Jump to content

Progi


kubaduda

Recommended Posts

Ktokolwiek to będzie robił to bardzo istotne jest takie zamontowanie progu żeby nie brudził nogawki przy każdym wsiadaniu i wysiadaniu z auta. Można to zamontować dobrze ale jeszcze łatwiej zamontować to niepraktycznie. Dodam jeszcze że idealnie zbiera się się między rurą a progiem właściwym cały syf, śnieg i błoto, które trudno doczyścić nawet myjką ciśnieniową.

Link to comment
Share on other sites

Sporo takich wynalazków widziałem na Ukrainie. Jak znajdę fotki to opublikuję. Moim zdaniem do Forestera to nie pasuje ale o gustach się nie dyskutuje :).

 

Na Allegro widziałem, że ktoś ogłasza się z orurowaniem do naszej marki - trzeba poszukać.

Link to comment
Share on other sites

Orurowanie najlepiej się sprawdza przy zderzeniu z pieszym. Ocalimy chłodnicę, reflektory a nawet przednią szybę, i będziemy mogli bez przeszkód kontynuować (oczywiście po dopełnieniu formalności z policjantem lub prokuratorem !) wypad za miasto i czerpać radość z jazdu Subaru.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze reling na dach i tam też bateria reflektorów. Jeszcze mam kilka pomysłów... :).

 

Forester tej i poprzedniej generacji ma (moim zdaniem) bardzo dobrą, proporcjonalną bryłę nadwozia. Wszelkie zakłócenia tej bryły psują te proporcje i wyglądają nienaturalnie. Dodatkowo koszmarnie rzucają się w oczy.

 

Ale już np. do Toyoty RAV4 takie patenty (rury, dodatkowe światła, itd.) jak najbardziej pasują - może dlatego, że tego modelu jest więcej na ulicach i jest bardziej opatrzony / zwraca mniejszą uwagę.

Link to comment
Share on other sites

z tych fotek co pokazuje morgan wyglada to pysznie (wypowiadam sie tylko o przodzie). Byc moze fajny kontrast jest tylko na czarnym ale wiochą to mi na pewno nie leci. Stary forek byl zbyt kanciasty do rurek ale nowy wydaje mi sie zyskuje jesli mozna zyskac na tak idealnym wygladzie :)

Umowie sie gdzies z morganem na liva .... :)

 

crem tego z fotki nie doscigniemy nie dygaj damy tylko rurki :)

Link to comment
Share on other sites

Orurowanie najlepiej się sprawdza przy zderzeniu z pieszym. Ocalimy chłodnicę, reflektory a nawet przednią szybę, i będziemy mogli bez przeszkód kontynuować (oczywiście po dopełnieniu formalności z policjantem lub prokuratorem !) wypad za miasto i czerpać radość z jazdu Subaru.

 

mam nadzieje ze to zarty ;)

widzialem kiedys jakis anglijskij, robiacy rzetelne wrazenie program wlasnie o przednich rurkach w terenowkach.

Wychodzilo na to ze daja duzo mniejsze korzysci w ochronie samochodu niz sie wlasciciel spodziewa natomiast bardzo skutecznie masakruja pieszego w przypadku bliskiego spotkania..

 

pod rozwage, mnie to przekonalo przeciwko

 

pozdrowienia

Janek

Link to comment
Share on other sites

ja tez chce :) tymbardziej ze ma silnik z STi w srodku: niestety nie poszło mu w dakarku 2010 :)

tu masz filmik jak to smiga :) jakbym takim przyjechał na d Cedzyne w tym roku to bym wszystko wygrał :)

Link to comment
Share on other sites

to dla mnie jest oczywiste. Te rury tylko dla oka aby sąsiad pozazdrościł. Jeszcze tylko błoto w spay-u i niech wszyscy myślą, że offroad-wiec.

 

a co tam. mam "subaru" z wlotem na masce tylko ten znaczek na tylnej klapie "diesel" szpeci. Ale większość, się na wiosce nie zna więc nie wywalę bo przy sprzedaży straci wartość. Wszystkich folii też nie zerwę, będzie dłużej wyglądać jak nowy. Teraz audi a4 i a6 TDI ma każdy na wiosce więc to żaden prestiż i nie ma się czym wyróżnić i wykazać swoją "lepszość". Audi tdi sprzedane jest forester. Wkrótce kolęda to i ksiądz zauważy jaki jestem gość...i pewnie będze o tym gadał z sąsiadami...to jeszcze pudła z piwnicy po telewizorze lcd przyniosę i zostawię w progu aby też zauważył...a niech sąsiedzi wiedzą, a co!

 

no nie mogłem się powstrzymać :oops::oops::oops::oops:

Link to comment
Share on other sites

każdy sadzi według siebie a ze plewy zyją obok nas coż wystarczy dobrze zaorać - odnosze sie sie do tekstu na zielono :)

wyglad ma znaczenie i o gustach sie nie dyskutuje. Forek w benzynie jest dla mnie nieporozumieniem ze wzgledu na koszty paliwa i wszystkie pojekiwania kolegów (w rożnych wersjach łącznie z ta wyżej) z rocznika forka ponizej 2009 zrzucam na dolegliwosci z rodzaju "jaki ja głupi byłem ze nie poczekałem". Kazdy swoja cytrynke chwali wiec ... trzeba sie poprostu pogodzic z rzeczywistością.

