Jump to content

Qubu666-Baja

Nowy
  • Content Count

    74
  • Joined

  • Last visited

About Qubu666-Baja

  • Rank
    ..:: Swojak ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Gorzów Wlkp
  • Auto
    Subaru Baja 2.5 SOHC 165hp 2003

Recent Profile Visitors

157 profile views
  1. Oczywiście... bez tego bym nie tknął roboty. Jednak głównym powodem nie była "kapucha" na naprawy u mechanika. Na to było spokojnie... Powód zakasania rękawów był nazwijmy delikatnie "osobisty" . SOHC nie jest trudny . Miejsca pod maską od "ch" i ciut na ręce. "Obagnetowany" do kontroli płynów,jak choinka-full analog Sterowników tyle ile konieczne. Raj... ps jeżeli się mylę,to prostujcie oczywiście,ale jest raj... Jedyny argument to taki,że ktoś nie ma czasu i wtedy przyznaje,że nie da się samemu naprawiać. To ok.
  2. Jeżeli chodzi o mnie, to uznaję siebie pokornie za początkującego "Subaroholika". Mam rok i powiem Tobie,że marząc o konkretnej bryczce miałem wiele wątpliwości ,które bez sensu sobie wkręcałem do bani. Najlepsza,to jest obiegowa opinia ludzi... "Subaru jest drogie w utrzymaniu" i tu się zaczął temat temat rzeka... nie ma co bić piany rzewnymi historyjkami i powiem krótko. Subaru nie jest drogie w utrzymaniu(wg mnie) . Jadę na samych oryginałach co ewidentnie odpłaca się brakiem ściągania ze świata na lawecie.Jest jakość i nie ma co gadać.Ze względu na brak konkretnych mechaników sam sobie serwisuję samochód i powiem tak... Ten Silnik,który mam tj 2.5 SOHC to jest bajka do grzebania w garażu. Ma swoje wady ,ale jaki silnik ich nie ma? H6 ,wiadomo... dźwięk hmmm... :),ale w moim modelu nie wstawiali. Padło na 2,5 bez "turbo" i jak dla mnie jest ok. spalanie jest jak książka pisze 10l/100km i odpuściłem temat LPG,bo jak sam naprawiam,to grube koszta robocizny zostawiam na "przepał" i zachowuję oryginał. Traktuj mój wpis, jako ciekawostkę,ale polecam 2,5 SOHC za stosunek cena/jakość/przepał/osiągi. Aaaa i dodam,że napęd 4x4 to jest cacucho... Taaaaki komfort. Inni nawet na płatek śniegu, przy krawężniku nie chcą najechać, ja "sru", po zaspie... zaparkowane i dziękujemy
  3. (Nie chcę zaśmiecać,ale...) Dopinguję konkretnie,a namierzanie usterki przez Was/dzięki Wam,to jak czytanie dobrej,sensacyjnej książki . Ps I człowiek się podszkoli dzięki Waszym wpisom,za co dzięki! Ps rozumiem,że pozytywny finał niebawem?
