Jump to content

STIFF

Użytkownik
  • Posts

    2198
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

STIFF last won the day on May 31 2015

STIFF had the most liked content!

About STIFF

  • Birthday 10/13/1979

Profile Information

  • Gender
    mężczyzna
  • Skąd
    warszawa
  • Auto
    3.0T na gnojówkę

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

STIFF's Achievements

..:: Jego Forumowatość ::..

..:: Jego Forumowatość ::.. (7/13)

416

Reputation

  1. a ja chce mieć 26 dni płatnego urlopu i płatne chorobowe - BTW - pierwsze 33 dni twojej choroby płaci twój pracodawca a nie ZUS.
  2. a w ten sposób - OK
  3. ale przecież jest 24 punkty - o co zatem chodzi?
  4. Wróciłem - kontroli pod kątem Covida żadnych na granicach nie było. Natomiast masakryczne korki - niestety z różnych przyczyn pierwszy raz pojechałem od soboty do soboty a nie w srodku tygodnia. Wjazd ze Słowenii co Cro - 2,5godziny do bramek żeby pobrać bilet. Potem od Zagrzebia do Karlovac korek albo tempo spacerowe. Przy zjeździe z płaskowyżu przed Zadarem (słynne serpentyny na autostradzie) kolejka jeszcze przed tunelami - łącznie ponad godzina straty. Całość 1650km zajęła 23 godziny w tamtą i 21 godzin w powrocie. W międzyczasie Czesi zamkneli do remontu kawałek autostrady puszczając objazd drogami 5-ej kategorii więc tiry sie ledwo mijały - całe szczęście byłem tam w nocy. W dzień zapewne armagedon. Jeszcze taki tip dla chcących ominąć autostradę na Słowenii: Cro jest poza Shoengen więc wiele lokalnych przejść jest zamkniętych (tylko ruch przygraniczny). warto sprawdzić które są otwarte zeby sie nie wracać. jeśłi obijac to całość a nie uciekać z autostrady przed granica jak zobaczycie korek do bramek autostradowych (o czym pisałem wyżej) - słoweńcy zamykają zjazdy z autostrady już na wysokości Ptuj więc nie uciekniecie na powrocie słoweńcy dokładnie sprawdzaja papiery ale nie na covid. Korek na A2 od Zagrzebia wg google i chorwackiego info na min. 2,5 godziny. Pojechaliśmy na A3 na Ljubliane - granica w 40 minut. Potem zaraz w bok na Maribor i malowniczymi opłotkami dojechaliśmy do Austrii - piękna droga, dobre knajpy po drodze. Na koniec raport paliwowy - Cro ma strasznie drogie paliwo. Najtaniej chyba w Austrii (nie sprawdzałem Czech). Diesel w Cro wychodził po 11 kun czyli ok. 7,20/litr. W austrii poza autostradą a więc na granicy czeskiej, w Wiedniu, Grazu czy na granicy słoweńskiej ok 1,18-1,20 euro czyli 5,50pln czyli nawet niej niż u nas. Natomiast na autostradzie 1,65euro więc spory narzut.
  5. a kiedy chciałeś jechać? bo właśnie weszła aktualizacja i dla tranzytu przesuneli obowiązkowe szczepienie lub test i zaczyna się od 16 sierpnia. As of 16 August 2021, the same rule will apply to travellers transiting Slovenia on their way to another country and to all persons in international freight and passenger transport. The provision allowing entry into Slovenia without a home quarantine order and without compliance with the vaccinated-tested-recovered rule has been extended for these two exceptions up to and including 15 August 2021.
  6. Objazd znany ale teraz nalezy sprawdzić czy granica będzie otwarta bo HR jest poza Shoengen i są kontrole graniczne a część (prawie połowa) przejśc SLO-HR jest tylko dla lokalesów.
  7. Ktoś jechał ostatnio samochodem do/z Chorwacji? Głównie interesuje mnie tranzyt Czechy, Austria, Słowenia - są problemy po drodze? O ile sama HR jest dobrze opisana co do zasad na stronach GOV.PL to Austria już mniej a najgorzej Słowenia. Jak w praktyce?
  8. coś więcej o tym zdjęciu? Kto powoził, który rok? R21 - moje pierwsze dwa samochody
  9. gruba sprawa - ale jak na body kit to całkiem sensownie zrobiony. Nie od razu sie pokapowałem. Ciekawe jak to wygląda z oddali - jak trzyma proporcje - czy tak ferrari na Fiero?
  10. Jezusie sakramencki - Harvi znów na forum. Wojna będzie - przed wojna też był
  11. chyba weszła kolejna transza z Tarczy 5.0
  12. wszystkiego po trochu. Ja mam w warszawie zarejestrowane 3 samochody i motocykl mimo, że nie mieszkam od 7 lat a tak serio to leasingi, ubery, Bolty, floty
  13. Max 250 - raz ale przez dłuższy czas utrzymane. Nie tak tylko musnąć i hamulec. Po 10 minutach na niemieckiej autostradzie w niedzielne popołudnie gdzie było na prawdę luźno bolały mnie ręce od trzymania kurczowo kierownicy, oczy od wpatrywania się w tą wąską czarną wstążkę etc. 200kmh jeżdżę może nie regularnie ale zdarza się od czasu do czasu na dłuższych odcinkach typu 150-200km - to tylko 50 mniej ale juz komfortowo- po prostu się jedzie w skupieniu ale nie wysiadam na nogach z waty. Własnie utrzymanie tempa na dłuższym odcinku wydaje mi się większym osiągnięciem niż V-max. Ile razy jadąć np. stałą 180-190 byłem po kilka razy wyprzedzany przez tego samego Mercedesa, jadącego w przedziale 150-240. A co do motocykli - z premedytacją poszedłem w armaturę. Pierwsze sezony Honda Shadow 600, pierwszy dzwonek, sporo mnie nauczyło pokory i rozumu - zupełnie innego myślenia niż w aucie. Przesiadłem sie po kilku latach na mocną sztukę ale już wydoroślałem i szlifierki mi wyszły z głowy więc wszedł sport-cruiser, który 600-ki wciąga ze świateł a i w winkielki się klei ładnie. I na tym polecieć 200-220 to dopiero są wrażenia - bez owiewki. Da się chwile tak odwinąć ale przelotowo max 150.
  14. aż sprawdziłem - to już 14 lat - kiedy to mineło ja sie pytam?
×
×
  • Create New...