Jump to content

Problem z Subaru Foresterem


swiezak94

Recommended Posts

Witajcie serdecznie.

Kilkanaście dni temu(03.07) stałem się szczęśliwym (a może nieszczęśliwym) posiadaczem Forka. Niestety po kupnie zaczęły się problemy z autem. Forek ma serducho o pojemności 2.0 158km i instalacji holenderskiej AG. Po powrocie do domu na drugi dzień zaczęło autem delikatnie telepać na wolnych obrotach. Zawiozłem auto do mechanika, stwierdził zużycie klocków i tarcz przednich+ do tego wymiana olei i filtrów. Jednak uważał, że winę za telepanie ponosi padnięty wtrysk do gazu. I niestety wbił gwóźdź do trumny stwierdzając, że NIE WIDZI KONTROLI OD CHECK ENGINE. Troszkę mnie zamurowało.

W dniu dzisiejszym mając chwilę czasu podjechałem na komputer i wykazało dwa błędy: P1137(Front oxygen A/F; sensor circut range/performance problem) oraz P0030 (niestety nie wyświetliło czego jest to błąd). Dodam iż mryga kontorlka CRUISE jednak jest ona w bezczelny sposób wydaje mi się zamalowana markerem dosyć nieudanie ponieważ dwie skrajne litery można rozczytać :) Jeżeli byłby ktoś w stanie mi pomóc jakie są to błędy to byłbym przeogromnie wdzięczny. 
Jednak mam mieszane uczucia bo czuję się oszukany. Co mogę teraz zrobić by auto zwrócić do właściciela? Jednak poniosłem koszty związane z naprawa prawie 1000zł, do tego polisa OC+przegląd techniczny+przerejstrowanie auta.
Proszę o pomoc 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Zbyt uboga mieszanka zupy, a tak czy inaczej kłania się regulacja luzów zaworowych - i dalej jak źle się dzieje planowanie głowic i takie tam :) Forester pewnie z rynku Niemieckiego z fabrycznym gazem z korkiem w tylnym nadkolu :)

Edited by arnoldpe
Link to comment
Share on other sites

Byłeś blisko, auto z rynku holenderskiego w prawym błotniku :) 

Jednak zbyt uboga mieszanka nie załatwia sprawy. Nadmienie, że check kontrol w ogóle się nie zapala nawet podczas włączenia zegarów na zapłon. Wnioskuję z tego, że było coś grzebane przy aucie i zatajone. 

Teraz zastanawiam się jak z tego wybrnąć, czy lepiej będzie oddać auto właścicielowi czy próbować je doprowadzić do ładu i składu. 

Link to comment
Share on other sites

Cześć, jeżeli jest możliwość oddania to zrób to jak najprędzej. Regulacja zaworów to kosztowna operacja. Większość serwisantów wyjmuje silnik. Poza tym Forester miał zatajone pojawiające błędy. W tym modelu jest wiele przypadłości, które są dość kosztowne w naprawie.

 

Nie odradzam zakupu tego modelu ale niekoniecznie tego egzemplarza. Forester to wdzięczne auto.

Link to comment
Share on other sites

Gorion tak właśnie było w moim przypadku.Mrygał tempomat jednak nie pokazywało błędu check engine. 

Nie jestem w stanie zweryfikować czy jest żarówka czy nie. W ogóle nie widać kontorlki od check engine, ani na zapłonie ani po odpaleniu auta. 
Spotykane czy nie nie wiem co z tym zrobić czy jechać i kłócić się z gościem, by zabierał auto i oddał pieniądze za auto+ poniesione koszty czy zgłaszać sprawę na policję czy odpuścić sobie i doprowadzić auto do stanu używalności. 

Pomóżcie

Adek83ak potwierdziłeś tylko moje myśli. Tylko teraz jak to zrobić formalnie tak by gość nie wypiął na mnie czterech liter ?

Zastanawiam się, czy nie podjechać jutro do ASO Subaru w Radomiu na sprawdzenie tego auta by mieć podkładkę by koleś mnie nie wyśmiał. 

P.S posiadam jeszcze linka do aukcji ;) miała to być osoba prywatna a jak sie okazało handlarz...

