Jump to content

Jaka Impreza najlepiej nadaje się do KJS itp.?


bartolomeo

Recommended Posts

Witam,

chciałbym zacząć swoją "motoryzacyjną przygodę" z jakimiś rajdami, na początku pewnie będą to KJSy. Planuję zakup Subaru Imprezy do tego celu, niezbyt podkręconej na początek, i z czasem ją modyfikować (wraz z przyrostem doświadczenia i umiejętności). Nie wiem jednak który model wybrać. Na pewno odpada najnowsza WRX i STi, gdyż nie mam zamiaru wydać 150 tysięcy złotych na samochód, w którym większość zostanie wymieniona lub zwyczajnie wyjęta. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Prawko mam od dwóch lat, a będzie to pierwsze auto tego typu. Jeżdżę na co dzień, lecz nie czymś takim oczywiście, ponieważ mija się to z celem w moim wypadku. Ma to być tzw. "drugie lub trzecie auto w rodzinie" przeznaczone do nauki jazdy samochodem. Nauki w sensie poszerzania własnych możliwości oraz umiejętności oczywiście. Najpierw planuję pojechać do SJS do Kielc, lecz do tego potrzeba auta jednak z potencjałem, ażeby taki kurs jak najlepiej wykorzystać. Budżet - 50-60 tysięcy złotych. Lecz spodziewam się, że dłubanie w takim aucie jak Subaru też będzie kosztowne.

 

p.s. ja również witam, coś czuję że sporo posiedzę na tym forum :)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli już koniecznie musi być Subaru (co IMO jest średnim pomysłem do KJSów) to brałbym coś maksymalnie taniego i budował to pod siebie.

Stary GTek za naście k pln, wybebeszyć, wsadzić napęd z krótkim przełożeniem 4.44 i ogień.

 

Na pewno dojdą nieprzewidziane wydatki (bez znaczenia czy kupisz auto za 15 czy za 50k pln). Dlatego moja polityka jest taka żeby kupić tanio: zostaje spory budżet na przeróbki, opony, paliwo i TRENINGI!

 

Oczywiście zaraz tu wpadną osobnicy twierdzący, że 218 koni nie jedzie i w ogóle wstyd na wioskę wyjechać takim autem ale prawda jest taka, że dobry driver na KJSach "technicznych" nawet 115 konnym GLem objedzie STI. Trza tylko umieć.

 

IMO na początek im mniej mocy tym lepiej.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Mógłbyś wytłumaczyć, dlaczego jest średnim pomysłem? Myślałem o Subaru, gdyż wydawało mi się, iż to auto ma największy potencjał, który można stopniowo rozwijać.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Mógłbyś wytłumaczyć, dlaczego jest średnim pomysłem? Myślałem o Subaru, gdyż wydawało mi się, iż to auto ma największy potencjał, który można stopniowo rozwijać.

Subaru turbo bo zapewne o takim myślisz to fenomenalne auto, ma potencjał i można je rozwijać.

Ale:

Po pierwsze. Napisałeś, że auto ma być KJSowozem. Subaru, zwłaszcza z otwartym przednim dyfrem (czyli każde turbo z wyjątkiem STI) jest STRASZLIWIE podsterowne przy małych - KJSowych prędkościach. Zaczyna się fajnie prowadzić dopiero pod koniec drugiego biegu i wyżej. Przy prędkościach KJSowych będziesz najczęściej walczył o to żeby auto po skręceniu kół jechało tam gdzie planowałeś, a nie prosto :wink:

Po drugie. Jak rozumiem w KJSach jeszcze nie jeździłeś i dopiero będziesz zaczynał przygodę? Początki będą dość trudne, ciężko połapać się w pachołkach i jeszcze chcesz sobie utrudniać walką z mocnym, ryjącym przodem autem? Na początek radziłbym coś słabszego. W niższych klasach też jest fajna walka, a popsucie auta nie kosztuje tak dużo jak w Subaru.

 

Przemyśl to :)

 

Ja mam od zawsze sentyment do cinquecento/seicento sporting jako auto KJSowe. Nikt mi nie wmówi, że przy takiej jeździe nie ma frajdy :twisted:

Oglądać od 2:20.

