Jump to content

MY 07 2.0 DOHC regulacja luzu zaworowego


palmall
 Share

Recommended Posts

Relacja :)

 

 

@krvrad - zawory wyregulowane - prosiłeś o relację, no to jest  :)

 

Fakt... trochę dłubania przy tym jest jak się to robi pierwszy raz. Za drugim poszło by zdecydowanie szybciej  :) Ale jest to do ogarnięcia bez problemu o ile ktoś dysponuje narzędziami i jakąś tam niewielką wiedzą techniczną.

 

http://i65.tinypic.com/4zyozn.jpg

 

http://i67.tinypic.com/r24660.jpg

 

http://i66.tinypic.com/mm4cpx.jpg

 

http://i67.tinypic.com/2eoxnoo.jpg

 

I jak to wyglądało u mnie... silnik to 2.0 DOHC z tym słynnym oznaczeniem FLT. Przebieg 260 tyś km. Ja kupiłem z przebiegiem 210 tyś, poprzednia regulacja - brak danych - prawdopodobnie grubo powyżej 100 tyś. Poprzedni właściciel na wszystko miał faktury ale nie na regulację zaworów, a kupił przy przebiegu 70 tyś.

Gaz wsadzony od przebiegu 0 km.

 

Nie ściągałem głowic bo nic nie sugerowało że należy to zrobić, więc nie wiem jaki dokładnie jest stan gniazd zaworowych, ale kompresja jest ok, ciśnienie oleju też. Więc nie było podstaw do dalszego rozbierania silnika.

 

Luzy zaworowe - praktycznie na każdym odchyłka od normy. Na jednym cylindrze przy ssacych luz w granicach 0.05 (powinno być 0.20), reszta nie miała aż takich odchyłów. 

Szklanki zostały poprzestawiane miejscami tak żeby luz skasować do nominalnych wartości, reszta zeszlifowana. 

Przy okazji proces szlifowania: https://www.youtube.com/watch?v=OsyeU8QJ4GU&feature=youtu.be    :)))

 

Pomierzone, poskładane, działa... czy lepiej? Trochę inaczej pracuje na "ucho". Mam wrażenie że trochę lepiej reaguje na gaz. Ale nie przybyło nagle pińcset koni :)

 

Koszty? Wszystko robiłem sam z pomocą brata który służył wiedzą merytoryczną. Gdyby nie to że wymieniłem jedną rolkę na rozrządzie, pompę wody i łożysko wyciskowe, to koszt zamknął by się w szlifowaniu szklanek czyli 20 PLN. Tyle wziął gość który to robił. Plus uszczelki na dekle. Plus browar.

 

Mit o kosztownej regulacji 2.0 DOHC uważam za obalony :)

Ale potwierdzam mit o czasochłonności takiej czynności :)

 

 

Link to comment
Share on other sites

Palmall dzięki! ;D

 

Co do obalenia mitu o kosztowności to zrobiłeś to połowicznie... Ja na przykład, inżynier, ale w branży rolniczej ;),  nie mam takich możliwości, żeby przeprowadzić taką operację, więc... zostaje mechanik ;) On już weźmie więcej niż 20zł i browar ;D

Nie zmienia to faktu, że jestem pod wrażeniem i daje mi to jakiś pogląd jak wygląda ta regulacja.

 

Pozdrawiam!

 

Kamil

Link to comment
Share on other sites

Motor miałeś na stole ? Bo bez tego to masakra ;) .

 

No bez tego sobie ciężko to wyobrazić, oczywiście że na stole ;)

 

Palmall dzięki! ;D

 

Co do obalenia mitu o kosztowności to zrobiłeś to połowicznie... Ja na przykład, inżynier, ale w branży rolniczej ;),  nie mam takich możliwości, żeby przeprowadzić taką operację, więc... zostaje mechanik ;) On już weźmie więcej niż 20zł i browar ;D

Nie zmienia to faktu, że jestem pod wrażeniem i daje mi to jakiś pogląd jak wygląda ta regulacja.

 

Pozdrawiam!

 

Kamil

 

Wiesz, ja jestem informatykiem, więc do mechaniki też mi nie po drodze trochę...

Link to comment
Share on other sites

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

Link to comment
Share on other sites

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

 

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P

 

Ściągnę dekle po paru tyś i zobaczę czy są jakiekolwiek ślady zużycia - potraktujmy to jako eksperyment.

