Jump to content

jak rozpoznać śmierć uszczelki pod głowicą?


yorey

Recommended Posts

zdarzyło się, że po nieco szybszej jeździe autko się kapeńkę zagrzało (w sensie wskaźnik temperatury był wyżej niż w połowie), miało to miejsce dwa razy w ciągu 2 m-cy. Poza tym samochód jeździ prawidłowo, moc posiada właściwą, nie widać zbytnich ubytków płynu, ani "masła" na korku oleju czy bagnecie - ale test na obecność dwutlenku węgla w płynie wyszedł pozytywnie. Czy może być jakaś inna przyczyna dwutlenku węgla w płynie niż padnięta uszczelka? I ewentualnie czy można to jeszcze jakoś inaczej potwierdzić lub zaprzeczyć?

Link to comment
Share on other sites

zdarzyło się, że po nieco szybszej jeździe autko się kapeńkę zagrzało (w sensie wskaźnik temperatury był wyżej niż w połowie), miało to miejsce dwa razy w ciągu 2 m-cy. Poza tym samochód jeździ prawidłowo, moc posiada właściwą, nie widać zbytnich ubytków płynu, ani "masła" na korku oleju czy bagnecie - ale test na obecność dwutlenku węgla w płynie wyszedł pozytywnie. Czy może być jakaś inna przyczyna dwutlenku węgla w płynie niż padnięta uszczelka? I ewentualnie czy można to jeszcze jakoś inaczej potwierdzić lub zaprzeczyć?

 

Tak, inną przyczyną może być np pęknięty tłok :)

 

Ja zauważyłem swojego czasu po jakiejś pojeżdżawce ubytek 2 litrów płynu. Co prawda temperatura była cały czas w normie czyli wskazówka lekko poniżej połowy, ale wpadłem w panikę. Test CO2 -> pozytywny. Już nawet szukałem warsztatu i kupiłem uszczelki pod głowice :) ale dolałem płynu, pojeździłem trochę, regularnie sprawdzam płyn, olej, temperaturę, nic się nie dzieje, nie ma co panikować. Od tego czasu minęło kilka miesięcy, zaliczyłem kilka kolejnych upalanek, nic się nie dzieje - jeżdżę dalej, mając jednak w głowie, że może kiedyś będzie trzeba to (znaczy rozebrać silnik, zrobić diagnozę i wymienić uszczelki) zrobić.

Link to comment
Share on other sites

Innej przyczyny chyba być nie może (chyba, że ktoś Ci zalał silnik takim płynem :smile:). Inne symptomy padniętej uszczelki to - może być widoczne "bąblowanie" spalin do zbiornika wyrównawczego płynu chłodzącego. Wnętrze zbiornika i korek mogą być delikatnie okopcone. Przy gaszeniu silnika może być słyszalny dźwięk "bąblowania".

 

Jeśli to faktycznie uszczelka to współczuję.

Link to comment
Share on other sites

U mnie przy przegazówkach na postoju ze zbiorniczka płynu chłodzącego (tego metalowego) szła wręcz piana. Ale jakoś nie wpływa mi to na komfort jazdy, skoro nic złego się nie dzieje z autem, a wskazówka temperatury jest poniżej połowy, a odczyt temperatury z komputera nie dochodzi do 100 st. C (zwykle jest od 89 na postoju do 96 przy szybszej jeździe).

 

Śmierć uszczelki by się objawiła tak, że auto by się zagotowało (wskazówka temperatury momentalnie poszła by do góry) - wówczas gasisz silnik, chłodzisz, dolewasz (płynu, wody) jeśli ubyło, i starasz się dojechać do warsztatu kontrolując temperaturę albo czekasz na lawetę / auto do holowania.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam bezpośrednie doświadczenie z poprzedniego auta (nie Subaru i to może być mankament tego doświadczenie ale prawa fizyki raczej te same :wink:). Bąblowało jak diabli, auto nie grzało się i przyspieszało tak jak poprzednio, płynu nie ubywało - generalnie 100% poprzedniej funkcjonalności mimo, że uszczelka z całą pewnością nadawała się do wymiany.

 

Poprzednie auto to też Japończyk - silnik 2.2 z turbo.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam bezpośrednie doświadczenie z poprzedniego auta (nie Subaru i to może być mankament tego doświadczenie ale prawa fizyki raczej te same :wink:). Bąblowało jak diabli, auto nie grzało się i przyspieszało tak jak poprzednio, płynu nie ubywało - generalnie 100% poprzedniej funkcjonalności mimo, że uszczelka z całą pewnością nadawała się do wymiany.

 

Czym mogłaby się skończyć jazda, nie wymieniając uszczelki?

Link to comment
Share on other sites

Czym mogłaby się skończyć jazda, nie wymieniając uszczelki?

