Skocz do zawartości

wytrych

Nowy
  • Postów

    28
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wytrych

  1. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  2. Jakiś czas temu rozmawiałem z człowiekiem któremu silnik w Foresterze padł po 140 tys. Mówił dużo wulgarnych słów obok słowa Subaru ...
  3. Człowiek uczy się całe życie ... dzięki za info.
  4. Muszę zobaczyć przy wyłączonym ogrzewaniu. Ale nie jestem co do tego przekonany, czuć że auto się wtedy mocno nagrzewa własnie tak jakby dopalało filtr. Z drugiej strony takie dopalanie codziennie było by bez sensu ... No cóż kolejna niewiadoma ...
  5. A ja się wypowiem. Mam dieselka z 2011 roku. Ale jest to model z 2010. Najechałem nim niewiele, poniżej 80 tys. I tak. Co roku jak bozia kazała serwisuje w ASO. Na gwarancji wymieniona dwa razy pompa sprzegla, nie zepsuła się tylko słychać było pukanie przy wciskaniu sprzęgła. Na gwarancji wymieniony silniczek wycieraczek. Wymienione raz laczniki stabilizatora. Wymienione łożysko w tylnym kole. Wymienione ostatnio jakieś gumy w zawieszeniu. Silnik mało pali ok 7 litrów srednio licząc od początku użytkowania. Jest fajnie cichy. Ma specyficzny głos na postoju. Za to auto jest głosne, kiepsko wyciszone (np. jak miałem kiepskie zimówki to huczało jak w na hali montażowej), ma kiepske plastiki, coś tam trzeszczy, coś tam postukuje. Silnik ładnie wkręca się na obroty. Ostatnio jezdzila nim żona i przypaliła sprzęgło, więc trzeba uważać. Ale jak sprawdzałem teraz to już nie taki dramat, dobry warsztat poza ASO chcę 3 tyś za wymianę sprzęgła i dwumasy. Cena w ASO jest skandaliczna. Od samego początku mój egzemplarz delikatnie szarpie przy puszczaniu sprzęgła na zimnym silniku. Nikt nie potrafił na to nic poradzić. Przyzwyczaiłem się. Jak jest temperatura poniżej 14 stopni to silnik po kilku minutach zaczyna chyba dopalać filtr cząstek. Objawia się to tym ze obroty rosną na postoju do jakiś 1000/minutę. Trwa to kilka kilometrów. Wkurzające jak robisz krótkie trasy bo szkoda go wyłaczać. Filtr nigdy mi nie palił żadnej kontrolki, na przegladzie sprawdzali ze jest w dobrym stanie (wedlug komputera małao zapełniony). Ja mam webasto więc auto i silnik sie szybko nagrzewa. Webasto dobre jest. Silnik męczy się na obrotach powyżej 4 tyś i wtedy ma nieprzyjemny dzwięk. Nie jest to auto do piłowania. Auto jezdzi bardziej jak benzyna, lubi wyzsze obroty oczywiście jak na diesla. Generalnie to fajne auto i fajny silnik, pasuje do tego samochodu. Tez mam obawy ze sie zatrze bo ewidentnie coś tam jest nie halo ale nic nie poradze. Na zakończenie ja lubie tym autem jeżdzic, chyba wolę wsiadać do niego niż do BMW co jest chyba dobrą rekomendacją. Koniec.
  6. Hmm, ostatnio jeździłem automatem w górach i dawał radę przy zjazdach nawet w trybie auto.
  7. Niestety, do podjazdów automat bije ręczna skrzynie na głowę . Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
  8. Zostawiłem sprawę do czasu przeglądu. Naklejki ściągnięte ...... i nic, czysty lakier, to co na zdjęciu to tylko i wyłącznie brud. Muszę przyznać że byłem przekonany że to korozja. Życie pozytywnie zaskakuje.
  9. Stary, przeczytaj co napisałem. To co jest na zdjęciu znajduje się POD nieuszkodzoną, gładziutką naklejką. Nie ma tam gowienek owadów ani innych paskudek z Twojej teori. Chyba że te ostatnie potrafią się teleportować. Co ciekawe lakier na drzwiach poza naklejkami a więc w miejscach narażonych na gówienka jest bez zarzutu.