  4. Fajnie,że napisałeś co było grane,bo tylko wtedy forum ma sens (ogólnie poziom forum marki Subaru jest wysoki i... to jest to! )
  5. Ja osobiście bym się nie stresował skrzynią.Działał jednak od razu,bo szkoda samochodu jak coś nie gra. Koszta zlikwidowania małej usterki są do zniesienia,szczególnie w naszej marce Podjedź na stację diagnostyczną, gdzie mają konkretny sprzęt do "wytrzepania" amorów.Nie wiem czy "wojewódzkie stacje diagnostyczne " nie mają wymogu posiadania "trzepaków" (tak mi się kojarzy,bo 2x sprowadzałem z Niemiec swoje samochody i na "wojewódzkich" mieli zawsze,a reszta nie) . Jak jest u CIebie ,to musisz popytać. Błędy skasuj,podjedź na stację i wtedy będziesz wiedział "co i jak"- gość z obsługi wyniucha co tam stuka ;). Kilka groszy za spokój i w razie czego skrzyni nie będziesz molestować (ale ja bym nie obstawiał skrzyni) . Ps jak coś się dowiesz, to daj koniecznie znać co było z tym pukaniem i czy błędy się nie pojawiają
  6. Wiesz... ja mam styl wypowiadania się bez strzelania "ślepakami" i "straszenia",więc jedziemy dalej z pytaniami . Kiedy to się stało? ile km z "checkiem" przejechałeś? Czy skrzynia zmienia biegi (obecnie wg Ciebie), "po staremu i ok"? .Przyspiesza bryczka normalnie? czujesz "odrzut" przy "kick down"? Rozumiem,że parking był leśny i zahaczyłeś/uderzyłeś mocno o coś (np korzeń). No i tak na szybko można zapytać o podstawę,czyli jak tam z poziomem oleju w skrzyni? .Zawsze warto sobie sprawdzić,nawet dla spokoju,bo np w piątek wymieniałem sobie chłodnicę ,rurki odpięte ,trochę "maliny" ze skrzyni upuściłem i już inaczej mi się zbiera samochód przy "kick down" (dolać muszę) Ps Podaj rocznik i model samochodu, skrzyni
  7. Witam wszystkich. Wstawiłem sobie nowy skraplacz do klimy i teraz trzeba wstawić O-ringi (wszystkie przy połączeniach rurek w układzie klimy). Wiem,że są te zielone oringi itd,wszystko się zgadza ,ale chcę oryginały wstawić,tym bardziej,że nie chcę za pół roku znowu robić uszczelnienia... Te zielone (chińskie) oringi z tego co wiem,to są z jakieś słabszej mieszanki (nie EPDM). Z jakiej mieszanki są robione oryginalne oringi to nie wiem... ,ale raczej dbają o jakość. Pytanie jest takie: czy znacie numery oryginalnych oringów do klimy z Outback/Legacy/Baja ? .Szukałem wszędzie... w katalogach na stronie subaru parts/serwisówce/na forach i nie znalazłem info o oringach do A/C do układu z roku 2001. Potrzebne by były takie,jak zaznaczyłem na zdjęciu. Ps numery przy liniach są dla ewentualnego uporządkowania numerów seryjnych oringów . Ps a Wy jak macie? jak te zielone oringi się sprawują? mają idelnie takie same wymiary,jak oryginały? nic nie puszcza ,po 3 min od nabicia? Temat otwarty,ale... coś serce podpowiada "kup oryginały, kup oryginały..."
  8. Na dzień dobry to sprawdz ,czy aku naładowany,jak słaby to "jajca" w modułach się mogą dziać(Jak bryczka kręciła,przy starcie?). Drugi temat,to Lutek 34 kiedyś podawał przykład z błotem pośniegowym.Oczywiście dziś jest lato,ale nie wiemy,czy np po bagniskach nie śmigałeś samochodem. Ja bym sugerował zacząć od naładowania/sprawdzenia akumulatora. Idź od najprostszych/najtańszych/banalnych rozwiązań. Ps Nie ma co od razu zakładać najgorszego.
