Jump to content

Qubu666-Baja

Użytkownik
  • Posts

    317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qubu666-Baja

  1. - świeżo po zakupie miałem przegląd (samochód już 10 lat jeździł po polskich drogach i był dostosowany do naszych przepisów, przez wcześniejszych właścicieli) Ziomek na przeglądzie zaczął coś "prostować" po swojemu. To powiedziałem ,krótko: proszę zgłosić sprawę do wcześniejszego diagnosty i porozmawiać ze swoim kolegą na techniczne tematy, bo wy się znacie lepiej, dlatego wcześniej kolega pieczątkę pewnie wstawił, że wszystko było ok,czyli tak jak teraz... Chodziło o lampy symetryczne, przerobione na Xenony zgodnie ze sztuką (chinole), bez spryskiwaczy. Tylko przy okazji powiedziałem " skoro pierwszy przegląd samochód przeszedł, a lamp nie mogę europejskich dokupić, bo samochód nie był produkowany na Europę, to znaczy ktoś się musiał podpisać pod tym i temat był sprawdzany" Ogólnie nigdy do braku spryskiwaczy, nikt się nie sadził - ja przeciwmgielny "schowałem" pod samochodem, bo wcześniejsza rzeźba zaburzała harmonię świecenia i lamp i żarówka "przeciwgielnego"... roztapiała klosz. Przeróbka była "tragedia" ,ale już jest cacy.
  2. ja mam dwa "świsty": - Jeden od transmitera FM .Świst, jak u Ciebie,ale nie zawsze go słychać. - drugi od dziurawego łącznika wydechu... (który będę niedługo naprawiać)
  3. Ja nie mam "Outback" ,ale "Baja" więc jeszcze cięższy temat blacharski. Ogólnie poza Subaru miałem trzy nietypowe samochody i ze swojego doświadczenia wiem, że jak umiesz jeździć , "czujesz" co się dzieje na drodze, to temat zderzaków, blachy itd niekoniecznie jest tematem "piekącym" ( AC + namiar na części zapasowe, załatwiają sprawę. Ja np. mam zakupiony tylko przedni, "upolowany" zderzak "w zapasie" i komplet tylnych lamp, dla świętego spokoju ) Warto z chłopakami pogadać i namierzyć ewentualnego dawcę blacharki. Głównie patrz na mechanikę i elektrykę. Grzebiąc sam w swoim samochodzie moge powiedzieć,że np kostki US ,a EU się różnią i jak chcesz coś zrobić tj dołożyć itd to różnie może być( u mnie np wiązka w drzwiach US się różniła od EU) Radio oryginalne musiałem wymontować, bo wiadomo... inny skok ,ale kupiłem radio Japońskie OEM i kostka była Plug & Play. moja wersja US miała inny tłok. Byłem święcie przekonany ,że EU i US są 1:1, bo silniki wygladają z zewnątrz na 1:1. Sprowadzając tłok z US czekałem 2,5 tygodnia. Jak wejdziesz w temat US , to po prostu wystarczy mieć świadomość, że np w sklepie sprzedającym części do SUBARU (siedzą w temacie od lat) na drążki musiałbym czekać 2 miesiące, a jak samemu zakasałem rękawy, to 2 tygodnie już miałem (mówimy o OEM) i to 2x taniej, kupując z cłem, opłatami itd. Zakupy z ebay.com Ogólnie wg mnie ,z mojego doświadczenia. silnik nie naprawia się codziennie, drążki też nie wymienia codziennie. Jak wcześniej zaplanujesz , to jest ok, da się żyć. W Twoim przypadku masz silnikową "nietypówkę", więc masz pod górę z lekka. Ja bym wszedł na ebay i niuchał ile części kosztują. Od razu bym przy takim silniku planował wyciagnięcie i weryfikację jego stanu.Miałem kasę na taki zabieg po zakupie ,ale odwlekałem z nadzieja,że nic nie będzie i "zrobię na wiosnę za rok". oszczędziłbym na wale 1750zł. W Twoim przypadku wał pewnie byłby droższy(u mnie podleciał z wersji EU, był nowy i tani... ) Warto też pamiętać, że w niektóre części wg katalogu US z ich US numerami, nie odnajdziesz w katalogu europejskim ,robiąc to metodą "kopiuj-wklej" . Nie pamiętam kto mi to powiedział, ale jest na to myk ,bo na końcu US się "0" obcinało i część już była odnaleziona w katalogu EU. Jak masz "melodię" do mechaniki, sam będziesz ogarniać naprawy,szukał części, jesteś napalony na ten model i bryczkę traktujesz, jako hobby, pasję to na bank dasz sobie radę. Jeżeli chcesz tylko odpalać samochód ,albo ewentualnie wstawić brykę do warsztatu, zostawić kluczyki, to odradzam taki pomysł, chyba, że po prostu masz pieniądze. Wstawisz, zapłacisz i zapomnisz. Oczywiście wtedy tylko i wyłącznie mechanik siedzący ostro w temacie Subaru, ktoś kto macał te silniki i je wg mnie kocha, a nie będzie marudził ,że "ten pasek rozrządu taki długi... to nie jak w skodzie 1.6 :/ sprzedaj pan i kup VW" od takich wiej... Tylko ktoś kto się zna na tym. Ps to są moje przygody z wersją US. Może ktoś z forum ma "Twoją" wersję silnikową i będziesz miał konkretniejsze info.