 

 

Chciałem kupić nowe szklanki, nawet dzwoniłem do Ciebie Carfit, ale ktoś mi tam u was powiedział że szlifujecie, to zeszlifowałem :D

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ściągnę dekle po paru tyś i zobaczę czy są jakiekolwiek ślady zużycia
jak będą się szklanki wycierać w miarę upływu kilometrów to nie będziesz już regulował zaworów ;):P .
Link to comment
Share on other sites

 

Ściągnę dekle po paru tyś i zobaczę czy są jakiekolwiek ślady zużycia
jak będą się szklanki wycierać w miarę upływu kilometrów to nie będziesz już regulował zaworów ;):P .

 

 

:omg: Rozwiązaliśmy problem!  

Link to comment
Share on other sites

 

 

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P

 

Ściągnę dekle po paru tyś i zobaczę czy są jakiekolwiek ślady zużycia - potraktujmy to jako eksperyment.

 

 

Chciałem kupić nowe szklanki, nawet dzwoniłem do Ciebie Carfit, ale ktoś mi tam u was powiedział że szlifujecie, to zeszlifowałem :D

Ależ oczywiscie ze my tez szlifujemy ! :) tylko z wewnętrznej strony , bo mamy taka możliwość :)

Link to comment
Share on other sites

 

 

 

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

 

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P........ "

 

 

Bo to jest właśnie wiedza warta 20 złotych i browara....

Link to comment
Share on other sites

 

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P........ "

 

 

Bo to jest właśnie wiedza warta 20 złotych i browara....

 

Ja wcale sie nie upieram ze ów "dziadek " nie ma racji , nie mam w 100% wiedzy na temat materiału szklanek . Moja "złota raczka " ktora mi wykonuje rożne rzeczy , szlify , nawet koła do kłowych skrzyń biegów , mówi ze lepiej od wewnątrz . A jest naprawde fachura z pierwszej ligi ! nie wspominając jaki ma park maszyn .... Ale niestety za 20 zł i browara nie robi szklanek :(

Link to comment
Share on other sites

 

 

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P........ "

 

 

Bo to jest właśnie wiedza warta 20 złotych i browara....

 

 

No tu nie masz racji, bo o "utwardzanych powierzchniach" słyszałem i czytałem, dlatego też się go o to spytałem. Jego tłumaczenie było takie że należy te powierzchnie włożyć między bajki, dlatego też zdecydowałem się na szlif w taki sposób. Nadal podtrzymuję swoje.

 

 

 

Wszystko ok z tym szlifem szklanek , tylko powinno sie to robic od strony wewnętrznej , a nie od góry jak na filmie , bo to jest powierzchnia utwardzona i po niej pracuje wałek rozrzadu . Trzeba szlifować od strony wewnętrznej szklanki , tylko mało kto ma taka maszynę aby to zrobić precyzyjnie

Pytałem się tego dziadka który to robił o utwardzanie szklanek. Tylko się uśmiechnął i spytał czy pod tym utwardzeniem to jest masło? Wg niego to jednolity materiał i nie ma tam żadnego utwardzenia chociaż nie wykluczam, że japończyki myśleli inaczej i może się mylić :P........ "

 

 

Bo to jest właśnie wiedza warta 20 złotych i browara....

 

Ja wcale sie nie upieram ze ów "dziadek " nie ma racji , nie mam w 100% wiedzy na temat materiału szklanek . Moja "złota raczka " ktora mi wykonuje rożne rzeczy , szlify , nawet koła do kłowych skrzyń biegów , mówi ze lepiej od wewnątrz . A jest naprawde fachura z pierwszej ligi ! nie wspominając jaki ma park maszyn .... Ale niestety za 20 zł i browara nie robi szklanek :(

 

Park maszyn mojej fachury też robi wrażenie, powiem ci że pierwszy raz w takim miejscu byłem. Nie są to co prawda nowoczesne maszyny CNC, taki old scholl, ale gość jest w stanie wykonać nimi wszystko i robi to od zawsze - nie mam powodu by mu nie ufać w kwestii materiałoznawstwa, skoro sam wystrugał sobie silnik v-ke do junaka na tych maszynach... Koszt 20 zł.

Browar był dla mnie :P

 

Tak jak napisałem wcześniej, zrobię kilka tyś i będzie rewizja. Mam pomierzone wszystko więc jak będą jakieś odchyłki spore, czy widoczne uszkodzenia szklanek, przyznam rację :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to ok 0,02 mm.  :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 

 

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to około,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

A pan "dziadek" na tym "płaskoszlifie" nawet nie użył chłodziwa, wiec i te dwie setki zostały zebrane i obróbka cieplna poszłaaaaa.... Tak to się noże ostrzy....

Link to comment
Share on other sites

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to ok 0,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

Jesli to prawda to moj "magik" ma racje , choc z drugiej strony robiliśmy kiedyś regulacje zaworów po 80 tys. i szklankach szlifowanych powierzchniowo , i nie było widać żadnych wyrobien materiału od pracującego walka rozrzadu , ale na to przede wszystkim ma wpływ dobry olej i regularnie wymieniany , to jest podstawa !

