Jump to content

marhof

Użytkownik
  • Content Count

    1327
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About marhof

  • Rank
    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..
  • Birthday 07/28/1986

Profile Information

  • Gender
    nie powiem :-P
  • Skąd
    Gdynia/Gdańsk
  • Auto
    Forek 2.5 XT/WRX STI
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, Gry planszowe, Muzyka Rockowa, Piesze wycieczki, góry, Łucznictwo sportowe

Recent Profile Visitors

1377 profile views
  1. Hej, może znajdzie się ktoś z okolic Trójmiasta komu potrzebne gumy 245/40/18? Mam na sprzedaż 3 Dunlopy Sport Maxx RT z STI'a. Niestety nie udało się znaleźć 4 opony do kompletu, po tym jak w zeszłym roku złapałem kapcia na A1, więc sprzedaję to co zostało. Dużo mięska, niski przebieg, DOT 2615. Szczegóły w dziale Sprzedam.
  2. marhof

    Rdza na Forku SG

    To co widać na zdjęciach w tym wątku to pikuś... kosmetyczne sprawy. Tu jest dramat: (ostatnie 2-3 strony wątku) Sam miałem podobnie - korozja przy wlewie paliwa i purchelek na nadkolach. Skończyło się na łataniu dziur w kielichach. Zdecydowanie warto zacząć od demontażu wykończenia bagażnika.
  3. Nikt nic? Trzeba będzie szukać informacji u kolegów zza wody w takim razie... Jeśli coś znajdę, to się podzielę.
  4. H&S (końcowy + środkowy) w Forku. Downpipe seryjny:
  5. Aż się zapsuje... Forkiem SG z 2.5T byłem już na 5 subariadach, wielu indywidualnych wyprawach i ogólnie w wielu miejscach. Albania, Mołdawia, Bośnia, Serbia, Rosja, Norwegia - dziesiątki tysięcy kilometrów z dala od domu i nie przypominam sobie żebym nie mógł spać po nocach ze względu na silnik. UPG robiłem - przy przebiegu 130k km. Po pierwszych objawach auto przejechało jeszcze 600 km i o własnych siłach pojechało do warsztatu. Od tamtej pory kolejne 100k km dołożone. Jedyny 'mankament' to konieczność regularnego sprawdzania poziomu oleju - między 2 a 4 L na 10000 km, w zależności od stylu jazdy. Zużycie na stałym poziomie od 130k km. Auto ma 14 lat. STI mam zamiar pojechać na kolejną Subariadę i mam zamiar przyjemnie ten czas spędzić. Każde auto może się zepsuć. W EVO padała pompa dyfrów, w 350Z potrafił się urwać dyfer, w Type-R były problemy ze skrzynią, w Focusie RS z uszczelką itp, itd. Zdecydowanie bardziej od takiej awarii prawdopodobne jest losowe zdarzenie na drodze, które uniemożliwi jazdę (zwierzak, kamień, dziura, inne auta, zagapienie się itp.). Bardzo poważnie rozważałem zakup Type-R'a czy RS'a, co zresztą w innym wątku opisałem. Jednym z wielu