  4. Qubu666-Baja

    Moduł OBD

    Mam Vgate + sdprog. Podstawowe dane temp. Cieczy chłodzącej ,sonda lambda(nawet ostatnio sprawdzałem parametry sondy,czy eleganckie są) itd. Moduł już dawno się spłacił . Jak coś grzebie pod maską ,czy odepnę jakiś czujnik, a muszę na chwilę odpalić samochód ,to "pstryk!" Patrzę jaki błąd, podpinam kostkę i kasuje błąd, zamiast wysłuchiwać,że "ojej paaaanie za podpięcie komputera 50zl" ,a koleś z jakimś zwykłym "game boy" podchodzi ;P (co innego poważny sprzet, to aż się chce płacić za usługę). nawet nie wiem ile teraz się płaci "za podpięcie", bo ostatnio chyba cztery lata temu byłem w serwisie z mechaniką. Może są jakieś lepsze moduły OBDII, niż ten Vgate, ale ten nie zrywa połączenia, wszystko ok. Podczas jazdy też kasowałem błędy. Rewelacyjna sprawa, komfort psychiczny, jak podczas długiej trasy szybko się sprawdza błąd i można się dowiedzieć, czy jakaś "pierda". Kasowanie i można dalej jechać, albo lawetka... (I też fajnie, bo do cna samochodu się nie "zajedzie", jak coś "grubszego" wyskakuje) ps. zawsze wożę moduł w aucie
  5. Konkretne info. Dzięki , a tak w temacie tej kostki... Ciekawe, czy każdy model fotochroma, dla Subaru ma taką samą kostkę tj czy lustro z np 2012, podejdzie, pod instalacje z 2003
  6. - Biała pod lampką, to do podpięcia lusterka fotochrom + kompas( opcjonalnie z "homelink" ) nie wiem tylko jak ilość pinów wpływa na konkretne opcje lustra(czy są różne wersje tej kostki? Nie wiem...) - a te zielone to spinelem kiedyś, żeby "wymrygac" kody błędów (jak jeszcze się "niedochrapałem" modułu pod OBDII ;P ) ,ale to spokojnie dawało radę. diagnoza dzięki temu była trafna,a temat naprawiony... A jak to u pasażera jest? Hmmmm to temat ciekawy, bo ja jak grzebałem w tych okolicach, to nie przypominam sobie tych zielonych kostek :/ ps ale one są pod schowkiem,czy za listwą z prawej ,przy nogach?
  7. Jak tam się sprawy potoczyły? Już masz jakąś diagnozę? a może już wszystko jest cacy, naprawione ?
  8. Wznawiam temat, po długiej przerwie,żeby ostatecznie go informacyjnie dopiąć i w sumie zamknąć. Dopiero teraz miałem czas się zająć sprawą. Do dziś nikt z Kenwood się nie odezwał, nie zdobyłem "serwisówki" do radia,ale... rozkręciłem oba radia,żeby przeanalizować sytuację. Wynik jest jeden. Nie możliwe jest przestrojenie tego radia tak,aby w 100% zagrało jak trzeba. Radia są bliźniacze,ale nie jednojajowo. Wszystko jest 1:1,ale płyty drukowane w 50% mają podobieństwo i radia mają inne mikrokontrolery obsługujące, odpowiednio Kasetę, albo MD i po temacie... nie da się nic przelutować, mimo,że głowice Ukf dałoby radę przelutować( konstrukcja takie same),ale i tak radio japońskie "szukało by" w zakresie 76-90 Mhz,co przy głowicy "europejskiej" skutkowałoby realnym znalezieniem stacji w zakresie tylko 88-90 Mhz i tyle panowie. Po zadaniu... Radio zostaje w oryginale(już je z powrotem złożyłem do kupy, wszystko gra i śruby nie zostały ;P ) Ps jednak co fabryka, to fabryka... Udanego nowego 2021r. Ps2 pozostało ogarnięcie gniazda zmieniarki... Dalej nie ma manuala, a radia się różnią. Znów będzie zabawa,bo ostatnio jak podłączałem zmieniarkę wg manuala "europejczyka" ,to mi "korki" wysadzało ;P Już dziś wiem dlaczego... na oko jest tak samo,ale w środku to inne radio.