 

Nie wiem. Takiego doświadczenia nie mam ale uszczelki chyba do czegoś są potrzebne. Może ta "dziura" powodująca nieszczelność będzie się powiększać, może kawałek bloku się wypali, może kompresja będzie słabsza, itd. generalnie auto jest już niepewne i np. na dalekie wakacje to tak trochę z duszą na ramieniu.

 

Zwróć uwagę, że pytający (yorey) jeździ raczej autem rodzinnym niż wyczynówką.

Link to comment
Share on other sites

Bąblowanie = gwałtowny wzrost ciśnienia w układzie i w końcu coś strzeli. Najczęściej przewód gumowy, czasem jakiś plastikowy króciec, czasem chłodnica. Zależy co najsłabsze :) Przewody wodne będą "z kamienia". Nie da się ich nacisnąć (tak jak w turbo subaru po upalaniu :wink:)

Link to comment
Share on other sites

CO2 w płynie to napewno uszczelka, ale róznie to bywa z tymi uszczelkami. Wiem po sobie jednym Nissanem jezdziłem tak ponad rok (te same objawy co u yorey) i nic sie nie stało. Drugim po zmianie uszczelki na nową, nowa wytrzymała tylko dwa dni, a potem plyn tak sie lał, ze cały zbiorniczek płynu wciagało przez 2 km :shock: narazie jeździj i sprawdzaj płyny

Link to comment
Share on other sites

Czym mogłaby się skończyć jazda, nie wymieniając uszczelki?

Chyba koniecznascia planowania glowicy, a moze i bloku, bo porobia sie wzery.

 

Co wiecej jak wiadomo ze jest problem, to mozna to na spokojnie naprawic. A jak sie odpusci bo jakos calkiem niezle jezdzi, to przegrzeje sie akurat w trasie, w srodku nocy, z dzieciakami na karku i jeszcze glowica peknie :roll:

Link to comment
Share on other sites

jak wiadomo ze jest problem, to mozna to na spokojnie naprawic

ale właśnie wcale nie wiadomo, że akurat z tym jest problem. co osoba, to inna opinia. a nie uśmiecha mi się wydać 2kafle na robociznę, by dowiedzieć się, że moje uszczelki są całkiem spoko :)

Link to comment
Share on other sites

Jesli sie grzeje, jest syf w chlodziwie (jak w Legacy), babluje albo weze sa twarde, a test CO2 wychodzi pozytywnie, to nie ma innej opcji. Prosty sprawdzian: odkrecic korek chlodnicy (na zimnej!!!) i poprosic druga osobe zeby zastartowala silnik. W tym czasie obserwowac plyn w chlodnicy, jak sie zdrowo bujnie, wyleje albo zababluje to sa przedmuchy. Weze tez warto macac, tylko przy zakreconej chlodnicy.

Link to comment
Share on other sites

Jesli sie grzeje
sie nie grzeje, nawet na upalankach, typu toruń, orneta, lub placyki jak na zdjeciu w podpisie.

 

jest syf w chlodziwie
nie bardzo.

 

babluje
nawet pieni sie :)

 

weze sa twarde
nie bardziej niż zwykle.

 

test CO2 wychodzi pozytywnie
wyszedł, ale wiele osób ma do tego testu bardzo ambiwalentne odczucia.

 

Prosty sprawdzian: odkrecic korek chlodnicy (na zimnej!!!) i poprosic druga osobe zeby zastartowala silnik.
Sie sprawdzi sie, przy nadarzającej sie okazji.

 

Parę osób już zaniepokoilo się podobnymi objawami, póki co jeździ dalej, mijają miesiące i nie słychać o tragedii. oczywiście tych objawów nie należy całkowicie lekceważyć, tylko wciąż monitorować, ale ważne by nie panikować!

Link to comment
Share on other sites

tak z czystej ciekawości:

1. co to jest dobra uszczelka? Zamierzałem zanabyć oryginalną, choć co to za uszczelka, co zdzierżyła 140kkm i oddała życie - jeszcze nigdy w życiu nie spotkało mnie takie nieszczęście:(

2. analogicznie - dobre szpilki - a co to?? Robi to ktoś lepiej od subaru?;)

3. co rozumiesz przez "dołożę chłodnicę"?

4. analogicznie - alarm na termometrze?

5. zastanawiam się czy nie kupić takiego obciachowego zestawu zegarów co podają temperaturę oleju, ciśnienie sprężania, ciśnienie oleju i co one tam jeszcze robią - pewnie wiecie o czym mówię, młodzież często takie stosuje, a ja pewnie bym to tanio kupił - zawsze to człowiek nieco więcej wie, co się dzieje w jego samochodzie.... Co myślicie, Wielce Szanowni?

Link to comment
Share on other sites

2. analogicznie - dobre szpilki - a co to?? Robi to ktoś lepiej od subaru?;)

 

ARP

 

[ Dodano: Pon Gru 28, 2009 8:42 pm ]

3. co rozumiesz przez "dołożę chłodnicę"?