  10. naklejka ma chronić lakier ....jak widać nie dała rady ....za cienka... Naklejka jest cała i nieuszkodzona. To co widać na zdjęciu znajduje się pod naklejką
  11. To jedne z tylnych drzwi, jak widać dramat zaczął się pod naklejką.
  12. Nie, nie jest to lotna rdza co by to nie miało znaczyć. Zrobie zdjęcia za dnia, ale są punkty gdzie nie ma już lakieru a pod nim jest ruda, a są miejsca gdzie puchnie lakier. Nie mam wątpliwości że pod tymi spuchnięciami jest już rdza. Coś mi się wydaje że przed serwisem poproszę o opinie rzeczoznawce. Jak w serwisie zaczną ściągać lakier to kwestia dowodowa czy to uszkodzenie lakieru spowodowało korozję blachy czy korozja blachy uszkodzenia lakieru będzie już wątpliwa. Najgorsze że rdzewieje pod naklejkami, znaczy blacha jest do d..... bo tam lakier jest chroniony.
  13. Jak sprzedawałem auto małżonki to przyjechał po nie handlarz, miał miernik i grzecznościowo sprawdził Subaru. Lakier jest prawidłowej grubości tzn szpachlowany i ponownie malowany nie był.
  14. Gwarancja jest chyba 6 letnia bo dzwonilem do serwisu. Według nich muszę się zgodzić żeby oni te ogniska korozji "rozgrzebali" i oni wtedy ocenią czy to podchodzi pod gwarancje na lakier (wygasła) czy pod gwarancje na perforacje. Lipa pełną gębą. Ktoś wie jak Subaru interpretuje "perforację nadwozia" ? Bo przy niesprzyjających wiatrach to może być wtedy jak blacha przegnije na wylot.
  15. Panowie i Pani, umyłem właśnie swojego Forestera. I co ja widzę ..... Rdza wychodzi na moim 5 letnim aucie, rdzawe kropki które już przebijają się przez lakier na obu progach, obu tylnich drzwiach i lewym tylnym słupku. O zgrozo na tylnich drzwiach jest taka przeżroczysta nalepka i najwięcej rudej jest właśnie pod nią. A więc nie jest to od uszkodzeń lakieru. To to co zauważyłem. No kurcze nerwy mi puściły. Auto kupione nowe w w lutym 2011 roku (rocznik 2010). Jezdzone osobiście, nie robione blacharsko. Zgroza jakaś. Komuś jeszcze rdzewieje Forester ? To chyba już czas najwyższy czas urządzić pogrzeb mitowi o japońskiej jakości. Michał
  16. Kupno części u jednego sprzedawcy i wymiana gdzie indziej to moim zdaniem ryzyko. W razie problemów zaczynają się przepychanki, jedni zwalają na części drudzy na usługę. Podaję bo może przyda się komuś rozeznanie rynku. Niezależny serwis specjalizujący się w Subaru, wymiana i części (pełen komplet) 3 tyś zł brutto. Części raczej takie same - Sachs.
  17. Kurcze Forester został w domu jako drugie auto ... i z jednej strony mi go szkoda bo go lubię ... z drugiej strony żona będzie nim jeżdziła i chciałbym żeby wytrzymał kolejne 75 tyś.
  18. Dzień dobry, Forester diesel 2010/2011 przebieg 75tyś km. Od dwu dni mocno czuć zapach spalonego sprzęgła. Natomiast auto jeżdzi normalnie, sprzęgło nie slizga się, zapach zmniejsza się a nie powiększa (natomiast początkowo był bardzo intensywny, początków nie znam, jeżdziła żona, jak podjechała do domu czuć było na pół ulicy ) I teraz prośba o radę: Jeżdzić dalej czy wymieniać ? Jeżeli wymieniać to może ktoś poleci serwis ? Zakładać oryginał czy jest warty polecenia (lepszy) zamiennik ? Auto jest oczywiście po gwarancji ale regularnie było serwisowane w ATZ w Lodzi. Dziś niestety podjechałem i ATZ już nie ma. W Rzgowie w Emil Frey wycena to 6700 zł brutto (części + wymiana). Pozdrawiam Michał
  19. wytrych

    Szarpie na zimnym.

