Jump to content

Jak to w końcu jest ze zużyciem oleju w silniku 2.0i w Foresterze IV?


killer1

Recommended Posts

Dzień dobry koleżeństwu :)

Jestem tu nowy i pozwoliłem sobie zawracać Wam głowę ponieważ planuję nabyć Forka 2.0i 150 KM z 2017 r., z manualną skrzynią biegów (wybór manuala jest świadomy; totalnie nie kręci mnie skrzynia Lineatronic), ale gnębi mnie pytanie o zużycie oleju w tym silniku (czytałem, że mogą zdarzyc się dolewki oleju pomiędzy przeglądami w wersji XT i Diesel, jak to przy silnikach z turbo).

Planuję zakupić ów model dla mojej żony, która nie robi specjalnego przebiegu (ok. 15 tys. km rocznie), ale często dojeżdża autem do pracy 3 km (mieszkamy w niedużym, 30 tys. mieście), gdzie już po 2 km zatrzymuje auto aby wysadzić dziecko do szkoły. Zdarza się, że przejeżdza dziennie i ok 100 km, gdy ze względu na pracę musi być mobilna, ale są i takie okresy że przez tydzień czy dwa śmiga wyłącznie owe 3 km.

W tym kontekście chciałbym zweryfikować planowany zakup pod kątem zużycia oleju ponieważ - raz, mam świadomość, że auto może jeździć na niedogrzanym silniku przy krótkich przebiegach, zwlaszcza w zimie (przy okazji, jak szybko nagrzewa się silnik w tej wersji?), dwa - moja żona stanowczo odmawia współpracy przy tego typu czynności ;) a może zdarzyć się, że zostanie przed takim wyzwaniem postawiona. Trzy - moja żona użytkuje aktualnie Toyotę RAV4 2.0 Pb Mk. III, która jest praktycznie bezobsługowym autem (regularnie auto jest serwisowane w ASO, mimo przebiegu ok 160 tys. km, także wszystkie wymiany części spowodowane eksploatacją są wykonywane w ASO natychmiast po ich zdiagnozowaniu, poza tymi czynnościami auto wymaga jedynie dolewania płynu do spryskiwaczy), stąd chcielibyśmy mieć pewność, że Forek będzie nam służył podobnie bezproblemowo (ku wyborze Forestera jako kolejnego auta skłania nas rewelacyjny napęd 4x4, opinia o niezawodności, ilość miejsca w kabinie oraz bagażniku i stosunek wyposażenia do ceny - Forek w wersji Exlusive, z manualną skrzynią biegów, jest tańszy od kilka tysięcy złotych, w standardowej swojej cenie, od nowej RAV4 Premium + pakiety Style i Safety Sense, w aktualnej cenie promocyjnej, niższej o 12 tys. zł od ceny standardowej, do tego z poziomu naszych oczekiwań Leśnik ma lepsze wyposażenie).

W artykułach na temat tego silnika, a nie jest ich zbyt wiele, autorzy nie poruszają wątku oleju, skupiają się raczej na dzielności auta zarówno na asfalcie jak i w terenie. Podobnie jest z materiałami video. Znalazłem jednak jeden materiał, rosyjskojęzyczny, gdzie prowadzący szczególnie się rozwodzi nad tym wątkiem. Sugeruje on regularnie sprawdzać poziom oleju (to akurat normalne) i wskazuje, że silnik generuje właśnie spore jego zużycie. Potraktowałbym ową opinię jako powielanie oceny silnika 2.0i we wcześniejszych jego odsłonach gdyby nie opinie pod filmem, w których pojawia się często sugestia nt. regularnej wymiany oleju co 5 - 7 tys. km. Trochę mnie to poraziło, stąd moje pytanie do koleżeństwa użytkującego ów model z silnikiem 2.0i 150 KM. 
Dodam, że pytałem o tę kwestię także doradcę w ASO i stwierdził on, że wprawdzie w każdej instrukcji obsługi auta jest sugestia, iż samochód może zużyć 1l oleju na 1000 km, w specyficznych warunkach (jazda po górach, w ciężkim terenie, długa trasa po autostradach, z dużą prędkością), niemniej nie powinno być żadnych dolewek oleju pomiędzy przeglądami (wspomniał, że dotyczy to także wersji XT), ale to sprzedawca więc... ;) 
Dodam, że auto ma służyć nam, poza bezpośrednim użytkowaniem przez moją żonę, do wypadów weekendowych oraz na wyjazdy wakacyjne po Europie z regularnymi prędkościami powyżej 140 km/h.

