Jump to content

Wasze zdanie na temat powypadkowych "bezwypadkowych"


OWOC
 Share

Recommended Posts

Szanowni,

 

Poniżej wklejam zdjęcia "pewnego" STi które moim zdaniem oberwało na tyle, że cała buda przez takie uderzenie mogła ucierpieć na tyle, że....

85075475.jpg

qqqwz.jpg

wesfe.jpg

wedlg.jpg

 

No właśnie jakie jest wasze zdanie?

Czy uszkodzenia te widoczne (tylko) na zdjęciach wcale nie są tak groźne jak ja uważam,... być może to ja jestem przewrażliwiony :blush::rolleyes: Tak wiem, nie takie rzeczy się klepie w naszym kraju. Moi znajomi którym to pokazałem w większości powiedzieli że nie ma tragedii, ale.... Kupili byście np takie STi bez wahania?

 

Temat założyłem ze względu na moją ciekawość jak pasjonaci motoryzacji czyli Wy Forumowicze patrzycie na tego typu przypadki :)

 

Wszystkiego dobrego ;)

 

OWOC :)

Link to comment
Share on other sites

Jak ja szukalem dla siebie, to najpierw patrzylem na motor. Bo wg mnie taniej jest doprowadzic blacharsko do stanu uzytkowania niz "naprawiac" motor.

Jezeli widziabym o takich uszkodzeniach jak na foto i wiedzialbym, ze zostal naprawiony zgodnie ze sztuka to bym bral ;)

Link to comment
Share on other sites

...Jezeli widziabym o takich uszkodzeniach jak na foto....

 

No właśnie :P:biglol:

Przegość :

http://otomoto.pl/su...-C29358362.html

 

1) po przerubkach

2) chamulce

3) sprzęgło EXIDE

4) opony ....DRIWE

5) W SZWAJCARI

6) KOMPUTER POKŁADOWY

:huh:

 

:omg:

 

Mam nadzieje, że przerubki :P te polegały na przełożeniu wszystkiego do nowej, bezwypadkowej budy bo inaczej to...

 

 

 

 

 

:czerwona: dla tego Pana "przegościa" :toobad::censored:

 

Czyli wychodzi na to, iż jestem przewrażliwiony :mellow:;)

Edited by OWOC
Link to comment
Share on other sites

kosmetyka ,tylne błotniki w imprezie są papierowe i mną się od byle strzała jak stówka w kieszeni :)

 

i to to ma kosztować 60 tys ??? :biglol: :biglol: :biglol:

Link to comment
Share on other sites

Mnie trochę to zdjęcie zmyliło i ta szpara myślałem że to od tego uszkodzenia :blush::facepalm:

ssssmlu.jpg

 

Ale teraz uspokoiliście mnie, nie było tragedii... :)

 

Dobranoc

Edited by OWOC
Link to comment
Share on other sites

Jak bym sprawdził, czy aut jest proste i czy podłoga bagażnika jest naprawialna. Ponadto chyba zawias oberwał, więc wszelkie punkty mocowania do weryfikacji, żebyś nie miał problemu później z geometrią. Poza tym uważam, że to jest auto powypadkowe -_-

Link to comment
Share on other sites

Kwiestia też czy to było jedyne uszkodzenie od nowości. Bo to ze zostało sprowadzone w takim stanie jak na zdjeciach nie oznacza że już nie było wczesniej robione np z przodu.

Link to comment
Share on other sites

Jak ja szukalem dla siebie, to najpierw patrzylem na motor. Bo wg mnie taniej jest doprowadzic blacharsko do stanu uzytkowania niz "naprawiac" motor.

 

Ja ma odmienne zdanie, ponieważ silnik da się naprawić a samochód ulepiony z dwóch to już nie bardzo...

Link to comment
Share on other sites

Samochod sprzedaje analfabeta, wiec nie kupilbym go. Czlowiek, ktory nie jest w stanie napisac poprawnie kilku zdan po polsku, raczej nie umie tez prawidlowo obchodzic sie z Subaru z turbina.

No i zrobilbym tak, jak mowi elmo..Ogólnie tragedii nie ma, ale nie jest to auto bezwypadkowe.

Edited by Mikad
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli auto jest naprawione porządnie i nie było kiedyś wcześniej zeskrobane ze słupa a teraz tego nie widać, to dla mnie jest OK. To co jest uszkodzone na zdjęciach nie wygląda dramatycznie. Zwykła stłuczka.

 

Co innego cena podana w tym ogłoszeniu.

Link to comment
Share on other sites

Samochod sprzedaje analfabeta, wiec nie kupilbym go. Czlowiek, ktory nie jest w stanie napisac poprawnie kilku zdan po polsku, raczej nie umie tez prawidlowo obchodzic sie z Subaru z turbina.

 

A ja sie pozwole nie zgodzic, bo to, czy ktos potrafi ukladac poetycko zdania, czy tez nie, nijak ma sie do tego, czy potrafi obchodzic sie z samochodami i nie ma tu znaczenia, czy z turbina, kompresorem, czy tez wolnossace. Czesto zamiast siedziec w ksiazkach, spedzali czas w garazu, umorusani smarem, aczkolwiek milo by bylo redagowac ogloszenia w sposob zgodny z gramatyka i ortografia, ewentualnie zlecic je komus bardziej ogarnietemu.

 

Boze, rozwodze sie nad jakas rzecza bez znaczenia dla losow ludzkosci. Moje zycie nie ma sensu. Wszedlem tutaj chyba tylko po to, zeby sie z kims poklocic. :P

Link to comment
Share on other sites

 

Boze, rozwodze sie nad jakas rzecza bez znaczenia dla losow ludzkosci. Moje zycie nie ma sensu. Wszedlem tutaj chyba tylko po to, zeby sie z kims poklocic. :P

 

Lubie to!

Link to comment
Share on other sites

Z naprawami blacharsko-lakierniczymi zawsze są przygody.

 

W mechanice albo coś działa, albo nie. I koniec. Silnik albo jest sprawny, albo nie. O ile nie ma dziury w bloku wybitej przez urwaną korbę, motor można wyremontować zgodnie ze sztuką.

 

Jeśli chodzi o nadwozie, to zaczyna być problem. Każdy na blacharce oszczędza. Kupuje się używane ćwiartki i inne, czasem też krzywe. Do tego fantazja lakierników i blacharzy nie zna granic.

Przykład - poprosiłem o zaklepanie rantów tylnych nadkoli (przy okazji lakierowania błotników). I co? Zamiast zrobić to profesjonalnie (maszyną), użyto młotka i nakładziono 1mm szpachli, bo błotnik stracił płaszczyznę :facepalm: .

Niby nie stanowi, ale jak ktoś kiedyś przyjdzie z miernikiem, jak mu wytłumaczyć, że nie bity, tylko blacharz z lakiernikiem mieli inną wizję niż ja?

 

Generalnie większości takich naprawiaczy wydaje się, że jak się błyszczy z wierzchu, to resztę klient łyknie.

Co gorsza, większość ludzi nie ma pojęcia i łyka...

 

I potem mamy tyle "bezwypadkowych" w ogłoszeniach....

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...