Jump to content

Konkretne pytanie i proszę o konkretne odpowiedzi :)


patryk666asd
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich. Zmieniam auto myślę nad subaru legacy III 2.0 + lpg. Nie zarabiam dużo mianowicie 1500zł. Mam odłożoną sporą sumke i pytanie: czy warto pchać się w to auto w takiej sytuacji czy może będę musiał wydawać całą wypłatę, kraść, pożyczać i żebrać żeby je utrzymać ? pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość

Link to comment
Share on other sites

Witaj. Użytkuję taki samochód na co dzień od ponad półtora roku.Kupiłem go z przebiegiem 216kkm a obecnie mam 265kkm z czego na gazie ponad 40kkm .Silnik od wymiany do wymiany(co10kkm) nie zużywa oleju, nigdy nie dolewałem. Jedyny mankament tego auta to słabe i przegrzewające się hamulce zwłaszcza podczas jazdy po autostradzie.A co do kosztów to w moim przypadku za cały okres użytkowania :tarcze i klocki,łapa sprzęgła(lubią pękać),regulacja zaworów.To tyle przez blisko 50kkm. Jestem bardzo zadowolony i polecam i pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Mówione było już wielokrotnie ale powtórzę po raz kolejny: Nie kupuj samochodu za całą odłożoną sumę. Zostaw sobie bufor finansowy. Po kupnie zawsze trzeba coś zainwestować i mieć jakiś grosz jak się coś niespodziewanie wysypie.

Link to comment
Share on other sites

Użytkowałem takie auto 3 lata !! przez ten czas popsuło się tylko łożysko oporowe i miałem problemy z czujnikiem spalania stukowego. Autko bardzo proste w budowie - nic się nie psuje , silnik lubiący gaz i bardzo trwały.

Link to comment
Share on other sites

Mówione było już wielokrotnie ale powtórzę po raz kolejny: Nie kupuj samochodu za całą odłożoną sumę. Zostaw sobie bufor finansowy. Po kupnie zawsze trzeba coś zainwestować i mieć jakiś grosz jak się coś niespodziewanie wysypie.

 

Nic dodać nic ująć:)

 

A jak trafisz dobrego Subaraka to z czysym sumieniem będziesz mógł przepić bufor:P

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem w jakim jesteś wieku i jaką masz sytuację rodzinną, ale ja, nawet gdybym zarabiał 2x tyle, co podałeś mocno zastanawiałbym się czy mnie stać na samochód. Nie wyobrażam sobie żeby przy zarobkach 1500 zł, mieć na utrzymaniu auto, które jest o wiele bardziej kosztowne niż Twój obecny lanos. Oleje, filtry, opony, raz do roku serwis gazu, a czasem jakieś duperele trzeba wymienić. Zarabiając 1500 zł zostaje coś jeszcze na inną sferę życia? Rozumiem, że masz coś odłożone, ale nie o to chyba życiu chodzi, żeby pracować na samochód. Giechu, napisał, że roczna eksploatacja to ok. 3000 zł. Kwota bardzo prawdopodobna, ALE plus paliwo. Jeśli przyjąć na gazie, koszt przejechania 100 km za 40 zł, to przy 15 tys. jest to 6000 zł rocznie. W sumie to 9000 zł, czyli pół roku Twojej pracy - tylko po to, żeby utrzymać samochód. Ja bym się nie porwał...

Link to comment
Share on other sites

nie każdy zarabia po 5000 na rękę kolego RadziejS a pomimo tego ma auto i jakoś je utrzymuje.

 

Ja np na rękę z wszelkimi bonusami i dodatkami mam około 2100 i z tego utrzymuje swojego legasia + opłaty miesięczne takie jak telefon prąd itp. gdyby nie instalacja LPG to prawdopodobnie bym jeździł rowerem do pracy :mrgreen:

Stać mnie na materiały eksploatacyjne takie jak oleje klocki hamulcowe tarcze itp. a i już 4 naprawy miałem i najdroższą była wymiana łożyska w kole.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie to już druga sprawa znaleźć takie subaru. Przeglądając różne miejsca z ogłoszeniami ciężko o autko jakie mnie interesuje oferty można policzyć na palcach jednej ręki.

