Jump to content

Klekot przy odpalaniu


WOJO
 Share

Recommended Posts

Zanim udam się do serwisu, chciałem skorzystać z wiedzy wróżek z forum. :)

Pojawił mi się klekot przy odpalaniu zimnego silnika.

Występuje jedynie z lewej strony w okolicach osłony paska rozrządu.

Zanika po rozgrzaniu.

Obecny przebieg to ~100k, rozrząd wymieniany jakieś 10k temu.

Zaworów jeszcze nie ruszałem.

Może ktoś się spotkał z podobnym zjawiskiem.

http://youtu.be/l1sx9aO4El4

Link to comment
Share on other sites

U mnie podobnie tłuką się szklanki zaworowe w audi. Jednak jest to dosłownie przez pół sekundy po odpaleniu. U Ciebie objawem tym mogą być luzy zaworowe, które trzeba wyregulować. Jak wiesz po nagrzaniu się, zawory trochę inaczej pracują, dlatego też stosuje się różne luzy pomiędzy wydechowymi a ssącymi. Dla przykładu. Wydechowe pracują w innej temperaturze.

 

Pomyśl nad zaworami, ja bym to obstawiał. :)

Link to comment
Share on other sites

U mnie też słychać na zimnym piston slap, szczególnie ja k na dworze zrobiło się zimno. Jak miał 200kkm też już było słychać teraz ma 317kkm i ani lepiej , ani gorzej. Mimo wszystko warto sprawdzić , bo być może u Ciebie coś innego daje znać o sobie.

Link to comment
Share on other sites

U mnie jest lekki klekot tylko w momencie dodawania gazu jak zimny i lekko cieply.po rozgrzaniu i na wolnych obrotach nawet na zimnym cisza

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Żeby nie dublować tematu to podepnę się pod istniejący

 

problem polega na tym że po uruchomieniu zimnego silnika do wnętrza kabiny dochodzą  różnego rodzaju dźwięki,jeden który namierzyłem to  "piston slap" ale po chwili cichnie i jest ok, natomiast drugi dźwięk "klekotanie" występuje bardzo długo(15-20 minut) później cichnie , co ciekawe klekotanie występuje tylko pod obciążeniem,jak zdejmę nogę z gazu to jest cisza?

Link to comment
Share on other sites

 

Lub tez napinacz paska rozrządu

 

najczęściej.... 

 

Mam hydrauliczny napinacz? Problem montażu czy jakości części? Mechanik, u którego wymieniałem rozrząd (części+robocizna) stwierdził, że to przez lejące wtryskiwacze gazowe. Od tego stwierdzenia więcej sie u Niego nie pojawię, bo stracił w moich oczach cały autorytet mechanika. Nawet jezeli wtryskiwacze gazu by przelewały, czyli po zaparkowaniu pojazdu do cylindra dostała się pewna dawka gazu, to instalacja gazowa jest ustawiona na odpalanie na Pb i przełącza się na LPG dopiero po nabraniu temperatury przez silnik. Na logikę - ile suwów tłoków potrzeba by spalić znajdującą się w cylindrach, przelaną dawkę LPG? A odgłosy są zdecydowanie dłużej. Nie było ich zeszłej zimy, a w tym roku wymieniałem rozrząd. Da się jakoś potwierdzić/sprawdzić, że to ten nieszczęsny napinacz? Diagnozowanie tego klekotu jest uciążliwe, bo pojawia się jedynie po nocy na mrozie i potem cały dzień jest spokój. Nie chciałbym zostawiać samochodu u mechanika na kilka mroźnych poranków. :)

Link to comment
Share on other sites

Żeby nie dublować tematu to podepnę się pod istniejący

 

problem polega na tym że po uruchomieniu zimnego silnika do wnętrza kabiny dochodzą różnego rodzaju dźwięki,jeden który namierzyłem to "piston slap" ale po chwili cichnie i jest ok, natomiast drugi dźwięk "klekotanie" występuje bardzo długo(15-20 minut) później cichnie , co ciekawe klekotanie występuje tylko pod obciążeniem,jak zdejmę nogę z gazu to jest cisza?

