Jump to content

STIFF

Użytkownik
  • Content Count

    2162
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by STIFF

  1. 1-szy sezon to kontuzja i potem zwyczajnie brak czasu bo się wszystko nawarstwiło a w zeszłym roku było jeszcze gorzej. Do tego stopnia, że jak się zorientowałem że możnaby sie poturlać to juz był lipiec a ja od roku nie zrobiłem badań. Ale juz wiem, że w poniedziałek odbieram po sporym serwisie w tym pełen serwis zawieszenia, przewody w oplocie i regulacja zaworów i jeszcze parę innych kobyl do zrobienia. Zostanie tylko potem strojenie bo PC trochę przelewa. A pacjent to Yamaha ROadStar Warrior 1700
  2. jak dobrze pójdzie to w tym tygodniu będzie po wielkim serwisie i wreszcie po 2 sezonach przerwy wyjadę
  3. Pizę bym odpuścił - galeria google wystarczy. za to Siena musowo. Jeśli sie uprzesz na Pizę to po drodze masz Volterę - byc i nie zobaczyc to błąd. Super klimat miasta na szczycie góry - widoczne z dalega więc nie zabłądzisz Jak chcesz super droge to z Antico Borgo cofnij się do Lukka i wjedź na SS12 do Modeny. Świetna malownicza trasa po górach. Dużo motocyklistów + wycieczki klubów Ferrari, porsche etc. co chyba daje dobrą rekomendację co do walorów drogi. 150km żwawym tempem jechałem 3,5 godziny
  4. coś w tym jest. Pare lat temu kumpel wydał ponad 80k na nowe Polo 1.2 TSI mimo, że w tym budżecie można miec bardzo wiele ciekawego. Argument - przynajmniej mam pewność, że u mnie w aucie nikt nie rzygał
  5. zazwyczaj tymi autostradami jadę gdzieś nie po to by leżec 2 tygodnie w jednym miejscu tylko na "małe" zwiedzanko i te pare koni i niutków jest potrzebne. Zjeździłem w zeszłym roku sporo Toskanii, Korsyki, Serbii wcześniej mase Chorwacji, Czarnogórę, Albanię, Bośnię i jeszcze trochę miejsc gdzie coś pod noga w świetle lokalnych dróg i ich użytkowników ma znaczenie. Na autostradzie można wygodnie jechac czymkolwiek w granicach rozsądku a 200 przelotowe każdym 2-litrowym dieslem. Ale na tych wszystkich serpentynkach za jakimś rozpadającym sie Ducato może sie mocno dłuzyć. Dlatego dla siebie wciąż widzę sens mocniejszego auta i takie też będzie następne.
  6. STIFF

