Jump to content
Karenz

Sycylia foresterem ?

Recommended Posts

Posted (edited)

Nosze się z zamiarem we wrześniu pojechać gdzieś do włoch koniecznie swoim autem z powodu dużych ilości zakupów które zawsze popełniam na miejscu.

Z wwa na do celu jest 2600 km , sporo. Zawsze jeździłem na wakacje w okolicach 1700-1800 na 2 dni tzn 1 dzień 1100-1200 km następnego dnia reszta. Teoretycznie będę jechał z drugim kierowcą ale praktycznie całą trasę muszę zrobić sam (90%). Czy ktoś ma podobne doświadczenia i udało by mu się zrobić taką trasę w 2dni lub 3 dni  ? 

Edited by Karenz
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Praktycznie co roku jeżdżę do Włoch Foresterem, ale raczej nie dalej niż Toskania. Ostatnim razem wróciłem spod Florencji na jeden strzał do Warszawy (1560km).  Cały czas ja kierowałem. 2600km w dwa dni myślę że jest do zrobienia, jedziesz przez Niemcy na przełęcz Brenner, potem nocleg gdzieś w okolicach Trydentu. Do trydentu masz 1400km. Potem na drugi dzień do Villa san Giovanni skąd masz promy na Sycylię jest 1250km.

Edited by skwaro
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Karenz napisał:

Nosze się z zamiarem we wrześniu pojechać gdzieś do włoch koniecznie swoim autem z powodu dużych ilości zakupów które zawsze popełniam na miejscu.

Z wwa na do celu jest 2600 km , sporo. Zawsze jeździłem na wakacje w okolicach 1700-1800 na 2 dni tzn 1 dzień 1100-1200 km następnego dnia reszta. Teoretycznie będę jechał z drugim kierowcą ale praktycznie całą trasę muszę zrobić sam (90%). Czy ktoś ma podobne doświadczenia i udało by mu się zrobić taką trasę w 2dni lub 3 dni  ? 

Byłem na Sycylii swoim Legacy. Pierwotnie miałem jechać wzdłuż półwyspu ale, że do kierowania byłem sam, ze względu na dziecko wchodziła w grę głównie jazda nocą.... to w Neapolu wziąłem prom wieczorem i rano byłem w Palermo :D Koszt w zasadzie taki sam jakby zapłacić za paliwo i autostrady, a przynajmniej się wyspałem :) Następnym razem jak będę jechał to prom wezmę z Genui - włoskie autostrady są zbyt nudne by tracić na nich czas, a bocznymi drogami to byś dwa tygodnie potrzebował. Powrót był już na kołach. Ale to mordęga jest mimo wszystko. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Też prawdopodobnie wybierzemy się z żoną i córką na południe Włoch w tym roku Foresterem ale ze względu na czteroletnie dziecko i chęć przygody po drodze planujemy jechać 4-5 dni do celu, tam spędzić około tygodnia i podobnie wracać inną drogą. Do tej pory jeździliśmy Outbackiem w północne rejony lub do południowej Francji albo znów do Chorwacji i zawsze Outback stawał na wysokości zadania. :)

 Mam nadzieję, że Forester też się sprawdzi w dalekiej podróży.

Maksymalny odcinek jaki pokonałem jednego dnia w trasie Outbackiem to ponad 1400 km z Wrocławia do Lyon. Outback fotele ma genialne i trochę tych z Forestera się obawiam ale planujemy krótkie odcinki więc raczej dam radę. ;)

Edited by Michał W.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Forkami II, III i IV generacji zrobiliśmy dużo kilometrów w trasie, czasem grubo ponad tysiąc/dzień i z fotelami nie ma tragedii.

A południe Włoch jest bardzo ładne, choć poniżej Neapolu jest biedniej, i drogi też gorsze, po "państwowe".

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma się czym chwalić, ale:

ΣΥΚΙΑ ΣΙΘΩΝΙΑ ΧΑΛΚΙΔΙΚΗ- ZAMOŚĆ

na raz, Legacy, 1750km, z dwójką dzieci (wtedy 3 i 6 lat), bez wspomagaczy typu telewzorki, telefony, tablety. Ale to inne czasy były.