Mam dokladnie tak samo.Dopoki sie calkiem nie nagrzeje przy dodawaniu gazu zwłaszcza przy obciążeniu słychać delikatny klekocik.Tym bardziej teraz zimą. ,troszkę jak dieselek. 10 tys temu sprawdzałem zawory.

Mysle ze nie ma sie czym przejmować.Może to ten cały piston slap;)

Link to comment
Share on other sites

 

Żeby nie dublować tematu to podepnę się pod istniejący

 

problem polega na tym że po uruchomieniu zimnego silnika do wnętrza kabiny dochodzą różnego rodzaju dźwięki,jeden który namierzyłem to "piston slap" ale po chwili cichnie i jest ok, natomiast drugi dźwięk "klekotanie" występuje bardzo długo(15-20 minut) później cichnie , co ciekawe klekotanie występuje tylko pod obciążeniem,jak zdejmę nogę z gazu to jest cisza?

Mam dokladnie tak samo.Dopoki sie calkiem nie nagrzeje przy dodawaniu gazu zwłaszcza przy obciążeniu słychać delikatny klekocik.Tym bardziej teraz zimą. ,troszkę jak dieselek. 10 tys temu sprawdzałem zawory.

Mysle ze nie ma sie czym przejmować.Może to ten cały piston slap;)

 

Po rozmowie z przyjacielem doszliśmy jeszcze do wniosku, że muszę wyłapać dokładny moment, kiedy klekot ustaje. Trochę błądzimy po omacku, ale może jest tak, że ustaje po nagrzaniu silnika do temperatury przełączenia na LPG. I w takim przypadku doszliśmy do wniosku, że problemu należałoby szukać po stronie wtryskiwaczy Pb, które mogą powodować spalanie stukowe. Ale czy w takim przypadku nie powinien sie pojawić CHECK? Zawory wyregulowane, nie miałem serca robić tego samodzielnie na mrozie, więc zarobił mechanik. Przy okazji wymienione świece. Objawy dalej występują. Najciekawsze jest to, że nie występują zawsze. Jest czasem tak, że mimo mroźnego poranka odpalanie jest kulturalne. Polubiłem ten samochód, mimo jego pewnych niedociągnięć konstrukcyjnych i nie chciałbym czegoś zaniedbać, co będzie skutkowało poważnymi konsekwencjami. Znalezienie serwisu, który zdiagnozuje usterkę przy tak niekonsekwentnych objawach też nie należy do zadań łatwych. :)

Edited by WOJO
Link to comment
Share on other sites

To nie stukowe.Przede wszystkim u mnie nawet po przeliczeniu na lpg jest to jeszcze kilka minut slyszalne,druga sprawa ze stukowe z reguły występuje przy wysokich obrotach i pod obciążeniem,a trzy to po tak długim czasie i jezdzeniem ze stukowym to by motor pewnie sie juz rozlecial.Zreszta mamy czujnik spalania stukowego który jemu zapobiega poprzez cofanie zapłonu.(u mnie nowy oem).Zreszta podpinamem pod komoa w czasie jazdy i spalania stukowego brak.

Link to comment
Share on other sites

To nie stukowe.Przede wszystkim u mnie nawet po przeliczeniu na lpg jest to jeszcze kilka minut slyszalne,druga sprawa ze stukowe z reguły występuje przy wysokich obrotach i pod obciążeniem,a trzy to po tak długim czasie i jezdzeniem ze stukowym to by motor pewnie sie juz rozlecial.Zreszta mamy czujnik spalania stukowego który jemu zapobiega poprzez cofanie zapłonu.(u mnie nowy oem).Zreszta podpinamem pod komoa w czasie jazdy i spalania stukowego brak.

Dla mnie też to nie wyglada na spalanie stukowe, ale to tylko elektronika, a logiczne pomysły na rozwiązanie problemu mi sie kończą...

