Jump to content

franek-b

Nowy
  • Content Count

    75
  • Joined

  • Last visited

About franek-b

  • Rank
    ..:: Swojak ::..

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    pod warszawska wieś i Bxl
  • Auto
    outback, prius

Recent Profile Visitors

175 profile views
  1. Zaległe zdjęcia: wrześniowo nad morzem a dokładniej nad zatoką na Helu. Polecam po sezonie, połowa września daje szansę na znalezienie otwartych knajp, jednak bez tych tłumów, a pogoda potrafi też się popisać. Wyjazd bardzo udany, dużo ślizagania było więcej zdjęć w wrześniowy Hel
  2. Miałem w BMW (tam nie ma wyboru) i generalnie nie polecam. Wcale nie jest tak, że zawsze da się jechać po przebiciu, więc nie wiem po co w ogóle te opony... miałem nieduże uszkodzenie (gwóźdź) i dupa, nie dało się jechać a odkryłem to ok 1km od domu. Twardsze, droższe, nie widzę w ogóle plusów tych opon. Ja opony wybieram od dobrych 10 lat, na podstawie testów na www.adac.de (bo oni je testują w kilku kategoriach a nie są to opinie anonimiowych internautów) https://www.adac.de/rund-ums-fahrzeug/tests/reifen/winterreifen/205-65-r16-c/alle-testergebnisse/ Michelin Alpin 5 nie jest zły, ale są lepsze:) Ja zawsze wybieram coś z pierwszej 3. A i testy dla jednego rozmiaru są przekładalne do innych rozmiarów (też jest test).
  3. Bardzo dobry ruch Toyoty i dobra wiadomość dla Subaru.
  4. Zaczyna to być śmieszne licytacja kto ma dłuższego. Dałem ten przykład tylko dlatego, żeby pokazać, że moc i osiągi określana jako wystarczająca to kwestia względna. Też jeżdżę na moto czasem, z podobnych wynalazków to jeździłem R1200 GS. Dla mnie za ciężkie, jazd na setki km nie robię, dlatego wolę wysokokręcące 600 Swoją drogą, to podobno jak się zaczyna jeździć moto, to mocno uspokaja się jeżdżąc autem. Wielu znajomych tak twierdzi. W kategorii 'adrenalina' i tak dla mnie nie do pobicia jest ten sport 50km/h czy 70km/h ślizgać się po wodzie... napędzane siłą wiatru i mięśni
  5. Szkoda, że nie zacytowałeś dalszej części mojej wypowiedzi, gdzie znajdziesz bez problemu odpowiedź na tę uwagę. Składam to na karb nieuważności i problemów z koncentracją, zupełnie niezawinionych przez Ciebie
  6. Gratuluję bogatej wyobraźni i dopowiadania rzeczy, których nie napisałem. Swoją drogą to średnia wieku nabywców Outbacków w USA jest w okolicach 58 lat (jak dobrze pamiętam). Emerytem nie jestem, jednak wolę mieć na pokładzie ES, niż go nie mieć. A mocy mi wystarczy, bez problemu z pakiem mogę jechać 160 i spala mi znośne ilości paliwa. Tylko różnica jest taka, że ten zapas mocy ratuje wyłącznie w sytuacji wywołanej świadomie przez kierowcę tj. przy wyprzedzaniu. Czego bardzo łatwo uniknąć np. nie wyprzedzając jak się nie jest pewnym wyniku. Swoją drogą nie pamiętam kiedy miałem ostatnio problem przy wyprzedzaniu... A na zmęczenie, zagapienie się, przypadkowe oderwanie uwagi bo np. telefon zadzwonił, czy czymś się zdenerwowaliśmy nie mamy wpływu. Jesteśmy tylko ludźmi i wraz z wiekiem coraz mniej sprawnymi. Jeszcze parę lat temu jeździłem non stop przez noc na deskę w Alpy, teraz już nocuję po drodze. Niech każdy wybiera, na co ma ochotę, jednak opowieści o tym jak to 175 KM auto jest niemrawe, zawalidrogą czy też wolniejsze od cors są po prostu śmieszne, zwłaszcza w dobie passatow 1.6 tdi 120KM czy mb E200D 136KM czy kaszkai z silnikami 1.0. Swoją drogą to polecam przejażdżkę teslą S. Jak ktoś nie jechał, to nie wie co to jest przyspieszenie...
