Skocz do zawartości

dako

Użytkownik
  • Zawartość

    305
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O dako

  • Tytuł
    ..:: Bywalec :..
  • Urodziny 19.09.1978

Profile Information

  • Płeć
    nie powiem :-P
  • Skąd
    3city
  • Auto
    Legacy IV BL/BP 2008 2.0NA (MY09)

Ostatnie wizyty

729 wyświetleń profilu
  1. dako

    Izrael-Ovda-Ejlat

    Jeszcze się okaże, że pokój obok i w tym samym czasie. Miałem tak na lotnisku gdzieś za granicą: kiedyś usiadłem obok typa, z PL, i okazało się, że ma miejsce w samolocie obok mnie. Taki zbieg okoliczności (i jeszcze mu się syn urodził się tego samego dnia co moja córeczka, mało brakowało by w tym samym szpitalu). W recepcji była Pani okupantka jedynie. Nic ciekawego.
  2. dako

    Izrael-Ovda-Ejlat

    Ja też 5km od Centrum, Club In Hotel ? Piwo Obolon w sklepie hotelowym 5PLN, w puszce. Koszt wyjazdu podobny, może ciut więcej ale to wydatki typu wynajęcie auta, bilety wstępu itp.
  3. dako

    Izrael-Ovda-Ejlat

    Z racji iż wczoraj wróciłem z tygodniowego pobytu w Izraelu, śmiało polecam - trekking jak najbardziej możliwy, widoki (głównie skały i piasek), ceny jak w Polsce... razy 3. Nie używają kierunków przy zjeździe z ronda! Łatwy przelicznik : 1 NIL = 1 PLN Ludzie przyjaźni, warto połączyć z odwiedzeniem np. Petry i Wadi Rum w Jordanii. Rzeczywiście kontrola i pytania dość szczegółowe ale byłem rodzinnie więc taryfa ulgowa. Smakowała mi ich lokalna kuchnia, z humusem, pitami, szakszuką i falafel. Akurat Eliat dla fanów nurkowania (żywioł wody nie jest moim ulubionym, wolę .... powietrze) lub po prostu plażowania, bo miasto dość kiczowate. Za to Timna Park, Red Canyon czy też delfinarium i oceanarium już warte obejrzenia. 25 stopni w styczniu, wystarczające. Jak Twoje wrażenia @lukasdraz ? Zadowoleni?
  4. dako

    Trójmiejskie spoty

    Również dokładam się do kondolencji. Odszedł człowiek, Polak, ojciec i mąż, kibic Lechii Gdańsk. Niech spoczywa w pokoju.
  5. dako

    cham na drodze

    Na mnie babsztyl (ale ładny) trąbił, bo nie chciałem wjechać na skrzyżowanie, gdzie nie było możliwości kontynuowania jazdy. Zatrąbiła w sumie 7 razy Chwilę dalej wyprzedziła na podwójnej ciągłej by zjechać w lewo i zaparkować na chodniku po lewej stronie (tam jest zakaz zatrzymywania się i postoju, tylko stoi... 20m dalej). Dawno mi nikt tak humoru nie poprawił.
  6. dako

    cham na drodze

    W temacie wyciągania broni - w dobie ASG i PCP jak wyciągniesz np. AR15 czy AK47, to możesz zostać potraktowany jako osoba posiadająca zabawkę. Musiałbyś wzbudzać odpowiedni respect swoim wyglądem: Gorzej, jeśli ktoś ma snajperkę Oczywiście z dystansem do powyższego ale w pełni świadomy, jakie KONSEKWENCJE prowadzą do posiadania i UŻYCIA broni. To nie jest zabawka ani straszak i dlatego dostęp jest dla świadomych i odpowiedzialnych ludzi. Łatwo na patent strzelecki: http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/bron/bron-pozwolenia/50886,Bron-pozwolenia-2017.html Na pewno nie miałem sytuacji i obym nigdy nie miał, abym musiał skorzystać z prawa do obrony koniecznej. Wolę wziąć nogi za pas, serio. Dlatego kończąć offtop - agresji u innych kierowców nie wyeliminujemy, najlepiej po prostu swoim zachowaniem ich nie prowokować i umieć schować męskie ego tam gdzie intuicja podpowiada aby wyjść z auta.
  7. dako