 

Poniżej Neapolu byłem w Perdifumo. Podróż 4 dni ale to dlatego, że Włochy są zbyt ciekawe aby je ot tak przelecieć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też Legacy, dzieciaki ciut starsze, ale z telewizorkami na pokładzie - 1920km z Krakowa na Lazurowe Wybrzeże. W około 16 godzin. :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Daniel Janus napisał:

Nie ma się czym chwalić, ale:

ΣΥΚΙΑ ΣΙΘΩΝΙΑ ΧΑΛΚΙΔΙΚΗ- ZAMOŚĆ

na raz, Legacy, 1750km, z dwójką dzieci (wtedy 3 i 6 lat), bez wspomagaczy typu telewzorki, telefony, tablety. Ale to inne czasy były.

 

Poniżej Neapolu byłem w Perdifumo. Podróż 4 dni ale to dlatego, że Włochy są zbyt ciekawe aby je ot tak przelecieć ;)

Oryginalna pisownia i mogę sobie tylko wyobrażać o czym piszesz.:krecka_dostal:

Ale ja nawet bez dziecka nie wiem czy bym próbował takiej trasy, tylko w wyjątkowych okolicznościach.

 

1 minutę temu, przemekka napisał:

Też Legacy, dzieciaki ciut starsze, ale z telewizorkami na pokładzie - 1920km z Krakowa na Lazurowe Wybrzeże. W około 16 godzin. :ph34r:

Prawdziwi długodystansowcy z Was.;)

Sam robiłem wiele razy trasę Outbackiem na Lazurowe Wybrzeże ale zawsze w dwa dni i jeszcze nie byłem ojcem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w okolicach Neapolu to koniecznie Pompeje, Sorento, Positano i Amalfi. No i rejs na Capri. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, przemekka napisał:

A w okolicach Neapolu to koniecznie Pompeje, Sorento, Positano i Amalfi. No i rejs na Capri. :)

Moja żona planuje i coś wspominała o tych właśnie atrakcjach. Przyznaje, że słuchałem jej jednym uchem bo ona jednocześnie planuje trzy alternatywne wizje urlopu a w ostatniej chwili okazuje się, że jedziemy lub lecimy jeszcze gdzieś indziej.:o

Share this post


Link to post
Share on other sites

To dołożę swoja trasę, Połowa lat '90, Półwysep Gargano , Vieste- Szczecin 1900km,  ok 16h, na pokładzie 2+2.

Chciałem jechać dalej do 3citi ale rozsądek wziął górą i spanko było w Szczecinie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Forkiem byłem teraz w Szwajcarii wiec wiem mniej więcej czego się spodziewać. Ja lece w 2 os dorosłe więc nie ma problemu z telewizorami itp.

Może bym sieknął na raz trasę warszawa florencja 1600 km ?

Wyjechał bym koło 18 z warszawy to na 16 powinienem być we we Florencji. Ja lubię jeździć w nocy jak puste są autostrady , zapuszczam sobie tempomat i lece. 

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do zrobienia, w drugą stronę jechałem 15h, wyjazd o 6 rano.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

ja to myśle 20 h kiedyś na tak  goniłem grubo po 160 ale to mija się celem człowiek się nadenerwuje i zmęczy, 100 na tempomacie 6,5 spalanie a postój tylko na tankowanie po 800km

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja to myśle 20 h kiedyś na tak  goniłem grubo po 160 ale to mija się celem człowiek się nadenerwuje i zmęczy, 100 na tempomacie 6,5 spalanie a postój tylko na tankowanie po 800km
800km bez postoju? Ja bym nie dał rady, mój pęcherz tym bardziej :) A do takiej średniej nie trzeba gonić, jechałem zgodnie z przepisami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój rekord na raz, to Kraków-Bordeaux, czyli 2150 km. W sumie jakieś 19 godzin z tankowaniami i przerwami na kawę. Zupełnie inna jazda jest, kiedy jesteś wypoczęty, zrelaksowany i nie odkładasz pakowania i całego ogarniania na ostatnią chwilę. Przy stresie, niedospaniu i przedwyjazdowym zamęcie, nie ma u mnie szans na taki dystans.

IMG_8199.JPG

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

A czy ktoś w toskani zna jakaś oliwiarnie gdzie można kupić oliwę z oliwek w wersji nie dla turystów , czyli w byle jakim opakowaniu ale robioną na miejscu.

