Jump to content

Czy warto kupić Forestera??


FotoNietoperz

Recommended Posts

Witam wszystkich. Nigdy nie miałem Subaru, ale coś ostatni mi się te samochody spodobały. Chciałbym zapytać tych którzy już posiadali Subaru Forestera:

1. warto go kupować czy nie?

2. Ile pali?

3. Czy lepiej wybrać wersję ze 170 KM?

4. I WAŻNE czy to prawda że po 100kkm poda dyferencjał (nowy kosztuje podobno 9 tys zl)??

5. No i wszystko co tam kto może mi doradzić będzie mile widziane :-)

Acha przymierzam się do Forestera 1998 - 2000 rok

A Forester dlatego, że zawsze chciałem mieć samochód terenowy, ale prawdziwe terenowce zA DUŻO PALĄ z tego względu wybrałem coś co jest czymś pośrednim.

Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 90
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

1. warto go kupować czy nie?

 

Sam Forestera nie posiadałem, ale to Forum skupia raczej miłośników marki, którzy mają tendencję do zauważania samych zalet samochodów subaru, także raczej nie znajdziesz tu osoby, która Ci odradzi ten samochód :twisted:.

 

Ale to też może być jakaś wskazówka: nie wiem, jak jest na forach innych marek, ale tu raczej nie da się spotkać kogoś, kto by był zawiedziony zakupem samochod spod znaku plejad... (owszem - są pojedyncze przypadki, tak jak słynny legac użytkownika krzysiom :twisted: )

Link to comment
Share on other sites

prawdziwe terenówki za dużo palą? no jak to? dwuipółlitrowe turbodiesle spalą tyle samo bądź mniej jak 2.0XG :).

co do spalania Forestera: dwulitrowy silnik benzynowy pod maską auta o aerodynamice lodówki dodatkowo obciążonej wałem napędowym mało nie spali ;). znajomy jadąc kiedyś S-Turbo zrobił 29l/100km...

 

na resztę koledzy odpowiedzieli.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Co do spalania to dla mnie do przyjęcia jest jakies 10 - 12 L benzyny na 100 km bo przerobiłbym go na gaz.

 

To w takim razie zakup sobie wersję 2.0 wolnossącą i jeźdź po emerycku :) może uda Ci się takowe osiągnąć :) Moje legacy tak pali benzynę, 9,5-10 na trasie, 12 w mieście. Gazu odpowiednio 11 na trasie i 14 w mieście :)

Link to comment
Share on other sites

aflinta: wypruj katalizator i od razu masz litra mniej :).

 

No tego pierwszego co za sondą był już nie mam, pali tyle samo, ale jest głośniej :( chyba będzie trzeba jakiś tłumik tam wstawić kiedyś. No ale jak wywalę ten drugi, to chyba będzie problem z badaniami technicznymi czy mi się tylko wydaje?

Link to comment
Share on other sites

no, w sumie może być potem problem :?

dziwne, u nas dało wymierne efekty...

 

U mnie taż dało efekt taki, że auto zaczęło lepeij ciągnąć, ale to z powodu tego, że pierwszy katalizator był zalany olejem. Natomiast jest jeszcze drugi - pewnie to on jest tą przeszkodą :)

Link to comment
Share on other sites

:

1. warto go kupować czy nie?

Wsiądź, przejedź się, oceń. Jak chcesz auta w miarę pojemnego, zdolnego do szybkiej jazdy po krętych drogach i mogącego bez obaw zjechać na drogę polną - to Forester jest jedną z najlepszych ofert na rynku; w każdym razie na łeb na szyję bije inne znane mi SUV-y (zwłaszcza trakcją i stabilnością). Jak chcesz "poważnie wyglądać" - to są lepsze auta tej klasy :wink:

 

2. Ile pali?

Turbo tyle, ile wlejesz - wolnossący trochę mniej. Dużo zależy od stylu jazdy. Padały bardzo różne przypadki w kilku wątkach, użyj wyszukiwarki a znajdziesz.

 

3. Czy lepiej wybrać wersję ze 170 KM?

Jak lubisz szybko jeździć - zdecydowanie tak. Jak umiesz szybko jeździć powolnym samochodem :wink: , to nie musisz. No i w turbo nie masz reduktora - więc jak chcesz jeździć "terenowo", to wolnossący będzie nieco sprawniejszy.

 

4. I WAŻNE czy to prawda że po 100kkm poda dyferencjał (nowy kosztuje podobno 9 tys zl)??

Nie wiem ile kosztuje dyfer i czy faktycznie pada masowo, fakt, że po setce jest dość drogi przegląd - też coś tu było pisane w odrębnym wątku na ten temat.

