Jump to content

Ogarnęła mnie właśnie przed chwilką wściekłość!


noviczek
 Share

Recommended Posts

Kochani forumowicze!

Do tej pory przegladałem jedynie forum, będąc szczęśliwym posiadaczem

Legacy Kombi z 2005 roku.

Przed 20 minutami wracając do domu zauważyłem, że jedna z lamp przednich świeci "do dołu",

- konkretnie prawa, do tej pory tego nie widziałem, gdyż jeździłem jak było widno.

Ponieważ kilka dni temu w ASO u P. Kopera zmieniali mi żarówki, zresztą bez uprzedniego

uzgodnienia tego ze mną, stwierdziłem, że napewno źle umieścili żarówkę.

Jakie było moje zdziwienie, gdy po otwarciu dostepu do żarówki zobaczyłem, że plastikowe mocowanie żarówki jest urwane, a sama żarówka wisi na opaskach zaciskowych - takich do mocowania przewodów w wiązki, to przecież jest skandaliczne!!!!

Do tej pory traktowałem serwis u Kopera za porządny, zresztą u nich robiłem wszystkie przeglądy i naprawy, wszystkim polecałem jako solidny serwis a tu nagle BACH taka plama!!! Ponieważ nie należę do ludzi, którzy lubią być oszukiwani jutro jadę do serwisu Koper z awanturą. Rozumiem, że każdemu z serwisantów może się zdarzyć wpadka, ale nie znaczy to, że klient ma na tym cierpieć!!!! Jestem ciekaw co powiedzą jutro w serwisie, ale jeżeli zostanę spławiony to nie ręczę za siebie, tym bardziej, że nie chciałem wymieniać tych cholernych żarówek u nich, zresztą najdroższych na świecie... Nawet na stacji benzynowej te żarówki są 2 razy tańsze. Jestem zszokowany zachowaniem się ASO Koper i chciałem się z Wami podzielić tą wiadomością.

Pozdrawiam wszystkich. Napewno opiszę później jak zostałem obsłużony w ASO jutro, jeżeli mają otwarty serwis.

 

Marek Nowicki

Link to comment
Share on other sites

Panowie,wiecej pozytywnych uczuc do "swiezynki" :) ma czlowiek problem,a w takim momencie najczesciej chce sie wyzalic.

noviczek, witaj na forum :)

Link to comment
Share on other sites

Panowie,wiecej pozytywnych uczuc do "swiezynki" :) ma czlowiek problem,a w takim momencie najczesciej chce sie wyzalic.

noviczek, witaj na forum :)

pumex1 a co to:

Kochany noviczku!

niby jest jak nie pozytywne uczucia? :twisted:

Link to comment
Share on other sites

na subaru-community jest paru co zmieniajac zarowki urwalo mocowanie. Dlatego zmienianie w servisie wcale nie jest takie glupie. Jak popsuja to musza naprawic :razz:

Link to comment
Share on other sites

Przed 20 minutami wracając do domu zauważyłem, że jedna z lamp przednich świeci "do dołu",

Wczesniej jakos sie ciemno zrobilo.......

Ponieważ kilka dni temu w ASO u P. Kopera zmieniali mi żarówki, zresztą bez uprzedniego

uzgodnienia tego ze mną, stwierdziłem, że napewno źle umieścili żarówkę.

Zaczyna byc ciekawie....

Ponieważ nie należę do ludzi, którzy lubią być oszukiwani jutro jadę do serwisu Koper z awanturą

Lepiej sie nie awanturowac....

Jestem ciekaw co powiedzą jutro w serwisie, ale jeżeli zostanę spławiony to nie ręczę za siebie,

To jest tak ciekawy przypadek , ze dopiero w poniedzialek bedzie rozpatrzony....

Jestem zszokowany zachowaniem się ASO Koper i chciałem się z Wami podzielić tą wiadomością.

Ja też jestem zszokowany Pana reakcją tym bardziej , ze jest to znany problem i wymienia sie reflektor na gwarancji a nie przyczepia sie żarówkę na opaski. Cena zarówki 25 zl a wymiana 15.....Z faktura proszę sie zgłosić w poniedzialek celem wyjasnienia tego " ogarniecia wsciekłoscią" :cool:

AK

ps. z klientami którzy " nie ręczą za siebie" i są " ogarnieci wsciekłoscią " staramy sie ograniczac kontakty.....

Link to comment
Share on other sites

ps. z klientami którzy " nie ręczą za siebie" i są " ogarnieci wsciekłoscią " staramy sie ograniczac kontakty.....

 

Wpuszczać tylko w krawatach.

Link to comment
Share on other sites

To jest tak ciekawy przypadek , ze dopiero w poniedzialek bedzie rozpatrzony....