  7. Wyjątkowo głupi argument. Na poziomie tego, że pasy bezpieczeństwa przyczyniają się do większej liczby wypadków, bo ludzie czują się bezpieczniej. Ciebie rozkojarza ABS, ESP i tego typu wynalazki... zdemontuj, jeździj autem bez niczego, najlepiej skorupą sprzed 80 lat.
  8. Normalnie jeździli. Może Ty jesteś Benjamin Button i z wiekem jesteś coraz młodszy, ale ja nie. Parę lat temu robiłem badania psycho-motoryczne dla kierowców zawodowych i miałem bardzo dobre wyniki - ale jak doktor powiedział dla moje grupy wiekowej. Reasumując, starzejemy się. Poza tym dla mnie ES to głównie wspomagacz podczas jazdy, zarzucam tempomat i bujam się spokojnie, zwalnia, przyspiesza, ja tylko pilnuję kierunku i zmieniam pasy. Super wygoda, zwłaszcza, jak jadę ponad 1300 km. W ogóle trudno niektórym zrozumieć, że dla części ludzi są inne priorytety, np. bezpieczeństwo, a nie bycie pierwszym w wyścigu spod świateł - generalnie mam to w dupie, czy mnie wyprzedzisz czy nie - tak długo jak nie będzie to dla mnie bezpieczene. Bawi mnie, a w sumie powinno smucić, argumentowanie potrzeby dużej mocy bezpieczeństwem. Po prawie 30 latach spędzonych za kierownicą, wiem teraz, że jeżeli nie mogę wykonać wyprzedzania autem o przeciętnych osiągach, tylko potrzebuję nadmiaru mocy, oznacza to, że taki manewr jest bardzo niebezpieczny, przeprowadzany bez marginesu bezpieczeństwa - np. słynne wyprzdzanie na Otylię. W dobie autostrad i ekspresówek, nie ma tak dużej potrzeby przyspieszać i zwalniać gwałtownie. Np. moja ostatnia jazda Wawa - Hel trasą DK7/S7 - z 400km tylko 70 km to DK z jednym pasem. Na tym odcinku w jedną stronę nawet nie podejmowałem próby wyprzedzania, ponieważ kolumna aut była tak duża, że nie miało to sensu. Oczywiście byli tacy, co koniecznie chcieli wyprzedzac, po czym kończyli 5 aut z przodu, wlokąc się z wszystkimi. W drugą stronę wyprzedziłem parę aut, bez problemu i jakichkolwiek nerwów. Dodam, że miałem sprzet windsurfingowy na dachu (2 deski + kilka żagli i całą resztę) a na pokładzie całą rodzinę. Więc jeśli miałbym wybierać ES vs więcej mocy, to wybieram ES. Mocy jest dla mnie wystarczająco, wolę bezpieczenie i pewnie dojechać.
  9. Fetyszyści mocy usilnie próbują przekonać, że 300KM to jest niezbędne minimum do jazdy. Popatrzmy na liczby https://theicct.org/sites/default/files/publications/ICCT_Pocketbook_2017_Web.pdf outback 2.5i ma 129 kW Średnia moc auta w Europie jest 95 kW, w Niemczech 109 kW, klasa premium ma BMW, Mercedes-Benz, Audi 140 kW, 131 kW, 132 kW Czyli wychodzi, że outback jakby nie patrzeć jest dużo mocniejszy od przeciętnego auta w Europie, i ma statystycznie moc niezbyt różniącą się od posiadacza auta klasy premium. Jakby jednak uwzględnić jednak to, że w klasie premium w średnią wchodzą potwory po 500kW to mediana jest dużo mniejsza niż ta średnia. 71 dB ma outback diesel przy 140 km/h, podczas gdy jeep wrangler ma 70 dB przy 50 mph czyli ok 80 km/h, to wolę nie wiedzieć ile ma przy 140 km/h... 80 dB? przyrost o 3 dB to 2 razy głośniej. Może jestem dziwny, ale wolę przyspieszyc do 100 w 2 s wolniej ale za to jechać przez kolejne 5h we względnej ciszy.