    cham na drodze

    Jak ktoś wysiada z auta i leje Cię w papę przez opuszczoną szybę w Twoim aucie, albo urywa lusterko, albo kopie w drzwi (wszystko to widziałem na youtubie z polskich dróg) to jest agresorem dość jasno i wyraźnie Gaz pieprzowy. Żadne pałki i inne takie (sam fakt wożenia takich przedmiotów też świadczy o posiadaczu). Jeśli akurat mam przy sobie i sytuacja jest 0-1, to wyciągam 9mm, strzelam w kolano: Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej, w związku z czym napastnika obciąża ryzyko szkodliwych dla niego następstw swego zamachu. Dlatego oceniając to zdarzenie nie można sugerować się rozmiarami jego następstw - wyrok s.a. w Lublinie z dnia 19 października 1999 r., sygn. akt II AKa 151/99 Oddanie strzału z małokalibrowej broni palnej w nogi sprawcy kradzieży z włamaniem, nawet od tyłu, po to aby uniemożliwić mu ostateczne zawładnięcie zabranego mienia, nie traci cech współmierności obrony koniecznej i nie świadczy o przekroczeniu jej granic - wyrok SA w Lublinie z dnia 28 września 1999 r., sygn. akt. II AKa 101/99 Osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem w zamkniętym pomieszczeniu, ani też znosić napaści ograniczającej jej swobodę, lecz ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu - wyrok SA w Poznaniu, z dnia 14 marca 2000 r., sygn. akt Aka 98/2000 Zamach taki rozpoczyna się już w chwili, gdy zachowanie sprawcy ukierunkowane na naruszenie dobra prawnego jest tak zaawansowane, że brak przeciwdziałania doprowadzi do istotnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego. Słusznie przeto podkreśla się w doktrynie, że obrona konieczna dopuszczalna jest także wtedy, gdy zagrożenie dla dobra prawnego wprawdzie jeszcze nie nastąpiło, ale jest nieuchronne, a zwłoka w podjęciu akcji obronnej może mieć ujemne następstwa dla skuteczności obrony - Wyrok SN z dnia 4 lutego 2002 r., sygn. V KKN 507/99 Napastnik przystępujący do zamachu na życie lub zdrowie innego człowieka powinien liczyć się z takim samym odparciem jego ataku, więc i z zagrożeniem takich samych dóbr jak te, które sam bezprawnie atakuje, a nawet ze zniszczeniem któregoś z dóbr, jakie wpierw sam naraził. Jeśli napadniętemu nie można zarzucić, że chce wyrządzić napastnikowi mniejszą krzywdę i zarazem osiągnąć cel obrony, to śmierć napastnika nie świadczy sama przez się o przekroczeniu granic obrony koniecznej. - Wyrok SA w Krakowie z dnia 25 marca 2004r., sygn. II AKa 56/04 To że oskarżona ugodziła pokrzywdzonego nożem w sposób zamierzony (celowy) samo w sobie nie wyklucza możliwości uznania, że działa w obronie koniecznej. Aktywna obrona jest nie tylko dopuszczalną, ale również typową formą zachowań, których dotyczy art. 25 KK. W przeciwieństwie bowiem do postawy biernej, pasywnej, która też może być formą obrony (np. ucieczka) to właśnie aktywna obrona, która jest prawem napadniętego, wymaga szczególnych regulacji. To z nią często wiąże się zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia napastnika, na które ustawodawca, pod warunkami, wyznaczonymi treścią art. 25 KK, wyraża zgodę. - Wyrok SA w Katowicach z dnia 16 grudnia 2004r., sygn. II AKa 420/04 Broniący się przed atakiem ma prawo użycia takiego przedmiotu, który jest w stanie zapewnić mu odparcie ataku, nawet gdy napastnik posługuje się gołymi rękami. Dopuszczalne jest użycie niebezpiecznego narzędzia nawet w sytuacji gdy atakujący używa jedynie siły fizycznej, o ile napadnięty nie dysponuje innym środkiem obrony. 