    Kubica w F1

    to całe szczęście trzyma eurosport i nie puści
  7. abstrahując od meritum - nie jeżdżę zbyt często przez / na Słowację ale ostatnio jechałem do Serbii i mimo sporej ilości polskich aut różnej klasy nie zauważyłem polskiego piractwa. Największy problem to furmani z Rumunii, Bułgarii, Mołdawii niezależnie od klasy pojazdu - ruskie klimaty w centrum Europy. A najgorzej odcinek Bratysława - Budapeszt.
  8. Dokładnie tak jak piszesz. Bylismy w zeszłym roku. W mieście 4-5 rzędów aut na ulicy 3-pasmowej nie było niczym nadzwyczajnym. Rondo 3-pasmowe ale idą 4 rzędy i jeszcze matka z 2 małych dzieci na skuśke przez srodek ronda sie przeciska. Poza miastem zwierzeta z nikąd, dziwne nieuzasadnione manewry etc to była norma. Mimo to tak jak piszesz - było bardzo bezpiecznie zapewne ze względu na podniesiona uwage wszystkich i ogólny strach o uszkodzenie swojego Merca. Mieliśmy z zona zabawę - co ile mercedesów zobaczymy BMW albo Audi - dochodziliśmy do 15-20 mercedesów. To niesamowite ile tego tam jeździ. Dokładnie tak jak piszesz. Bylismy w zeszłym roku. W mieście 4-5 rzędów aut na ulicy 3-pasmowej nie było niczym nadzwyczajnym. Rondo 3-pasmowe ale idą 4 rzędy i jeszcze matka z 2 małych dzieci na skuśke przez srodek ronda sie przeciska. Poza miastem zwierzeta z nikąd, dziwne nieuzasadnione manewry etc to była norma. Mimo to tak jak piszesz - było bardzo bezpiecznie zapewne ze względu na podniesiona uwage wszystkich i ogólny strach o uszkodzenie swojego Merca. Mieliśmy z zona zabawę - co ile mercedesów zobaczymy BMW albo Audi - dochodziliśmy do 15-20 mercedesów. To niesamowite ile tego tam jeździ. nie zauwazyłem nic strasznego ale jeśli sie dłużej pojeździ to wszędzie coś się trafi. Dla mnie ogólnie problemem we Włoszech jest uporczywe trzymanie sie lewego pasa. Myślałem, że my w tym królujemy ale jednak są lepsi.
  9. wszystko zalezy od dziecka. Mój ma 4,5 roku i znosi to świetnie i uwielbia takie podróże. W tamtą stronę na raz do Toskanii 21godzin w traci z przerwami. Po Toskanii sporo kilometrów. Po korsyce też. Powrót wyjazd z południa o 10ej bo tak musieliśmy opuścić lokal, zwiedzanie Bastii w oczekiwaniu na prom, z promu zjazd o 20ej i hajda do Warszawy. Ale że szło znakomicie i o 10ej byłem we Wrocławiu to jeszcze oceanarium zaliczyliśmy i o 15ej byłem w domu. Młody raz się wkurzył jak nie zdążył zobaczyć jak nas Ferrari wyprzedziło. Wiem, że trudno uwierzyć ale takie dzieci istnieją. a najlepszy był w Toskanii jak żonę zaczęły lapać mdłości na serpentynkach a ten mnie poganiał bo szybsze zakręty sa fajniejsze.
  10. STIFF