  9. Też to miałem... Nie cackałem się i wymieniłem na tę,co na pierwszy montaż wrzucali do samochodu i po krzyku. Nigdy nie miałem problemów z tą nowa sonda.blad pierwszej sondy nigdy mi nie wyskoczył.
  10. Niech chodzi ,jak należy. ps. Najlepszego w nowym 2021
  11. Może masz mało oleju w skrzyni wg mnie. może spod miski gdzieś uchodzi delikatnie i poziom nieodpowiedni ,dlatego nie ma reakcji. Jak się rozgrzeje,to się charakterystka zmienia ( nie wiem ,jak w V,ale generacjach niżej był bagnet do skrzyni AT,a na bagnecie dwie kreski pomiarowe: dla zimnego oleju i rozgrzanego (kreska wyżej),czyli olej objętość musi zwiększać, po rozgrzaniu. To by tłumaczyło, dlaczego jak się rozgrzeje, to samochód normalnie jedzie. Oczywiście temat do zweryfikowania,ale.... jak wymieniałem u siebie ATF( jeszcze kwestia jaki Ty masz) to ciut mało dolałem, samochód nie reagował... jak dolałem odpowiednio, to wszystko było cacy... Ps opisuję swój przypadek,bo nie wiem jaki olej jest wlewany do CVT... ale jakiś trop może to być.
  12. Zastanawiałem się nad techniczna roznica między filtrem zwykłym a STI.
  13. "Jest to filtr oleju o zwiększonej wydajności dzięki zwiększonej powierzchni filtracji o 15% w porównaniu z konwencjonalnym produktem. Dzięki specjalnym materiałom poprawiającym wydajność zbierania cząstek, filtr ten wychwytuje również drobne cząstki, takie jak węgiel,i zmniejsza utratę ciśnienia o 10%. Dzięki zmniejszonej stracie pompy, ten filtr jest kompatybilny z olejem o wysokiej lepkości, zapewniając stabilną pracę nie tylko na drogach, ale także na torze. Jest pomalowany na czerwono i ma logo STI." źródło z numerem katalogowym filtra https://www.sti.jp/en/parts/wrxsti_va/engine/ST15208ST010/ Ps. wychodzi z opisu ,że filtr ma lepsze "flaki" i lepiej filtruje i chyba to jest finałowa odpowiedź na pytanie.
  14. To jest konkret . Wychodzi na to,że nic nadzwyczajnego w tym filtrze STI nie ma,poza ceną i kolorem. Ps chyba temat już "ugryziony",ale jak ktoś wie to napiszcie(ja jak coś się dowiem,to dam odp.szukalem na forum za granicą i też nikt,nic...)
  15. No właśnie... O co tam chodzi dokładnie.hmmm... no to z tego co mówisz,to tak sobie gawędząc na luzie,chodziło by o lepszą przepustowość tego rozowego. Miałoby to sens. ps.moźe ktoś miał ten różowy i rozciął go ,żeby zobaczyć,czy w środku nie było opiłków,a przy okazji oglądał tę "harmoszkę" do filtrowania ? Wtedy może by coś można było dopytać konkretnego w temacie.
  16. Cześć. Mam konkretne pytanie ,jak w tytule. Powiedzmy,że mamy filtr niebieski "zwykły" i filtr różowy STI. Różowy ma lepsze "flaki" w środku i lepiej filtruje? O co chodzi?
  17. Trochę racji w tym jest,bo nie jest ,to tak jak napisałeś kompas "w teren" . Na moje potrzeby sam kompas w takiej formie będzie ok(nie jeżdżę po lasach etc.) Bardziej mi chodzi o +- orientację ,że np.jadę na północny zachód.druga sprawa to "fotochrom" ,a trzecia to ta "sterownia" w lusterku,do programowania bram etc. Ps do kolegi "enrice palazzo" . Kupiłeś te lusterko wsteczne i "fotochrom" się nie ściemnia,kiedy trzeba? Lustro "w używce" kupiłeś?
