Jump to content

Padające silniki 2.5T - jaka prawda?


Recommended Posts

Witajcie,

 

to mój 1szy post na forum. Jestem na kupnie auta, mój wybór padł na WRX w nowej "budzie", najlepiej 265 KM. Praktycznie byłem zdecydowany (znając ogólne opinie na temat silników 2.5T), ale mój znajomy właśnie zostawił w serwisie STI (też nowa "buda"), i będzie miał.... 4ty silnik (!!!!!). Wymiana gwarancyjna. Za każdym razem ten sam problem - pęka 4-ty tłok, a potem sypie się silnik.

 

Co najgorsze - ten znajomy, ostatnio mało intensywnie jeździł, auto "padło" po w miarę normalnej jeździe na dłuższej trasie.

 

Dotarłem do teorii, że przy zakrętach w prawo (?) silnik ma problemy z siłami odśrodkowymi (przy wyższych obrotach), skutkeim czego paliwo nie dochodzi równomiernie - w konsewkencji są spalania stukowe (tylko na 4 cyl.) - a potem już tylko czekać aż padnie tłok / silnik padnie . I ponoć to jest problem powtarzalny, łatwy do uzyskania.

 

Wiem Wiem - na ten temat na forum były różne dyskusje (wydmuchiwane uszczelki). Czytałem całość.

Prosba o wszelkie sugestie co robić. Boję się że kupię , i będę bął się jezdzic by nie skatować silnika. A wtedy po co takie auto?...

Czy są osoby które mają 2.5WRX (obojętne czy 230 czy 265) i mają za sobą 'kilkadziesiąt' tys. KM i nic?

A moze są to przypadłośic jakichś serii produkcyjnych.

Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.

 

ps. jeździłem jakiś czas temu WRX My06, był po tuningu w nie-ASO (spore modyfikacje, 320KM etc.), jak na to teraz patrzę, to katowałem go bardzo na torze. I nic... Ani śladu usterek. Ale teraz znając co może mi grozić, wolę zakup dobrze przemyśleć...

 

Dzięki.

Lukasz

Link to post
Share on other sites
  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Witam ja sam posiadam wrx sti 2014    Kupiłem z przebiegiem 31 tyś mill   Silnik padł kompletnie zatarł się gdy na liczniku miałem 55 tyś mill .  Diagnostyka wykazala że mam tylko 1.5 litra

Ja już przejechałem 218 tys. km i dopiero teraz zdecydowałem się na mały przegląd silnika, bo brał już litr oleju na 1000 km. Oej zawsze z górnej pólki, wymieniany co 7,5 tys. km, auto nigdy nieupalan

Co więcej, przy przebiegu 110 tys. miałem pęknięcie smoka olejowego, ale ponieważ zostało to w porę wykryte (później gasnąca lampka oleju przy rozruchu), nie przyniosło to żadnych szkód - jedyna możli

WRX MY07, 70 tys. km, 270 KM, 410 Nm - wystrojony również w Mapteku, ale znacznie delikatniej, niż egzemplarz, którym jeździłeś ... jeździ się miło. Auto jest odpowiednio grzane i chłodzone, w tej chwili czeka na montaż większego intercoolera, żeby się mniej pociło (szczególnie w te upały). Sprawdzam często olej, dolewam litr między przeglądami. Jest OK.

 

Odpukać w niemalowane.

Link to post
Share on other sites

Ja miałem WRX '06 - kupiłem z przebiegiem 45 tys. i zrobiłem nim ponad 30 tyś ( miał niecałe 80k jak sprzedawałem ).

 

Cała moja eksploatacja przebiegała bezawaryjnie. Z tego co się orientuje obecny właściciel również nie narzeka.

Link to post
Share on other sites
Dotarłem do teorii, że przy zakrętach w prawo (?) silnik ma problemy z siłami odśrodkowymi (przy wyższych obrotach), skutkeim czego paliwo nie dochodzi równomiernie - w konsewkencji są spalania stukowe (tylko na 4 cyl.) - a potem już tylko czekać aż padnie tłok / silnik padnie

 

Czyli przy jeździe pod górkę paliwo nie dociera do wszystkich cylindrów? :roll: Zreszta na forum i tak wszyscy pompują Walbro :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

Ja mam Forestera 2,5XT MY09 i nie wierzę w te wszystkie usterki, u mnie nic się nie dzieje. Lej olej, jaki zaleca producent a nie forumowe wymysły, sprawdzaj stan ( zmiana, co 7500km), serwisuj i będzie GIT. Załóż sobie Turbo Timer - polecam.

 

Tzn., wierzę, że człowiek potrafi zniszczyć nawet jeden silnik w miesiącu. Uważam, że jak się wie co się ma i odpowiednio dba to nic nie ma prawa się stać. W końcu Subaru nie robi silników od zeszłego roku!!

 

Pamiętaj, że gro padniętych silników jest odpowiednio traktowanych, jak poznasz trochę ludzi na spotach to zobaczysz jak jeżdżą i traktują auto – ja tam się nie dziwię, że padaja silniki.

Link to post
Share on other sites

Mam STI 2006 od nowości. Nasłuchałem się różnych historii, wymieniałem uszczelkę. Też słyszałem o czwartym cylindrze. Jest to w dużej części kwestia stylu jazdy, choć ponoć są tacy, którzy jeżdżąc powoli mieli problemy.

 

Wniosek jest taki: sprawdzaj poziom oleju, nie katuj na zimnym. A jak chcesz dmuchać na zimne, wymień profilaktycznie (pozdrowienia dla Adam.-a :mrgreen:) uszczelkę i dorzuć lepsze listwy paliwowe. I wtedy spokój będzie praktycznie 100%.