A nie mówiłem? Masz chłopie pecha, że akurat na przedłużony weekend ci się to przytrafiło.

ps. z klientami którzy " nie ręczą za siebie" i są " ogarnieci wsciekłoscią " staramy sie ograniczac kontakty.....

noviczek, nie podskakuj, bo bana dostaniesz na całą Aleje Krakowską. :???:

Link to comment
Share on other sites

a co jeśli klient ma racje? :roll: ma wyrywac na drzewo banany prostowac? czy nie odzywac sie na forum? :roll: wybaczcie,ale zanim sie u siebie w firmie odpowiem klientowi z reklamacja ,to sprawdzam gdzie jest babol,a nie robie sobie szydere. Może faktycznie to blad po stronie klienta, ale nie tedy droga. :roll:

Link to comment
Share on other sites

Styl tamtej wypowiedzi jest dość żałosny. Bez względu na to czy noviczek ma rację czy nie, i bez względu na styl jego posta.

W dzisiejszych czasach coraz zadziej spotyka się takie odzywki do klienta.

Link to comment
Share on other sites

Styl tamtej wypowiedzi jest dość żałosny. Bez względu na to czy noviczek ma rację czy nie, i bez względu na styl jego posta.

W dzisiejszych czasach coraz zadziej spotyka się takie odzywki do klienta.

Wszystkie reklamacje staramy sie rozwiazac z korzyscią dla klienta ale tu opisany jest jakis dramat , wsciekłosc , nie reczy za siebie , oszustwo , zarówki najdrozsze na swiecie , szok i cierpienie :!: Opiszę pózniej jak zostalem obsłuzony....itd. Obsłuzony ten klient bedzie jak zwykle , zdjecie , faktura , mechanik ktory to zmienial , ksiazka gwarancyjna ( nie wymieniamy żarówek bez zgody klienta nawet jak jest przepalona jest tel. )...i tak dalej.

AK

ps. tego typu opisy cos jednak sugerują.....kiedys niejaki Kosa opisał jak mu felge u mnie porysowali , nawet w skardze opisał urzadzenie na którym to sie stało...był tylko jeden problem ja nie miałem tego urzadzenia.....

 

[ Dodano: Czw Maj 22, 2008 11:42 pm ]

Może faktycznie to blad po stronie klienta, ale nie tedy droga.

Niekoniecznie , te mocowania sie nadpalaja i pekają to jest wiadome i zaleceniem SIP jest wymiana ale żeby mechanikowi u mnie chcialo sie to latać :?: Może....Wystarczył tel do serwisu i zgłoszenie tego przypadku.

A tu zapowiedz awantury... :idea: Nie tedy droga......

AK

Link to comment
Share on other sites

No widzę,że noviczek nastawiony jest rozczeniowo. Krzyczy,że żarówki drogie ale tego,że opaski dostał gratis to nie napisał :lol:

 

 

No cóż to jest znane zagadnienie. W tym rzecz ,że aby wymienić żarówkę w ASO trzeba oprócz żarówki człowieka a koszty pracy rosną , warsztatu o kosztach którego w Warszawie nie wspomnę a raz na jakiś czas (może 1 na 100) przy zmianie reflektor się połamie i należ to uznać.

 

Ale można też kupić żarówkę na stacji benzynowej.Założyć rękawiczki i żarówkę zmienić.Co wiąże się z satysfakcją tym większą jeśli zaczepów niepozrywamy.

 

Znałem wielkie koncerny , które płaciły duże faktury za serwis a zabraniały wymieniać żarówki w ASO.

 

Ot dwie metody są prawidłowe a klientów w ASO dzielimy na :

a) zmieniających nie pytających o cenę , regulujących faktury z uśmiechem . Zazwyczaj dostają drobny upominek lub chociaż komplement dottyczący ładnego krawatu

B) zmieniających wcześniej pytających o cenę

c)studentów- sporadycznie zmieniających,czesto pytających.Mają łzy w oczach widząc fakturę

d)pytaczy- dużo pytają , nic nie zmianiają

 

Głowa do góry.Masz szansę się dogadać . Jak nie szukaj platiku na allegro.

 

Panie Andrzeju , sytuacja nie jest jednoznaczna więc trudno mi powiedzieć jak sam zachowałbym się w takiej sytuacji . Przychylał bym się jednak do poszanowania klienta wychodząc z założenia , że mając zmienienioną żarówkę nie miał potrzeby rozbierać reflektora.Wcześniej porozmawiał bym z pracownikiem o reflektorze i ............ zmianie pracy. Niefart każdemu może się zdarzyć.Ale założyć opaski na połamane przyczepy to psucie renomy poważnego zakładu i lipa na maxa. Czy jak mu się urwie czujnik abs to też założy opaskę ???

 

Zauważam u młodych ludzi bardzo luzackie podejście do pracy od czego pewnie boli głowa osoby je zatrudniające choć z drugiej strony i klienci coraz bardziej nerwowi .