Link to comment
Share on other sites

 

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to około,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

A pan "dziadek" na tym "płaskoszlifie" nawet nie użył chłodziwa, wiec i te dwie setki zostały zebrane i obróbka cieplna poszłaaaaa.... Tak to się noże ostrzy....

 

 

Taaak... panie ekspercie... no dziwne żeby nie zostały zebrane, miał nadłożyć materiału? Rozumiem, ból pewnej części ciała, zupełnie nie wiem z jakiego powodu, ale możesz się powstrzymać od tego typu komentarzy nie wnoszących nic do dyskusji. Qwa, człowiek się cieszy że sam sobie coś zrobił, chce się podzielić doświadczeniami, to wpadnie jakiś typ i z żalami wyjeżdża...

 

 

 

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to ok 0,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

Jesli to prawda to moj "magik" ma racje , choc z drugiej strony robiliśmy kiedyś regulacje zaworów po 80 tys. i szklankach szlifowanych powierzchniowo , i nie było widać żadnych wyrobien materiału od pracującego walka rozrzadu , ale na to przede wszystkim ma wpływ dobry olej i regularnie wymieniany , to jest podstawa !

 

 

I takiego rezultatu też oczekuję :) Zalane motulem, wymieniany regularnie jak w zegarku.

Edited by palmall
Link to comment
Share on other sites

 

 

Taaak... panie ekspercie... no dziwne żeby nie zostały zebrane, miał nadłożyć materiału? Rozumiem, ból pewnej części ciała, zupełnie nie wiem z jakiego powodu, ale możesz się powstrzymać od tego typu komentarzy nie wnoszących nic do dyskusji. Qwa, człowiek się cieszy że sam sobie coś zrobił, chce się podzielić doświadczeniami, to wpadnie jakiś typ i z żalami wyjeżdża...

 

zupelnie moim zdaniem nie masz powodów do frustracji , wręcz odwrotnie ! :) Zrobiłeś coś samemu bo masz taką możliwość , zgodnie ze sztuką ( prawie ;) ) i śpij spokojnie :) Grunt to myśl że to zostało zrobione profi ! . Jeśli tak uważasz to ja jestem jak nabardziej na tak ! Przecież wielu forumowiczów , rozberało auta do zera , i je krok po kroku sami odbudowywali , uczyli sie  , itd. Zawsze wyrażałem wielki szacun dla takich gości ! :) 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 

 

Taaak... panie ekspercie... no dziwne żeby nie zostały zebrane, miał nadłożyć materiału? Rozumiem, ból pewnej części ciała, zupełnie nie wiem z jakiego powodu, ale możesz się powstrzymać od tego typu komentarzy nie wnoszących nic do dyskusji. Qwa, człowiek się cieszy że sam sobie coś zrobił, chce się podzielić doświadczeniami, to wpadnie jakiś typ i z żalami wyjeżdża...

 

Chyba, faktycznie moje komentarze były zbyt obcesowe, za co Cię palmall, przepraszam! Nie chciałem wyjść na "typa z żalami" ani "eksperta" ;) . Ja też podziwiam ludzi, którzy sami potrafią wykonać jakieś naprawy i wiem jaką to sprawia radość, chociaż wychodzę z założenia, że lepiej to zrobi ktoś kto wykonuje te czynności codziennie, wielokrotnie. I takiemu komuś należy za te umiejętności zapłacić. Ale, oczywiście każdemu wolno robić z własnym silnikiem co tylko zechce ;) . Chodzi tylko o to, że jeśli umieszczamy tu na forum jakąś opinię, albo np. sposób naprawy, który może nie być prawidłowy, albo nie jest sprawdzony, to jest prawdopodobne, że te "opinie" albo "sposoby" zostaną przez czytających powielone, albo zastosowane i mogą komuś przynieść kłopot. Jakoś tak mam pecha, że dość często trafiam na sytuacje, kiedy ktoś chce coś przyoszczędzić, robi coś samemu, po swojemu, niezgodnie ze sztuką, albo nie stosuje się do zaleceń, a potem gdy coś pójdzie nie tak, nie potrafi się przyznać do błędu i często prezentuje postawę roszczeniową. Być może mam obsesję na tym punkcie i stąd wzięły się moje nietaktowne komentarze. Mam nadzieję, że nie będziesz chował urazy do mnie ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Mam nadzieję, że nie będziesz chował urazy do mnie
 

 

Spoko, sprawa zamknięta :)

 

Tak jak napisałem wyżej, ten sposób potraktujmy jako eksperyment. To że ja zrobiłem to w ten sposób a nie inny nie wynikało z tego że chciałem przyoszczędzić, po prostu tak zostało mi podpowiedziane. Jeżeli coś będzie nie tak za jakiś czas, nie omieszkam o tym wspomnieć. 

