Skocz do zawartości

marhof

Użytkownik
  • Zawartość

    1312
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

O marhof

  • Tytuł
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..
  • Urodziny 28.07.1986

Profile Information

  • Płeć
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Gdynia/Gdańsk
  • Auto
    Forek 2.5 XT/WRX STI
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, Gry planszowe, Muzyka Rockowa, Piesze wycieczki, góry, Łucznictwo sportowe

Ostatnie wizyty

1343 wyświetleń profilu
  1. marhof

    WRX STI MY15 - hill holder na wstecznym?

    Porobiłem trochę testów. Generalnie hill holder działa, ale tylko kiedy nachylenie jest wyraźnie wyczuwalne. Do tego zależy też czy mamy wrzuconą 1 czy wsteczny w zależności w która stronę jest z górki. Jakoś zachowanie tego systemu nie budzi mojego zaufania. W Forku SG to jakoś lepiej działało
  2. marhof

    Korozja w Foresterze

    Wczoraj wypatroszyłem cały tył do końca, a dziś Forek pojechał na kurację. U mnie (rocznikowo koniec 2005) wygląda to tak (przody kielichów są 2 strony wcześniej)... Dziury przy mocowaniach pasów + na łączeniu podłogi z blachami kielicha. W czwartek/piątek bedzie wiadomo jaka jest prawdziwa skala problemu.
  3. marhof

    WRX STI MY15 - hill holder na wstecznym?

    Serio? Myślałem, że w aucie względnie nowym użyli jakiejś elektroniki... Górka na której stałem miała minimalne nachylenie.
  4. Działa Wam hill holder na wstecznym? Chodzi o sytuację, kiedy przód auta jest ustawiony 'w dół' i chcemy wycofać. Dziś niemiło się zaskoczyłem - parkowałem na lekko pochyłym podłożu, było lekko z górki (przód był niżej ). Podjechałem za blisko siatki i chciałem wycofać. Natychmiast po puszczeniu hamulca (z już wbitym wstecznym) auto zaczęło się staczać do przodu - dwukrotnie! Ostatecznie pomogłem sobie ręcznym, ale sądziłem, żę właśnie w takich sytuacjach hill holder ma pomagać i przytrzymać tę sekundę czy dwie hamulce. Tak przynajmniej to działa przy ruszaniu przodem pod górkę...
  5. marhof

    Subariada wymagania/ograniczenia "techniczne"

    I generacja, 2.0 125 KM + manual. Minimum to pełnowymiarowy zapas w rozmiarze takim jak Twoje pozostałe 4 koła Płyta się przydaje, można przeżyć bez niej - kwestia komfortu psychicznego i wygody. Były auta, co przejechały Subariady bez płyty - miski olejowej nie zgubiły. Sam bardzo się cieszę, że płytę mam i nie raz już czochrałem nią kamienie i inne wystojki. Na przestrzeni 5 Subariad chyba wszystkie możliwe Forki jeśli chodzi o generacje i konfiguracje się przewinęły. Każdy przejechał. Niektóre miały łatwiej, inne trudniej - dużo większe znaczenie ma skrzynia, niż moc silnika. Moja przygoda zaczęła się od Rumunii, raczej wyjazd letni to był niż zimowy, choć śniegu trochę gdzieniegdzie jeszcze się widziało. Namiot z Decathlony 2seconds jak wyżej zostało napisane - sprawdza się świetnie, nie marnuje się czasu na rozstawianie. Na tych wyprawach namiot służy tylko jako miejsce do spania, żeby nie kapało na głowę i nie wiało. To nie wyjazd na pole biwakowe, gdzie namiot to tymczasowy dom na kilka dni Namiot, kuchenka turystyczna, jakiś zestaw naczyń do gotowania w terenie (też Decathlon, jakieś 80 zł), dobry śpiwór i krzesełko do siedzenia wieczorami przy ognisku. Więcej do szczęścia nie potrzeba na start. Całą resztę można sobie sukcesywnie kompletować (stoły, lampy, przenośne prysznice, akumulatory, pompy z wodą itp.)
  6. marhof

    I Subariada WEST 2019

    My, tak jak pisałem w pierwszym poście, dopiero za 2-3 miesiące bedziemy mogli się określić, więc śmiało, niech kolejne załogi z rezerwowej wbijają na miejsce Izotom'a Słowenia cud malina - ale z tych samych względów co tu, zapisać się nie możemy...
  7. marhof

    I Subariada WEST 2019

    Hej, My (2 osoby dorosłe) chcielibyśmy od razu na listę rezerwową (niezależnie od ilości osób w tym momencie). Bardzo chcielibyśmy pojechać, ale dopiero w maju/czerwcu, a więc na ostatni moment, bylibyśmy w stanie potwierdzić udział... Niestety jest to niezależne od nas Jeśli więc ktoś w ostatnim momencie miałby się wycofać, to gdzieś tam na liście rezerwowej bylibyśmy my
  8. marhof