2. Atakując dobro chronione prawem, a zwłaszcza dokonując zamachu na zdrowie lub życie innej osoby, napastnik musi liczyć się z obroną ze strony napadniętego i to taką, jaka będzie konieczna, aby odeprzeć zamach, zatem napastnik powinien liczyć się z każdą konsekwencją, jaka w wyniku takiego zamachu może nastąpić, z ryzykiem doznania uszczerbku na zdrowiu, a nawet z utratą życia. - Wyrok SA w Krakowie z dnia 31 sierpnia 2005r., sygn. II AKa 168/05 Działający w obronie koniecznej nie ma obowiązku informować napastnika, że będzie się bronił, w szczególności używając noża. Przyjęcie takiego warunku obrony praktycznie przekreślałoby prawo do obrony osoby napadniętej, gdyż stawiałoby w uprzywilejowanej sytuacji napastnika, który przecież zwykle nie ostrzega napadniętego, że będzie go atakował. - Wyrok SA w Krakowie z dnia 14 czerwca 2006r., sygn. II AKa 85/06 Źródło: https://patentstrzelecki.eu/obrona-konieczna
  8. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Jak żyję, nie znalazłem się na wspomnianej kopercie nawet przez sekundę, nawet gdybym miał sparaliżowaną teściową na prawym, a co dopiero minuta! Za to popieram w przypadkach, gdy mowa o światło czerwone / podwójne ciągłe/ omijanie wysepek z lewej strony - to jest w naszym kraju nagminne. Jeszcze do tego bym dodał jeden przepis (wczorajsza przejażdżka po zmroku na Kaszubach): Kto swoim pojazdem zbliżając się na niebezpiecznie bliską odległość do pojazdu poprzedzającego powoduje zagrożenie, oślepia światłami i wzbudza stan niepokoju u kierowcy, zobowiązany jest do zatrzymania pojazdu w najbliższym, dozwolonym ku temu miejscu i z wyłączonym silnikiem poczekać 5 minut aż mu ciśnienie opadnie.
  9. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Tutaj znalazłem przykład (znaki idealnie pasują) tylko opis bzdurny:
  10. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Powiedz to tym z Nowego Dworu Gdańskiego, kiedy była remontowana "7" z Gd do Elbląga. Na szczęście na tej trasie już jest spokój.
  11. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    @sjak Już otrzymałem odpowiedź, wcześniej. Chciałeś zabłysnąć z wiedzy, którą można znaleźć w Wikipedii ale Ci nie wyszło. @Jaca68 otóż to, z tym, że albo podchodzimy do tematu zero jedynkowo (gaz w podłogę) albo płynnie i trzeba patrzeć w lusterko, odpuścić na chwilę,na czas manewru , by potem ze spokojem, kilometr dalej wyprzedzić delikwenta jadąc swoje.
  12. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Przeczytaj proszę, jeszcze raz moja wypowiedź, z uwzględnieniem "" w podtekście ironicznym.
  13. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Dzięki @sjak za zacytowanie art ustawy PoRD - zapewne "większości" kierowców ten przepis jest nieznany i Twoja cenna wiedza w tym zakresie przyda się innym.
  14. dako

    Przepisy ruchu drogowego.

    Dziś pytanie, dziś odpowiedź Jadę spokojnie, w obszarze zabudowanym, licznkowe 60km/h. Zbliżam się/mijam tablicę koniec obszaru zabudowanego. Wciskam gaz do dechy (trochę na wyrost określenie ale przyspieszam do tych licznikowych 100km/h), w tym czasie ktoś się bierze za wyprzedzanie (bo wolno, bo prosta, linia przerywana). Nie siedzi mi na ogonie, więc chwilę potrwa zanim zrówna się się z moim autem. Czy mam prawo dokończyć swój wcześniej zamierzony manewr dostosowania prędkości do obowiązującej czy też szybciutko noga z gazu, tak by mu umożliwić manewr . Czy sam fakt zmiany pasa przez delikwenta obliguje mnie do utrzymania stalej prędkości. Dodam, że auto wyprzedzające to powiedzmy coś pokroju mondeo tdci, żaden demon prędkości.
×