  9. Piszę pod spodem,żeby było czytelnie i chronologicznie. To co powyżej miałem,to o 1 ząb źle założyłem pasek. Widzę jednak ,że co jakiś czas, ten motyw gdzieś się pojawia. Rada dla wszystkich ,którzy będą sami chcieli ogarniać temat rozrządu(oczywiście chodzi o debiut ). Nie jest to sztuka trudna,ale trzeba być czujnym, jeżeli chodzi o lewe koło i na prawdę patrzeć prostopadle na znaki (te na kole i obudowie rozrządu) ,bo inne opcje skutkują machnięciem się o 1 ząbek. Konsekwencji nie było,bo nie zostawiłem tego i od razu poprawka poszła. Co się przydaje do diagnozy ? Przede wszystkim oczy (przy zakładaniu paska) i uszy (znajomość gangu swojego silnika podstawa,bo odczucia dzwiękowe dają lampkę ostrzegawczą w głowie) . Lekkie drżenie silnika ,przenoszące się na budę, również daje znać o tym,że pasek nie jest dobrze założony(na drżących lusterkach najlepiej to widać).Ps Wymiana paska rozrządu w SOHC, to ogólnie fajna zabawa i zadowolenie ze zrobionej roboty. Polecam,ale trzeba być czujnym,jak ważka Ps2 Pasek mam Mitshuboshi i powie wam,że na przyszłość to olewam te linie. Jak dla mnie to tylko rzecz pomocnicza i nie wezmę w przyszłości ich za pewnik. Po pierwszym rozruchu linie się starły i miałem "mus" założenia wg swojej wcześniejszej zdobytej wiedzy,po tym falstarcie. Powiem szczerze,że gładziej poszło zakładając bez lini ,niż sugerując się wcześniej nimi.
  10. Się ma. Odgrzewam temat,bo też coś z tymi znacznikami jest nie halo. Silnik chodził cacy do zdjęcia rozrządu(też mi się wydawała lewa strona od kierowcy-wiadomo ,przesunięta na kole walka) Ustawiłem na znakach idealnie i okazuje się,że wg mnie ,na ucho wcześniej było lepiej) . Teraz pytania. 1. Jakie objawy mieliście u siebie? Dźwięk,kultura pracy . Samochodem nie wyjeżdżam i nie będę testował,jak idzie... 2. Na którym walku mieliście jajca z tymi znacznikami? Dodam ,że linie miałem na pasku,ale tam linie nie są zaznaczone tak,żeby wypadały w centrum zęba na kole... to chyba tylko pomocnicze są i stąd zmyła o 1zab. Dobra... Idę to rozbierać w cholerę
  11. Witam. Temat jest krótki i bez bicia piany. Chciałem wymienić zawór zwrotny PCV i niestety, przez wcześniejszego "magika" kręci się w gnieździe... Zerwany pewnie gwint tym kręceniem "na chama"... Teraz mam pytanie na szybko: czy po tyłku może dostać silnik opiłkami z zerwanego gwintu? Ciężko zdiagnozować kiedy to nastąpiło,bo dostałem takie "hity" w spadku.pytanie: czy ktoś się z tym bujał? czy były konsekwencje i było coś dłubane wcześniej? (no ale już ktoś by to wykręcił,żeby naprawić ,więc obstawiam,że "jest ,jak jest", od lat). Drugi temat, jak wykręcić ten zawór,tak,żeby ewentualnie opiłki mi nie wleciały do środka(o ile mogą zniszczyć silnik,a obstawiam,że tak) ? może wpierniczyć do środka tej rurki wąski magnes ,podważyć kołnierz zaworu i próbować wykręcać? Ps robota na 30min z fają w pysku,a tu takie jazdy... Trzecia sprawa ,czy mogę bezkarnie przeczyścić "wstrzykąć" środek do przepustnic,EGR w ten zawór (jeżeli nie mógłbym go podmienić,to chociaż wyczyszczę, o ile mogę... ) Ps konkluzja: dobrze,że sam sobie samochód ograrniam,bo przynajmniej jak coś później działam przy bryczcze z mechaniką ,to się nie wku+wiam,jak dziś... tylko najpierw trzeba takie kłody pousuwać...