    Korozja w Foresterze

    Zachęcony Waszymi zdjęciami zabrałem się za inspekcję i ja. Tyły progów już pogryzione były - rdza wystawała lekko ponad plastikowy próg + purchelek na nadkolu lewym i pod klapką wlewu paliwa. Kielichy od tyłu wyglądały na zdrowe, natomiast od przodu (miejsce za oparciem kanapy, pod rolką pasów bezpieczeństwa) już gorzej. Chwila dłubania śrobukrętem i taki oto widok (jest tego pewnie więcej). Niestety, żeby mieć dojście do kielichów od tej strony trzeba było rozebrać w zasadzie wszystkie plastiki bagażnika i zdemontować oparcie kanapy. Czy ktoś ma patent na odkręcenie prowadnicy pasów bezpieczeństwa (ten element który reguluje się na wysokość). Jest tam śruba, niestety zakryta plastikową obudową i za cholerę nie chcą puścić zatrzaski... Rocznik 2005, 225k km. Była robiona konserwacja w 2014 roku.
  9. marhof

    Zakup forestera - serce czy rozum? :)

    Forek 2.5XT polift, zrobiłem >100k km, w tym kilka Tras Terenowych na Plejadach, Subariad (Mołdawia, Bułgaria, Albania+Czarnogóra, Nordkapp) i zjeździłem Bałkany. Niejednokrotnie wypady miały powyżej 6000 km i auto nigdy nie zawiodło. Przetrwało nawet odpalanie przy -30 stopniach. Przynam jednak, że regularne sprawdzanie poziomu oleju czy płynu chłodniczego potrafi czasem podwyższyć ciśnienie (szczególnie w trasie, kiedy nagle poziom się zmienia) Konstrukcja jednak jest coraz starsza i zdaję sobie sprawę, że mój egzemplarz (13 letni) najlepsze czasy pewnie ma już za sobą, mimo to przy rozsądnej jeździe (nie upalanie w terenie i nie ciśnięcie Autobahnem 200km/h) i zapasem oleju (zawsze w bagażniku przy dłuższej trasie) nie miałbym oporów żeby nim nawet w tym momencie jechać w trasę po Europie...
  10. marhof

    Wzrost kierowcy a Forester II

    191 cm, wersja z szyberdachem Przy mojej pozycji za kierownicą było na granicy komfortu. Jeśli chodzi o miejsce z tyłu (za mną) to raczej tylko mniejsza od standardowej osoba będzie się czuła dobrze. Tak było kiedyś - wymieniłem szyny foteli na takie z Imprezy GD (P&P, nic nie trzeba dłubać) - to dało dodatkowe 2-3 cm nad głową i już było bardzo dobrze. A później wsadziłem jeszcze fotele z STI GH (już nie P&P, ale wciąż możliwe) i jest bajka. Zdarzało się robić trasy po 1000km dziennie - zero dyskomfortu.
  11. marhof

    Ile może brać oleju GC

    Popatrz na to od strony czysto finansowej - ile wydajesz na dolewki oleju vs. ile wydasz na remont Osobiście mam w garażu bańkę 4L (a w dłuższe trasy, np. Subariady, zabieram ze sobą). Jeśli kiedyś taka jedna bańka nie styknie na 10000 km to zacznę się zastanawiać i martwić. Przebieg 220k km. Pzdr.
  12. marhof

    Trójmiejskie spoty

    Odpozdrawiam! Też niestety się śpieszyłem i nie było jak pogadać... Do zobaczenia na spocie
  13. marhof

    Alusy oryginalne poszukiwane dane

    Seryjne Felgi dla poliftowego Forka SG XT a może też dla paru innych wersji. Dość często można je dorwać na alledrogo czy olx. Bardzo wytrzymałe. Sam mam 10 sztuk Używany komplet można dorwać już za 1000 zł, a z racji tego, że tak jak kolega wyżej pisał, wsadzali to jako zapas, to można trafić nieużywane, fabryczne sztuki w kwotach 150-200 zł... Rewelacja i fajnie wyglądają w czarnym
  14. marhof

    V Subariada LIGHT - Gruzja - 5-16 sierpnia 2019

    Powoli umiera synchronizator 4go biegu (2 lata temu był wymieniany wałek w skrzyni na używany - ubytki na zębach 2go i 3go biegu), a sprzęgło ma już 120k przebiegu nalatane (w tym 4 Subariady i Plejady terenowe) - o ile nie stanowi to problemu przy codziennej eksploatacji (turlanie się w granicach województwa, na dalsze trasy mam drugie auto), to nie zdecydowałbym się na tak daleką wyprawę i jazdę w terenie mając świadomość takiego stanu rzeczy. To sprawia, że koszt udziału rośnie 2x w naszym przypadku. Edit: w obecnej sytuacji proszę o skasowanie nas z listy uczestników i danie szansy komuś z listy rezerwowej
  15. marhof

    V Subariada LIGHT - Gruzja - 5-16 sierpnia 2019

    Hej, z bólem serca musimy jednak zrezygnować z wyprawy. Lepiej teraz, niż później. Odległości jakie będą do pokonania wymusiłyby dość kosztowne naprawy w Forku (kolejna rewizja lub wymiana skrzyni + sprzęgło) w ramach przygotowań, a ilość potrzebnego urlopu jest również konkretna. Biorąc pod uwagę koszty, ilość czasu i ryzyko wynikające z długiego dojazdu, zdecydowaliśmy, że Gruzję lepiej będzie w naszym przypadku zobaczyć lecąć tam kiedyś samolotem, a auto wynająć na miejscu... mamy nadzieję, że z Miłoszem
×