Jump to content

Jaki olej lejecie do 2.5T?


bukers80

Recommended Posts

Dziś moje ASO wylało mi castrola 5W30 i powiedzieli że nigdy więcej tego nie wlewać .Zalali lotosa 5W30 Quazar..Co sądzicie o tym oleju?

 

Zdaje się, że w ASO nie mogą lać obecnie nic innego.

 

http://www.www.forum.subaru.pl/viewtopic.ph ... iew=unread

 

http://www.lotos.pl/korporacyjny/grupa_ ... mosc/28558

 

Chyba, że przywieziesz swój olej. :wink:

Link to comment
Share on other sites

Jeśli Quazar S to nie tak źle - zimę powinien wytrzymać :wink:

Jeśli auto po gwarancji to osobiście bym go wzmocnił/poprawił tym sprytnym estrem bo Quazar S to tylko syntetyk HC (brak PAO oraz estrów) z lekko podwyższonym pakietem ZDDP (w stosunku do normy API SM, której z tego powodu nie spełnia - tak twierdzi sam Lotos):

http://lubegard.com/C-180/LUBEGARD+BIO- ... Protectant np. jeśli ewentualnie ubędzie go do połowy bagnetu żeby nie bawić się w odciąganie :idea: :wink:

Więcej szczegółów w wątku olejowym.. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Dziś moje ASO zalało mi lotosa 5W30 Quazar..Co sądzicie o tym oleju?

 

Mi w zeszłym tygodniu, u Kopera, przy przeglądzie OT90, wlali Mobil 1 5W50. Człowiek wydający auto po przeglądzie twierdził, że to optymalne rozwiązanie. Stwierdził nawet, że jeśli mam olej na dolewki 5W30 (po poprzednio zalanym oleju Castrol z takimi parametrami) to spokojnie mogę dolewać...

Link to comment
Share on other sites

Podobno castrol 5W30 przyczynia się bezpośrednio do uszkodzenia panewek.

Wcale bym się nie zdziwił :evil: Castrol to tylko marketing bazujący na starych przyzwyczajeniach z czasów Pewexu. Dzisiaj nie ma już większych różnic w jakości, każdy producent ma dostęp do tych samych olejów bazowych i dodatków. Zasadnicze pytanie to : który producent bardziej się stara ? Na 100% Lotos bardziej niż Castrol.

Link to comment
Share on other sites

Stwierdził nawet, że jeśli mam olej na dolewki 5W30 (po poprzednio zalanym oleju Castrol z takimi parametrami) to spokojnie mogę dolewać...

polemizowałbym... :roll: ale zakładam, że na odpowiedzialność ASO :idea: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Zasadnicze pytanie to : który producent bardziej się stara ?

zasadnicze pytanie brzmi: który olej rozlewany jest w Polsce żeby go unikać :lol:

wiele jest takich ale nie wiem czy to wystarczające kryterium bo co można powiedzieć nt. oleju blendowanego np. gdzieś w dawnym NRD, Turcji czy Ukrainie itp :idea: podróbki już chyba trafiały się w większości olejów masowo dystrybuowanych w PL bo u nas olej to towar luksusowy i pokusa spora, M1 można trafić za 120-130zł w legalnym sklepie za 4L, w innym ten sam za 220zł a cena oficjalna dystrybutora dla serwisów po max rabacie 190zł :roll: M1 5W-30 importowany bezpośrednio z US i w wersji na US kosztuje 55zł/qt w PL a tam kilka usd w supermarkecie :mrgreen: i nikomu nie opłaca się podrabiać :twisted:

Pochodzenie oleju w PL to wielka zgadywanka i właściwie w przypadku Lotosa przewidywalność (pochodzenia :P ) jest największa :idea: (kupionego np. w ASO / na stacji Lotosa) :wink:

Link to comment
Share on other sites

Valvoline VR1 Racing 5W50

 

Bardzo dobry oleum. "Bełkot" przedmiotowego wątku niestety ma się nijak do praktyki. Oczywiście "testy internetowe" pokazują bardzo różne zjawiska ale...lepiej ich nie traktować serio. Serio :mrgreen:

 

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

"Bełkot" przedmiotowego wątku niestety ma się nijak do praktyki.

tak - jeśli za praktykę uważasz "niedrogą systematyczną kosmetykę" z stylu: okresowa rewizja silnika, przekładka panewek, regenracja turbiny :shock: :twisted:

Twoim zdaniem bez powodu dodaje się do olejów odpowiednie składniki, kontroluje ich poziom a następnie sprawdza ich działanie w konkretnym silniku :idea: :shock: mamy już XXI wiek :idea::twisted: choć w PL podstawowa analiza oleju kosztuje ~300zł (w US 15usd :shock:) więc może nadal taniej wyjdzie zamiast regularnie badać olej oraz stan silnika :!: - od czasu do czasu wyjąć go na tydzień z auta, rozbebeszyć, pooglądać, powąchać, pomacać (czy się przypadkiem coś tam nie zużywa :idea::mrgreen: ) przy okazji podmienić kilka "drobiazgów" jeśli prawie zdrów, zostawić też kilka tysi u ulubionego znajomego mechanika i dalej radośnie cieszyć się cudnym boxerkiem :idea::mrgreen:

 

Ja też chętnie bym mojego boxerka pooglądał od środka (wyłącznie z miłości :P bo mimo zalewania "siuśkami" w stylu 0W-30 czy 5W-30 choć to prawie wstyd w Subaru :roll: - pracuje wzorowo :shock: ) ale mnie na to nie stać więc zdecydowanie wolę się uczyć na błędach innych i czerpać z doświadczeń / analiz przeprowadzanych na całym świecie bo w PL nadal to niezwykle ekskluzywny serwis... :|

Link to comment
Share on other sites

Najlepsze jest :

 

w stylu 0W-30 czy 5W-30

 

w kontekście :

 

regenracja turbiny

 

Jedno pytanie - czy wszystkim posiadaczom silników 2,5T , mocno zasugerowanym publikowanymi przez Ciebie wynikami testów, zrefundujesz wymianę/regenerację turbin ? Jeżeli tak, to luz, propaguj dalej :wink:

 

Pamiętaj, że jednostka Twojej Tribeci ma się nijak do jednostki 2,5T i opinia, że u Ciebie bezproblemowo nie ma w tym wypadku waloru referencyjnego. 2,5T (bez względu czy to EJ255, czy EJ257) to po prostu FABRYKA ciepła.

 

Przy okazji, czy znasz wartość HTHS dla opisywanego przez Ciebie wyżej Mobila 0w-40 (w kontekście mieszania z estrowym Motulem) ?

 

Pytanie niemalże retoryczne.

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

Przy okazji, czy znasz wartość HTHS dla opisywanego przez Ciebie wyżej Mobila 0w-40

3,6 żadna tajemnica przecież :roll:

 

Jedno pytanie - czy wszystkim posiadaczom silników 2,5T , mocno zasugerowanym publikowanymi przez Ciebie wynikami testów, zrefundujesz wymianę/regenerację turbin ? Jeżeli tak, to luz, propaguj dalej

nie widzę powodu/potrzeby bo dokładnie taka jest rekomendacja producenta tych turbin / łożysk w tych turbinach :shock: oczywiście w zależności od temp otoczenia można zastosować upalnym latem lepkość wyższą ale nie zimą i na krótkie miejskie wypady do pracy/sklepu :!: Inne są oczywiście oczekiwania aut rajdowych itp. - tu zgoda - nie dotyczy to wszystkich 2.5T :wink: w rajdach wielu używa np. 10W-40 :P

 