    Corsica

    Właśnie wróciłem więc gdyby ktos potrzebował aktualnych informacji to służę pomocą.
  11. Wczoraj wróciłem z Korsyki - jak masz jakieś konkretne pytania pisz to może pomogę. Byłem na południu w okolicach Porto Vecchio ale troche pojeździłem. Dla mnie rewelacja. Pojechaliśmy bo juz mi Chorwacja nosem wychodziła, Czarnogóra tez zaliczona (genialna w opcji zwiedzania a nie tylko siedzenia), Albania też. Dalej na południe została Grecja, do której mnie w ogóle nie ciągnie. Korsyka fantastyczna zwłaszcza jeśli lubisz jeździć i zwiedzać ale z wyraźnym podkreśleniem jeździć - po górach. Cały interior to gory, przerzut ze wschodu na zachód przez góry. Do Ajaccio 100km jechałem 3 godziny w tym zaliczając przełęcze 800 i 1150m n.p.m. Pytanie kiedy chcesz jechać i czy jeszcze coś znajdziesz? Czy znajdziesz prom o normalnej godzinie bo ja zaspałem i na koniec kwietnia juz nie znalazłem więc pływałem o lekko chorych godzinach. Lipiec i sierpień to tłumy ale na południu nieco luźniej. Wrzesień robi się luźno i taniej ale przyroda już lekko spalona - teraz miałem piękną zieleń i było luźno no i nie za gorąco. W razie czego pisz - postaram sie odpowiadać.
  12. Jak jest ze stacjami paliw poza autostradami w niedziele i w nocy? będę przejeżdżał w nocy z soboty na niedzielę i pytanie czy zjazd z autostrady ma sens czy wszystko będzie pozamykane. Wracać będę też w niedzielę w dzień.
  13. od kiedy? Rozumiem, że nie robią wg wielu najlepszej (bo najwygodniejszej) ciężarówki czyli Magnuma ale coś tam jeszcze robią.
  14. No ale jakos na tzw. Zachodzie jest tak samo i ludzie nie mają takich głupich pomysłów tylko stoją i czekają. Wiele razy stalem w takich korkach i policja też nic nie robiła czy to były Czechy, Austria, Niemcy, Francja. Nigdy nie otwierano bram awaryjnych. Raz rok temu kierowano nas na objazd bo było prawie 50km korka przed Bazyleą bo sie cysterna z chemią wywaliła. Ale kierowano na objazd na pierwszym zjeździe a nie na bramy. I policja kończyła inormacje na nakazaniu kierunku jazdy z autostrady a dalej radź se sam. Takiego zachowania nic nie usprawiedliwia.
  15. a co z prywatnym importem z np. USA, Kanady tamtejszych modeli? Np chcę ściągnąć nowego Forda F150 i będe musiał sam to dołozyć czy skoro fabryka nie dała to nie zarejestruję auta? Z innej beczki - w Peugeocie i Citroenie mam magiczny guziczek SOS. W Polsce nie działa ale będąc w Czarnogórze przez przypadek szamocząc się w aucie go nacisnąłem. Połączyłem się z centralą we Włoszech. niestety po włosku słabo rozmawiam więc rozłączenie się było nieco trudne - to operator musi rozłączyć a ciężko było mu wytłomaczyć że wszystko Ok.
  16. Warto zobaczyc Ulcinj gdzie na jednej plaży leżą muzełmanki w burkach i chrześcijanki w bikini i jakoś nikt na nikogo nie napada. Dalej fajnie strzelic pętelke przez Albanię - czysto krajoznawczo. Koniecznie trasa z Kotoru do Cetinie drogą P1 - genialne serpentyny ale to ostatni gwizdek - w zeszłym roku ruszyli z budową szerszej drogi dla autokarów więc sporo wrażeń mniej ale widoki nieziemskie. Kotor koniecznie połącz z Perastem. Św. Stefan - zamknięta wyspa więc w zasadzie tylko zerknąś z drogi (sa zatoki żeby zaparkować). Jak zjedziesz na dół to zabulisz za parking a widoki z plaży na wyspe gorsze niż z góry. Polecam wycieczki po bocznych dróżkach - często na 1 samochód + mijanki. Frajda z jazdy, widoki, mało turystów, na drodze żółwie:) Celuj tak z trasa by na granicy byc do południa - potem mega korek - ja w zeszłym roku stałem od 16ej do 19:15
  17. no takim szeryfem jak opisałeś to i ja i wielu tu jest - chodziło mi tylko o nie generalizowanie i nie stawianie równości między cwaniakami a przypadkowym błędem
  18. Masz rację, ale nie do końca o to mi chodziło we wpisie Właśnie takie podejście tu piętnujemy. Napne się, zapre, wjade w tego przede mną byle nikogo nie wpuścić. Jasne, że sa miejsca i sytuacje oczywiste i wtedy cwaniactwo trzeba tępić ale takie generalizowanie podejścia nie jest zdrowe. Są jak wyżej opisane sytuacje nieumyślne, zagapione etc - troche zdrowego rozsądku.
  19. elektryce nie powinno się nic dziać. Nieraz jeździłem w deszczu - ekstremalny przypadek to jazda non stop w mniejszym i większym deszczu z Warszawy do Brna w Czechach i drugiego dnia aż za Wienerneustadt - zero problemów poza brudem.
  20. to mniej więcej taka teoria jak kiedyś "legenda" o motocyklistach zakładających stalową linke na szyje i dowiązaną do motocykla żeby w razie grubego dzwona się nie męczyć.
  21. pompe wody do IC da sie zaadoptowac z innych aut. Nie mam teraz pojęcia z jakiego modelu mam pompe ale na 100% z Mercedesa - działa a kosztowała jako używka jakieś grosze.
  22. pierwsza tura ratowania dziada za mną - ogarnięta góra blacharki - ranty szyb, półka, nowa szyba. Teraz pora się wziąć za nadkola i tu pytanie, które już się wiele razy przewijało ale za każdym razem kończyło się wielkim niczym więc zadam je jeszcze raz. Jak naprawić błotniki tylne - że reparaturek nie ma to wiem ale czy od czegoś podejdą czy zostaje tylko zdolny blacharz - metaloplastyk? Jakie są wasze doświadczenia?
×
×
  • Create New...