Jump to content

Qubu666-Baja

Użytkownik
  • Content Count

    241
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qubu666-Baja

  1. Ogółnie jak już sam jeżdżę samochodem, to nie widzę zmian w stosunku do tego co wcześniej wskaźnik mi pokazywał . Sam bak, pływaki też będę "badał" tj wewnątrz i na zewnątrz. Wewnątrz ,to kiedyś do baku się dobiorę ,bo wcześniejszy właściciel hulał po polach i lasach niczym jesienny wiatr... więc jak rozbierałem np tunel,dechę rozdzielczą, to najpierw musiałem usunąć mączkę z ziemi ,żeby cokolwiek móc tam grzebać "na czysto" . Jak przy wlewie czyściłem z ziemi ,igliwia, to po odkręceniu kołnierza wlotu do baku ukazał się moim licom zagnieciony i zagaszony... pet, więc co jest w baku,to niespo
  2. Uaktualnienie tematu. Odma (PCV) zrobiona, katalizator jeszcze nie sprawdzony w środku. koniec września,początek października - endoskop, rozbiórka,czyszczenie katalizatora ,tańce i szamańskie zaklęcia... . Z Suchych informacji,to z kolei jadąc w suchy i ciepły dzień, na suchej ekspresówce ,również wyskakuje błąd P0420. Na to wychodzi,że deszcz nie był sprawcą ,a pewnie zapchany kat, lub to co z niego zostało w środku...
  3. Cześć. Odkopię temat,bo chcę sam zregenerować alternator na dobrych częściach. Sam ,bo nie chcę mieć niespodzianek ,jak w świat ruszam bryczką.Przynajmniej jak wstawię sam regulator, to nie będę miał do nikogo żalu,pretensji . Jak piję, to za swoje piję... to piwko naważone przeze mnie, będzie mnie(mam nadzieję)przyjemnie raczyć Pytanie jest takie: Jakiej firmy regulator wstawić? No chyba,że regulatory Subaru są naj,naj ,naj (najchętniej bym wstawił) ale wszyscy wiemy,że coś kiepskawo było... Ps No chyba,że coś poprawione zostało,to można pomyśleć. Jak coś to piszcie tu,albo priv. Dzięki
  4. Witam ponownie. Podaję gotowe rozwiązanie problemu "kręcącej się" - odmy vel zawór PCV. Zawór się kręcił , ponieważ w mojej wersji jest zastosowany patent "anty cham" ,czyli jeżeli ktoś wkręca "na chama" tę Odmę , bez kluczy dynamometrycznych,to NIGDY nie zerwie gwintu,którego okruchy mogły by wpaść do skrzyni korbowej i zasiać spustoszenia w silniku. ten patent ,to taki trzpień,nasadka, przedłużka, która cały czas się kręci dookoła (kiedy wkręcamy w nią i następuje dokręcenie na maksa nowego zaworu) . ten trzpień /nasadka/ króciec ma dwa nacięcia.Ogólnie ma kształt walcowaty z dwoma nacięci
  5. Najszybciej to samemu się organizować. Zrobię kiedyś test cen oem w serwisie i eBay.com(oczywiście cacy ,pięknie,grzecznie z podatkami,cłem jak należy-rowniez oryginalne wprost z fabryki,bo składam samochód na oryginalach) . Dla mnie Serwis to jest w wersji " tu i teraz " (2dni max czekania) ,bo jaki jest sens ,że serwis ściąga z USA i wczesniej się coś tam głowią... (Nad czym?) "Klik" automatycznie cena wyskakuje z bazy danych,oczywiście z marzą ,podatkami i wchodze w temat,albo grzecznie dziękuję. Dobrze,że internet jest... Dwa oryginalne klucze jakie ściągałem ze stanów, to po podatkach,cł
  6. Jeszcze nie grzebałem (w sobote miałem się bawić,ale pogoda...) . Jutro powinienem dłubać i wg analizy moich przygód, stanu tech. samochodu ,to wpadł mi jeszcze jeden bardzo ważny powód tych "cyrków" i całej historii. Zawór PCV... Już kiedyś założyłem wątek o PCV,ale nikt chyba nie miał takiego przypadku,więc odłożyłem wymianę Odmy "na później" i mógł być to błąd... Zawór mam,ale starego nie mogę wykręcić,bo się kręci (chyba ktos momentu nie trzymał wcześniej i lipa) . Zostawiłem go,żeby ewentualne opiłki nie znalazły mi sie w skrzyni korbowej (muszę wymyślić /dowiedzieć się o bezpiecznym sp