 

5. No i wszystko co tam kto może mi doradzić będzie mile widziane :-)

W co drugim wątku znajdziesz tu "coś" na ten temat. Radzę wziąć miękkie krzesło, dobry monitor co nie męczy oczu, zapas piwa, zarezerwować sobie ze dwa tygodnie urlopu... No i wio. A potem możesz robić doktorat z Subaru 8)

 

Acha przymierzam się do Forestera 1998 - 2000 rok

A Forester dlatego, że zawsze chciałem mieć samochód terenowy, ale prawdziwe terenowce zA DUŻO PALĄ z tego względu wybrałem coś co jest czymś pośrednim.

Niezwykle terenową Nivę z gazem możesz mieć za 45 tysięcy (nową). W dieslu niewiele drożej. Kilometr nią przejechany jest mniej więcej o połowę tańszy, niż Foresterem - w dodatku w terenie wartość obu aut jest, hmmmm, nieporównywalna.

"Prawdziwe" terenowce mają natomiast inne wady: np. nie hamują, nie dają się wprowadzić w zakręt na szosie, a jak już się uda, to robią pad na burtę, nie przyspieszają, trzęsą, hałasują, mają mało miejsca w środku...

We wszystkich tych kategoriach Forester bije je na mordę, ale nie licz, że będzie oszczędniejszy w eksploatacji - nie tylko od Nivy, ale także od GrandCherokee z dieslem.

 

Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedzi

Zawsze do usług 8)

Link to comment
Share on other sites

Posiadam turbowca 177 km

1. Warto

2. Mój pali śednio 11,5 l a nie jeżdżę jak emeryt... na trasie przy stałej 130km/h minimalne wyszło mi 8,5. przy 160 palił 13 - 15

3. tak tak tak

4. Nigdy o tym nie słyszałem...może o jedno zero za mało ...uwierze że padnie po 1 mln.

5. Pozatym bajka. no..troszke skrzypi mi na dziurach tylna klapa...

Link to comment
Share on other sites

Posiadam turbowca 177 km

2. Mój pali śednio 11,5 l a nie jeżdżę jak emeryt... na trasie przy stałej 130km/h minimalne wyszło mi 8,5. przy 160 palił 13 - 15

No właśnie takie spalanie mnie w miarę satysfakcjonuje, bo teraz mam diesla który pali 7 litrów, więc po przeróbce na gaz wyjdzie mi trochę taniej (pomijając koszt instalacji, ale może się uda kupić zagazowanego

Dzięki Piskoor za odpowiedź, najcenniejsze są opinie ludzi, którzy tym jeżdżą.

Mam podobny styl jazdy. I 90% to trasa.

Link to comment
Share on other sites

Jezeli to ma byc auto terenowe, to lepiej wziasc wersje wolnossaca ze wzgledu na sposob rozwijania mocy.

 

No typowo twrenowe to raczej nie, bo i się chyba do tego nie nadaje. Ja 99% jeżdżę po drogach w miarę utwardzonych (często tylko bardzo dziurawych) ale czasem musze z nich zjechać na jakieś pole albo pod las. Albo po śniegu pojeździć. Wtedy 4 koła mi bardzo pomogą

PS: chyba już wiem co z tym cytowaniem zrobiłem źle :-)

Link to comment
Share on other sites

No właśnie takie spalanie mnie w miarę satysfakcjonuje, bo teraz mam diesla który pali 7 litrów, więc po przeróbce na gaz wyjdzie mi trochę taniej (pomijając koszt instalacji, ale może się uda kupić zagazowanego

Dzięki Piskoor za odpowiedź, najcenniejsze są opinie ludzi, którzy tym jeżdżą.

Mam podobny styl jazdy. I 90% to trasa.

 

Jeżeli chcesz gazować auto, to kup wolnossące, jeżeli chcesz turbo to się dobrze dwa razy zastanów zanim zagazujesz a potem udaj się do solidnego warsztatu - reszta jest w wątku o LPG. No i skoro się z diesla przesiadasz na Subaru, to może jednak zastanów się też trochę nad paliwem :) bo naprawdę uturbione autka zachęcają do ciśnięcia - ku uciesze lokalnych stacji benzynowych.

 

I zamiast pisać po 3 listy jeden pod drugim, uzyj edycji :)

Link to comment
Share on other sites

Mialem ten sam problem 2 miesiace temy ale poszedlem krok dalej i :

- przyjemnosc i wrazenia z jazdy naprawde wielkie.

