Jump to content

casino


bukers80

Recommended Posts

właśnie wróciłem z casina,miałem zamiar przegrać na automatach 100zł i wypić 3 browary.postawiłem 100zł za stawkę po 10zł,,cztery machnięcia i wygrałem 2000zł

cieszę się jak cholera.

 

Ja znam takiego, co postawił jakieś grosze i wygrał milion dolców :lol::lol::lol::lol:

Link to comment
Share on other sites

bukers80, gratuluję.

 

A ja znam takiego, który brał kredyty w Providencie, żeby mieć za co grać na maszynach i teraz ma prawie 60 tys. długu. Miesięcznie ma do spłaty 1 tys. zł i jest na leczeniu. :roll:

Ja się w to nie bawię. :wink:

Link to comment
Share on other sites

właśnie wróciłem z casina,miałem zamiar przegrać na automatach 100zł i wypić 3 browary.postawiłem 100zł za stawkę po 10zł,,cztery machnięcia i wygrałem 2000zł

cieszę się jak cholera.

 

 

Fart nowicjusza 8) I teraz do kasyna już więcej nie wchodź :idea: To jest praktycznie jedyny sposób, aby być "zarobionym" :wink:

Jak będziesz grał częściej, to na dłuższą metę zawsze kasyno będzie do przodu :twisted:

Link to comment
Share on other sites

he,

poznałem takiego co wygrał 10000zł w ruletke i poszedł do MediaMarkt wydać żeby go nie kusiło .Kupił TV,Pralkę,kuchenkę i sporo drobnego sprzętu AGD.

Na drugi dzień stwierdził że mu to wszystko niepotrzebne i pogonił za połowe ceny.chwile potem kase przerypał w kasynie!

interes życia.

Link to comment
Share on other sites

z hazardu to tylko gpw uprawiam

 

Ja też, ale w po krachu mi się odechciało i mam teraz wciąż niesmak, choć wiem, że właśnie teraz (a raczej: pół roku temu) powinienem był zainwestować :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

właśnie wróciłem z casina,miałem zamiar przegrać na automatach 100zł i wypić 3 browary.postawiłem 100zł za stawkę po 10zł,,cztery machnięcia i wygrałem 2000zł

cieszę się jak cholera.

 

Raz poszedłem pograć, zabrałem 500$ przerąbałem ale przynajmniej się porządnie napiłem "za freecoolca" 8) :mrgreen:

 

Następnie nauczony doświadczeniem, przerzucałem drobniaki przez maszynę siedząc dość długo otrzymywałem darmowe driny :wink:

 

I tak właśnie wyglądały beforki przed baletami w Atlantic City :twisted:

Link to comment
Share on other sites

po prostu dokonałeś słabego wyboru, bioton to nie jest dobry wybór. Przez ostatni rok, półtora było niewiele firm na których nie dało sie zarobić. Trzeba było mieć sporo niefarta żeby nie zrobić min 50% zwrotu, a bez kłopotu mozna było zrobic 200-300%

Link to comment
Share on other sites

za gowniarza, na wyjezdie do szkoly j. angielskie w Ramsgate, pubie ... wrzuciłem 2 funty i pojawila sie wygrana 4 funty ... odrazu nacisnełem "wypłac" ... a wrzucilem tylko dla tego ze mi 2 funty brakowalo na piwo :mrgreen:

 

Ogolnie jestem przeciwnikiem, bo nic nie daje satysfakcji jak zarobiona kasa dzieki ciezkiej robocie 8) Jeszcze nigdy nie widzialem czlowieka ktory by zarabial na maszynach ... zawodowo, nie biorac pod uwage wlasciciela lokalu gdzie stoi maszyna :roll:

 

Jedyny hazard jaki mnie "bawi" to poker, na poker stars i gra z rodzina za stawki 10 zl jak w "Gotowe na Wszystko" :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

bylem w kazynie chyba 2 razy... i nigdy wiecej tam nie pojde... choc bylo "na plus" 8)

 

kuzyn mojej zony pracowal w USA, chyba po 6-7 latach wrocil do kraju z niezlym dorobkiem...

kupil mieszkanie, ozenil sie, mial interes... nie wiedzielismy, ze gra i ze pozycza pieniadze nawet u krewnych... teraz nie ma nic - ani mieszkania, ani auta, ani interesu... mieszka u rodzicow i oprocz dlugow NIE MA NIC...