  7. Kurde... dobrze,że mnie przebudziłeś pytaniem,bo na szybkiego czytałem i po prostu przeoczyłem ,że wrzutkę wątku zrobiłeś. Na siłę się nie upieram głupio "przy swoim" . Na bank przeczytam, powiem co tam będę kombinować ,którą drogą pójdę. Muszę najpierw przeczytać i wtedy ewentualne pytania zadam Ps już wcześniej pomagałeś konkretnie i rzeczowo w sprawie tej skrzyni automatycznej (niedawno był ten wątek), więc Twoje sugestie są fachowe i "w punkt" ,dlatego może opcja nr 3 będzie rzeczywiście cacy Uaktualnienie : Przeczytałem wątek i mam pytanie. Ok... jeżeli wyskakuje błąd P0420,to o c
  8. Już mówię. Mycie katalizatora 100zł (jakiś liqui Moly zestaw chemii do czyszczenia kupię i po sprawie) i mam dalej oryginał,bez cięcia ,spawania (nie pamiętam,czy trzeba ciąć. Jak nie, to tym lepiej.odkręcę śruby połączeń i jedziemy z płukaniem) . Nowy katalizator nie wiem jeszcze ile w oryginale kosztuje ,a emulator coś mnie nie kręci Ps sam działam, więc zzrzucę układ wydechu i grzebiemy... Ps najpierw wpuszczę endoskop (jak będzie taki mus) i sprawdzę co tam "słychać" w środku .Przepuszczę woda, chemia, woda ,chemia, woda i elegancko ;). Myślę,że to w moich warunkach miejscowych i s
  9. Dzięki za wskazówki. W grę wchodzi najpierw opcja 2 ,a potem 1. Jak ogarnę to dam znać co tam za jajca były.
  10. Ok. ale mogło być (hipotetycznie) tak (jeszcze nie ogladałem obudowy katalizatora po tych historiach) ,że obudowa jest rozszczelniona, wlała się woda i... no właśnie. co by się działo? Jutro obejrzę bryczkę, to nie będzie "strzelania ze ślepaków",a konkrety. Raczej będzie coś z kablami/wtyczkami przy sondach,bo to mi tak "cuchnie" tym tematem ;). Ok.. to jeszcze jedno pytanie: jakie są konkretne objawy padniętego katalizatora? strupiały kat = P0420? - może się sypnął akurat w tym czasie i był zbieg okoliczności po prostu? Ps jak to kiedyś mój koleżka powiedział pod nosem monolog
  11. Witam znowu. Nie odpisywałem na gorąco ,bo dziś "nasi" chłopcy grali i poświęciłem bezcenny czas... Ok więc wywaliło błąd kata "klasykę" , czyli p0420 . Dzięki za wszystkie bezcenne odpowiedzi . Od razu napiszę kilka faktów. Przewody świec odpadają - w listopadzie wymienione na OEM, sonda na kacie wymieniona. nie oem,ale Denso,dopasowana odpowiednio do samochodu (chyba DOX 307? jakoś tak...) . Muszę sprawdzić czy katalizator nie zapchany,ale najpierw zrobię jak radzicie tj sprawdzę,czy z kostką wszystko ok. sprawdzę obudowę katalizatora ,czy sito się nie zrobiło.Sprawdzę masy.. Więc cała his
  12. Dobra ,czyli już Orear namierzyłes trochę temat,bo trafiłes w 100. obudowy nie miałeś (ja jeszcze nie przywrocilem dołu do oryginalnego stanu po zakupie i też nie mam obudów). No to panowie... Jedziemy dalej. Lało po podwoziu jak złoto,obudów nie było i... "check engine" . Wywaliło błąd "kata" . Jak zalanie kata (innej opcji nie widzę) .wpływa na jego właściwości ? Coś się z nim stanie? Osuszy się i będzie gitara? Czy wypłukało "syf" ,"kluchy" zatkały i dlatego wywala błąd? Rozumiem,że zalany katalizator ,poprzez sondę podaje info do komputera i spalanie ostro idzie do góry? Tak to idzie?