FYI: wyższa lepkość - zwłaszcza de facto mineralnego Vr1 5W-50 http://www.valvoline.pl/karty/oleje%20s ... dos4pd.pdf generuje podwyższoną temp pracy silnika poprzez wyższe tarcie wewnętrzne, zbyt wysokie ciśnienie powodujące cyrkulację niefiltrowanego oleju (zwłaszcza nie 100% syntetyka na zimno) po otwarciu bypassu w filtrze oleju, dodatkowe tarcie zanieczyszczonym olejem a także obniżone chłodzenie (m.in. turbiny :shock: ) na skutek obiegu oleju przez relief valve wstecz do miski olejowej zamiast do silnika (do chłodzenia konieczna jest cyrkulacja oleju a nie podwyższone ciśnienie). Dodatkowo zbyt wysoka lepkość utrudnia smarowanie panewek/łożysk (zimą o wiele skuteczniej :roll: suchy/zimny start... :| ). Żadne łożyska - zwałszcza turbin nie powinny być smarowane minerałami o wysokim poziomie popiołów/depozytów, do których zdecydowanie zalicza się VR1 5W-50 - wycofany już na rynku US i zastąpiony m.in. przez 10W-30 VR1 syntetyk :wink: i przykładowo na olejach racing 10W-30 np. zmodowane Evo (300-400KM) wytrzymują po 20 dni na torze pomiędzy wymianami oleju a dopiero powyżej 450KM stosują 15W-50 :wink:

 

ps. założyłeś już "fundusz panewkowy" :idea::mrgreen: oraz fundusz remontowy dla tych, którzy zalewając Vr1 5W-50 na gwaracji nieświadomie zrezygnują z refundowanego remontu silnika/turbiny :idea: :shock:

viewtopic.php?f=13&t=137489&start=0

Link to comment
Share on other sites

wlyszkow,

całkiem rozsądnie (chyba pierwszy raz) pisałeś ostatnio o parametrze dotyczącym absorbcji paliwa przez olej. I pisałeś o tym, jak katastrofalny wpływ na stan silnika mają oleje, które z ową absorbcją sobie nie radzą. Otóż "cienizny" typu 0w-30 i 5w-30 sobie nie radzą. A taki odsądzany od czci i wiary Valvo 5W-50 (czy też Motul 15W-50 300V) owszem.

 

Nie znane są mi przypadki padnięcia panewek w silnikach 2,5T; owszem uszczelki, tłoki potrafią się posypać ale panewki ? :shock: Jak zwykle w Twoim przypadku, gdzieś dzwon bije ale w którym kościele...a to już problem :mrgreen:

 

Na gwarancji należy lać wyłącznie olej, który zaleca ASO, tak aby w razie jakiegokolwiek fuckupu nie było problemów z roszczeniem gwarancyjnym. Ale to nie jest argument decydujący o tym, czy dany olej spełnia w sposób najpełniejszy wymagania silnika plus stylu jazdy wkładki mięsnej.

 

zwłaszcza de facto mineralnego Vr1 5W-50 http://www.valvoline.pl/karty/oleje%20s ... dos4pd.pdf

 

Proszę, nie zamieszczaj takiego spamu, poza punktami nr 2 i nr 9 reszta to ekologiczny bełkot. No chyba, że kogoś interesuje np. postępowanie w przypadku pożaru :mrgreen:

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

PS. Ten de facto mineralny to chyba dotyczy VR1 10w-60 (choć piszą o nim kłamcy semisyntetyk). VR1 5w-50 wszędzie figuruje jako syntetyk. Nawet jak HC to trochę grzech o nim pisać jako o mineralu ;-)

Link to comment
Share on other sites

całkiem rozsądnie (chyba pierwszy raz) pisałeś ostatnio o parametrze dotyczącym absorbcji paliwa przez olej. I pisałeś o tym, jak katastrofalny wpływ na stan silnika mają oleje, które z ową absorbcją sobie nie radzą. Otóż "cienizny" typu 0w-30 i 5w-30 sobie nie radzą. A taki odsądzany od czci i wiary Valvo 5W-50 (czy też Motul 15W-50 300V) owszem.