  10. Jak dla mnie genialnie. Mam porównanie, ponieważ w domu cvt w hybrydowym wydaniu, trochę starsze i zdecydowanie inaczej się zachowuje tj. w modelu jaki mam subaru MY2015 symuluje biegi i nie ma tego irytującego wycia na stałych obrotach znane z silników benzynowych (przy maksymalnym przyspieszaniu). Co do dynamiki nie mam zastrzeżeń, włączanie się do ruchu w mieście i czy też kick-down pozwala bardzo sprawnie przyspieszać, bardzo płynnie. Generalnie uważam, że skrzynia jest jednym z największych atutów tego auta, ze ścigania się spod świateł już dawno wyrosłem a jednocześnie daje mi pewność jazdy, nie martwię się bardzo dynamiką, mimo masy i wielkości auta bardzo pewnie się jedzie, zwłaszcza kick-down ma bardzo małe opóźnienie w porównaniu np. do skrzyń dsg. Można teoretycznie bawić się w zmianę biegów ręcznie, jednak włączyłem to 2 razy: piewszy by sprawdzić samemu jak to działa, drugi by pokazać Małżonce :-)
  11. Fajna przyczepka, kupiłeś gotową czy jakoś ją przerabiałeś? Powoli dojrzewam do decyzji by sobie coś podobne sprawić
  12. Mnie się nawet podoba V70CC, jednak cenowo to przepaść, no i czy czasem AWD to jednak wciąż Haldex? Czyli przednionapędowe auto z dołączanym napędem, w skrajnych sytuacjach robi różnicę. Z opcji z Haldexem to można i Superba Scouta mieć z 272KM silnikiem TSI za 168k pln jak ktoś potrzebuje przyspieszeń lub 190KM diesla za parę k więcej.
  13. Czujecie jakąś różnice w prowadzeniu? Jakieś inne objawy tego podniesienia np. więcej pali auto na trasie?
  14. Dlaczego więc właśnie tym wpisem usprawiedliwiasz tych przestępców drogowych? Konstrukcja: 'teza, teza, teza, ale inna_teza inna_teza inna _teza' - oznacza dokładnie to, że zaprzeczasz temu co twierdzisz ergo uważasz za prawdziwą jedynie inną_tezę. Przykład: 'Uważam, że nie jesteś głupi, ale sam bym tego tak nie napisał.' Możesz przytoczyć mi fragment, gdzie definiujesz cel wpisów? Możesz przytoczyć jakiekolwiek źródło, na podstawie którego twierdzisz, że każdy wypadek da się usunąć i udrożnić drogę w ciągu 1-2 godzin? czy tylko tak 'ekspercko' z perspektywy swojej kanapy się wypowiadasz? A najbardziej lubie takie truizmy w argumentacji: 'oczekiwanie nawet nie wiem jak długo'. wow toż to odkrycie godne człowieka roku tygodnika Sieci, nie wiadomo co będzie w przyszłości! nikt na to jeszcze nie wpadł! Podsumowując, przedstawianie 'postoju w korku na autostradzie' jak międzygalaktycznej katastrofy, z którą muszą walczyć zjednoczone siły imperium i rebelian, ponieważ paru frustratów posiedzi w swoich autkach trochę dłużej, jest generalnie śmieszne.
  15. Daj sobie spokój z tą demagogią. Nie jest tematem tej dyskusji rozmowa o sytuacji nadzwyczajnej, która może się zdarzyć w korku - rozwiązaniem na te problemy jest korytarz życia i wezwane służby dojeżdżają - ale o tym pisałem wcześniej w poście, więc nie liczę by ten prosty schemat był tym razem zrozumiany i zaakceptowany. Mowa o stadnym, zupełnie idiotycznym, samolubnym zachowaniu, ocierającym się o przestępstwo z premedytacją (nieumyślne zabójstwo) polegającym na jeździe pod prąd na autostradzie w celu ominięcia korka. Jest to zachowanie, które już doprowadzło w Polsce do wypadku śmiertelnego - autostrada pod Poznaniem, kobieta zawróciła i spowodowała śmiertelny wypadek. Nie, nie mówimy o chorych, osobach potrzebujących pilej pomocy, mówimy o potencjalnych mordercach zawracających na autostradzie czy ekspresówce by ominąć korek!!! https://gk24.pl/droga-s3-jazda-pod-prad-na-drodze-s3-kierowcy-zawracali-gdy-zobaczyli-korek-z-powodu-wypadku/ar/c4-14351731 Właśnie dlatego, że mnie to może dotyczyć jestem wściekły na takie zachowania jak jazda pod prąd, ponieważ chcę żyć, chcę by moja rodzina mogła bezpieczenie dotrzeć do celu. Przepisy drogowe to nie kaganiec nałożony na wolności obywatelskie, tylko regulacja pozwalająca przeżyć i kooegzystować w zdrowiu.
×
×
  • Create New...