Jump to content

konserwacja lakieru


funvell
 Share

Recommended Posts

Witam.

czego uzywacie konserwacji swoich subarek mam czarnego forka i chcial bym kupic jakis dobry(moze byc drogi) wosk ktory przywruci blask 6 letnimu Foresterkowi(czarnemu)

 

Pozdrawiam.

Fun

Link to comment
Share on other sites

Żeby zrobić to dobrze i żeby efekt był długotrwały, to działania muszą być wieloetapowe.

 

1) Trzeba dokładnie umyć samochód

2) Usunąć asfalt przyklejony do lakieru specjalnym preparatem lub benzyną ekstrakcyjną

3) Zrobić glinkowanie lakieru - czyli usunięcie zanieczyszczeń wżartych w lakier.

4) Usunąć delikatne zarysowania lakieru (bardzo czasochłonne) - używam Meguiar's SwirlX

5) Nałożyć wosk - polecam COLLINITE 476 - jest bardzo trwały

6) Cieszyć oko efektami

 

Miłej pracy!

Link to comment
Share on other sites

viewtopic.php?f=26&t=127055&view=unread#unread - tu jest wiedza.

 

Tylko cztery strony więc (w porównaniu z wątkiem olejowym) łatwe do ogarnięcia :mrgreen:

 

IMO procedura "glinkowanie + ew. polerowanie (w Twoim przypadku raczej konieczne) + woskowanie" jest właściwa. Na pocieszenie napiszę, że kosztuje to mniej wysiłku niż zastosowanie jednego środka uniwersalnego (np. mleczka polerująco-konserwującego). O efektach nie wspomnę.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Ilu użytkowników, tyle opinii. Dokładnie jak we wspomnianym olejowym.

 

Ja się podłącze z pytaniem czym najlepiej i najtaniej myć felgi, aby się nie zmęczyć. Trudny pacjent ATS DTM, kolor biały traktowany pyłem z RC5+:

images?q=tbn:ANd9GcRfv77Ecv26Dxair4UQDtXIyTyoBLIltg6hv7kzxDCIJlMxiGzht-WIibk-

Link to comment
Share on other sites

z tymi płynami do mycia to radzę ostrożnie

w ubiegłym sezonie potraktowałem tym felgi od mojej terenowej zabawki i na każdej z nich w miejscu gdzie płyn zebrał się w krople pozłaził lakier bezbarwny :?

później sprawdzony inny preparat i tez powodował podobne objawy :|

Link to comment
Share on other sites

z tymi płynami do mycia to radzę ostrożnie

w ubiegłym sezonie potraktowałem tym felgi od mojej terenowej zabawki i na każdej z nich w miejscu gdzie płyn zebrał się w krople pozłaził lakier bezbarwny :?

Do lakierowanych felg jest jeden niezawodny środek: środek do karoserii. Jeśli che się to zrobić dobrze, aplikacja trochę trwa ale efekt jest niezawodny.

Ja używam środka polerująco-konserwującego (Meguiar's Cleaner Wax Liquid). Zmywa wgryziony w lakier pył i zabezpiecza. Przez kolejny rok felgi mogę spłukiwać wodą i błyszczą Panie... 8)

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

 

Ja się podłącze z pytaniem czym najlepiej i najtaniej myć felgi, aby się nie zmęczyć.

 

Żeby myć tanio i szybko, felgi należy zabezpieczyć woskiem dedykowanym do felg lub powłoką ochronną typu GTechniq C5. Aby zabezpieczyć felgi wcześniej należy przygotować podobnie jak lakier, tzn umyć, usunąć zanieczyszczenia metaliczne i asfalt oraz wyglinkować.

 

Po zabezpieczeniu nie będzie trzeba do każdego mycia używać silniej chemii, zwykle wystarczy szampon. Już po zabezpieczeniu felg większość brudu schodzi pod myjką ciśnieniową. Oczywiście po jakimiś czasie trzeba powtórzyć taki proces.

 

http://www.youtube.com/watch?v=fg4uZQ8g ... ure=relmfu

Link to comment
Share on other sites

3) Zrobić glinkowanie lakieru - czyli usunięcie zanieczyszczeń wżartych w lakier.

Jak rozumiem trzeba zedrzeć ("pocieniusić") w tym miejscu warstwę lakieru, bo jak inaczej usunąć wżery ?