 

Oczywiście ten sejek z seryjnym ma mało wspólnego ale nawet 55 konna seryjna wersja na dobrym zawiasie potrafi wygrywać KJSy w generalce 8) A taki zestaw kupisz i przebudujesz za mniej niż wymiana panewek w Subaraku :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Subaru to jest dobre do rajdowania sobie tak dla siebie (w sensie wszelkiego rodzaju pojezdzawki gdzie jedziesz na lotnisko i tam se upalasz) albo juz takie dobrze przygotowane do startowania w prawdziwych rajdach (N4 w RSMP). Do KJSow niezbyt, bo subaraki sa za duze :P Nie wiem czy dobrze pamietam, ze chyba regulamin KJS mowi, ze srednia predkosc próby nie moze przekraczac 50km/h - pewnie turbina nie zacznie ladowac, a juz bedziesz musial hamowac :P

 

Moje zdanie jest takie, ze jak cos do KJS to seje i cienko-cienko. Jesli cos "przyszlosciowego" to jakies 106/Saxo A lub N grupowe - tym mozna wystartowac juz wtedy i w KJS i w czyms powazniejszym jesli masz zamiar wyjsc poza KJSy.

A na poczatek i tak bedziesz wydawal majatek na opony (mozna jezdzic na szrotach 1mm bieznika - dostaniesz prawie za darmo u wukanizatora, no ale jak chcesz powalczyc o wynik no to lepiej dobre opony - slicki, szutrowki itp licz po 250-300zl/szt za jakies markgumy najtansze) i w ogole taki uzytkownik rajdowej maszyny to posiada wlasciwie dwa samochody - jednym jezdzi a drugi by sie dalo zlozyc z czesci zapasowych lezacych w garazu :P

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za pomoc. Będę musiał się zastanowić, czy rzeczywiście nie lepiej poczekać z Subaru, a zacząć od czegoś bardziej poręcznego ;) A co do podsterowności, to 100% racja. Wczoraj miałem okazję zobaczyć na prologu Baltic cup jak płużą przodem przy niskich prędkościach... Ten bokser jest moim marzeniem, no ale będzie trzeba trochę do niego dorosnąć ;) Jeszcze raz dzięki.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli już koniecznie musi być Subaru (co IMO jest średnim pomysłem do KJSów) to brałbym coś maksymalnie taniego i budował to pod siebie.

Stary GTek za naście k pln, wybebeszyć, wsadzić napęd z krótkim przełożeniem 4.44 i ogień.

 

Na pewno dojdą nieprzewidziane wydatki (bez znaczenia czy kupisz auto za 15 czy za 50k pln). Dlatego moja polityka jest taka żeby kupić tanio: zostaje spory budżet na przeróbki, opony, paliwo i TRENINGI!

 

W 100% popieram. Kupić taniej sam samochód, właśnie GT, mieć kasę potem na serwis, opony i trening. Poza tym GT jest lżejszy, niż new age. Przy starym GT łatwo też o niedrogie graty, a ich pięknych blach nie szkoda, bo ich w tym wieku, w jakim są tanie GT, po prostu nie ma :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

A jakby kupic 2.0 N/A i zainwestowac: fotele, kiera, hebelki, szpery (o ile sa do n/a, bo nie wiem...)?

 

No gdyby się nadawało coś takiego to byłoby bardzo dobrze. Pisząc "Impreza" nie miałem na myśli od razu turbo. Głównie chodziło mi o napęd, bo jednak jazda na 4 łapki jest ciekawsza niż na te dwie z przodu. Jednak w KJS podsterowność może rzeczywiście stwarzać pewien problem ;) szczególnie dla "świeżaka"

Link to comment
Share on other sites

A jakby kupic 2.0 N/A i zainwestowac: fotele, kiera, hebelki, szpery

 

... zawias

 

 

A jakby kupic 2.0 N/A i zainwestowac: fotele, kiera, hebelki, szpery (o ile sa do n/a, bo nie wiem...)?

 

No gdyby się nadawało coś takiego to byłoby bardzo dobrze.