Link to comment
Share on other sites

Na moje to

-piston slap -nieuleczalny

-charakterystyka silnika z mechaniczna kasacja luzow zaworowych-tttm nieuleczalne

-luz na sworzniu tloka -nieuleczalne

Z dwoma pierwszymi normalnie jezdzic-niegroźne,z trzecim jeździć aż sie nie rozleci bo naprawa nieoplacalna.

Generalnie dopóki na cieplym cichnie to olewam to;)

Link to comment
Share on other sites

"piston slap" ale po chwili cichnie i jest ok, natomiast drugi dźwięk "klekotanie" występuje bardzo długo(15-20 minut) później cichnie , co ciekawe klekotanie występuje tylko pod obciążeniem,jak zdejmę nogę z gazu to jest cisza?

 

Heh, mam dokladnie to samo :) Piston slap przez kilka sekund przy temperturze < -5st, natomiast klekotanie, to podczas jazdy, pojawia sie gdy wskazowka temperatury podniesie sie troche i trwa dotad az silnik porzadnie sie nagrzeje. Zauwazylem tez, ze gdy odpale auto i pojade np po bulki do najblizszej Biedronki (500m) to po powtornym odpaleniu po paru minutachklekotu nie uswiadcze juz do nastepnego poranka.

 

Co to moze byc? Dodam, ze silnik w moim aucie ma 15kkm, wszystko funkiel nowka (panewki, pierscienie, rozrzad) albo prawie nowka (blok i tloki). 

Link to comment
Share on other sites

No kurde mam tak samo.wychodzi na to ze tttm :)

Bardzo mi się nie podoba odpowiedź mechaników w stylu TTTM. Poprzedniej zimy nie miałem takich objawów... Co takiego stało się w ciągu roku i 20 tysięcy przebiegu, że już tej zimy zamiast Pb mam ON przez kilka minut? :)

Link to comment
Share on other sites

Heh,być może akurat te 20k zaważyło zw juz jest ten przebieg gdzie zaczynają się takie rzeczy,nie wiem.Wiem natomiast ze szuka i przyczyny kiedy wszystko(zaplon,zawory,olej,filtry itp)może doprowadzić do kosztownego i nieoplacalnego rozbierania silnika.W mazdzie 1.5 z reczna regulacja zaworow mialem podobnie,jeździ do dzisiaj.Gość który mi w niej ustawial zawory mowil ze bez hydrauliki zawsze na zimnym będzie triche słychać zawory aż sie motor nie nagrzeje do właściwej temp.

Link to comment
Share on other sites

no widzę że nie jestem sam. piston slap  minimalny ale to klekotanie pod obciążeniem (po dodaniu gazu) wydaje mi się że to zawory.

Przy temp.ujemnych metal się kurczy i luzy są większe w miarę wzrostu temp.luzy luzy są mniejsze i niesłyszalne. Tolerancja luzu zaworowego 2,0 138KM SS-0,16-0,24 WY. 0,21-0,29 i 2,0 165 KM  SS 0,16-0,24 WY.0,30-0,40. jeżeli więc luz jest bliżej dalszego zakresu to klekot może być słyszalny. niebawem będę sprawdzał te wartości u siebie i dam znać jaki był efekt jej ewentualnej regulacji.

Link to comment
Share on other sites

no widzę że nie jestem sam. piston slap  minimalny ale to klekotanie pod obciążeniem (po dodaniu gazu) wydaje mi się że to zawory.

Przy temp.ujemnych metal się kurczy i luzy są większe w miarę wzrostu temp.luzy luzy są mniejsze i niesłyszalne. Tolerancja luzu zaworowego 2,0 138KM SS-0,16-0,24 WY. 0,21-0,29 i 2,0 165 KM  SS 0,16-0,24 WY.0,30-0,40. jeżeli więc luz jest bliżej dalszego zakresu to klekot może być słyszalny. niebawem będę sprawdzał te wartości u siebie i dam znać jaki był efekt jej ewentualnej regulacji.