A co do preparatów do mycia : jeśli coś jest dedykowane tylko do mycia felg, to nie można się dziwić, że np. narusza warstwę lakieru. Producent zakłada, że preparat będzie miał kontakt TYLKO z powierzchnią metalową, więc nie miejcie do niego pretensji.

Link to comment
Share on other sites

ok

ale producent powinien wiedzieć ze preparat do felg aluminiowych nie powinien uszkadzać powierzchni lakierowanej na tych felgach

felgi alu są w większości lakierowane

dodam tylko że mówię wyłącznie o specyfikach przeznaczonych specjalnie do felg

Link to comment
Share on other sites

Jak rozumiem trzeba zedrzeć ("pocieniusić") w tym miejscu warstwę lakieru, bo jak inaczej usunąć wżery ?
Glinka nie ma właściwości ściernych natomiast świetnie usuwa wszystkie 'naleciałości' (np. dolne partie drzwi są po niej idealnie gładkie). Jeśli lakier jest mocniej uszkodzony, po glinkowaniu stosujesz politurę (ta już ściera).

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

A co do preparatów do mycia : jeśli coś jest dedykowane tylko do mycia felg, to nie można się dziwić, że np. narusza warstwę lakieru. Producent zakłada, że preparat będzie miał kontakt TYLKO z powierzchnią metalową, więc nie miejcie do niego pretensji.

 

Skoro płyn do mycia felg jest w stanie uszkodzić lakier na aucie to tak samo może uszkodzić lakier na felgach. Felgi alu to nie jest powierzchnia metalowa. I tak samo felga stalowa to nie jest goła stal tylko jest polakierowana.

Bezpieczny płyn do mycia felg nie uszkodzi lakieru na aucie i na felgach.

Link to comment
Share on other sites

Felgi wstępnie czyścimy APC, w ostateczności Ludwikiem. Kolejny etap - smoła - jest wiele środków, najpopularniejszy jest Decabit lub nafta oświetleniowa (bez obawy że coś się stanie z lakierem zarówno na felgach jak i lakierze). Ponowne mycie felg. Następnie preparat dedykowany do felg :

- ironX

- Billberry Wheel Cleaner

- ewentualnie budżetowy ATTACK do felg

przeczytaj koniecznie "instrukcję obsługi"

 

Po tym dobrze jest wyglinkować powierzchnię. Ostatni etap to wosk na felgi. Może być ten sam co na lakier, choć lepiej zakupić dedykowany. Po co wosk? Żeby przez długi czas nie interesować się kołami - mycie ich to już sama przyjemność. Żadnych proszków, pian - wystarczy sam szampon albo wyłącznie woda pod ciśnieniem.

Wbrew pozorom lakier na feldze jest bardzo wytrzymały. Bardziej niż lakier na aucie.

Jeśli chcemy dokładniej doczyścić felgę - sugeruję zdjęcie jej z auta. Chociażby z powodu pozostałości gumy po wcześniejszych wyważaniach.

 

Jeśli chodzi o lakier na samochodzie - jeśli chcemy aby auto wyglądało idealnie to nie obejdzie się bez polerki. Najlepiej mechanicznej. Wierzcie mi - mając podstawową wiedzę - jest to łatwy proces. Jeśli jednak jest obawa - kupujemy gąbkę - tzw Tricolor aka German.

Następnie odtłuszczamy auto używając izopropanol (1:1). Kolejny etap - jeśli chcemy uzyskać tzw wetlook powinniśmy zastosować glaze i na to dopiero wosk. Glaze można odpuścić. Wosków, glaze'ów, mleczek polerskich itp jest sporo. Zazwyczaj im droższy tym lepszy lecz nie jest to reguła bo np za ok 80 zł można kupić na prawdę dobry wosk. Stosowane preparaty są uzależnione od rodzaju lakieru oraz efektu jaki chcemy uzyskać (np wosk czy sealant) jak i trwałości oraz okresu stosowania. Na zimę z reguły stosujemy woski wytrzymałe i twarde - bo bardziej zależy nam na ochronie lakieru (Collinite 476s, Megs #16, FK1000 itp). Za to od wiosny do jesieni powinniśmy stosować preparaty robiące WOW (i tu gama jest ogromna)

 

Należy zaopatrzyć się "na później" w tzw cleaner, którym zetrzemy stary wosk aby nałożyć nowy.