czynników (poza głównym - subiektywną radością z jazdy) było serwisowanie - wiem co się najprawdopodobniej w STI'u zepsuje, wiem ile to kosztuje, ile czasu to zajmie i znam kilka miejsc, w których mogę to zrobić i traktuję to jako plus (świadomość słabych stron). Oczywiście, że wolałbym moc z Focusa RS, jakość wykonania i spalanie z Hondy, napęd, skrzynię i wygląd STI'a, a wnętrze z Giuli, a to wszystko za nie więcej niż 160k zł, ale coś trzeba było wybrać. Z rzeczy 'mierzalnych' Honda odpadła głównie ze względu na zbyt mały prześwit/kąt najazdu - w niektóre miejsca fizycznie nie mógłbym Hondą wjechać Styl w jakim jeżdżę nie wymaga, aż tak dużych mocy. Seria w STI w pełni mi wystarcza, na torze jak na razie byłem raz (mam nadzieję że w przyszłości jeszcze się wybiorę) i to nie auto, a własne umiejętności mnie ograniczają W listopadzie miałem okazję zrobić kilka tysięcy kilometrów autem 460 konnym - nie czułem tych dodatkowych 160 koni, choć przyznaję, że na papierze parametry były imponujące, a dźwięk V8 urywa głowę . Pewnie na torze, i na długich prostych, sprawy mają się inaczej. Tak czy inaczej, STI sprawia mi masę frajdy, mimo że nie jest idealne. Za parę lat, jeśli nadal będę miał ochotę na jakieś dziwne, nienormalne auto, to pewnie znów wybiorę się m.in. do Hondy, bo Type-R raczej wciąż będzie na rynku, a w przypadku Subaru niestety kiepsko to wygląda...
  6. Mam wersję Exclusive z pełnymi skórami (szyber, brak skrzydła out of the box, itp, itd) i elektryką foteli. Jak wiadomo, fabryczne stołki są dość wysokie - zastanawiam się obecnie, jakie są opcje modyfikacji. Jestem niestety dość niewymiarowy (190 cm) w swoim Foresterze SG mam szyny foteli z WRX'a (niższe o 3cm od Forkowych) a na tych szynach fotele z STI GH. Grzanie i poduszki są. Jeździ się świetnie, gorzej z estetyką (jasne skóry w Forku + 4 fotele z STI'a), ale za to pozycja jest dla mnie idealna. Wolałbym nie iść w tak drastyczne rozwiązania w STI'u, dlatego zwracam się z pomocą do Was: Cel główny: obniżenie siedziska Cel drugorzędny: lepsze trzymanie boczne (gdyby trzeba było wymieniać cały fotel) 1. Czy fotele z wersji SPORT były usytuowane niżej niż te z Exclusive? Nie wiem czy miały elektrykę (nie zależy mi na niej), może fotel bez elektryki byłby te 2-3 cm niższy w najniższym położeniu 2. Czy ktoś kojarzy te stołki: http://plselect.pl/subaru-wrx-sti-recaro - czy to była fabryczna opcja? Czy to się nadaje na dłuższe trasy? 3. Czy ktoś bawił się całkowitą wymianę przednich foteli na inne? Jak z poduszkami? I grzaniem?
  7. marhof

