Jump to content

Szarpie na zimnym.


kordynator
 Share

Recommended Posts

Ostatnio zauważyłem objaw na zimnym silniku(zaznaczam że tylko na zimnym) jak puszczam sprzęgło bez gazu to auto szarpie.Szarpanie jest tylko na 1 i jak auto się nagrzeje całkowicie znika,tak samo jeśli dodam troszkę gazu przy ruszaniu. Czyżby koniec dwumasy ? :(

Edited by bukmacerek
Link to comment
Share on other sites

W OBK dieslach też tak mieliśmy lub mamy.

Pierwsze objawy przy ok. 25 tys.km; dwumasę wymieniłem przy przebiegu ok 40 tys.

Po wymianie pierwsze szarpnięcie po przejechaniu ok 4 tys. km - przy porannej mżawce.

Potem spokój przez następne 4 tys. czyli do ok 48 tys. przebiegu.

Wtedy to zaczeło szarpać po zalaniu gorszego paliwa (teza kol. Outback'a). Teraz tankuję na innej stacji i póki co nie szarpie. Na liczniku 49 tys.

Moja dwumasa miała delikatne ponadnormatywne luzy w dwóch płaszczyznach. Chłopaki z forum jeżdża z tym po ok 90 tys. km bez wymiany.

Mam wrażenie, że nie trzeba wymieniać dwumasy tylko wyjąć i włożyć ponownie silnik :)

Swoją nową dwumasę traktuję...tak, że delikatniej chyba się nie da - "a tu proszę" :P

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Mam OBK MY 2012 i problem z szarpaniem. Oczywiście, jak był nowy, wszystko było jak należy. Przy przebiegu około 25 000 km zaczęły się sporadyczne poszarpywania przy ruszaniu na zimnym silniku. Z czasem zjawisko stawało się częstsze i rosła, że się tak wyrażę jego amplituda. Zazwyczaj były to takie drobne drgania o dużej częstotliwości, ale zaczęły pojawiać się bardzo konkretne szarpnięcia, o mniejszej częstotliwości, które skutkowały klasycznymi kangurami przy próbie ruszenia. Zgłosiłem problem na przeglądzie przy 30 000 km. Zmieniono mi soft na najnowszy. Niestety nie przyniosło to zadowalających rezultatów. Jeździłem dalej i problem się pogłębiał. Dodatkowo w czasie przyspieszania na drugim biegu w okolicach mniej więcej 1800 - 1900 obr/min zaczęła się pojawiać wibracja, przenosząca się na nadwozie. Ustaje po przekroczeniu konkretnych obrotów. Tzn, przyspieszam np. od 1600 obr/ min - silnik wkręca się gładko, jak na SBD przystało i w pewnym momencie, po osiągnięciu krytycznych obrotów czuć wibrację. Po ich przekroczeniu, aż do odcięcia silnik znów wkręca się gładko. Odczuwam to tylko na drugim biegu.

Po kolejnym zgłoszeniu przy przebiegu 39 000 km zmieniono mi koło dwumasowe w ramach gwarancji. Miało podobno ponadnormatywne luzy. Co ciekawe (jak dla mnie) jest to, że pozostałe elementy sprzęgła zostały stare. Wydawało mi się, że elementy współpracujące sprzęgła wymienia się zawsze w komplecie. Serwis poinformował mnie, że moja tarcza wyglądała tak, jakby została wyjęta z pudełka.

Ruszanie znów stało się przyjemnością, Natomiast objaw wibracji na drugim biegu pozostał. Niestety - nie cieszyłem się długo przyjemnością ruszania bez wstrząsania febrą - przejechałem od wymiany około 3500 km i znów zaczęły pojawiać się drobne wibracje w czasie ruszania i to zarówno na ciepło, jak i na zimno. Na ciepło są najbardziej odczuwalne przy ruszaniu z małą ilością gazu. Puszczam sprzęgło, samochód zaczyna się toczyć i gdzieś mniej więcej w połowie skoku sprzęgła następuje wibracja. Dwa razy w ostatnim czasie zdarzył mi się też duży kangur na zimno.

 

Pytanie do użytkowników SBD, czy jak ruszacie bez gazu / z małym gazem - max 1000 obr/min, to też nadwozie wpada wam w wibracje?

 

Od razu uprzedzę tych, którzy zarzucą mi niekompatybilność z SBD. To jest mój drugi diesel Subaru. Pierwszym z pięciobiegową skrzynią przejechałem prawie 100 000 km i jak go sprzedawałem sprzęgło było w idealnym stanie. Z tego duża część przebiegu zrobiona była na oryginalnym "trudnym" sofcie. Ruszanie aktualnym modelem w porównaniu z poprzednim w związku z inną charakterystyką silnika i krótszym pierwszym biegiem, to bułka z masłem.

Nie jeżdżę też na za niskich obrotach silnika, dbam o sprzęgło i o koło dwumasowe.

 

Mam wrażenie, że nie trzeba wymieniać dwumasy tylko wyjąć i włożyć ponownie silnik :)

 

tata - możesz rozwinąć swoją myśl.

 

Bardzo lubię mojego OBK, ale moja cierpliwość zaczyna być wystawiona na poważną próbę. Strasznie mnie irytuje to zjawisko (a może wada)? Zawsze twierdziłem (i pisałem na forum), na podstawie moich wcześniejszych doświadczeń, że problem szeroko pojętych sprzęgieł w SBD jest wydumany. Teraz niestety na własnej skórze doświadczam, że coś jest na rzeczy. Autem jeździ się świetnie, pod warunkiem, że odpuścimy sobie tak banalną czynność, jak ruszanie.