Link to comment
Share on other sites

.Wcześniej porozmawiał bym z pracownikiem o reflektorze i ............ zmianie pracy. Niefart każdemu może się zdarzyć.Ale założyć opaski na połamane przyczepy to psucie renomy poważnego zakładu i lipa na maxa. Czy jak mu się urwie czujnik abs to też założy opaskę ???

To mnie własnie zastanawia bo wiedza , ze tego na opaski się nie umocuje , nie maja takich malych opasek , wiedzą o wymianie na gwarancji i nie sa obciązani finansowo za tego typu uszkodzenia z winy producenta i nie wierze żeby im sie chciało to łatać :!: .....ale wszystko mozliwe :wink:

AK

Link to comment
Share on other sites

Zawsze można połatać, wpisać ze wymieniono na nową, a zdobytą część sprzedać na allegro.

Panie Andrzeju, to że coś jest oczywiste i że nikt nie ponosi za to odpowiedzialności nie znaczy, że nie można ukręcić na tym interesu. Niestety my polacy mamy taką już mentalność. :)

Link to comment
Share on other sites

Niezależnie kto ma rację, to "awanturę" publiczną można robić jak nie uda się sprawy załatwić polubownie, a tutaj jest od razu pieniactwo, straszenie i wyjazd z grubej rury, nawet bez dania jakiejkolwiek szansy na wyjaśnienie całości i ewentualną naprawę. Jak ja odkrywam jakąś usterkę w aucie, której przed naprawą nie było, to dzwonię/jadę do warsztatu i proszę o wyjaśnienie/poprawienie tego, a nie piszę całostronicowe ogłoszenie do prasy... nie tędy droga. To chyba oczywiste, że nie w interesie właściciela jest takie druciarstwo i zadba by problem się nie powtórzył. Zresztą był już tutaj na forum jakiś "trendseter" czy jakaś inna rasa.... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

aflinta, ja bym jednak uznal okolicznosc lagodzaca w postaci zdenerwowania oraz braku doswiadczenia (pierwszy taki przypadek) klienta. Na pewno nastepnym razem juz tak pohopnie nie postapi i rozwazy sprawe na zimno.

Link to comment
Share on other sites

Panie Andrzeju,

nie rozumiem szyderstwa z Pana strony, pisze Pan pięknie,

jak to "ciemno robi się wcześnie..." a może wtedy te żałosne opaski "pusciły" żarówkę i opadła tak, że mogłem to zobaczyć...

Świeci teraz w dół pod kątem prawie 45stopni...

Pisze Pan też, że wystarczy zadzwonić do serwisu i wyjaśnić sprawę....

Tak bardzo chętnie wyjasnił bym to nawet wczoraj - ale macie długi weekend, a ja mam jutro zabrać ważną osobę z lotniska i zawieźć do Łodzi, być może nie powinienem uzywać słów wściekłość, oszukany itd ale puściły mi nerwy, dlatego, że zawsze polecałem Wasz serwis jako najlepszy, zawsze byłem tam swietnie obsłużony, mamy podpisaną nawet umowę obsługi bezgotówkowej, a tu nagle taka PLAMA!!!

Zawsze wszystkim tłumaczyłem, że marka Subaru jest "z innej bajki", że nie olewa się klienta po wyjeździe nowym autem z salonu, że zawsze można liczyć na pomoc - a teraz poprostu się zawiodłem.

Zawiodła mnie również Pana szydercza odpowiedź na mój, owszem nieco nerwowy, post.

NIe rozumiem tego, że jeśli wymiana tego mocowania jest to normalna sprawa, pracownik po zerwaniu mocowań zastosował jakieś opaski, zamiast poprostu wymienić.

Kochani forumowicze,

przepraszam za mój nerwowy post - był wynikiem chwilowej złości.

Przepraszam także, że najpierw się nie przywitałem, co teraz czynię.

Pozdrawiam,

Marek Nowicki

Link to comment
Share on other sites

Panie Marku , prosze podjechac dzisiaj do serwisu to w zwiazku z Pana wyjazdem poprawią tak , ze da sie jezdzic do czasu aż bedzie reflektor. chyba , ze jest na miejscu to wymienia . Rozumiem , ze chwilowa złośc przeszła i reczy Pan za siebie :mrgreen: Zapraszam więc...

AK

ps. Mnie nie ma i nie ma szefa serwisu ale uprzedze , ze Pan bedzie....

Link to comment
Share on other sites

Panie Andrzeju,

generalnie rzecz biorąc jestem człowiekiem spokojnym, więc nie mam w sobie już złości. Rozumie mnie Pan chyba, że mogłem się zdenerwować, w końcu wyjechałem z ASO Subaru...

Proszę postawić się w mojej sytuacji.

Oczywiście podjadę, zależy mi na tym, by nie zapłacić chociażby mandatu za źle ustawione światła, dziękuję za szybką reakcję :mrgreen: .

Pozdrawiam.

MN

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...