  12. Kawał fajnej roboty. Jeden z ciekawszych tematów. Masa roboty,ale jaka duma ,że samemu się ogarnęło temat,co? Szacunek i rozbudziłeś we mnie chęć modyfikacji zegarów. muszę na spokojnie "Wgryźć" się w temat i ze 100X "od dechy,do dechy" wątek poczytać. Mam szybkie pytanie . Jak mam zegary wyskalowane w milach/km, mam wersję US, to jest jakaś wersja tych zegarów,żeby zrobić szybką akcję ,typu przepinam kostki i zadziała? wersja 2.5 SOHC . AT 165Hp. Wyskalowanie zegarów. (cyfry które widać na "blacie") - 180 km/h i 120MPH. Z tego co widzę,mając do wyboru kilka wersji,to ciężko będzie podpasować odpowiedni "budzik"
  13. No to na mój gust z tego co widać,audio by zagrało (taka sama kostka u mnie pasowała do dwóch sprzętów,jak u CIebie) - próbowałeś? teraz trzeba by było "załatwić " serwisówki od jednego i drugiego radia,żeby zobaczyć, które wyście od czego z tych,co pozostają wolne . (może ktoś z chłopaków na forum wie ?) nie widzę frontów,ale domyślam się,że obydwa panele frontowe są zintegrowane tj audio+klima. Pytanie ,czy obydwa mają jakieś inne funkcje typu można podpiąć zmieniarkę,czy inne sprawy. Musisz rozgryźć co jest od czego,poprzez serwisówki,albo popytać,szukać informacji dalej. Piszę na gorąco dalej... tu masz serwisówę https://manualzz.com/doc/28606881/custom-made-for-subaru-cq. I Na stronie nr3 masz opis gniazd radia US. To już 40% sukcesu. Chyba nie jest dokładnie taki sam model radyjka,ale gniazda muszą tak samo działać,jeżeli ta sama firma. Podaj numer katalogowy drugiego radia tj EU... Jezeli będzie model i znajdzie się manual, to już tylko pozostanie Tobie znaleźć chętnego kolesia z lutownicą, dopasować opisy z manuali do odpowiednich pinów na kostkach i powinno działać. Ps. Spróbuj podpiąć wtyczkę audio i sprawdzić ,czy radio chodzi... Ps wychodzi na to ,że jedna kostka jest od navi,a druga od telefonu (?) -masz głośnomówiący zestaw? sparowałeś swój telefon z radiem? działał zestaw głośnomówiący?
  14. U mnie to sprawa wygląda tak,że mam kilka równoległych tematów na liście do ogarnięcia w samochodzie. Z tego powodu,że w 90% ogarniam sam,to na wszystko idzie masa czasu,bo to części w katalogu znaleźć itd. Temat radia (doprowadzenia do funkcjonowania na 100% audio) jest rozczepiony ,na kilka etapów (bo znaleźć info,rozwiązania itd itp) . U mnie sprawa z wymarzonym japońskim radiem nie była taka trudna. Kupiłem,dosłali ,wyciągnełem radio USA i podpiełem radio Japońskie. Wtyczka była taka sama. Największy problem to przerobienie kabla 13pin zmieniarki ,bo nie mogłem kupić zmieniary z kostkami od Subaru. Radio jest Subarowskie,ale jeżeli chodzi o europejskie zmieniarki,to ciężki temacik . Jeżeli chodzi o totalne przestrojenie radia (grzebanie w środku) to pomysł mam. Najpierw to spróbuję z konwerterem FM ,żeby radio działało na "już" . Jeżeli będzie zadowalająco ,to zostawiam i w środku nic nie będę majstrował. Koszt takiej zabawki z aliexpress to około 40zł,ale nie będzie to full zakres FM i wyświetlacz nie wyświetli "polskich" zakresów FM. Jeżeli chodzi o Twoje pytanie ,to tak na szybko z tego co mi chodzi po głowie ,to najłatwiej jakbyś znalazł przejściówkę. Nie wiem ,jak kostki twoje wyglądają,ale po pierwsze. Jak