- spalanie... chyba trzeba sie do tego przyzwyczaic :cry: lub pomyslec o gazie. Ja wybralem poki co to pierwsze. Spalanie w miescie ok 12,5 - 12,7 przy normalnej jezdzie, na trasie udalo mi sie osiagnac 10, 3 przy predkosci 130, w porywach 140 ale juz przy bardziej dynamicznej pracy pedalem gazu i predkosci 160 wyszlo 13.5.

Troche malo miejsca jesli chodzi o bagaznik - woze w nim psa i na reszte niewiele zostaje...

Dobrego wyboru!

Link to comment
Share on other sites

O Boze! A ja przez 4 lata bylem przekonany ze to pies :shock:

Pies czy niedziwiedz - faktem jest ze miejsca jest niewiele. Na dodatek zwierz wkrotce bedzie musial dzielic przestrzen ladunkowa wraz z wozkiem dzieciecym :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich. Nigdy nie miałem Subaru, ale coś ostatni mi się te samochody spodobały. Chciałbym zapytać tych którzy już posiadali Subaru Forestera:

1. warto go kupować czy nie?

2. Ile pali?

3. Czy lepiej wybrać wersję ze 170 KM?

4. I WAŻNE czy to prawda że po 100kkm poda dyferencjał (nowy kosztuje podobno 9 tys zl)??

5. No i wszystko co tam kto może mi doradzić będzie mile widziane :-)

Acha przymierzam się do Forestera 1998 - 2000 rok

A Forester dlatego, że zawsze chciałem mieć samochód terenowy, ale prawdziwe terenowce zA DUŻO PALĄ z tego względu wybrałem coś co jest czymś pośrednim.

Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedzi.

 

witaj:

-1 kupić warto (przyda się na kolejny zlot plejad)

-2 jak roczniki do 2000 to nie wiem, ale z 2001- różnie, w zależności od humoru kierownika (ale do przyjęcia, nie wyciska łez zbyt częste odwiedzanie stacji benzynowych)

-3 jasne, że tak

- 4 oj, to chyba niemozliwe?

- 5 jezdżę od niedawna (9 m-cy) ale stale z dużą frajdą

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam, też myslę nad foresterem. Jeśli potrzebujesz dużej terenówki, ekonomicznej i za w miare rozsądne pieniądze to poszukaj może Land Rovera Discovery?? Pali po trasie 8-9, po mieście 10-11 ON, w środku da się już wytrzymać, gabaryty ogromne. Tylko problem z szybką jazdą-jest dość wysoki, łatwo go przewrócić przy szybkiej jeździe i gwałtownym manewrze. Plusy-ekonomia, miejsce w środku, wszędzie wjedzie i wyjedzie o własnych siłach. I jak sie coś spie... to bez problemu powinieneś go sobie naprawić siekierą :lol: bo ponoc nieskomplikowany. A subaru-ponoć fajnie się tym jeździ, jak słyszałem żre jak smok i jak coś się zepsuje (ale przecież sie to niezdarza :wink: ) to dupa-łatwo tego nie naprawią. I nie pasują części od Żuka :lol:

Link to comment
Share on other sites

Witam, też myslę nad foresterem. Jeśli potrzebujesz dużej terenówki, ekonomicznej i za w miare rozsądne pieniądze to poszukaj może Land Rovera Discovery?? Pali po trasie 8-9, po mieście 10-11 ON, w środku da się już wytrzymać, gabaryty ogromne. Tylko problem z szybką jazdą-jest dość wysoki, łatwo go przewrócić przy szybkiej jeździe i gwałtownym manewrze. Plusy-ekonomia, miejsce w środku

 

Przepraszam, ale przed zakupem Forestera porównywałem go z Discovery II i akurat pod względem miejsca w środku wygrywa Forester. Klasyczne terenówki z ramowym podwoziem zaskakują tym, jak bardzo są ciasne w środku. Z zewnątrz autobus, w środku skoda fabia. Nie wiem jak to jest w Disco III, bo w tym odeszli od ramy, no ale Disco nówka jest prawie dwukrotnie droższe od Forysia, więc tak czy siak odpada. Forysiem w trasie też się zejdzie do 8 litrów, wprawdzie kosztem krowiastej jazdy, ale terenówki z turbodieslem są jeszcze bardziej krowiaste.

Link to comment
Share on other sites

Syćko prawda, choć disko II i III to jak wieść niesie dupa nie terenówki. Disco pierwsze jest gniotsa nie łamiotsa, oszczędne-na jednym baku ponad 1000km, nadaje sie na wyprawę do mongolii, ale niestety tu juz sie chyba kończą jego plusy. Sam zdecydowany jestem na subaru, ale disco to zawsze jakaś rozsądna alternatywa.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...