 

 

No to mój byłby idealny. Ale ma jedną wadę :mrgreen:

 

Nie jest na sprzedaż:P

 

Co do części poszukaj sobie na allegro i policz czy Ci to pasuję.

Link to comment
Share on other sites

Z Lanosa przesiadłem się na Legacy 3 lata temu i powiem tak: przy zarobkach ok 3 tys/mc ujdzie, choć musiałem sobie odmówić wyjazdów zagranicznych na wakacje. Zależy do jakiego stopnia jesteś fanatykiem danego auta. W pierwszym roku użytkowania wydałem ok 10 tys na same remonty (uszczelki gł., wymiana zawiasu + drobiazgi + bajery + blacharka). Gdyby nie dodatkowa praca to by mnie to powaliło, ale teraz powiem dla zachęty, że jak już mam wszystko zrobione na cacy, to zeszłoroczny koszt serwisowania Legacy był mniejszy niż poprzedniego Lanosa z lpg.... czyli ok 800 zł. Od początku tego roku na serwis wydałem ok 500 zł (tarcze, klocki, olej AT) W tym roku pewnie tylko jeszcze wymienię olej silnikowy i to wsio.

 

Na paliwo rocznie idzie ok 7 tys. zł, przebiegi roczne podobne do Twoich, ale to też zależy od jazdy. W okresie fascynacji i pałowania fury trasę Warszawa-Suwałki (ok 300 km) robiłem spalając cały bak. Teraz na jednym baku jadę tam i z powrotem (limit do 120 km/h, obwodnice 160-180 km/h).

 

Od lutego zarabiam niewiele więcej niż Ty i też daję radę, nie myślę o zmianie fury na ekonomiczną tylko o tym co zrobić z życiem i pracą żeby przejść na TURBO :twisted:

 

Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

Z mojego doświadczenia - Legacy super auto póki się nie zepsuje, wtedy zazwyczaj ludzie oddają na złom bo zaczyna się szok i zdziwienie.

"ILE za amortyzator??!?" "Ile za [tu wstaw jakąkolwiek rzecz] ??!"

 

To nie jest lanos, nie ma części za darmo, sporo rzeczy jest drogich albo bardzo drogich. Moja żona jak wjechała w dziurę i poszedł amor to wyszło za naprawę 500zł (amory po 250zł sztuka zamienniki), nie licze wymiany bo bym zrobił sam. Ostatecznie wsadziłem używki ale nawet to kosztowałoby 300+ wymiana w warsztacie.

 

Miałem dotąd 5 legacy, w różnym stanie z różnymi problemami. Samochody bardzo fajne ale nie dla każdego, jak kupisz tanio to na pewno sporo rzeczy jest niesprawnych - a rdza pożera. Z drugiej strony żeby mieć dobrego legaca trzeba wydać kasę, tylko pytanie jest takie - Po co wydawać 5-8 tyś za legaca 1 w dobrym stanie czy 10 tyś za legacy 2 skoro za to można kupić 4 lanosy i jeździć nimi 10 lat?

Link to comment
Share on other sites

ipsx82, nie pisałem tego, żeby odwodzić kogoś od kupna auta. Chciałem tylko uświadomić koszty utrzymania i posiadania samochodu. Wg mnie 1500 zł i utrzymanie subaraka to nie jest najlepszy pomysł (no chyba, że jest się jeszcze w domu rodziców i nie ma innych specjalnych wydatków). Nie chodzi mi nawet o to, że subaru jest jakieś nadzwyczajnie droższe w utrzymaniu niż inne skody, lanosy czy tym podobne ekowozy. Bo specjalnie nie jest, zwłaszcza od dość nowych tzw. tanich samochodów, gdzie np. elektryczna pompa wspomagania do fabii potrafi kosztować ponad 2000. Ale subaru więcej pali, koszty jazdy zrównują się ze starszym dieslem tylko przy LPG. Sam mam LPG w forku, bo gdyby nie to, nie stać by mnie było (mentalnie) na jazdę na benzynie. Subaru woli lepszy olej niż tańszy. Subaru ma większe opony, jak wyżej napisano droższe amory, klocki, wszystko jest droższe, bo subaru jest mniej niż np. vw, opli, fiatów, więc konkurencja w cenach części jest mniejsza a ceny wyższe.