Link to comment
Share on other sites

Trudno, nie popuszczę gościowi za takiego coś powinno ucinać im się w kroczu...

Nie, aż tak naiwny nie byłem wpisana jest 100% kwota jaką dałem za auto. Pytanie tylko co z kosztami, które poniosłem dodatkowo przy kupnie auta?

Link to comment
Share on other sites

Paweł mechanik za telepanie nie obwiniał tarcz i klocków tylko padnięty wtrysk gazu. Tarcze i klocki wyszły "przy okazji" rutynowej wymiany olei i filtrów :)

Btw, handlarze widzę łapią się wszystkiego by zarobić parę złotych. Ja ich nie winie w końcu z tego żyją, jednak trochę przyzwoitości nikomu nie zaszkodziłoby 

Myślę jak z tego wybrnąć :( 

Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, swiezak94 napisał:

Trudno, nie popuszczę gościowi za takiego coś powinno ucinać im się w kroczu...

Nie, aż tak naiwny nie byłem wpisana jest 100% kwota jaką dałem za auto. Pytanie tylko co z kosztami, które poniosłem dodatkowo przy kupnie auta?

Wyjść z tej sytuacji jest kilka, zasięgnij opinii miejskiego rzecznika konsumentów, on powinien podpowiedzieć jak napisać ewentualne pismo (jeśli sprzedający nie będzie chciał załatwić tego ugodowo) i na jakie artykuły się w nim powołać, poczytaj fora odnośnie zwrotu zakupionych produktów w tym aut. Można powoływać się w piśmie do sprzedającego na wady ukryte i ma on obowiązek naprawy auta, obniżenia ceny, a w ostateczności przyjęcia auta z powrotem i zwrotu gotówki. Co do poniesionych już nakładów na auto to jeśli masz faktury to możesz żądać też zwrotu za nie, jeśli nie to trzeba je zdobyć w razie dalszego rozwoju sprawy.

Link to comment
Share on other sites

Ja tez mam takie drgania na LPG czasami, ale również mam check - czujnik spalania stukowego do wymiany. Na razie nie wymieniam może to też ma znaczenie. Drgania czasami są a czasami nie, ale oprócz stukowca niczego na komputerze nie widać, a regulację zaworów mam zrobioną także to raczej odpada. 

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, swiezak94 napisał:

Gorion tak właśnie było w moim przypadku.Mrygał tempomat jednak nie pokazywało błędu check engine. 

Nie jestem w stanie zweryfikować czy jest żarówka czy nie. W ogóle nie widać kontorlki od check engine, ani na zapłonie ani po odpaleniu auta. 
Spotykane czy nie nie wiem co z tym zrobić czy jechać i kłócić się z gościem, by zabierał auto i oddał pieniądze za auto+ poniesione koszty czy zgłaszać sprawę na policję czy odpuścić sobie i doprowadzić auto do stanu używalności. 

Pomóżcie

Adek83ak potwierdziłeś tylko moje myśli. Tylko teraz jak to zrobić formalnie tak by gość nie wypiął na mnie czterech liter ?

Zastanawiam się, czy nie podjechać jutro do ASO Subaru w Radomiu na sprawdzenie tego auta by mieć podkładkę by koleś mnie nie wyśmiał. 

P.S posiadam jeszcze linka do aukcji ;) miała to być osoba prywatna a jak sie okazało handlarz...

Nie jestem prawnikiem, ale może te prawo będzie miało zastosowanie do twojej sytuacji:

Rękojmia – ustawowa, obligatoryjna odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego za wady fizyczne oraz prawne rzeczy sprzedanej. Stosowana przy umowie sprzedaży, ma również odpowiednie zastosowanie do innych stosunków prawnych.

Na popularnym kanale dla facetów jest taki program specjalizujący się w wyjaśnianiu spraw z oszustami. To już chyba ostatnia deska ratunku przed sądem.

Współczuję Ci, że trafiłeś na takiego sprzedawcę ale trzeba walczyć o swoje.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Witajcie,

Dzisiejszy dzień przywiał niestety spodziewane rezultaty. Patałajstwo wyszło na jaw. Przejechałem się do autoryzowanego serwisu Subaru w Radomiu gdzie poprosiłem o zweryfikowanie błędów w silniku oraz ustalenie z jakich przyczyn nie wyświetla się kontrola "check-engine". Pan w serwisie po zdemontowaniu zegarów po prostu piał ze zdumienia. 