W załączeniu, linku do owego materiału filmowego (dla tych którzy pamiętają/znają język rosyjski ;) ).

Z góry dziękuję za wszelkie opinie w przedmiotowym temacie. Pozdrawiam :) !

 

 

Edited by killer1
Link to comment
Share on other sites

Miałem takiego forka MY14 i po przebiegu około 30 kkm nie nigdy nie było konieczności dolewania oleju - fakt, że pokonywał zazwyczaj odcinki nieco dłuższe niż 3 km.

No i nie jeździłem na 0W20, tylko na 0W40. Mam też OBK 2,5 z silnikiem FB (ta sama seria, co 2,0) i również nie zużywa oleju - także po szybkiej jeździe autostradowej.

 

51 minut temu, killer1 napisał:

dwa - moja żona stanowczo odmawia współpracy przy tego typu czynności ;)

 

Domyślam się, że chodzi o sprawdzanie poziomu oleju. Dla takich osób w forku jest zainstalowana kontrolka niskiego poziomu oleju.

 

1 godzinę temu, killer1 napisał:

jak szybko nagrzewa się silnik w tej wersji?

 

Silnik rozgrzewa się stosunkowo wolno niestety.

 

53 minuty temu, killer1 napisał:

planuję nabyć Forka 2.0i 150 KM z 2017 r., z manualną skrzynią biegów (wybór manuala jest świadomy; totalnie nie kręci mnie skrzynia Lineatronic)

 

I fajnie - tylko pojeździjcie z żoną tym samochodem po mieście w dużym ruchu - tam gdzie trzeba przyspieszać na dwójce z małych prędkości - zwłaszcza w czasie upałów.

Mnie i żonę reakcja silnika w takich sytuacjach skutecznie zmusiła do przesiadki na inne auto. Miłość do forka mimo, że wystawiona na ciężką próbę zdecydowała o wyborze kolejnego forka, tylko tym razem z CVT.

Wbrew pozorom ta skrzynia po nauczeniu się jej reakcji daje radę - w mieście jest nieoceniona - a jak komuś przeszkadza jej charakterystyka, to może zmieniać biegi ręcznie i wówczas działa to dokładnie tak jak w manualu, tylko szybciej.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, spawalniczy napisał:

 

 

Cytat

Żona raz że nie lubi sprawdzać poziomu oleju bagnetem, ale przede wszystkim spina ją wizja dolewania oleju. Inna sprawa, że i ja tego nie lubię bo zdarzało mi się, że w drugim aucie (Citroen C5 1.6 THP) komunikat o dolaniu oleju pojawiał się w bardzo kiepskich warunkach (ulewa, silny wiatr), a kto miał wątpliwą przyjemność dokonywać tej czynności w brzydką pogodę ten mnie rozumie ;)

Co do niechęci do skrzyni Lineatronic to nie wynika on z ogólnej niechęci do CVT, ale z mojego podejścia, że automatyczne skrzynie, jakie by nie były, najlepiej sprawdzają się w połączeniu z silnikami o dużej pojemności, od 3000 cm3 ;)

Co do długości nagrzewania się silnika zmartwiłeś mnie mocno :(. W RAV4 z 2.0 Pb silnik nagrzewa się do właściwej temperatury już po 1 km, a w zimie po 2 km.

A jak wyglądała u Ciebie eksploatacja Forka, w kontekście zużycia oleju, w długich trasach, z dużą prędkością przelotową? 