 

I tak zupełnie na chłopski rozum:

 

1) może uszkodzenie koła dwumasowego jest wtórne i odpowiedzialność za jego pogłębiający się luz ponosi inna współpracująca część (nie zmieniona razem z kołem)?

2) jeśli coś wpada w wibrację w układzie sprzęgła - systematycznie i przez długi okres czasu, to prawdopodobnie nie zostaje to bez wpływu na inne części samochodu (skrzynia biegów, panewka główna a może i osławiony już wał)?

 

Pomijam już wpływ na psychikę kierowcy.

 

Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i pomysły dotyczące trwałego rozwiązania problemu.

 

 

P.S. Układ wtryskowy podobno czysty i w idealnym stanie.

Link to comment
Share on other sites

Co prawda nie w SBD ale miałem kiedyś problem z szarpaniem przy ruszaniu z miejsca. Winne było łożysko oporowe, które kręciło się z hmm.., to nawet bicie boczne nie było. To łożysko kreśliło sinusoidę we wszyskich płaszczyznach.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
tata, o 20 czerwiec 2013 - 20:18, powiedział: Mam wrażenie, że nie trzeba wymieniać dwumasy tylko wyjąć i włożyć ponownie silnik

 

tata - możesz rozwinąć swoją myśl.

Przepraszam, że tak późno odpowiadam. Mam wrażenie, że przy montowaniu silnika i mocowaniu osprzętu coś się czyści, dokręca i to tu może być powód.

Teraz zimą leję droższe paliwo (Verve) do tego po uruchomieniu są wyższe obroty; nic nie szarpie.

Link to comment
Share on other sites

Witam kolegow z tym samym probleme, ja tak turlam sie jakies 20tys km, teraz mam przejechane 45 tys. U mnie zjawisko wystepuje jak jest zimno i dodatkowo wilgotno. Bez wilgoci nie ma szarpania.

Link to comment
Share on other sites

Jak czytam takie tematy jak ten, w którym są opisane samochody 5letnie i młodsze, i ich mniejsze lub większe niedomagania to coraz bardziej doceniam swojego 22letniego antyka, który mi daje mnóstwo frajdy!

 

Wsiadam jadę i... wysiadam z bananem na twarzy :)

Przez ostatnie dwa lata jedyna awaria to linka sprzęgła (odpukać...) za "subarowe nic" czyli 100zł (!), reszta to eksploatacja.

 

Jak pomyślę, że miałbym wydać +/- 100k PLN i walczyć z szarpaniami i innymi -aniami to się cieszę, że nie dysponuję taką gotówką !!! :D

Edited by adamski
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Przyłączam się do tematu, bo problem bardzo podobny... Przebieg na tą chwilę jakieś 27.500 km i na zimnym silniku przy puszczaniu sprzęgła słychać wyraźne pukanie - coś jakby jakaś poduszka pod skrzynią biegów? Delikatne muśnięcie gazu niweluje pukanie, "samo z siebie" też znika po kilku minutach jazdy. Wcześniej tego nie było... Cóż to może być?

Link to comment
Share on other sites

Przebieg na tą chwilę jakieś 27.500 km i na zimnym silniku przy puszczaniu sprzęgła słychać wyraźne pukanie - coś jakby jakaś poduszka pod skrzynią biegów?

Masz gwarancję,zleć kontrolę sprzęgła i dwumasy w ASO.

Awaria dwumasy jest bardzo niekorzystna dla silnika.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

U mnie po przeglądzie powiedzieli, że zjawiska nie udało się zaobserwować.

Albo ja mam omamy, albo...

 

Nic to - zjawisko się nasila, więc niedługo nawet najbardziej niechętny serwisant będzie musiał przyznać, że jest.

Chyba że wcześniej wibrujące "coś" rozpierdzieli silnik i sprawa się rozwiąże definitywnie.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Jestem po przeglądzie i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami została przeprowadzona procedura - cytuję:
"wykonano kalibrację EGR, pompy wtryskowej, wtryskiwaczy, sterowania turbiny".
Z tego co wiem, procedurę kalibracji przeprowadza się na zimnym silniku.

Efekt - wszelkie opisywane zjawiska zniknęły, jak ręką odjął.
Potwierdza się więc teorja, że szarpanie podczas ruszania na zimno nie jest związane z szeroko pojętym sprzęgłem, ale z samym silnikiem, a raczej z jego osprzętem.

Mam nadzieję, że efekt będzie trwały.

Link to comment
Share on other sites

To sa jakies jaja, dokładnie te same objawy o których tutaj piszecie pojawily sie u mnie dokładnie przy takim samym przebiegu jak u was- okolice 26tys km... Zaczelo sie szarpanie i kangurek, czy to jest przypadek? Jezeli tak to bardzo dziwny heh. No nic, bede na przegladzie to zasugeruje czynnosci o których pisał spawalniczy... Kpl sprzegla z 2masa za 4 klocki+robocizna nie uśmiecha mi sie wymieniac.

Link to comment
Share on other sites

No tak co nie zmienia faktu ze + robota i przegląd wychodzi suma pod 6k, troszkę to irytujace jak przez rok w samochod ktory mial byc w miare oszczedny, bez kosztow paliwa i ubezpieczenia trzeba wrzucic 10tys pln heheh

Link to comment
Share on other sites

Gdyby byla jednynka czy 2jka z przodu to nawet bym tego posta nie pisal ;) bo akurat tyle jestem w satnie zrozumiec ze przy 100 czy 200tys to sprzeglo moze wymagac wymiany. No ale moze to rzeczywiście nie wina sprzegla ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...