    Rezerwa STI

    W baku są w rzeczywistości (w Forku SG, ale pewnie niewiele się zmieniło w innych modelach, kształt baku jest taki sam praktycznie wszędzie) 2 pływaki które mierzą poziom paliwa. Jeden jest zintegrowany z pompą paliwa, patrząc od tyłu auta, po jego prawej stronie. Po lewej stronie baku będzie drugi pływak. Oba dają jakieś wskazania rezystancji w zależności od tego ile tego paliwa w baku jest - obecnie w moim przypadku są to delikatnie różne wartości. U mnie wszystko działało fajnie (rezerwa zapalała się gdzieś tak w 1/5 baku), do momentu aż wymieniłem zbiornik paliwa. Pompę paliwa przełożyłem tą, co miałem, ale nieświadomy niczego, nie przełożyłem tego co było z lewej strony zbiornika. Efekt tego jest taki, że teraz rezerwa nie zapala mi się prawie nigdy, nawet jak już paliwa nie ma wcale... Nie wiem, czy wskazania z tych 2 pływaków są sumowane i to daje efekt końcowy, czy też każdy z nich odpowiada za co innego (raczej to drugie - wskazówka poziomu paliwa działa cały czas i mnie więcej odpowiada rzeczywistości, tylko rezerwa się nie zapala)...
  8. Zrobione, uzupełnione, wpłacone.
  9. Hej, my w tym momencie możemy już się zadeklarować na udział (kwestie urlopowe zostały rozwiązane! :), więc jeśli faktycznie miejsce jest wolne, to będzie nas można oficjalnie przenieść z rezerwowej
  10. Porobiłem trochę testów. Generalnie hill holder działa, ale tylko kiedy nachylenie jest wyraźnie wyczuwalne. Do tego zależy też czy mamy wrzuconą 1 czy wsteczny w zależności w która stronę jest z górki. Jakoś zachowanie tego systemu nie budzi mojego zaufania. W Forku SG to jakoś lepiej działało
  11. Wczoraj wypatroszyłem cały tył do końca, a dziś Forek pojechał na kurację. U mnie (rocznikowo koniec 2005) wygląda to tak (przody kielichów są 2 strony wcześniej)... Dziury przy mocowaniach pasów + na łączeniu podłogi z blachami kielicha. W czwartek/piątek bedzie wiadomo jaka jest prawdziwa skala problemu.
  12. Serio? Myślałem, że w aucie względnie nowym użyli jakiejś elektroniki... Górka na której stałem miała minimalne nachylenie.
  13. Działa Wam hill holder na wstecznym? Chodzi o sytuację, kiedy przód auta jest ustawiony 'w dół' i chcemy wycofać. Dziś niemiło się zaskoczyłem - parkowałem na lekko pochyłym podłożu, było lekko z górki (przód był niżej ). Podjechałem za blisko siatki i chciałem wycofać. Natychmiast po puszczeniu hamulca (z już wbitym wstecznym) auto zaczęło się staczać do przodu - dwukrotnie! Ostatecznie pomogłem sobie ręcznym, ale sądziłem, żę właśnie w takich sytuacjach hill holder ma pomagać i przytrzymać tę sekundę czy dwie hamulce. Tak przynajmniej to działa przy ruszaniu przodem pod górkę...
  14. I generacja, 2.0 125 KM + manual. Minimum to pełnowymiarowy zapas w rozmiarze takim jak Twoje pozostałe 4 koła Płyta się przydaje, można przeżyć bez niej - kwestia komfortu psychicznego i wygody. Były auta, co przejechały Subariady bez płyty - miski olejowej nie zgubiły. Sam bardzo się cieszę, że płytę mam i nie raz już czochrałem nią kamienie i inne wystojki. Na przestrzeni 5 Subariad chyba wszystkie możliwe Forki jeśli chodzi o generacje i konfiguracje się przewinęły. Każdy przejechał. Niektóre miały łatwiej, inne trudniej - dużo większe znaczenie ma skrzynia, niż moc silnika. Moja przygoda zaczęła się od Rumunii, raczej wyjazd letni to był niż zimowy, choć śniegu trochę gdzieniegdzie jeszcze się widziało. Namiot z Decathlony 2seconds jak wyżej zostało napisane - sprawdza się świetnie, nie marnuje się czasu na rozstawianie. Na tych wyprawach namiot służy tylko jako miejsce do spania, żeby nie kapało na głowę i nie wiało. To nie wyjazd na pole biwakowe, gdzie namiot to tymczasowy dom na kilka dni Namiot, kuchenka turystyczna, jakiś zestaw naczyń do gotowania w terenie (też Decathlon, jakieś 80 zł), dobry śpiwór i krzesełko do siedzenia wieczorami przy ognisku. Więcej do szczęścia nie potrzeba na start. Całą resztę można sobie sukcesywnie kompletować (stoły, lampy, przenośne prysznice, akumulatory, pompy z wodą itp.)
  15. My, tak jak pisałem w pierwszym poście, dopiero za 2-3 miesiące bedziemy mogli się określić, więc śmiało, niech kolejne załogi z rezerwowej wbijają na miejsce Izotom'a Słowenia cud malina - ale z tych samych względów co tu, zapisać się nie możemy...
×
×
  • Create New...