    Magiczne to się wydaje ale .... na którymś wątku opisywałem identyczny problem, Forester diesel rocznik 2010 kupiony w 2011. Problem zaczal się przy okolo 20-30 tyś km po około 2 latach. A jezdze malo ponizej 15 tys rocznie. Auto zaczelo szarpać przy ruszaniu, tylko jak było zimne i najbardziej odczuwalne to było przy dużej wilgotności. Zgłaszałem to na każdym przeglądzie. Teraz mam najechane 58 tys km, 4 rok i problem narastał, ostatnio było już naprawde nieprzyjemnie. W serwisie oczywiście nie widzieli problemu. Mam webasto i coraz gorzej było z akumulatorem. Odpalał ale już się rano męczył jak webasto pochodziło. Pojechałem wymienić akumulator. Wyjeli stary, założyli nowy ... i problem szarpania zniknął. Stały się dwie rzeczy: 1. Odpięte zostały klemy, elektronika się zresetowała, radio, zegar itp i to chyba po raz pierwszy od nowości. 2. jest nowy akumulator Co Waszym zdaniem pomogło ? Obstawiam na błędy w komputerze które powodują taki efekt (szarpanie). Też byłem gotów dać głowę że to sprzęgło. Panowie może spróbujcie odpiąć klemy na kilka minut , ciekawe czy da to efekt ? Michał
  20. Dzień dobry, w moim aucie wczoraj została wymieniona druga pompa. Pierwsza padła po roku i przebiegu ok 15 tys km (pukanie/cykanie przy naciskaniu sprzęgła). Wczoraj po 3 latach wymieniono tą wymienioną przy przebiegu 45 tys km. Objawy identyczne. Czy ktoś miał podobne problemy ? Jakoś trudno przyjąć do wiadomości żeby sprawne elementy które specjalnie obciążone nie są psuły się w takim tempie. Więc albo w moim aucie istnieje problem który powoduje uszkadzanie pompy albo pompy są fabrycznie wadliwe.
  21. Podobno zmiana konstrukcyjna w silnikach byla w czerwcu 2010. Zrodlo to forum:). Ja osobiscie nie kupowalbym juz diesla.
  22. wytrych

    Ogrzewanie postojowe

    W 3 letnim forku webasto potrafi rozladowac akumulator. Moze spece zle podlaczyli(wyjechalo z webasto z salonu) ale zdarzyoomsie 2 razy ze po okolo 40 minutaxh grzania auto nie odpalalo.
  23. wytrych

    Szarpie na zimnym.

    Witam kolegow z tym samym probleme, ja tak turlam sie jakies 20tys km, teraz mam przejechane 45 tys. U mnie zjawisko wystepuje jak jest zimno i dodatkowo wilgotno. Bez wilgoci nie ma szarpania.
  24. Czy ktoś z Forumowiczów napisze czy wyjaśnił się temat szarpania na "zimno" przy ruszaniu. U mnie pojawiło się to przy 25 tyś w Foresterze. Wczesniej problem nie występował, zauważyłem żę najbardziej wyraźnie widać to przy wstecznym biegu. Moja opinia co do diesla subaru. Jego charakterystyka bardziej przypomina silnik benzynowy, przy niskich obrotach ciągnie słabo jak na diesla przy wyższych jest zadziwiająco żwawy. Taki złoty środek pomiędzy benzyną a dieslem. Wczesniej jeżdziłem mondeo 2.0 tdci forda 115km, teraz oprócz forestera mam passata 1.8tsi. Przy niskich obrotach forester zbiera się tak jak ford, roznica na plus jest od 3 tys obrotów. Passat jest o niebo bardziej żwawy i z dołu i z góry. Michal
×
×
  • Dodaj nową pozycję...