  18. Pytanie (Tak z ciekawości) jakie było uzasadnienie do wprowadzonej zmiany? Dla mnie pikanie ok .wiem gdzie bryczka stoi na parkingu.ps Też macie tak,że jak 3x na pilocie włączycie zamykanie zamków,to klakson ,sam krótko trąbnie? Czasem jak dziewczyny idą,to te 1sekundowe trąbnięcie celowo uruchamiam ;P
  19. Te słowa powinny być wyryte na złotej tablicy.
  20. aaaa ok. a sprawdzałeś czy Co2 tam nie grasuje w płynie chłodniczym? no to opisując mój przypadek sprawdziłem kolor piękny-niebieski ;),ale co z tego jak z drugiej mański silnik wzięło Oczywiście zawsze na pozytywnie i wszystkim życzę,żeby motory pod maską zawsze chodziły,jak należy. Czarnowidztwa nie lubię,ale jak ktoś przed zakupem marki Subaru jest świadomy w co się gra,no to wg mnie zawsze jest zadowolony. Jakoś tak mi wychodziło ze wszystkich opinii.świadomy-zadowolony, nieświadomy- od razu sprzedaje ,panika, rozsiewanie swojej opinii i wielki "comeback" do VW. Ok... VW też ma lepsze,gorsze samochody, kultowe GTi MK1,ale jakby się nie skręcili, to oficjalnie nikt logo Subaru tam nie wstawi ;P No i te sukcesy w rajdach... zawsze szacunkiem ludzie podchodzą i o markę pytają. ludzie ciekawi są "jak to na prawdę jest z tym Subaru?" "gdzie Ty to wyrwałeś?" "fajnie przerobiłeś"-to już trzeba było prostować,że oryginał z fabryki ;P No i szczerze,to tylko jeden,jedyny koleś ,co zagadał ,to poprawnie wymówił nazwę i jeszcze wiedział dlaczego tak nazwali tego pickupa. Jazda z tym jest... i to lubię
  21. Dokładnie. 30.12.2019 odebrałem. Kilka ładnych tysięcy już nakręciłem . 2 wymiany oleju były (pierwszej można nie liczyć,bo wiadomo... "przepłukanie") ,no ale u mnie wydzie 8000tyś i do końca roku to na bank "dyszka" pęknie. Wszystko chodzi ,jak powinno. w starej wersji stanu silnika lało się prawie z każdego uszczelniacza. smród oleju w kabinie,po rozgrzaniu. Teraz... tylko zapach nowości z filtra kabinowego. Na prawdę solidny gość z mechanika (już opisywałem wcześniej w poście "o przygodach z wiórkami w misce olejowej) . Co mogę ze swojego doświadczenia powiedzieć? I tak miałem robić silnik,a rozpierducha przyspieszyła sprawę. W moim przypadku uparłem się na konfigurację 2.5 SOHC + AT i szukałem bryczki 2 lata. Ta którą kupiłem była najlepiej wyglądająca i kompletna jeżeli chodzi o oryginalną galanterię(chodź nie idealna). reszta (raptem max 10 w tej konfiguracji przez 2lata ;P) to gruzy po offroadach,przemalowane pędzlem, zdekompletowane,nie na oryginalnych felgach,z jakimiś "szwagrowymi konstrukcjami" ,z podziurawionymi plastikami itp. (każdy działał jak mu pasiło i ok) . Z założenia wyszedłem,że silnik do roboty będzie (w większym,lub mniejszym stopniu, jaki egzemplarz by się nie trafił) stało się i w sumie dobrze,bo na ciśnieniu w Europę się pchałem. Po remoncie spokój... Jeżeli dziś bym zaczynał od zera przygodę na dłużej z wybranym modelem,to polecam od razu przygotować się na wyciągnięcie silnika na stół. Pomierzyć, popatrzeć ,co trzeba dokupić i cieszyć się spokojem. Przy okazji takiej akcji pomniejszą się późniejsze koszta,które i tak będą przy wiekowym samochodzie naszej marki. Jak ktoś nie ma melodii do smarów olejów i czekania, to tylko będzie narzekać na Subaru,a ta marka jest stworzona do tego,żeby się cieszyć mechaniką i samochodem. Opcja nr2 (nie brałem kompletnie takiej pod uwagę) Jak ktoś się kręci blisko domu,to używkę silnik kupić i tyle,ale... i tak tanio nie ma,a mnóstwo niepewności i kasa dalej w plecy może być. Chyba,że ktoś ma za frico jakiegoś Outbacka ,albo Legacy w prezencie lub za 300E to ok. U mnie jeszcze doszło to,że silnik jest USDM ,więc nie wchodziłem "w rzeźbę" ,przekładki,bo chciałem mieć oryginalny silnik,taki,jak wstawili w fabryce,czyli mój. Bezcenna wiedza,bez bicia piany od chłopaków z forum - wszystko w wątku o moim silniku, to trafne podpowiedzi - namiar na warsztat - potwierdzone o uszczelniaczach,że oryginały wstawione-nie leją-0 problemów- zapomniane tak to było... Ps a u CIebie jak tam sprawy? Ty też miałeś jakieś przygody co ? jak się ułożyło? w co poszedłeś? remont/przekładka? która opcja lepsza dla CIebie była?
×
×
  • Create New...