 

Najlepiej wyszły Subaru 2.0T 2003-2005 :wink: W nowszych trzeba kuć żelazo póki gorące :mrgreen:

 

Tu mamy właśnie to "najlepiej": :arrow: viewtopic.php?f=22&t=135075&view=unread#p1089968 :twisted:

Link to post
Share on other sites
Przemeczku, Ty nie odróżniasz padaki EJ205 od EJ207, o którym wspomina owocowy ?

 

Czy też starasz się być dowcipnym ?

 

:mrgreen:

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

Yyyy... odróżniam. A te oba odróżniam również od EJ257 8).

Link to post
Share on other sites
Przemeczku, Ty nie odróżniasz padaki EJ205 od EJ207, o którym wspomina owocowy ?

 

Czy też starasz się być dowcipnym ?

 

:mrgreen:

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

Yyyy... odróżniam. A te oba odróżniam również od EJ257 8).

 

To dobrze, to dobrze mój drogi Przyjacielu :wink:

 

Jeden i drugi i trzeci silnik, jak jest specjalnie mocno mordowany, to choćby był z tytanu i tak padnie. W moim, padakowanym EJ205, okazało się było po rozbiórce, że panewki owszem, są już przytarte ale te 20-30 k km spokojnie by jeszcze pociągnęły, stan bloku Edwin ocenił jako niezły, aczkolwiek nowe tłoki (I nadwymiar) zostały włożone, wał OK, głowice śmietnik ale to zasługa paliwka - LPG. Na liczniku 205 000 km (ile w rzeczywistości, nie wiadomo). I auto same dojechało, bezproblemowo, na planowane "odświeżenie". I dobrze mu tak i se jeszcze ze 200.000 km machnę. Ale EJ257 bym nie kupił z całą pewnością - był Twój, w b.dobrej cenie i jeżeli nawet od Ciebie nie kupiłem to jest to tylko dowodem mojego wielkiego uprzedzenia do tych motorów, uprzedzenie zaś wynika z organoleptycznego oglądu wielu jednostek EJ257 w zaprzyjaźnionym serwisie. Lubię tam po prostu wpaść, pogadać i pooglądać sobie przy okazji szczególne przypadki, które w swej masowości przestają być już tak szczególne :mrgreen:

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to post
Share on other sites
Przemeq a czy pzypadkiem nie miales rowniez rampu zrobionego?

 

Miałem, ale przed uszczelką. A ten obecny to zupełnie inna sprawa, bo to kucizna i próba strzału w wyższe rejestry :twisted:.

Link to post
Share on other sites

z tego co slyszalem remap serii bardzo pomaga w tych silnikach., Chyba Kuba cos ten temat pisal.

Link to post
Share on other sites

Dzieki wszystkim za odpowiedzi . Cóż - widze raczej zdania na zasadzie "kupuj wrx, dbaj (oleje, odpowiednie grzanie/studzenie, przeglądy), bedzie dobrze". Byłoby idealnie, gdyby nie ten wątek podobnczy o 2.0T, znowu troche dał do myslenia. OK - całkiem inny silnik, ale wiara w "boską niezawodność Subaru" kolejny raz wystawiona na próbę...

 

Ja nie kupuje tego auta by jezdzic spokojnie do 4000rpm. Wtedy kupiłbym pewnie Forestera 2.0d. Chcę sobie dynamiczniej pojedzić, nie koniecznie kręcąc go do 6k (bo od 3500 juz sie fajnie zbiera), ale też raz na czas na tor do Kielc mam ochote podjechać.

 

Zastanawia mnie:

* jeśli już uszczelke diabli wezmą - jakiego rzędu koszxty wtedy trzeba liczyć? Docieram do rozbieżnych opinii między 3,5 a 15 tys zł...

* czy zakucie tłoków (a może inna pompa etc.) faktycznie rozwiązuje problem? jakie to koszty?

 

pozdr,

Łukasz

Link to post
Share on other sites

mam 2.5T zrobiłem ok 40kkm , silnik póki co (tfu tfu) pracuje bezawaryjnie - zrobiłem mapę - praktyczno-teoretycznie, mapa powinna pomóc w przedłużeniu żywotności ( z tego co ja zdążyłem wysondować )

 

2.5T fajnie ciągnie z dołu, a jak jeszcze sobie mapkę załadujesz to zrywa kapelusz z głowy

 

zakucie i spięcie szpilkami ARP rozwiazuje wiele priorytetowych problemow - nie chcialbym strzelać, ale to będzie cirka ok 15tys pln - no ale jak juz sobie motor zakujesz to Ci skrzynia nie pozwoli poszaleć, a to bedzie kolejne 15tys pln aby powalić ta przeszkodę.......

Link to post
Share on other sites

Warto wspomnieć o pękających smokach w 2,5T, u mnie niedawno przy rutynowej kontroli wyszło przypadkiem że pęka i udało się wymienić na taki niepękający zanim się urwał....fart 100-lecia :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
zakucie i spięcie szpilkami ARP rozwiazuje wiele priorytetowych problemow - nie chcialbym strzelać, ale to będzie cirka ok 15tys pln - no ale jak juz sobie motor zakujesz to Ci skrzynia nie pozwoli poszaleć, a to bedzie kolejne 15tys pln aby powalić ta przeszkodę.......
Ale chyba nie mówisz o skrzyni 6MT z STI?
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...