Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

STIFF

Użytkownik
  • Zawartość

    2125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O STIFF

  • Tytuł
    ..:: Jego Forumowatość ::..
  • Urodziny 13.10.1979

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    warszawa
  • Auto
    5.7L, 480KM

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.bravo-company.pl
  1. Turbodziadki łączcie się

    Panowie, a może komuś zalega szyba przednia i tylna?
  2. Hot Hatch Hysteria

    ależ oczywiście, jak równiez do kulu innych.
  3. Hot Hatch Hysteria

    a to super - tak powinno być - ten typ tak ma czyli tematu nie ma - przecież wiadomo, że choroby wieku dziecięcego sa obowiązkowe Chyba Foka musi być jednak zajebista skoro mimo wszystko jej bronisz (tak to widzę). Nie chodzi mi o napaść na Ciebie czy że to Ford a nie Skoda (wiadomo, że najlepsza). Dziwi mnie troche podejście, że iles usterek to norma, że tak musi być, że jak się butuje drogowe auto to musi paść etc. Nie łapię za bardzo tego - jakoś poprzedni Focus nie sypał się jak domki z kart. Niedawno gdzieś na forum był fajny wrzut z bloga/strony etc. opisujący przygody z nowa alfa Giulią Quadrifoglio - masa upierdliwych usterek ale auto taki kozak, ze właściciel kupiłby następną. Tylko tak moge rozumiec twoje wybielanie
  4. Turbodziadki łączcie się

    ja wrzucałem komplet (amor + sprężyna) ze Speca.C z Japonii. Siedzi troche niżej i tył na oponie 205/16/55 przy granicznych przechylch obcierał o rant błotnika. Ranty zostały zaklepane i działa elegancko. Przy wlaściwej oponie czyli z profilem 50 było to samo więc nie pomoże.
  5. Turbodziadki łączcie się

    tył - stab z GC + wahacze z GC + podgięta podłoga (ale ponoć w niektorych wersjach nie trzeba zmieniac wahaczy bo już umożliwiają montaż łączników staba przód - zamiast łączników Whiteline'a za worek siana łączniki z Audi A4 (chyba 1-generacji) za grosze - parametry podobne.
  6. Turbodziadki łączcie się

    no właśnie - skąd? poza tym - będę szukał palstikowych trójkątów - nakłądek na tylne boczne szyby. Albo przynajmniej spinek do nich - ktoś-coś?
  7. Hot Hatch Hysteria

    a czy Megane będzie w wersi 3-d???
  8. Chorwacja Południowa Dalmacja samochodem.

    nie - chodzi o to by ominąć krótki płatnu odcinek autostrady od granicy Austrii do Ptuju - nie wiem ile jest tam kilometrów - tak na 20-30 minut jazdy ale płacisz 15€ i to chyba za tydzień więc latwo zapłacić 2x. Skręcasz na Lenart jeszcze przed granicą w Austrii. Co do Dubrovnika - będąc w Petrovacu to Dubrovnik tylko po drodze w jedną bądź drugą stronę. Samej jazdy będzie ze 4 godziny a dochodzi granica (loteria).
  9. Chorwacja Południowa Dalmacja samochodem.

    Byłem w Vodicach 2 lata temu pierwsze 2 tygodnie wrześnie. Super. Polecam bardzo. W północnej części są duże kamieniste plaże wzdłuż promenady (sztuczne - nawieźli mase kamieni). Wybrałem ta lokalizację ze względu na 1,5 roczne wówczas dziecko i to był świetny strzał. Promenada do miasteczka 10-15 minut spaceru wokół cypla s hotelami. Na cyplu i w samym miasteczku plaż raczej mało - bardziej skały. W miasteczku w większości wybrzeże to duża przystań.
  10. Furkapass Szwajcaria

    pamiętaj, że sa poza unią więc nie wszystkie regulacje i cenniki są tożsame z unią i roamingiem (zerowym). W zeszłym roku coś pomyliłem wjeżdżając w nocy do Genewy od strony Fracnji i za 15-20 minut wykaraskiwania sie po googlach zapłąciłem 200pln rachunek.
  11. Chorwacja Południowa Dalmacja samochodem.