chcesz szybko sprawę załatwić ,to podjedz do sklepu elektronicznego i zapytaj po prostu o przejściówkę do Twojego radia,powinni doradzić,albo nawet będą mieli ,co trzeba. Opcja nr 2 dowiedz się jaką masz kostkę na wiązce od radia i jakie masz gniazdo w radiu ,które chcesz podpiąć. Z tą wiedzą buszujesz na aliexpress,albo allegro i może coś będzie. Opcja nr3 szukasz Subaraka na części w Polsce z takim radiem ,jak Twoje i załatwiasz końcówkę wiązki(z kostką) ,taką jak potrzeba do Twojego drugiego radia ,wtedy to już cięcie,lutownica ,taśma izolacyjna i zagra radio. Pytanie do chłopaków z Forum,czy mając taką końcówkę łącząc przewody systemem "kolor do koloru" będzie ok... Ja takiej wiedzy nie mam,bo trochę inne zadania bojowe mamy . Ja bym zaczął od szukania odpowiedniej wiązki z kostką i szukania informacji czy da się lutować bezkarnie "kolor do koloru" ,jak tak na lajcie się nie da ,to trzeba by było poszukać informacji za co, który pin na kostce odpowiada i szukać tego samego po drugiej stronie ( lub gotowa przejściówka,która "zkrosuje" sygnały do odpowiednich pinów -najszybsza opcja ,ale czy będzie? ) opisz dokładnie sytuację. wrzuć zdjęcia kostki/kostek i tyłu radia ,jednego i drugiego,bo wtedy więcej będzie można powiedzieć jak podejśc do sprawy . Chcesz radio USA zamienić na EU rozumiem, czy JPN na EU? może ktoś przerzucał radio i podpowie z doświadczenia tj co kombinował,jak kombinował,czy są przejściówki itd itp. Kraszan wrzuć zdjęcie Twojego radia ,żeby było wiadomo z czym się trzeba "pobawić" . Dobra wiadomośc jest taka,że u mnie radio było zamienianie z DIN1 na DIN2 i mocowania bez pudła pasowały. OEM to OEM u CIebie też powinno wypalić z innym oryginalnym... Ps tu są oryginalne kostki radio i klima z wersji USA (numer seryjny radia w aukcji jest zawarty ) . teraz chłopacy z forum muszą podpowiedzieć,czy takie mają w swoich samochodach EU https://www.ebay.com/itm/2006-Subaru-Legacy-Outback-CD-Player-Radio-Climate-Control-OEM-Plug-86201-AG65A/323785671410?hash=item4b632142f2:g:IYkAAOSwxp9W70SX Jeżeli tak,to nic innego nie pozostało,jak kupić radio EU i fruuu
  15. Zawias to w orginale bym brał... Już kiedyś na forum pisałem. Najszybciej,najtaniej to z Ebay.com (oczywiście trzeba patrzeć w Polsce też,bo czasem oryginały ,nowe, ktoś sprzedaje ,bo zalegają po sprzedaży samochodu -sprawy losowe) . Na ebay kupujesz jak na allegro .Nie jest tak szybko ,jak pojechac do najbliższego motoryzacyjnego i masz ,ale nim się obejrzysz ,to masz na miejscu. Nie ma wzywania do zapłaty cła ,czy coś takiego. Zakup odbywa się jak na allegro, resztę doliczają do ceny (jakaś opłata automatycznej agencji celnej ) i po sprawie. Przykład lampa tylna używka . po przesyłce,agencji kosztowała mnie 350zł. Najbliższą namierzoną w Niemczech (uzywkę) miałem po opłatach za około 800zł . Nie wiem ,czy w ASO jest,ale szybciej kliknąć,niż obdzwaniać, czekać,aż maszyna przemieli. I tak "drobnica" jest na szarym końcu do obsługi ,więc "Klik" i bez zbędnych telefonów z przypominaniem 10x o swoim problemie załatwiasz z domciu Sprawdzone nie raz. Ps kolejny przykład - pilot oryginał 80zł po opłatach. Klucze oryginalne 2x, po opłatach, delikatnie ponad 100zł
×
×
  • Create New...