Jump to content

maciek323

Użytkownik
  • Content Count

    443
  • Joined

  • Last visited

About maciek323

  • Rank
    ..:: Bywalec :..
  • Birthday 07/14/1981

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Auto
    Subaru Legacy GT i Peugeot 406
  • Zainteresowania
    motoryzacja rajdy i nieruchomości dekretowe

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Za parę dni minie 7 lat w mych rękach mojemu białemu Legacy GT. U mnie legaś jest generalnie autem weekendowym, może w zimę używanym nieco częściej, średnio 5 tys km rocznie nim robię. Aczkolwiek w ten weekend zrobiłem nim 600 km i jestem ponownie oczarowany tym autem. 2 tygodnie temu zrobiłem tę samą trasę rocznym passatem i zdecydowanie wolę Legacy GT. We wrześniu przeszedł ostry przegląd techniczny bez zastrzeżeń. Mam manual.
  2. Rzeczywiście masz rację z kosztami przeszarżowałem, silniki są droższe niż wcześniej sądziłem, zatrzymałem się na cenach silnikow sprzed 6-7 lat. Na dzisiaj 10 tys zł na taki swap to minimum, i to robiąc wiele rzeczy samemu. Z nowym rozrządem i innymi potrzebnymi gratami rzeczywiście wyjdzie kilkanaście tysięcy. To już lepiej kupić oryginalne Legacy GT, finansowo lepiej wyjdzie no i zawsze co oryginalne to nie swapowane, przy ewentualnej odsprzedaży też lepiej.
  3. Kilkanaście tysi to przesada. Do dobrego swapa w legacy potrzebujesz silnik 2.5 turbo z osprzętem, który może pochodzić z legacy, imprezy wrx lub forestera, ECU z Legacy GT i kilka pierdół. To nie kilkanascie tysięcy złotych, bardziej +/- 5-6 tys zł za wszystko.
  4. Przeciez takie samochody wychodziły fabrycznie również, Legacy GT ma silnik od WRX. A w temacie swapów - do Legacy najlepiej wrzucać albo H6, albo 2.5 turbo od WRXa lub STI. Najmniej walki z elektroniką będzie, bo wrzucacie org komputer od H6 albo od Legacy GT i wszystko śmiga jak fabryczne auto. Silnik od BRZ jest b drogi i wg mnie słaby, jak wrzucać inny silnik to coś co ma chociaż te +/- 250 KM.
  5. Co tam słychać u Waszych LGT? W moim zmieniałem niedawno tylną prawą klamkę, mechanizm się rozleciał i drzwi były zatrzaśnięte na amen. Autku stuknęło 125 tys mil. Na jesieni kolejna zmiana oleju, bo już do 3 tys mil na jednym oleju dochodzi.
  6. jesteś pewien że to właśnie pierścienie? pomierz ciśnienia na cylindrach, szczególnie na czwartym. Może być mikro pęknięcie na tłoku i stąd bierze olej...
  7. Te z rynku amerykańskiego bardziej cierpią na pękające tłoki? czym to jest spowodowane? Zbyt bogata/uboga mieszanka? Coś jest innego niż w wersji europejskiej? Zazwyczaj pęka tylko czwarty tłok, więc to raczej kwestia wady materiałowej/temperatury. A wracając do wad forestera, to wg mnie najgorsze to rdza i też zauważalne jest dużo szybsze zatykanie/zniszczenie katalizatorów niż w innych autach.
  8. Też tak uważam. Dobry olej, często zmieniany + rozsądna eksploatacja = minimalizacja problemów z Subaru U mnie 2.5T już zaraz zacznie ósmy rok w mych rękach, i nie było ani UPG, ani panewki, ani walniętego tłoka. Ale olej zmieniam co 4 max 5 tys km, olej kupuję najlepszej jakości, na zimno jeżdżę bardzo delikatnie, nie upalam, staram się dbać i nie męczyć silnika zbyt niskimi lub zbyt wysokimi obrotami.
  9. Przy tak niskich przebiegach rocznych potrzebny Ci gaz? Szukaj 2.5 wolnossaka lub najlepiej 2.5 z turbiną. W swoim budżecie spokojnie kupisz coś godnego uwagi.
  10. Odkręć klemę, zresetuj ECU, bład zniknie. I potem zobaczysz czy się znów pojawi czy nie.
  11. Patrzyłem na cenniki z 2017 i tam 2.0 TSI 280 KM kosztował w granicach 140 tys zł, a dzisiaj faktycznie 170 tys zł. Stąd moja teoria o wzroście. Jasne, że ceny słabszych również wzrosły. Tylko że aut typu yaris 1.0 lub Peugeot 207/208 podstawowy silniczek wzrosły o jakieś 15-20% w ciągu ost. 10 lat. A mocnych benzyn (diesli nie wiem, nie sledze rynku) średnio o 70%, a niektórych dużo więcej.
  12. Infiniti ze względu na nowe normy w ogóle rezygnuje ze sprzedaży aut w Europie, a mieli kilka ciekawych modeli z sensownymi silnikami. Chociaż klasyki z silnikami 3.7 (wciąż sprzedawanymi w USA) z EU wycofali już kilka lat temu. I tak i nie. Importera również, ale przede wszystkim nabywcy. Bo ten sam samochod kupujesz dużo drożej właśnie dzięki tym przepisom. A dużej części samochodów wogole już nie ma rynku i tu mowa nie tylko o subaru. Zostały wycofane najmocniejsze wersje benzynowych Forda Mondeo, Opla Insigni, Skody Superb i Passata (280KM), wszystkie Infiniti. W Skodzie wykastrowany silnik 272KM ma może rzeczywiście tyle, ale w samym szczycie. Normalnie to jedzie dwukrotnie gorzej niż poprzednik 280 KM. Bo od dolnych do średnich obrotów mocy/momentu ma dwukrotnie mniej niż poprzednik 280KM. No na papierze musieli mu zostawić 272 KM żeby to ładnie marketingowo wyglądało, ale samochod jest dużo, dużo słabszy. Do tego cena auta w porównaniu do mocniejszego poprzednika wzrosła o jakies 20-30 tys zl w zależności od wersji. Wycofali już poprawiony i dopracowany 1.8 TSI, zastępując go dziadowskim 1.5 TSI. Itp. itd.... Dalej, ceny mocniejszych aut benzynowych np. Audi czy BMW horrendalnie wzrosły. Wycofują się powoli już nawet z 6 cylindrówek, które były ich flagowymi jednostkami, a te które zostawiają kosztują chore pieniądza (350 tys zł za BMW serii 3 ze średnim silnikiem to już przeginka nawet dla bogatych fanów modelu/marki). 8 lat temu porównywalne auto z 6 cylindrowym N54/N55 pod maską kupowało się za 180 tys zł.
  13. Jak już robi SWAP to na cos na prawdę mocniejszego, najlepiej EJ255.
  14. Oczywiscie ze jest. Zdrowy rozsądek, rozum i refleks. Jakies 2 lata temu przesiadłem się z BMW M5 e60 na peugeota 406 1.8. Jestem bardzo zadowolony z tego auta, mimo 90KM w dość ciężkiej budzie.
×
×
  • Create New...