Link to comment
Share on other sites

bylem w kazynie chyba 2 razy... i nigdy wiecej tam nie pojde... choc bylo "na plus" 8)

 

kuzyn mojej zony pracowal w USA, chyba po 6-7 latach wrocil do kraju z niezlym dorobkiem...

kupil mieszkanie, ozenil sie, mial interes... nie wiedzielismy, ze gra i ze pozycza pieniadze nawet u krewnych... teraz nie ma nic - ani mieszkania, ani auta, ani interesu... mieszka u rodzicow i oprocz dlugow NIE MA NIC...

 

dokladnie tak to wyglada

 

casyno nie jest po to zeby ludzie wygrywali, to jest biznes i zysk kasyna - to ze komus udalo sie wygrac jest tylko po to, zeby byly wyjatki i nie slyszalo sie tylko o ludziach, ktorzy zastawili ostatnie majtki coby zagrac

 

ale ludzie tego nie rozumieja, badz tez daja sobie sami wmowic zludna nadzieje, ze to im sie uda

Link to comment
Share on other sites

Ja nie jestem hazardzistą dlatego gram w pokera online :) Praktycznie jedyna gra, na której losy mamy wpływ i głównie od nas zależy czy coś zarobimy czy przegramy. Do automatu nigdy nie wrzuciłem żadnej kasy i nie zamierzam tego robić.

Trzeba pamietac, że idąc do kasyna gramy przeciwko niemu, zatem oczywiste jest, że na dłuższą metę przegramy. Kiedy gramy w pokera, kasyno pobiera od nas tylko rake (opłate dołączoną do wpisowego np. 60pln = 50pln + 10pln, w którym jest rake i podatek) a gramy przeciwko innym zawodnikom.

 

Jest tu ktoś z US? :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ja nie jestem hazardzistą dlatego gram w pokera online :) Praktycznie jedyna gra, na której losy mamy wpływ i głównie od nas zależy czy coś zarobimy czy przegramy. Do automatu nigdy nie wrzuciłem żadnej kasy i nie zamierzam tego robić.

Trzeba pamietac, że idąc do kasyna gramy przeciwko niemu, zatem oczywiste jest, że na dłuższą metę przegramy. Kiedy gramy w pokera, kasyno pobiera od nas tylko rake (opłate dołączoną do wpisowego np. 60pln = 50pln + 10pln, w którym jest rake i podatek) a gramy przeciwko innym zawodnikom.

 

Jest tu ktoś z US? :mrgreen:

 

UPRZEJMIE DONOSZE ....... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Automaty mnie nie pociągają (nawet w Subaru :wink: )

 

Ale na Służewiec kiedyś poszedłem i za zainwestowane kilkadziesiąt złotych w pierwszą obstawioną w życiu gonitwę, wygrałem ok. tysiąca :shock: (typowałem tylko na podstawie obejrzanych przed gonitwą koników - wybrałem te, które mi się spodobały)

 

 

A potem...

 

 

W pozostałych gonitwach przegrałe 3/4 tej kasy. Za pozostałą 1/4 poszedłem na obiad i takim miłym akcentem zakończyłem przygodę na Służewcu 8)

Link to comment
Share on other sites

casyno nie jest po to zeby ludzie wygrywali, to jest biznes i zysk kasyna - to ze komus udalo sie wygrac jest tylko po to, zeby byly wyjatki i nie slyszalo sie tylko o ludziach, ktorzy zastawili ostatnie majtki coby zagrac

 

ale ludzie tego nie rozumieja, badz tez daja sobie sami wmowic zludna nadzieje, ze to im sie uda

 

 

to właśnie na tym polega, że każdemu się wydaje, że to właśnie on rozbije bank :idea:

Znam takich, którzy traktują wyjście do kasyna jako rozrywkę typu kino czy knajpa; przeznaczają jakąś kwotę do wydania, trochę pograją, coś zjedzą, trochę wypiją i do domu... to jest jedyne rozsądne podejście do tematu. Wydaję kasę na rozrywkę, a nie inwestuję w wygraną, bo na dłuższą metę zawsze będzie się do tyłu :wink:

Ja chyba za dużo się napatrzyłem na tych co to "jeszcze tylko tysiąc i się odegram" :twisted::mrgreen:

 

-- 10 gru 2010, o 16:20 --

 

typowałem tylko na podstawie obejrzanych przed gonitwą koników - wybrałem te, które mi się spodobały

 

to masz dobre oko :wink:

 

ja obstawiałem tą samą metodą, a moja lepsza połowa typowała po imionach koni :idea: W pierwszej gonitwie udało nam się trafić porządek :!:

tylko, że na ostatnich miejscach: koń o jakimś kwiatowym imieniu był przedostatni, a mój faworyt zamknął stawkę :mrgreen:

Dobrze, że te typy zrobiliśmy "na sucho" i skutecznie to nas powstrzymało przed typami w kasie 8)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...