 

Pewnie że się by nadawało, a nawet nadaje się, przed tygodniem byłem na Rallysprincie na Torze Poznań dziadziusiem Legacy 2.0 92' pierwszy raz startowałem tym autem a kupiłem je właśnie w tym celu, nic przy nim nie robiłem tylko pojechałem zobaczyć jak się coś takiego jedzie seryjnym tego rodzaju autem. Powiem że funu jest mnóstwo chociaż o walce z czołówką stawki nie ma co marzyć a raczej szukać siebie u dołu tabeli (chociaż w sumie wszystko zależy od kierowcy :wink: ), ale gdyby włożyć wiadomo kierke, krzesła, porządny zawias, zrobić na porządnie heble założyć dobrą opone i ofc. wyrzucić wszystko co zbędne (m.in. klime w moim przypadku :mrgreen: ) co będę w najbliższym czasie robił można coś tam powalczyć a przede wszystkim uczyć się jeździć. Uważam że największą bolączką Subaru N/A jest moc silnika a właściwie jej brak. Wiadomo że największe szanse się ma gdy jest ślisko (deszcz, śnieg) i wtedy można naprawdę w swojej klasie pokazać co autko potrafi :wink: Nie są to jakieś wielkie koszta zwłaszcza jeśli chodzi o naprawy bo Subaru N/A ponoć są wieczne :mrgreen: a można się naprawdę fajnie pobawić.

Link to comment
Share on other sites

No no .... ale z drugiej strony to jednak 2 litry, i konkurencja w klasach obejmujących taką objętość jest już doświadczona i pewnie ma bardziej podkręcone auta.

 

tak, dlatego nie są to auta do wygrywania z np. 200 konnym CTR'em, przynajmniej nie na suchym

Link to comment
Share on other sites

Czyli tak: najlepiej zacząć od auta niedużego, o stosunkowo niewielkiej pojemności, z przednim napędem. Ale takiego, które oprócz KJSów może pojechać np. III ligę, a dopiero potem ewentualnie iść w Subaru ale wtedy już konkretnie. Dobrze myślę?

Link to comment
Share on other sites

Haha no właśnie przeczytałem inny temat poświęcony właśnie wyborowi auta do KJS .... możliwości jest wiele. Wolałbym raczej kupić auto bez modyfikacji i zrobić je w jakiś zakładach tak jak będę chciał, no i przy okazji trochę się nauczę i będę wiedział dokładnie czym jadę. Problem tylko w tym, do jakiego auta jest najłatwiejszy dostęp części. CC i SC odpada - wierzę że wymiatają i są tanie, lecz wolałbym jednak coś innego...

Link to comment
Share on other sites

Za VTS-em jestem całym sercem. Fenomenalne autka. :-)

Tylko dość trudno kupić sensowne egzemplarze. Z drugiej strony, jeśli to ma być zabawka KJS-owa, to nie ma to większego znaczenia. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

A co byście powiedzieli na Civica Type-r lub Puga 206 gti? Będę szczery. Mam 20 lat i jestem jednak jeszcze zależny od rodziców, którzy niezbyt chętnie widzieliby mnie w pudełku typu SC, saxo lub 106. Lepsze byłoby coś większego jednak ^^

Link to comment
Share on other sites

włóż klatke to pudełko będzie bezpieczne. Sorry ale jeśli sc z klatką jest niebezpieczne a impreza bez bezpieczna to chyba nie jesteśmy na tej samej planecie :)

Do KJS na początek najlepsze jest auto tanie w naprawach, bo umówmy się ze człowiek się uczy na błędach, więc im mniej ta nauka kosztuje tym lepiej

Link to comment
Share on other sites

Ja po raz kolejny napiszę- Swift GTi.

Kupujesz jakiegoś w niezłym stanie. Buda do piaskowania, malowania, wstawiasz klatkę, jakieś dobre kubły z pasami i masz mega wymiatacza w swojej klasie (i nie tylko!).

Jeżeli będziesz miał dobrą klatkę razem z kubłami itp. to szanse przeżycia przy dzwonie masz takie same jak w innym sklatkowanym aucie.

Bierz GTi :D

Link to comment
Share on other sites

koledzy ja was prosze... nie opowiadajcie herezji. gosc dysponuje budzetem 50-60k zl i polecacie mu seja? kwestia tylko odpowiedniego podejscia, pokory do auta no i nauki w odpowiednich miejscach (sjs bardzo fajny pomysl). na pacholkowatych kjsach zbyt wiele sie nie nauczysz, a w miejscach bardziej do tego odpowiednich impreza turbo da ci nieporownywalnie wiecej frajdy i radzic sobie bedzie odpowiednio

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...