Do bieżącej pielęgnacji należy posiadać Quick detailer - którym przetrzemy zakurzone auto lub po myjni.

 

Co jeszcze? Aplikatory, pady, stos mikrofibr, rękawice do mycia, szampony, preparaty do opon, kokpitów, tapicerki i mnóstwo innych!

 

Nie bójcie się inwestować w drogie preparaty bo z reguły starczają na baaaardzo wiele aplikacji.

 

Ogólnie detailing to temat - rzeka. Najgorsze jest to że cholernie wciąga...

 

 

 

@Funwell - podaj budżet to coś poradzimy. Może być PW :)

Znajomy ma sklep z takimi "zabawkami" Jakieś rabaty/gratisy z pewnością będą ;)

 

Podaj więcej danych o foresterze. Jaki lakier? Jeśli to czarny ze złotą perłą to z pewnością można na nim zrobić efekt WOW :)

 

 

 

A tutaj ciekawostka. Rzućcie okiem na cenę!

http://www.zymol.com/zymolroyaleglaze44oz.aspx

Link to comment
Share on other sites

Do bieżącej pielęgnacji należy posiadać Quick detailer - którym przetrzemy zakurzone auto lub po myjni.

 

QD nie przecieramy nigdy auta po myjcie tzw " bez dotyku" tylko zawsze po myciu na dwa wiadra :wink: Ja nigdy nie przecieram też zakurzonego auta QD, tylko używam tego preparatu zawsze po myciu na dwa wiadra :)

 

 

Najgorsze jest to że cholernie wciąga...

To prawda :roll: :mrgreen::P

Link to comment
Share on other sites

De gustibus non disputantum est

 

ale:

Nie martwię się zbytnio o rozcieranie "brudu" po lakierze gdy umyję auto na bezdotyku. Używam cleanera do wosku lekkościernego i przed kolejnym nałożeniem wosku rysy znikają! Wosk nakładamy z reguły co 2 miesiące. No chyba że mówimy o zimie :)

 

A efekt po każdorazowym użyciu QD - masakracja :)

 

 

Oczywiście mycie na dwa wiadra jest absolutnie zalecane. Do tego rękawica i dobry szampon. Mycie nawoskowanego auta to zupełnie inna bajka. Niezależnie jak myję - suszę ręcznikiem z mikrofibry. Dobre trochę kosztują, choć można za kilkanaście złotych kupić pomarańczowego Jana Niezbędnego. Na początek wystarczy!

Link to comment
Share on other sites

Opis jest ok. i trudno było by się z nim nie zgodzić.

Jednak na początek proponował bym wyjaśnić takie pojęcia jak: selant, APC, quick detailer, itp.

Mycie "na dwa wiadra" dla kogoś niewtajemniczonego w zagadnienia dotyczące detailingu także niczego nie precyzuje.

Glinka nie ma właściwości ściernych natomiast świetnie usuwa wszystkie 'naleciałości' (np. dolne partie drzwi są po niej idealnie gładkie). Jeśli lakier jest mocniej uszkodzony, po glinkowaniu stosujesz politurę (ta już ściera).
Glinka faktycznie nie posiada właściwości ściernych, jednak politura podobnie. Politura (tzw. glaze) potrafi zamaskować drobne rysy na zasadzie ich wypełnienia. Przykładem takiego produktu (dobór całkowicie przypadkowy i losowy) dedykowanego do ciemnych, w szczególności czarnych lakierów to znany od dawna na rynku i polecany wielokrotnie produkt firmy Poorboy's World o nazwie Black Hole. Do usuwania / ścierania utlenionej i najczęściej pokrytej głębszymi i płytszymi rysami warstwy lakieru używa się właściwych past lub tzw. cleanerów o dodatkowych właściwościach (lekko)ściernych. Politury, jeśli mamy na myśli podejście fachowe nie stosuje się nigdy na "mocniej uszkodzony lakier".

 

Może wrócę pokrótce do zasadniczego pytania...

czego uzywacie konserwacji swoich subarek mam czarnego forka i chcial bym kupic jakis dobry(moze byc drogi) wosk ktory przywruci (edit: Ó)blask 6 letnimu Foresterkowi(czarnemu)

Zasadniczo ciemny, a w szczególności czarny lakier jest najbardziej wymagający pod względem "doprowadzenia go do porządku" a następnie utrzymania w zbliżonym stanie. To ta gorsza wiadomość. Lepsza jest taka, że kiedy już to odpowiednio wykonasz - efekt najczęściej powala na kolana.