Grzesiek_67, dzięki za uznanie (bezcenne :mrgreen: ) ale nie do końca to miałem na myśli (teraz więc pewnie uznasz to za "bełkot" :mrgreen: ) - mianowicie - z analiz, które poznałem wynika, że przy jeździe miejskiej i na krótkich odcinkach (wtedy właśnie występuje zjawisko tzw. "fuel dilution") w olejach o wyższej lepkości paliwa bywało więcej niż w 0W-30 czy 5W-30. Jako przykład oleju, który sobie radził podałem (zgodnie z wynikami tych analiz) AMSOILa 10W-40 AMO syntetyka PAO z krwi i kości zawierającego wysokiej jakości dodatki bo właśnie od tego zależy czy olej sobie "poradzi" z obecnością paliwa czy nie i wtedy straci lepkość, spadnie o 1-2 klasy lepkości niżej - wtedy zużycie wzrośnie bardzo istotnie. Niestety oleje na bazie mineralnej i pochodnej radzą sobie z paliwem o wiele gorzej :? .

 

Jeśli uważasz za konieczne masowe lanie do 2.5T olejów SAE 50 to jak wytłumaczysz fakt, że te auta jakoś dziwnie przeżywają okres gwarancji i te 100kkm na właśnie 5W-30 a ASO :idea: :?:

 

-- 29 paź 2010, o 15:26 --

 

Tu jeszcze przypomnę przykład testu a propos mieszania z paliwem i stabilności lepkości:

http://www.oildepot.ca/images/deo-kurt-orbahn.jpg

po 90 cyklach testu ścinania już większość olejów (syntetyki :!: a nie minerały jak Vr1 :P ) pada a po zmieszaniu z paliwem już zupełna gleba i klasa lepkości niżej. :shock: choć fakt, że ten syntetyk Valvo znacznie lepiej się trzyma od Mobila czy Shella... :roll:

 

-- 29 paź 2010, o 15:32 --

 

PS. Ten de facto mineralny to chyba dotyczy VR1 10w-60 (choć piszą o nim kłamcy semisyntetyk). VR1 5w-50 wszędzie figuruje jako syntetyk. Nawet jak HC to trochę grzech o nim pisać jako o mineralu

w tym "spamie" tylko wrzuciłem właśnie to o co mi chodziło:

25-40% to destylat ropy a nie żadne HC i w ogóle ten olej HC "nie widział" a jedynie HT (starsza technologia - już Lotos Quazar pochodzi z nowocześniejszej linii produkcyjnej :roll: ) i jest tego max "regulaminowe" 30% jak widać... w 10W-60 fakt - jeszcze gorzej :wink:

Link to comment
Share on other sites

Jeśli uważasz za konieczne masowe lanie do 2.5T olejów SAE 50 to jak wytłumaczysz fakt, że te auta jakoś dziwnie przeżywają okres gwarancji i te 100kkm na właśnie 5W-30 a ASO

 

Na koniec, bo ani Ty mnie ani ja Ciebie nie przekonam - większość osób, które znam i które jednocześnie ujeźdzają silniki 2,5 T, czy to w Forkach, czy to w Imprezach jeżdżą mój drogi wlyszkow właśnie na Motulach 300V albo 5w-40 Power albo 15w-50 Competition. A nie pusząc się zbyt mocno, znam ich naprawdę wiele :mrgreen:

 

Powiem więcej, do niedawna mogłeś podjechać do ASO i zażyczyć sobie olej (albo przyjechać z własnym) inny niż oferowało w standardzie ASO. I był tam również dostępny Motul 15w-50 300V. Robiono wtedy odpowiednią adnotację w książce przeglądów. Jak jest teraz, niestety nie wiem.

 

Nie chce Ci robić przykrości ale naprawdę musisz znać bardzo małą liczbę użytkowników Subaraków z silnikami 2,5 T, skoro ferujesz twierdzenie, że w większości jeżdzą oni na olejach klasy 5W-30. To nawet nie jest prawdą w odniesieniu do aut jeszcze objętych gwarancją. I odpowiem pytaniem na pytanie : czy sądzisz, że wszyscy popełniamy zbiorowe samobójstwo ?

 

:mrgreen:

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...