 

A cała dyskusja jest pouczająca jak widać i niech posłuży potomności :) Może ktoś się kiedyś też zabierze samodzielnie za to i zrobi ten jeden krok inaczej.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to około,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

A pan "dziadek" na tym "płaskoszlifie" nawet nie użył chłodziwa, wiec i te dwie setki zostały zebrane i obróbka cieplna poszłaaaaa.... Tak to się noże ostrzy....

Taaak... panie ekspercie... no dziwne żeby nie zostały zebrane, miał nadłożyć materiału? Rozumiem, ból pewnej części ciała, zupełnie nie wiem z jakiego powodu, ale możesz się powstrzymać od tego typu komentarzy nie wnoszących nic do dyskusji. Qwa, człowiek się cieszy że sam sobie coś zrobił, chce się podzielić doświadczeniami, to wpadnie jakiś typ i z żalami wyjeżdża...

 

 

Po krótce: Subaru na szklanki stosuje stal o składzie podobnym do stali łożyskowych ale górna powierzchnia jest utwardzana (najprawdopodobniej przez hartowanie). Uzyskuje się wówczas twardość rzędu 50 - 55 HRC. Grubość warstwy utwardzanej,wg moich badań, to ok 0,02 mm. :) . Wewnętrzna warstwa nie jest utwardzana co oznacza że jest to materiał rodzimy bez jakiejkolwiek obróbki ulepszającej.

Jesli to prawda to moj "magik" ma racje , choc z drugiej strony robiliśmy kiedyś regulacje zaworów po 80 tys. i szklankach szlifowanych powierzchniowo , i nie było widać żadnych wyrobien materiału od pracującego walka rozrzadu , ale na to przede wszystkim ma wpływ dobry olej i regularnie wymieniany , to jest podstawa !

I takiego rezultatu też oczekuję :) Zalane motulem, wymieniany regularnie jak w zegarku.
0,02 przy hartowaniu?

Szklanki mozna spokojni, szlifować od tej strony co kolega robił. Takie elementy prędzej się azotuje, lecz jak są hartowane to na grubszą głębokość. To nie jest tak ze w srodku maslo. Tylko powiedzmy 42hrc . Jesli ktoś mi wyślę taka szklankę, zmierze wam twardość oraz okresle sposób utwardzania/głębokość :)

 

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

Edited by akir
Link to comment
Share on other sites

palmall, gratulacje ;) Powiedz mi prosze, czy wyciagajac silnik kierowales sie jakas instrukcja? 

 

T.

 

Najprościej, to klepnij na youtube hasło "subaru engine removal" coś ci tam wyskoczy ciekawego na pewno :)

Generalnie kroków jest kilka, trochę trzeba pokręcić i wychodzi ładnie. Akumulator, puszka z filtrem i dolot, chłodnica i płyn, osprzęt - alternator out, klima na bok w miejsce akumulatora, wspomaganie w miejsce filtra, wydech od dołu, łapa silnika z góry, dwie śruby na poduszkach, wiązka - 1 wtyka duża, plus na alternatorze, 2 masy z silnika na dole. Jak masz gaz to trochę rozpinania wiązek dodatkowo. 8 śrub na skrzyni, podpierasz ją, silnik zapinasz na konia i z wyczuciem targasz :)

Przypuszczam że doświadczony, bardzo ogarnięty ktoś, robi to w godzinę spokojnie :)

 

 

0,02 przy hartowaniu?

Szklanki mozna spokojni, szlifować od tej strony co kolega robił. Takie elementy prędzej się azotuje, lecz jak są hartowane to na grubszą głębokość. To nie jest tak ze w srodku maslo. Tylko powiedzmy 42hrc . Jesli ktoś mi wyślę taka szklankę, zmierze wam twardość oraz okresle sposób utwardzania/głębokość :)

 

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

 

 

Też mi się wydaje że 0,02 mm powierzchni hartowanej, przy tym co ona dostaje wałkiem to chyba ta warstwa musiała by być z kryptonitu żeby coś dawała :)

Może Carfit ma jakieś szklanki na zbyciu i podeśle do fachowej analizy? Ja niestety zużyłem wszystkie dostępne :)

 

W każdym razie, już widzę trzy głosy za tym że metoda jaką przyjąłem powinna zadziałać - mogę iść spać spokojniej :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...