Jeśli zamierzasz bawić się w to cyklicznie, a zarazem tak pedantyczne prace sprawiają Ci radość to warto zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia i środki. W takim przypadku poszukaj w sieci dobrego forum a wiele się dowiesz. Jeśli nie wiesz na co się porywasz, i nie jesteś pewien odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie... również poszukaj w sieci dobrego forum. Jeśli nie będziesz w stanie zweryfikować, na którym można zebrać sporą ilość wiarygodnych informacji, postaram Ci się pomóc.

Jeżeli natomiast chcesz po prostu osiągnąć efekt o którym mowa w Twoim wątku a kulisy tego typu prac są na drugim planie to szybciej, sprawniej i taniej będzie powierzyć auto w ręce specjalisty. Jest obecnie sporo firm detailingowych na rynku, a przedstawiciele niektórych są obecni również na tym forum.

 

To chyba najrozsądniejsza porada, zanim wdamy się w kolejny elaborat o wyższości takich czy innych technik polerowania, wosków, płynów do szyb, etc.

Ilu użytkowników, tyle opinii. Dokładnie jak we wspomnianym olejowym.

 

Ja się podłącze z pytaniem czym najlepiej i najtaniej myć felgi, aby się nie zmęczyć. Trudny pacjent ATS DTM, kolor biały traktowany pyłem z RC5+:

Jeśli ma być wyłącznie łatwo i tanio to można polecić każdy silny, kwasowy lub zasadowy płyn dostępny na rynku. Opisywany tu wcześniej "Attack" firmy AutoLand da radę. Problem w tym, że wraz z brudem dość silnie oddziałuje na lakier, który relatywnie szybko potrafi się utlenić, wyschnąć a w najgorszym razie zacznie się łuszczyć.

Jeśli ma być szybko i w miarę dobrze a ponadto bezpiecznie (w granicach rozsądku) polecam preparaty, które owszem - wykorzystuje się w detailingu, jednak w nieco mocniejszym stężeniu. Wada: będzie drożej niż w pierwszym przypadku, choć bez ekstremum. Dochodzi do tego konieczność rozrabiania "bazy" z wodą we własnym zakresie (w 95% przypadków). Nie chcę tu robić nadmiernego bazaru stosując chcąc, nie chcąc kryptoreklamę więc jeśli był byś zainteresowany konkretnymi rozwiązaniami, polecam PW.

Link to comment
Share on other sites

Glinka faktycznie nie posiada właściwości ściernych, jednak politura podobnie. Politura (tzw. glaze) potrafi zamaskować drobne rysy na zasadzie ich wypełnienia.
A Mequiar's SwirlX to ściera czy maskuje? Bo szczerze mówiąc byłem pod wrażeniem tego środka. Nie zawiera wosku i aplikator można spokojnie płukać w wodzie podczas zabiegu (co mnie bardzo przekonuje bo starty lakier wbity w aplikator potrafi zaszkodzić). Tylko no właśnie: czy ściera?

 

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

Glinka faktycznie nie posiada właściwości ściernych, jednak politura podobnie. Politura (tzw. glaze) potrafi zamaskować drobne rysy na zasadzie ich wypełnienia.
A Mequiar's SwirlX to ściera czy maskuje? Bo szczerze mówiąc byłem pod wrażeniem tego środka. Nie zawiera wosku i aplikator można spokojnie płukać w wodzie podczas zabiegu (co mnie bardzo przekonuje bo starty lakier wbity w aplikator potrafi zaszkodzić). Tylko no właśnie: czy ściera?

 

Pozdr

 

Sprawa ze SwirlX' em wygląda tak, że jest to środek posiadający bardzo niewielkie właściwości ścierne. Jak wskazuje nazwa został stworzony z myślą o usuwaniu tzw. swirl'i, czy też bardziej po naszemu - "hologramów" z powierzchni lakierowanych. Jest na tyle nieinwazyjny dla lakieru, że z powodzeniem można go stosować do bieżącej pielęgnacji... określenie codziennej było by trochę na wyrost :wink:

Moje doświadczenia wskazują, że SwirlX nie wypełnia ubytków. Podobnym produktem w ofercie Meguiars był / jest DC Paint Cleaner choć akurat z niego nie korzystałem. To zdecydowanie bardziej Cleaner (chemia służąca dogłębnemu oczyszczeniu lakieru) aniżeli preparat do korekty rys. Jako substytut do w/w używam produktu Dodo Juice o nazwie Lime Prime i jestem zadowolony.