Błoto miewam oryginalne :)

Link to comment
Share on other sites

Umowie sie gdzies z morganem na liva .... :)

 

 

To już chyba drugi powód byśmy się spotkali ale nie bardzo pamietam jaki był pierwszy ;) Chyba Cię jednak zmartwię bo mój forek nie jest orurowany. Z fotek tylko kolor się zgadza. A jeżeli chodzi o moje zdanie na ten temat to podobnie jak Ty gdybym miał zakładać to tylko front z okrągłymi. Wydaje mi się jednak, że jest sporo innych rzeczy do zrobienia w Forku, na które wolałbym przeznaczyć kasę a rurki były by gdzieś na końcu listy :)

Link to comment
Share on other sites

Mam. Polecam... ale nie każdemu ;)

Zamontowalem to ustrojstwo firmy cobra (nie podaję linku, aby kryptoreklamy nie uskuteczniac).

Podam mój glowny powód:

- idealnie się toto sprawdza przy małych dzieciach (moje dwie córeczki - 4 i 6 lat są rurami zachwycone - łatwiej im wejść do środka nie brudzac się)

- bezpośrednim impulsem zamontowania była szkoda parkingowa, która skończyła się wymianą tylnych drzwi za kierowcą (inteligentny inaczej kierowca Vw cofając wgniótł rzeczone drzwi w tak idiotycznym miejscu, że drobna wgniotka (na jednym z rantow - dolny naroznik) zakończyła się wymianą tego elementu.

Rura mogłaby w tej konkretnej sytuacji oszczędzić mi sporo czasu, który musiałem stracić w związku z wymianą.

Wnioski:

- subiektywnie przyznaję, że na wyglądzie auto straciło

- rury wymienionej firmy mają tę wadę, że dość mocno obniżają przeswit auta (kilka

centymetrów - przy okazji dokładnie zmierzę) - wynika to z tego, że jak wiecie progi forka nie są zupełnie proste (jak np. w crv), lecz zagiete zarówno przy przednim jak i tylnym kole. To powoduje, że rury trzeba nieco niżej niż w innych autach tego typu osadzić. Przyznaję, że trochę mnie to na początku denerwowalo i nawet myślałem o przeróbce i podniesieniu rur nieco wyżej ale w końcu odpuscilem sobie to, gdyż wiązałoby się to z koniecznością skrócenia samych rur.

Podsumowując - nie żałuję zakupu ale wyłącznie ze wzgledu na wygodę pociech.

Jak najmłodsza trochę podrosnie rury zdemontuję.

Link to comment
Share on other sites

Podsumowując (proszę się nie obrazić :twisted: ),

ale wszystkim debilom co jeżdżą bez wypiętego haka holowniczego lub z takim gównem z przodu to bym ustawowo dawał po 20 punktów karnych - pieszy, zwierzę czy inny "organizm" ma bardzo małe szanse przy ewentualnym uderzeniu w auto zaopatrzone w takie "editwie co" - a nie wirzę, żeby przynajmniej 95 % użytkowników jeżdząca z takim szmelcem umiała z tego korzystać i używała tego zgodnie z przeznaczeniem...

 

o takie noworoczne przemyślenie

 

pozdrawiam

dzidz

Link to comment
Share on other sites

oki rozumiem, sorry :oops: ,

azali to słowo jako jedyne tu mogło zaistnieć, w celu wyrażenia subiektywnych perturbacji mentalnych podmiotu lirycznego. W przyczynowo-skutkowym ciągu zdarzeń w opisywanym a zarazem analizowanym w wątku jedynie tak okrutnie-bolesnie-prawdziwa fraza słowna okazał się być najsłuszniejsza.

Pozatym może by wprowadzić na forum możliwość używania "wólgaryzmuf" w jedynej słusznej sprawie... :twisted:

 

Popdrawiam serdecznie

A za Rafałem Wojaczkiem cytuję z "powagom":

"mam w d.pie, małe miasteczka, mam w d.pie małe miasteczka, ma w d.pie małe miasteczka...."

Link to comment
Share on other sites

Właśnie kumpel orurowanym ML-em zaliczył bolesny slalom prosto z szosy przez rów do lasu. Efekt? Orurowanie przodu pozostało w lesie, zderzak przedni pękniety i to nie w jednym miejscu ale na dal na wsoim miejscu :shock: prawa boczna rura wcisnięta pod auto i to solidnie ale próg auta nie tknięty. Byłem w szoku jak oglądałem fotki z miejsca zdarzenia i auto na prakingu. Dzieki rurom nadal ma całe auto ale to co napisał dzidzi też należy brac pod uwagę (oczywiście nie popieram sposobu w jaki to napisał) tym bardziej że Forek III jest bardzo przyjazny pieszym i wolałbym mieć rozpiepr...ny przód niż kogokolwiek na sumieniu. Zatem? Jak zwykle człowiek ma wolną wolę 8)

Link to comment
Share on other sites

...tym bardziej że Forek III jest bardzo przyjazny pieszym i wolałbym mieć rozpiepr...ny przód niż kogokolwiek na sumieniu. ...

właśnie dlatego nigdy nie założę rur na przód... w zeszłym roku o 2:00 w nocy trafiłem młodą sarenkę stojącą na środku jezdni... (poprzednim autem) - zbyt późno ją dostrzegłem - i do dziś pamiętam szok, w jakim byłem po wyjściu z samochodu...

nawet sobie wolę nie wyobrażać, że na miejscu tego zwierzaka mógłby być człowiek...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...