  13. Na dzień dobry podam tylko co się działo na trasie.Suche fakty. innych szczegółów nie będę póki co podawał,bo chciałbym uzyskać czysto techniczną i bardzo konkretną odpowiedź. Czy jadąc w strugach deszczu przez 4h (jezdnia w strugach deszczu i prędkość autostradowa) lub jeżdźąc po terenie (długo w wodzie ) ,chlapiąc wodą na potęgę w podwozie,ktoś z Was miał jakiekolwiek problemy z "check engine",czy innymi elektrycznymi historyjkami? Jeżeli tak ,to jakie ? Ps na razie tajemniczo,ale dalej pociągnę temat na bank ,bo to nie koniec historyjki (dojdziemy mam nadzieje wspólnie do diagnozy ja
  14. Ten wątek brzmi "kilka błędów,brak rozwiązania. Proszę o POMOC". To jest historia walki o lepsze jutro z happy endem Historia dotyczyła dziwnej reakcji skrzyni biegów,po jeździe w lesie. Czasem,źle zmieniła... ,czasem dobrze,błędy się pojawiały i czeski film ogólnie. Nie wiadomo o co chodziło. Więc właściciel zabrał się sam za pracę nad "skrzynią biegów" (ogólnie nazywając) .Z tego co czytałem,to potrzebna część (składowa)-nowa,ściąga się, za ułamek ceny nowej ,kompletnej (a o temacie sprzedaży samochodu za grosze "bo skrzynia się sypnęła i za droga naprawa,nie opłaca się...", nawet przez
  15. Zagadzam się Ps. Z tą skrzynią to najlepszy przykład był kilka dni temu na forum. Któryś z chłopaków pokazał jak można sobie poradzić w sytuacji kryzysowej ,rozmawiając ,analizując przyczynę usterki w skrzyni biegów i z tego co mi się wydaje, to już usuniętą za 150zł . Nic tylko brawo bić. Już jeżdzący samochód naprawiony za 150zł,a nie sprzedaż z ogromną stratą finansową i pozostanie bez środka transportu na dłuższy czas, szukanie następnego,już dobrego samochodu. Strata ogromna finansowa,strata czasu i ta niepowtarzalna klucha w gardle i poczucie "niesprawiedliwości" ,jakieś głupie pytani
  16. Spoko. O to chodzi,żeby się nie nadziać przy zakupie... Oczywiście,że idealnego na 100% samochodu się nie kupi,bo jeszcze takiego nie zbudowała żadna fabryka.Idealny musiałby się nie psuć i być chyba z gumy,żeby go nie uszkodzić. Podstawa to ogarniać jakie potencjalne zagrożenia w modelach występują,bo potem rozczarowań nie ma. Z tego co zauważyłem na portalach ogłoszeniowych ,to występują dwa najczęstsze przypadki jeżeli chodzi o Subaru. Samochód nr1. zadbany, nieporysowany, rocznik w miarę świeży,cena bardzo,bardzo niska,kupujemy!!! ale jest haczyk... silnik padnięty. Druga wersja ,samoc
  17. Na dźwięk silnika w pierwszej kolejności zwróć uwagę, czy jakieś "wisienki" są w silniku w gratisie typu "Piston slap" albo "Rod knock" (używam jutjuba i nietłumaczonych książek serwisowych ) . Serce najważniejsze i jak się osłuchasz z tymi dwoma rzeczami,to w miarę upływu czasu,przy sprawdzaniu samochodu rozpoznasz wersję zużycia silnika "lajt do przeżycia",albo "Mamo kupiłem Subaru!. Tak? a myślałam ,że VW w dieselku..." . Jak to bedzie cacy,to już tylko może być lepiej. Jak silnik będzie jak dzwon, to w tych pieniądzach nie patrz na "nienabite" klimy,ułamany/niedziałający włącznik el szy
  18. Oczywiście... bez tego bym nie tknął roboty. Jednak głównym powodem nie była "kapucha" na naprawy u mechanika. Na to było spokojnie... Powód zakasania rękawów był nazwijmy delikatnie "osobisty" . SOHC nie jest trudny . Miejsca pod maską od "ch" i ciut na ręce. "Obagnetowany" do kontroli płynów,jak choinka-full analog Sterowników tyle ile konieczne. Raj... ps jeżeli się mylę,to prostujcie oczywiście,ale jest raj... Jedyny argument to taki,że ktoś nie ma czasu i wtedy przyznaje,że nie da się samemu naprawiać. To ok.