Zawory ustawiłem miesiąc temu razem z wymianą świec. Jest różnica w pracy silnika, ale nie jest kolosalna, a mechanik sam stwierdził, że tragedii nie było. Kiedy zawory ustawiane były wcześniej, nie wiem. Ja zrobiłem 30kkm na LPG i postanowiłem je profilaktycznie sprawdzić/wyregulować. Bardziej skłaniałbym sie ku stwierdzeniu, że na zimnym silniku pracują wtryskiwacze paliwa i one mogą być mocno zabite nagarem. Po rozgrzaniu silnika i przełączeniu na wtryskiwacze gazowe klekot ustępuje. Co dziwne, nie dzieje się tak zawsze. Są dni, że w ujemnych temperaturach odpalam bez efektu diesla pod maską. Zauważyłem jeszcze jedną przypadłość. Dopóki się nie zagrzeje to potrafi czasem gwizdać przy delikatnym operowaniu gazem (okolice 1900-2000RPM). Jak się rozgrzeje to objawy ustępują. Więc może jakaś nieszczelność w dolocie. Korci mnie by zdjąć odmy i sprawdzić drożność, może tam mam gwizdek. Nie spotkałem sie z tym wcześniej.

Link to comment
Share on other sites

no widzę że nie jestem sam. piston slap  minimalny ale to klekotanie pod obciążeniem (po dodaniu gazu) wydaje mi się że to zawory.

 

A mnie się wydaje, że to skrzynia biegów. W każdym razie, nie chce mi się tego diagnozować bo niby jak no i chyba nie ma po co - gdy się nagrzeje to wszystko hula pięknie.

Link to comment
Share on other sites

rozumiem ze jak było cieplej to tego nie było tak słychac(?)... moze i nie przeszkadza, ja jednakze bym to sprawdził zeby miec 100% pewnosci, a nie pewnego dnia "obudzić się z ręką w nocniku"...

A myślisz, że co ja próbuje robić? Próbowałem diagnozować dżwięki u dwóch mechaników. Jeden twierdzi, że to dwumasa, drugi "piston slap". A ja dalej szukam MECHANIKA, który się z czymś takim spotkał, a nie bawi się w zgadywankę lub twierdzenia TTTM.

Link to comment
Share on other sites

 

A myślisz, że co ja próbuje robić? Próbowałem diagnozować dżwięki u dwóch mechaników. Jeden twierdzi, że to dwumasa, drugi "piston slap". A ja dalej szukam MECHANIKA, który się z czymś takim spotkał, a nie bawi się w zgadywankę lub twierdzenia TTTM.

rozumiem ze jak było cieplej to tego nie było tak słychac(?)... moze i nie przeszkadza, ja jednakze bym to sprawdził zeby miec 100% pewnosci, a nie pewnego dnia "obudzić się z ręką w nocniku"...

 

 

jeszcze parę lat temu ktoś mi opowiadał o jakimś specu od Subarynek z Józefowa pod Warszawą... może uda mi się namierzyć kto mi sprzedał te info i jak będę miał to prześlę! póki co nie załamuj rąk ;) musi się to w końcu znaleźć :)

Link to comment
Share on other sites

 

 

A myślisz, że co ja próbuje robić? Próbowałem diagnozować dżwięki u dwóch mechaników. Jeden twierdzi, że to dwumasa, drugi "piston slap". A ja dalej szukam MECHANIKA, który się z czymś takim spotkał, a nie bawi się w zgadywankę lub twierdzenia TTTM.

rozumiem ze jak było cieplej to tego nie było tak słychac(?)... moze i nie przeszkadza, ja jednakze bym to sprawdził zeby miec 100% pewnosci, a nie pewnego dnia "obudzić się z ręką w nocniku"...

 

 

jeszcze parę lat temu ktoś mi opowiadał o jakimś specu od Subarynek z Józefowa pod Warszawą... może uda mi się namierzyć kto mi sprzedał te info i jak będę miał to prześlę! póki co nie załamuj rąk ;) musi się to w końcu znaleźć :)

 

Rąk nie załamuję, ale jestem typem PP i drażni mnie, że nie wiem co się dzieje z moim samochodem. Ale niedługo wiosna, temperatury dodatnie, to i stukania nie słychać. :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...