Lime Prime występuje również w odmianie "Lite" i wówczas jest cleanerem nie posiadającym właściwości ściernych, jednak to nie wątek na tą dyskusję.

 

Pozdrawiam

SpeedR

Link to comment
Share on other sites

Również nie miałem do czynienia ze SwirlX i absolutnie nie mam zamiaru gdyż jest to preparat który traktuję jako połśrodek dla amatorów detailngu chcących szybko i bezproblemowo "ogarnąć" lakier. Oczywiście nie traktuję się za profesjonalistę w tej dziedzinie jednakże trochę doświadczenia mam.

 

Jak wspomniał kolega SpeedR pieniążki lepiej spożytkować na inne produkty jak właśnie cleaner lekkościerny, który powinien usunąć hologramy, szczególnie jeśli robimy to mechanicznie (polerka max 600 obrotów). Próbowałem Dodo Lime Prime i uważam że jest bardzo dobrym produktem jednakże aktualnie stosuję Clearkote Vanilla Moose Hand Glaze (mechanicznie) który dodatkowo świetnie wyciąga kolor.

Wszystko jest uzależnione od stanu lakieru, potrzeb oraz oczywiście budżetu...

 

W dniu dzisiejszym planowałem nałożenie "letniego wosku" jednak aura skutecznie mi to uniemożliwiła. Sądzę że w przyszłym tygodniu znajdę kilka godzin (czyt. dzień) które poświęcę przygotowaniu lakieru. Może strzelę jakieś fotki i umieszcze w wątku :)

 

W związku ze zmianą planów postanowiłem popieścić wnętrze a przy okazji przetestować próbkę czegoś nowego - Meguiars Supreme Shine. Nigdy nie byłem zwolennikiem błyszczących powierzchni jednak okazało się iż na desce mojego legacy prezentuje się to bardzo okazale. Zgodnie z nazwą spodziewałem się kłującego w oczy blasku lecz nie jest źle. Wręcz zastanawiam się nad przejściem z Chemical Guys natural shine na w/w preparat. Z pewnością na "plastikowych" kokpitach będzie on wyglądał jak plak lecz na miękkiej gumowanej desce legasia jest bardziej niż ok. Na nogi powalił mnie przepiękny zapach kokosa!

 

jednak to nie wątek na tą dyskusję

Wręcz przeciwnie - jest to odpowiedni wątek! Innego takiego nie zauważyłem. Co prawda powinien być chyba w technicznym :)

 

stosując chcąc, nie chcąc kryptoreklamę

Nie prowadzę działalności gospodarczej związanej z tym tematem więc chyba nie ma problemu. Czy Ty się zajmujesz tym zawodowo?

Link to comment
Share on other sites

Również nie miałem do czynienia ze SwirlX i absolutnie nie mam zamiaru gdyż jest to preparat który traktuję jako połśrodek dla amatorów detailngu chcących szybko i bezproblemowo "ogarnąć" lakier.
Czyli dla mnie :mrgreen::idea:

 

A przy okazji: jak to jest z carnaubą? Lepsza niż high-techowe polimery? Może rozróżnijmy ochronę i (jak to ktoś napisał) "efekt WOW" - dla łatwiejszego porównania.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Wszystkim osobom zainteresowanym własnoręcznym pieszczeniem swojego auta informuję iż od dzisiaj każdy użytkownik Forum Subaru ma specjalny rabat 5% na wszelkie autokosmetyki w sklepie www.showcarshine.pl

Oprócz obniżki właściciel (Mariusz) będzie przekazywał dodatkowe akcesoria w postaci testerów, mikrofibr itp. Oczywiście wszystko jest uzależnione od wielkości zamówienia.

 

Rabat dostępny na hasło "SUBARU"

 

Rabat dla Forum wynegocjowałem przy okazji dzisiejszych zakupów (auto na święta musi świetnie wyglądać, poza tym to wymówka żonie od sprzątania chaty )

 

Oświadczam przy okazji, że nie czerpię żadnych profitów z tytułu sprzedaży w w/w sklepie i nie jestem w żaden sposób związany z branżą Autodetailerską!

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...