    Zdecydowanie warto wybrac się na zwiedzanie - sam plażing można zrobić bliżej w Chorwacji. Jeśli jednak chcesz coś zobaczyć to masz wiele ciekawych możliwości. Wiadomym jest, że wizytówką Czarnogóry jest Kotor i Boka kotorska (jedyny w Europie fiord poza skandynawią). Boke warto objechać całą. Kotor moim zdaniem trzeba koniecznie zobaczyć - można powiedzieć, że jest podobny do innych miast regionu ale jest w nim coś innego przez górujące tuż nam miastem szczyty. Poza tym spora częśc góry jest ogrodzona murami obronnymi - 2-3 godziny spaceru ale my z racji 3-latka odpuściliśmy. Fajne wrażenie robią też wielkie wycieczkowce w tej dośc malej zatoce - wpływaja regularnie. koniecznie trzeba się wybrac do Perastu - blisko Kotoru. Maiasteczko żyje jakby w innym - zwolnionym tempie i po prostu jest piękne. W rejonie Kotoru koniecznie trzeba wjechać serpentynami drogą prowadzącą do Cetinje przez park narodowy Lovcen. Z poziomu zatoki po niemal natychmiast wspinasz się na ponad 1100m cały czas oglądając Bokę - fantastyczne widoki i radośc z jazdy (dla mniejszych entuzjastów dużo Aviomarinu). Sam park tez wart przynajmniej krótkiego spaceru. natomiast samo Cetinje (stara stolica) już nie zachęca niczym. Podobnie Obecna stolica Podgorica - wielokrotnie niszczona wojnami i trzęsieniami ziemi jest nijaka. Możesz sie wybrac do Budvy na stare miasto ale w porównaniu do kotoru jest nieco mniej spektakularne. poza tym Budva to ich Łeba - masa klubów, umpa-umpa, tłumy wciętych anglików i innych imprezowiczów. wspomniany św.Stefan - jeśi masz po drodze można się zatrzymać i popatrzeć z poziomu drogi (wysoko) ew. z poziomu deptaka. Sama wyspa zamknięta (luksusowy hotel). Plaże płatne - jedna 10€/os druga w zasadzie czysto hotelowa 50€/os. Możesz się tam zatrzymac na chwilę w drodze do Ulcinj bo to akurat warto zobaczyć. 70% mieszkańców to Albańczycy więc możesz zaobserwować bardzo ciekawe przenikanie kultur - na jednej plaży na sąsiednich leżakach leżą dziewczyny w bikini i muzułmanki w burkini. Ogólnie miejsce warte zobaczenia. Warto pokręcić się w głębi kraju bo przyrode mają mocno zróżnicowaną - jezioro Szkoderskie i jego okolice sa bardzo malownicze. Dalej poza linię Podgorica-Niksic sie nie zapuszczaliśmy z braku czasu. może następnym razem. Co do drogi - jechałem w obie strony przez Austrię. W tamta bezproblemowo. Wracając ponad godzinny korek w Wiedniu (czwartek 19:00) i potem do granicy też dramat. Słoweńska autostrade omijaliśmy znanym objazdem przez Lenart. Spanie w Ptuj i do Chorwacji przez góry więc powrót na autostrade już za granicą więc kolejek nie zaliczyliśmy. Co do lokali - w zasadzie tylko w Budvie i w Barze zaczepiali nas naganiacze a nie sa to wg mnie fajne miejsca - za duże miasta. Także lepiej szukać wcześniej.
  12. Chorwacja Południowa Dalmacja samochodem.