 

Mam forka od roku, właściwie nic bardziej poważnego mi się nie przydarzyło, ot typowe bolączki starszego subaru. Z pamięci:

- 1. szy serwis na nie-ASO, olej, filtry, wymieniony jeden zacisk hamulca, klocki tył, wysprzęglik - 1000 zł

- wiskoza z wymianą - 1000 zł

- chłodnica z wymianą - 600 zł

- łożysko koła z wymianą - chyba 350 zł

- świece i przewody z wymianą - 600 zł

 

co mnie czeka:

- zaprawki, lakier na nadkolach - 1000 zł

- serwis klimy i naprawa dmuchawy - 250 zł

- poduszki dyfra, drążek kierowniczy - pewnie z 400 zł

- szyberdach mi opadł trochę - ???

- regulacja zaworów (może) - 1500 zł

- sprzęgło (nie wiem kiedy, ale pewnie kiedyś) - 1500 zł

 

 

Podoba mi się sentencja kolegi SLEPSON, "nie myślę o zmianie fury na ekonomiczną tylko o tym co zrobić z życiem i pracą żeby przejść na TURBO" - wolałbym pomyśleć co zrobić, żeby mnie było na dane auto stać.

 

Ale tak naprawdę : wszystko zależy! Zależy co kto woli... Mnie mój forek tak +- kosztuje 900-1000 zł miesięcznie (upraszczam: paliwo, OC, eksploatacja itp.) - i uważam się za b. oszczędnego jeśli nie skąpego w kwestiach utrzymania auta. Robię podobne przebiegi jak kolega z tematu - ok. 16-17kkm rocznie. Gdyby mi zostało 500 zł na resztę życia... Jeśli dla kogoś samochód to wszystko to OK. Dla mnie samochód nie może stanowić głównego udziału w kosztach i tyle. Każdy może mieć inne nastawienie.

 

PS. Może jestem trochę inny niż inni :)

Link to comment
Share on other sites

Miałem dotąd 5 legacy, w różnym stanie z różnymi problemami. Samochody bardzo fajne ale nie dla każdego, jak kupisz tanio to na pewno sporo rzeczy jest niesprawnych - a rdza pożera. Z drugiej strony żeby mieć dobrego legaca trzeba wydać kasę, tylko pytanie jest takie - Po co wydawać 5-8 tyś za legaca 1 w dobrym stanie czy 10 tyś za legacy 2 skoro za to można kupić 4 lanosy i jeździć nimi 10 lat?

 

A właśnie warto wydać te 10000 zł za legacy II tak jak ja to zrobiłem, tym bardziej że autko było kupowane od przyjaciela Ojca który ma serwis subaru w Niemczech i autko było od nowości u niego serwisowane.

Dzięki temu autko sprawuje się nienagannie w Polsce i jedynie co musiałem naprawiać po 2 latach używania jego to gumy na przegubach , nieszczelność w układzie wspomagania i łożysko w kole tylnym. Prawdopodobnie gdybym kupił ten sam model z przebiegiem około 250 000 km używane w Polsce za około 6000 zł bo po tyle chodzą to bym miał dużo więcej problemów z nim.

Przede wszystkim przy zakupie auta obojętnie jakiej marki, najważniejsze jest jak poprzedni właściciel się z nim obchodził i czy stać go było na fachowe serwisowanie, ponieważ brak tej dbałości o auto później mocno się mści na naszym portfelu.

Link to comment
Share on other sites

A właśnie warto wydać te 10000 zł za legacy II tak jak ja to zrobiłem, tym bardziej że autko było kupowane od przyjaciela Ojca który ma serwis subaru w Niemczech i autko było od nowości u niego serwisowane.

 

Chyba nie do końca zrozumiałeś co napisałem, więc jeszcze raz.