 

Jak mniemam chodzi o chlodnice oleju.

 

[ Dodano: Pon Gru 28, 2009 8:43 pm ]

4. analogicznie - alarm na termometrze?

 

Zegar z alarmem jak sadze.

Link to comment
Share on other sites

tak z czystej ciekawości:

1. co to jest dobra uszczelka?

5. zastanawiam się czy nie kupić takiego obciachowego zestawu zegarów - zawsze to człowiek nieco więcej wie, co się dzieje w jego samochodzie.... Co myślicie, Wielce Szanowni?

1. cosworth?

5. czemu nie? nie zaszkodzi, to na pewno. tylko czy do seryjnego auta to konieczne...

Link to comment
Share on other sites

Tak, mialem na mysli szpilki ARP (choc to 100% pewnosci nie da) i wskaznik temperatury oleju z alarmem. Jesli w eksploatacji wyjdzie ze temperatura niebezpiecznie rosnie, to nalezy dolozych chlodnice oleju. Kto robi dobre uszczelki to nie wiem, ale mysle ze mechanicy beda wiedziec.

 

Jezeli walnieta uszczelka to najwieksze nieszczescie w zyciu, to tylko pozazdroscic :roll:

 

[ Dodano: Pon Gru 28, 2009 10:10 pm ]

tylko czy do seryjnego auta to konieczne...

Zegary kupione do Imprezy trafily juz do Legaca, ale jak trafie przyzwoite cenowo, jakies Omori albo Greddy, to kupie do niej temperature i cisnienie oleju. Z pierwszego Ivi bedzie wiedziala ze jeszcz nie moze palowac w drodze do pracy :cool:, z drugiego ja ze z oleju zrobila sie juz woda :shock:

Link to comment
Share on other sites

po prawdzie to w żadnym z dotychczasowych aut nie zepsułem UPG, mimo ogromnych przebiegów - ale faktem też jest, że otbk jest moim pierwszym autem o mocy powyżej 200KM.

 

Powiedz mi co co znaczy przyzwoite cenowo i co warto jest kupić (w sensie wskaźników)?

Link to comment
Share on other sites

zdarzyło się, że po nieco szybszej jeździe autko się kapeńkę zagrzało (w sensie wskaźnik temperatury był wyżej niż w połowie), miało to miejsce dwa razy w ciągu 2 m-cy. Poza tym samochód jeździ prawidłowo, moc posiada właściwą, nie widać zbytnich ubytków płynu, ani "masła" na korku oleju czy bagnecie - ale test na obecność dwutlenku węgla w płynie wyszedł pozytywnie. Czy może być jakaś inna przyczyna dwutlenku węgla w płynie niż padnięta uszczelka? I ewentualnie czy można to jeszcze jakoś inaczej potwierdzić lub zaprzeczyć?

Testem sie nie przejmowac bo różnie to w subaru wychodzi (niedawno w 2.5 XT po 20 tys tez wyszedl pozytywnie ( nie u mnie :roll: ) a nierówna praca spowodowana była czujnikiem a nie uszczelką) Jak chcesz wiedziec to trzeba podjechać wyjdzie mechanik , sprawdzi i powie jezdzic czy trzeba naprawiać.

Uszczelki tylko oryginal , sruby arp ..jak chcesz miec lepsze samopoczucie :wink: Chłodnica oleju jak normalnie jezdzisz nieprzydatna. Cena wym. + części od 3 tys brutto do.....>5tys jak chcesz wszystkie uszczelniacze , pierscienie , arp , itd

AK

ps.obawiam sie jednak , ze te wzrosty temp. to poczatek..

Link to comment
Share on other sites

nie jestem zbyt wierzący, więc nie upieram się przy ARP - rozumiem, że oryginalne będą OK, tylko trzeba je dokręcić prawidłowym momentem?; a czy jest sens wymieniać tłoki, pierścienie?

Uszczelniacze - jakie kwalifikują się wówczas do wymiany?

Link to comment
Share on other sites

tylko trzeba je dokręcić prawidłowym momentem?

 

Tu nie chodzi o dokręcanie momentem, ARP podobnie dokręcasz jak seryjne :cool: śruby ARP są mniej podatne na rozciąganie i mają podajże dwukrotnie większą normę PSI na rociąganie jak seryjne :roll: . My jeszcze je trochej "inaczej" dokręcamy w mocno podkręconych motorach ,albo stosujemy śruby M14 , bo okazało sie że same śruby też cudów nie robią :cry: . ale to tylko w kilku przypadkach ( w tym moim :twisted: ) i naprawde duzymi mocami i co tu duzo mówić z silnikami co lekko nie maja :twisted:

W seryjnych czy prawie seryjnych autach , ma to jak najbardziej sens i to duży :roll:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...