji , potem o swoich ex furmanach i teraźniejszych,a na końcu to już takie ceny dawał,żebym tylko dobrze odbudował sobie bryczkę na oryginałach (np kompresor igła totalna chyba 70zł- ktoś chyba przed odstawieniem na kołki kupił nówkę oryginał itd ,itd naklejki , sprzęgło itd miód) . To samo gość z Florydy. Luzak i sam "Baja" jeździ , więc też pogawędziliśmy i ceny super.Lampy (u mnie to rarytasy,a za 300zł -za dwie) Dużo tych gości... Z doświadczenia jakoś mi wychodzi (bez gloryfikacji ),że jak pasjonat marki , to chłopaki ogarnięte i w temacie, trochę grzebią w swoim samochodzie(lub więcej niż trochę) ogólne zadowolenie i luźne kolano. Jak handlarz , to wiadomo... (nie mogę grać ostro "na zbicie", bo mam wersję USA) ,ale jak mam elementy z "europejczyka" , które podchodzą pod mój model 1:1, to się nie pierniczę i kawa na ławę (bo mam do wyboru 10 i więcej Outbacków EU i z UK , które w Polsce stoją do rozkręcenia). Wracając do tego gościa i Twojego ogłoszenia. Ja nie dzwoniłem tam,ale atakuj... zobaczysz jakie będzie podejście. Jak coś to powodzenia i pisz,czy się udało normalnie dopiąć temat.
  10. Jak poszedł zakup "złotego kła " do Outbacka? Udało się upolować tego "zwierza" ?
  11. Trzeba wiać od "muzykantów". Dobry fachura ma wąską specjalizację, nie spieszy się, trzyma ceny,ma kolejkę samochodów po horyzont,a na placu stoją lepsze fury. Znawca marki podczas opisywania usterki przerywa klientowi w pół zdania i mówi "standard w tym modelu, nic groźnego, część zamówię, widzimy się na wymianie za 3 dni w piątek o 8:00" (Taki gość nie słucha modlitwy "Panie... ,a taniej by się nie dało?") Wracając do sprawy ślizgającego się sprzęgła. Dobrze,że już koniec i sprawa zakończona,bo spokój to podstawa Gratulacje,bo zdiagnozowałeś sam samochód i spokoju Tobie nie dało. Dopiąłeś temat do końca. Ps a co z komputerem? szaleje coś?
  12. Aktualizacja: Poczekałem cierpliwie od 22.11 do 30.12 ,ale silnik chodzi jak pszczoła. Samochód już gotowy, jeździłem. Silnik elastyczny, kultura pracy się poprawiła . Wymienione:: Wał, jedna korba, pierścienie, uszczelki/uszczelniacze, panewki ,czujnik ciśnienia oleju. Robota wyciągnęła się w czasie ze względu na oczekiwanie na tłok (święta też były ) , który dla wersji silnika ej251 165hp ver. US, nie był do dostania "od ręki" . Różnił się od standardowego do "europejczyka" i tu mamy kolejne ,niewidzialne różnice między US vs. EU. Pocieszające,że różnica w cenie tłoka EU i US , po "ściągnięciu" nie uderzyła po kieszeni. Reszta części była standardowa i "na stanie" Problem na lata z głowy... silnik przebieg "0 km "- w sumie mil (bo tak wyskalowany budzik ) Dzięki za wszelaką pomoc i konkretne ,rzeczowe odpowiedzi na moje pytania Wszystko się sprawdziło (kulturalnie, szczerze i w punkt co doceniam). Miało być ratowanie ,ale silnik się skończył,a to wszystko z powodu panewek... Ps silnik na nowy rok zrobiony .Teraz czas na kolejne pozycje z listy zadań... Ps2. Plusem akcji silnikowej ,jest to,że w końcu trafiłem do prawdziwego fachowca,który "nie bije piany" i swoją pracą pokazuje jakość tj kontakt wzorowy, rzeczowy ,konkretny, terminowy,wiarygodny, pasją do motoryzacji, mający umiejętności (nie epatujący tym) .Stanowisko pracy czyste i coś co bardzo lubię. Czuć w miejscu pracy atmosferę pracy. Kontakt od GC8 (wielkie dzięki) . Ps Województwo Lubuskie uratowane i co najważniejsze ma poziom :]
  13. I jak? Chodzi na nowym elegancko? On był przyczyną wyskakującego błędu?
  14. Lepiej i taniej wymienić ewentualną żarówkę, niż lampę Wiesz... ja bym kombinował jeszcze w stronę przyśniedziałych styków . Warto to sprawdzić ,nawet profilaktycznie, nic to nie kosztuje. wyczyścisz styki i miernikiem sprawdzisz jak tam sytuacja wygląda.
  15. a jak z odbłyśnik wygląda? może już lipa i się wykruszył... Ja u siebie miałem taką historię i po podmianie lampy różnica jest ogromna w jasności świecenia.
×
×
  • Create New...