 

Warto zawsze kupić samochód drożej jeżeli jest pewny, zawsze tak robię i się nigdy nie przejechałem, ale jeżeli połączymy to z "

Nie zarabiam dużo mianowicie 1500zł

to kupowanie samochodu za 10000zł mija się z celem.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za wyrażenie swoich opinii. Jestem młody studiuję zaocznie i póki co mam taką prace a nie inną mam nadzieję że to się kiedyś zmieni tak czy siak póki co rezygnuje z subaru tak jak ktoś napisał wydawanie większej części zarobionych pieniędzy na auto mija się nieco z celem. Z drugiej strony nie chce wiecznie jeździć lanosem więc porostu będę celował w tańsze w utrzymaniu auto może astra II bertone. pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Fajnie że przeczytałeś i posłuchałeś. Co do tanich samochodów to bardzo polecam właśnie takie fury jak lanos. Rozumiem że jesteś młody, lans się liczy a lanos to nie astra 2 bertone (która pali 10 litrów na 100 i wcale nie jest tania w naprawach), ale jednak spójrz na to inaczej - czy chcesz wydać całą kasę na lans? Zapewniam Cię że jak tak zrobisz to przy pierwszej poważnej usterce będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Sporo widzę napraw po 1000zł minimum, co będzie gdy nagle Cię coś takiego spotka? 2/3 pensji idą na naprawę?

Jeżeli nie masz możliwości to kup coś co jest tanie, lanos, astra 1, golf 3.

Fajne samochody mają to do siebie że jak są tanie - to będą drogie.

Link to comment
Share on other sites

Kolego Gooz nie masz do końca racji. Lans no może coś w tym jest ale nie o to mi chodzi naprawdę. Mój obecny lanos jest ok ale jest zupełnie "goły" nie ma wspomagania kierownicy że o innych rzeczach nie wspomnę. Ma jedynie centralny zamek który sam montowałem bo fabrycznie nawet tego nie miał i trzeba było wszystkie furtki zamykać oddzielnie. Chce po prostu auto lepiej wyposażone no a żeby było ładne i lepsze od poprzedniego to chyba normalne. Nie mam rodziny na utrzymaniu jestem sam zawsze mam odłożony jakiś grosz dlatego myślę o jakimś samochodzie do którego co jakiś czas bez bólu serca dorzucę trochę kasy.

Link to comment
Share on other sites

To jeśli mogę doradzić, kup sobie Legacy sedana I gen. z silnikiem 2,0 a lepiej 2,2 i gazem (szukaj tylko z sekwencją). ale obejrzyj starannie auto pod kątem korozji - czeka cię mnóstwo rozczarowań, ale są jeszcze auta zdrowe.

 

Utrzymanie przy życiu takiego Legasia nie będzie raczej droższe niż lanosa a auto jest innej klasy. Tylko przyszykuj jakies 6tys na zakup i ze 4tys na 1 przegląd. Wtedy to ma racje powodzenia. Inaczej tylko płacz i zgrzytanie zębów...

Link to comment
Share on other sites

patryk666asd,

Posiadam takie auto jak w temacie 2.0 99\00. Auto miało bardzo niski przebieg 96tys. Okazał się prawdziwy, co nie znaczy ze nie miałem wydatków. Przy około 100tys. robi się duży przegląd, który musi kosztować (rozrząd, regulacja zaworów, hamulce, itd.). Co do kosztów to Subaru z LPG kosztuje mnie mniej niż Peugeot z oszczędnym silnikiem 1,4HDI. LPG w Legacy zwraca się po około 12-15tys.km i chodzi bardzo dobrze.

Subaru mam około 3,5 roku. Awarie jakie wystąpiły to czujnik spalania stukowego (normalka) i uszkodzona guma półosi (niektórzy potraktują to jako moje przeoczenie). Reszta to serwis.

Średnie spalanie to około 12L gazu i 2,5L benzyny (cykl mieszamy 50% miasto i trasa). Na trasie ciężko zejść poniżej 10l.

Auto za to bardzo wygodne, pojemne i dobrze prowadzące się.

 

Co do opinii kolegów to faktycznie może być jakiś poważny problem po zakupie auta. Silniki 2.0 są mniej awaryjne niż 2,5 głównie ze względu na uszczelki pod głowica. Ja dlatego wybrałem silnik 2,0.

 

W swoim życiu już jeździłem wieloma autami. W Twoim przypadku pomyślałbym o jakim aucie z Japonii. Mazda 323 (np.1,5), Nissan Almera, Primera , Honda Civic (szczególnie 1,5VTEC), jakaś Toyota (ale bez LPG) . To są proste i bardzo mocne auta.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...