  19. Jeżeli chodzi o mnie, to uznaję siebie pokornie za początkującego "Subaroholika". Mam rok i powiem Tobie,że marząc o konkretnej bryczce miałem wiele wątpliwości ,które bez sensu sobie wkręcałem do bani. Najlepsza,to jest obiegowa opinia ludzi... "Subaru jest drogie w utrzymaniu" i tu się zaczął temat temat rzeka... nie ma co bić piany rzewnymi historyjkami i powiem krótko. Subaru nie jest drogie w utrzymaniu(wg mnie) . Jadę na samych oryginałach co ewidentnie odpłaca się brakiem ściągania ze świata na lawecie.Jest jakość i nie ma co gadać.Ze względu na brak konkretnych mechaników sam sobie se
  20. (Nie chcę zaśmiecać,ale...) Dopinguję konkretnie,a namierzanie usterki przez Was/dzięki Wam,to jak czytanie dobrej,sensacyjnej książki . Ps I człowiek się podszkoli dzięki Waszym wpisom,za co dzięki! Ps rozumiem,że pozytywny finał niebawem?
  21. Fajnie,że napisałeś co było grane,bo tylko wtedy forum ma sens (ogólnie poziom forum marki Subaru jest wysoki i... to jest to! )
  22. Ja osobiście bym się nie stresował skrzynią.Działał jednak od razu,bo szkoda samochodu jak coś nie gra. Koszta zlikwidowania małej usterki są do zniesienia,szczególnie w naszej marce Podjedź na stację diagnostyczną, gdzie mają konkretny sprzęt do "wytrzepania" amorów.Nie wiem czy "wojewódzkie stacje diagnostyczne " nie mają wymogu posiadania "trzepaków" (tak mi się kojarzy,bo 2x sprowadzałem z Niemiec swoje samochody i na "wojewódzkich" mieli zawsze,a reszta nie) . Jak jest u CIebie ,to musisz popytać. Błędy skasuj,podjedź na stację i wtedy będziesz wiedział "co i jak"- gość z obsługi wyniuch
  23. Wiesz... ja mam styl wypowiadania się bez strzelania "ślepakami" i "straszenia",więc jedziemy dalej z pytaniami . Kiedy to się stało? ile km z "checkiem" przejechałeś? Czy skrzynia zmienia biegi (obecnie wg Ciebie), "po staremu i ok"? .Przyspiesza bryczka normalnie? czujesz "odrzut" przy "kick down"? Rozumiem,że parking był leśny i zahaczyłeś/uderzyłeś mocno o coś (np korzeń). No i tak na szybko można zapytać o podstawę,czyli jak tam z poziomem oleju w skrzyni? .Zawsze warto sobie sprawdzić,nawet dla spokoju,bo np w piątek wymieniałem sobie chłodnicę ,rurki odpięte ,trochę "maliny" ze skrzyn
  24. Witam wszystkich. Wstawiłem sobie nowy skraplacz do klimy i teraz trzeba wstawić O-ringi (wszystkie przy połączeniach rurek w układzie klimy). Wiem,że są te zielone oringi itd,wszystko się zgadza ,ale chcę oryginały wstawić,tym bardziej,że nie chcę za pół roku znowu robić uszczelnienia... Te zielone (chińskie) oringi z tego co wiem,to są z jakieś słabszej mieszanki (nie EPDM). Z jakiej mieszanki są robione oryginalne oringi to nie wiem... ,ale raczej dbają o jakość. Pytanie jest takie: czy znacie numery oryginalnych oringów do klimy z Outback/Legacy/Baja ? .Szukałem wszędzie... w katalogach na
  25. Na dzień dobry to sprawdz ,czy aku naładowany,jak słaby to "jajca" w modułach się mogą dziać(Jak bryczka kręciła,przy starcie?). Drugi temat,to Lutek 34 kiedyś podawał przykład z błotem pośniegowym.Oczywiście dziś jest lato,ale nie wiemy,czy np po bagniskach nie śmigałeś samochodem. Ja bym sugerował zacząć od naładowania/sprawdzenia akumulatora. Idź od najprostszych/najtańszych/banalnych rozwiązań. Ps Nie ma co od razu zakładać najgorszego.
×
×
  • Create New...