Oto taki był efekt ;) 

Komentarz jest chyba zbędny. Ktoś się nawet nie potrudził, żeby zakleić w miarę "kulturalnie" kontrolkę tylko byle na chama nawalił izolacji do środka, natomiast kontrolka tempomatu na szkle były kreski markerem ;) 

Ręce i jaja opadają...

W sobotę z rana jadę do Pana z Mrągowa, pismo od prawnika zostało wysłane jeżeli nie tego samego dnia sprawa idzie na policję 

20170720_123137.jpg

Link to comment
Share on other sites

Tak zupełnie szczerze to faktycznie ludzie "drutologię" uprawiają. Ja natomiast mam pytanie czy poza tym, iż zataił, a właściwie to zamaskował kontrolkę "CEL" i zamalował od tempomatu to jest coś jeszcze. Pisałeś , iż auto nie pracuje zbyt równo, ale komputer wywala błąd sondy lambda AFR, czyli tej regulacyjnej. Może się okazać, że wymiana sondy spowoduje rozwiązanie problemu nierównej pracy i przy okazji nie będą się już zapalały kontrolki CEL i Cruise. Więc jeśli buda, napędy są ok, to koszt naprawy czyli wymiany sondy to ok 1000 zł. Oczywiście od sprzedawcy domagaj się obniżenia ceny ze względu na zatajenie pewnych faktów, ale może uda Ci się niedrogo doprowadzić auto do normalnego stanu.

Oczywiście to Ty sam musisz ocenić sytuację, w każdym razie powodzenia życzę !

Link to comment
Share on other sites

Grooby78 z jednej strony masz rację, byłbym w stanie doprowadzić auto do stanu użytkowania, ale z drugiej strony po co? Puścić mu to płazem? 

Nie ma takiej możliwości, jednego nieuczciwego handlarza mniej chociaż będzie. Po prostu nie będzie sobie mną swojej mordy wycierał i śmiał mi się w twarz.

Bo nie po to istnieją telefony i rozmawiałem z gościem parokrotnie i mimo zapewnień pojechałem 350km w jedną stronę, straciłem cały dzień tylko po to by mnie tak urządził jakiś pajac ;) trzeba mieć swoją godność i znać swoją wartość

A co do samego auta jeżeli uda mi się oddać, to wtedy zacznę poszukiwania na nowo, może ktoś z forum będzie chciał się "pozbyć" to przechwycę, nie piekli mnie aż tak mam czym jeździć 

 

 

Natomiast co do samego handlarza, który powołuje się na osobę prywatną:

Tutaj jest link do samej aukcji Subaru: https://www.otomoto.pl/oferta/subaru-forester-2-0-benzyna-gaz-2007rok-bezwypadkowy-ID6yYeBJ.html

Jednak jak się okazuje widnieje pod nazwą komisu KB-TRADE: https://kb-trade.otomoto.pl/

 

Co by się nie działo, stać mnie by poświęcić kolejny dzień i paliwo by zrobić mu z ... armagedon 

 

Link to comment
Share on other sites

Masz rację aby walczyć o swoje. Dlatego napisałem abyś powalczył o zwrot kosztów naprawy zatajonych niesprawności. Po dokonaniu tych napraw auto może być całkiem, całkiem, chyba że coś jeszcze jest z nim nie tak.

Link to comment
Share on other sites

Cześć, od niedawna również jestem posiadaczem forestera. Szczerze to chciałem się wybrać i zobaczyć właśnie ten egzemplarz. Kupiłem z Elbląga w cenie o 3 tysiące wyższą. Jednak i tak musiałem zrobić regulację zaworów+rozrząd+uszczelki - 3100zł

 

Link to comment
Share on other sites

Grooby78 telepie go na wolnych obrotach na gazie i benzynie, pytanie czy to wina sondy czy po prostu regulacja zaworów się kłania. Wtedy już koszta nie są takie małe.

 

Natomiast w ASO mi dziś gościu krzyknął 6 tysięcy by doprowadzić auto do stanu użytkowania :yahoo:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...