    Może jeszcze napisze kilka słów o Czarnogórze. Nie o tym jak jest pięknie, trochę bardziej dziko i mniej komercyjnie bo o tym piszą wszędzie - tu na forum też wielokrotnie co z resztą pomogło mi się zdecydować na obranie właśnie tego celu podróży. Podrzucić chciałbym garść praktycznych i aktualnych informacji bo te są zawsze najbardziej potrzebne. Po pierwsze drogi - temat rzeka. Dużo Policji, rzadko kiedy z radarem ale się zdarzają. Raczej ugodowi a tradycyjna stawka 20euro załatwia temat. Raz miałem taką niemierzoną kontrolę gdzie po chwili straszenia mandatem 120euro odszedłem tylko z uściskiem dłoni - nawet tych 20 nie wzięli - może dlatego, że było to w głębi interioru a ja powiedziałem, że mieszkam TU a nie w Chorwacji a do tego Czarnogóra to nie tylko wybrzeże i właśnie jedziemy zwiedzić pozostałe zakątki. miejscowi jednak bardzo sie pilnują więc tempo jazdy jest dramatyczne. Główna droga wzdłuż wybrzeża to albo teren zabudowany albo serpentyny i podjazdy więc z wyprzedzaniem krucho. Dość powiedzieć, że typowa średnia z tej drogi nie przekracza 50km/h. Krytyczny moment na trasie północ-południe to Budva - korek o każdej porze dnia i nocy. Alternatywy dla tej trasy nie ma. Wycieczki krajoznawcze - drogi 2-giej kategorii prowadzące do mniejszych miejscowości, przez góry są praktycznie puste i dające ogromną frajde z samej jazdy a do tego widoki... Bywają osuwiska naprawiane raczej chałupniczo - tłuczniem i żwirem ale tylko raz musieliśmy sie wycofać. trafiliśmy na znak zakazu wjazdu przywiązany drutem do drzewa, przekręcony i daleko od drogi więc uznałem że to może dzieci się bawiły (tuż za wioską). 2 zakręty dalej osuwisko zdjęło drogę doszczętnie. W wiosce był odjazd na inną dróżkę - 3-ej kategorii - szerokość może 3 metry może trochę mniej. DO tego zaraz urwisko zarośnięte krzakami czasem grobla, żółwie na środku drogi, które trzeba zdejmować itd. Fantastycznie choć z odrobiną strachu bo mijanki nader rzadko. na szczęścia częściej spotykaliśmy żółwie niż samochody z naprzeciwka. Takich dróg zaliczyliśmy dość sporo. Najsłynniejsza droga Czarnogóry z Cetinje do Kotoru - punkt obowiązkowy niestety jest w przebudowie. Trzeba się śpieszyć bo przebudowują całą drogę. Poszerzają ją do standardu drogi na 2 autokary. Cóż jest to najbardziej malownicza droga a zjazd serpentynami do Kotoru z wysokości ponad 1100m do zera nad morzem to przeżycia jakich mało. Po zakończonym remoncie już nie będzie tak fajnie więc trzeba się spieszyć. Kolejna sprawa - przejścia graniczne. Jak już pisałem masakra -na wjeździe mieliśmy sporo pecha bo 2 samochody przed nami były sprawdzane po 20 minut każdy (przez Chorwatów). Łącznie w tamta stronę granica zajęła 3 godziny 15 minut z czego Chorwaci załatwili nam 2:40. Powrót tylko 40 minut. Zaliczyliśmy też 1 dzień w Albanii trochę jako rekonesans przed następną wyprawą - granica w tamtą i z powrotem po ok. 40-45 minut mimo, że do odprawy max 8 samochodów. Generalnie Albanię skwituję "bunkrów nie ma ale... wiadomo co". To już jest totalnie inna kultura i warto to zobaczyć jak również ilość mercedesów. A bunkrów faktycznie nie było - przejechaliśmy jakieś 200km przez Albanię i nie widziałem ani jednego z ponad 700 tysięcy jakie wybudował Enver Hodża. Wreszcie paliwo - tankowałem diesla i nic mi nie było więc chyba ok. Na szczególne uznanie zasługuje IMO fakt, ze wszystkie stacje mają tą samą cenę. Niezależnie jaki koncern, jaka lokalizacja zawsze diesel 1.09€, Pb95 1.13€ a Pb98 1,19€. Wszędzie. Parkingi - nad wybrzeżem ciężko znaleźć miejsce chyba że płatne i zazwyczaj dość drogie. W Św. Stefanie 2€ za godzinę. w Kotorze w porcie chyba 3€. Budva na ulicy parkomaty 0.90€. w Ulcinj albo parkujemy b. daleko od wybrzeża (stare miasto, plaże, knajpy) albo na jednym z prywatnych parkingów za kilka euro. W razie czego służę innymi informacjami gdyby ktoś się wybierał albo zastanawiał czy warto.
  13. Chorwacja Południowa Dalmacja samochodem.

    Pierwszy dzien w biurze po 2 tygodniach TAM - chyba posiedze jeszcze godzinę i spadam do domu - przyzwyczajać się trzeba po malutku. Tym razem zaliczyliśmy Czarnogórę i na koniec jeszcze kilka dni Cro. Temat trasy - autostrada Zagrzeb - Dubrownik (w sensie ostatni zjazd na Dubrownik) 235Kun w tamta stronę i 256 w drodze powrotnej. Nie wiem czy wynika to z opisywanej zmiany cen (tam jechałem 2 lipca) czy jeden kierunek jest tańszy a powrotny droższy - zawsze mam wrażenie, że są inne ceny w obie strony. Na autostradze ponoc lepiej nie przekraczać 160km/h. Info od ludzi spotkanych w Czarnogórze, którzy trafili na nieoznakowaną kamere przymocowana do Audi. Było drogo ale w gratisie dostali info, że do 160 nie łapią (widac mi sie nieźle upiekło bu miałem zazwyczaj sporo więcej). jeżdżą rożnymi autami. Ponadto dla planujących Czarnogórę lepiej zabezpieczyć większą ilość czasu na pokonanie granicy. W/ww ludzie stali 1g 40min. od 10 rano. Ja od 16ej do 19:15 czyli ponad 3 godziny! - w upale 38st. Lepiej więc założyć na granice troche więcej czasu niż godzinkę. Ponadto na czarnogórskie drogi też lepiej liczyć max. 40-50km/h ale to już inna opowieść.
  14. Albania autem

    Super info - dzięki
  15. Albania autem

    Jakieś nowe przemyślenia po 2 latach od ostatniego postu w wątku? Ktoś był ostatnio? Jadę do Czarnogóry stąd pomysł żeby też i o Albanię zahaczyć. Jadę z 3-latkiem. Spania szukac na miejscu czy lepiej rezerwować? Jak z kasą - brać, wymieniać euro? Jaki poziom cen? Ja obecnie z drogami?
×