Edited by Karenz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Terre di Perseto, przy okazji polecam spróbować od nich Chianti Classico Albore Riserva default_smile.png Ew. jeszcze Villa le Corti, winnica z tradycjami, prowadzona przez rodzinę, która zbudowała fontannę di Trevi w Rzymie. Birillo od nich też jest bardzo dobre, jeszcze mam jedną butelkę od nich. Chianti Classico też mają pyszne default_smile.png

 

A tak naprawdę to praktycznie każda winiarnia ma w ofercie też swoją oliwę z oliwek. Wystarczy patrzeć na znaki przy ulicy, albo jeszcze lepiej spytać lokalsów.

 

P. S. Miało być o oliwie a wyszło o winie :)afc8832ea8ff6f1100617cfcaae95d71.jpgd105fa6bf197c94fb457314af094a72a.jpg029aff30bad394c3b57e70de6a211989.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Karenz napisał:

A czy ktoś w toskani zna jakaś oliwiarnie gdzie można kupić oliwę

Pytaj w małych sklepikach w małych miejscowościach (bardziej w południowej części Włoch) o oliwę domowej roboty, ja właśnie w taki sposób kupiłem. Trudno było się dogadać bo pani sprzedawczyni/właścicielka ni w ząb po angielsku, ale widziałem puste pojemniki na oliwę i "cisnąłem" ją, aż zrozumiała żeby je napełnić. Poszła za kotarę i nalała mi 10l bardzo, bardzo smacznej oliwy.

 

Szczerze polecam nocleg w Isola Santa, co prawda nie jest po drodze i leży w górach, ale warto. Wyjątkowo klimatyczne, średniowieczne miejsce. Właściciel przyrządza przepyszne steki wołowe. Na luksusy nie ma co liczyć, ale strawa dla ducha i żołądka-pewna:)

 

http://www.isolasanta.it/

 

 

 

 

 

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

fajne miejsce wezmę tam jedna noc 

Wyszło na to że odechciało mi się tej Sycylii pojada do Toskanii samochodem a na wyspe już za rok samolotem. Rezerwacje zrobione teraz tylko kase szykować.

Edited by Karenz
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już tam będziesz, to w pobliżu jest bardzo fajna jaskinia. Nie pamiętam nazwy, gospodarz Ci podpowie. No i przejdź się w górę potoku do źródła, ładne widoki i można pomoczyć nogi w lodowatej wodzie :D

469544238_2016-07-1914_22_56.thumb.jpg.a0cef866987def0a038e9c148a7e19d9.jpg1334130536_2016-07-1909_06_43.thumb.jpg.97c4e757fa9d3c60594291b4320e235b.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w tamtych okolicach koniecznie Cinque Terre do obejrzenia. Kupujesz bilet calodniowy na kolejkę i możesz objechać wszystkie miasteczka. Samochód zostaw w La Spezia i stamtąd zacznij zwiedzanie.

 

Do tego w Toskanii koniecznie musisz spróbować Bistecca alla Fiorentina. Must have dla wszystkich mięsożerców. Tylko szukaj restauracji z polecenia miejscowych bo dla turystów są słabe. No i standardowo, Florencja, Siena, zaraz obok Volterra i San Gimigiano z najlepszymi lodami na świecie. Tylko nie daj się nabrać na lodziarnię zaraz po prawej przy wejściu na rynek, mimo napisu nad nią to ściema. Ta prawdziwa jest kawałek dalej po lewej default_smile.png

No i jeszcze pizzeria Lo Spela w Greve default_smile.png

 

 

A, jeszcze jedno. Po sery polecam wycieczkę do Fattoria Corzano e Patterno. Dojazd polnymi drogami wśród winnic, ale u celu takie widoki i genialne Peccorino default_smile.pngc8b95221701ea57fcd197ce946326dcd.jpg&key=12d0cb19e648a98474f4d9f83bd350edfea9dbeea1aa42f36cb781f72213a142

 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toskania jest super. Byliśmy tam cztery razy na wakacjach zanim zaczęły się subariadowe wyprawy.

 

Poza tym co już zasugerowali koledzy warto też zobaczyć Arezzo z pochyłym rynkiem, przejechać z Montepulciano do Montalcino, po drodze zaliczając m.in. Pienzę, stolicę sera pecorino, zobaczyć Monteriggioni. Na północy Toskanii warto wybrać się do miasta Vinci to muzeum Leonarda. 

Choć trudno będzie pomieścić to wszystko w ciągu jednego wyjazdu. ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W październiku wypadają zbiory oliwy może warto na  w tym okresie pojechać bo wiąże się to z lokalnymi uroczystościami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcecie trochę poznać Toskanię przed wyjazdem polecam książki Dario Castagno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...