 

Edited by killer1
Link to comment
Share on other sites

Forka nie używamy do długich wypraw autostradowych dużymi prędkościami z uwagi na posiadanie OBK. Osobiście uważam, że samochód typu SUV nie bardzo nadaje się do długiej jazdy z prędkościami wyższymi niż 140 km/h. Są do tego lepsze pojazdy ;). Kilka przelotów autostradowych na trasie Wa-wa - P-ń nie spowodowały zauważalnego zużycia oleju.

 

Cytat

W RAV4 z 2.0 Pb silnik nagrzewa się do właściwej temperatury już po 1 km, a w zimie po 2 km.

 

Trudno w to uwierzyć - być może interfejs dostępny dla kierowcy tak właśnie mówi, ale uwierz mi, raczej kłamie - wystarczy podłączyć się pod OBD, żeby zauważyć, że z prawdziwym rozgrzaniem silnika nie ma to nic wspólnego. W foresterze kontrolka oznaczająca zimny silnik gaśnie, gdy temperatura płynu przekracza coś około 40 stopni. Olej jest wtedy jeszcze zupełnie zimny. Do osiągnięcia temperatury roboczej przez olej trzeba przejechać zależnie od temperatury zewnętrznej i warunków ruchu drogowego około 8 - 10 km. Forester posiada wyświetlacz temperatury oleju.

 

Cytat

 niechęci do skrzyni Lineatronic to nie wynika on z ogólnej niechęci do CVT, ale z mojego podejścia, że automatyczne skrzynie, jakie by nie były, najlepiej sprawdzają się w połączeniu z silnikami o dużej pojemności, od 3000 cm3 ;)

 

Po części masz rację - od dużej pojemności lepsza jest tylko większa pojemność, zwłaszcza z automatem ;) CVT ma jedną zaletę nad manualem przy jeździe autostradowej - sporo niższe obroty przy tej samej prędkości - wynikające z większej rozpiętości przełożeń.

 

A co do moich doświadczeń z forkami z manualem i CVT poczytaj w linkach poniżej:

 

link_1

link_2

 

Edited by spawalniczy
Link to comment
Share on other sites

mam xv z  fb20-ten sam motor. Oliwy nie bierze wogole wymiany co 15k km .Nie barał fabrycznego 0w20 nie bierze obecnego 5w30. Jeżeli chodzi o motor nie masz absolutnie sie czego bac

3 godziny temu, killer1 napisał:

stąd chcielibyśmy mieć pewność, że Forek będzie nam służył podobnie bezproblemowo

aby służył bezproblemowo polecam na wstępnie wymienic fabryczny akumulator ( albo miec w zapasie jak ten padnie ) i bedzie ok

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję Panowie za merytoryczne odpowiedzi :) Polepszyliście mi mi humor, bo już miałem lekki druzgot, że mi się plan nabycia Forka wykrzaczył był.

 

Ciekaw jestem opinii pozostałego koleżeństwa korzystającego z przedmiotowego silnika.

1 godzinę temu, Karas napisał:

mam xv z  fb20-ten sam motor. Oliwy nie bierze wogole wymiany co 15k km .Nie barał fabrycznego 0w20 nie bierze obecnego 5w30. Jeżeli chodzi o motor nie masz absolutnie sie czego bac

aby służył bezproblemowo polecam na wstępnie wymienic fabryczny akumulator ( albo miec w zapasie jak ten padnie ) i bedzie ok

Co do kwestii akumulatora, to faktycznie jest on aż tak lipny? Auto będzie stało cały czas na dworze, także w zimie, stąd obawiam sie o niego (vide jazdy po 3 km do pracy mojej żony) :/ 

2 godziny temu, spawalniczy napisał:

Forka nie używamy do długich wypraw autostradowych dużymi prędkościami z uwagi na posiadanie OBK. Osobiście uważam, że samochód typu SUV nie bardzo nadaje się do długiej jazdy z prędkościami wyższymi niż 140 km/h. Są do tego lepsze pojazdy ;). Kilka przelotów autostradowych na trasie Wa-wa - P-ń nie spowodowały zauważalnego zużycia oleju.

 

 

Trudno w to uwierzyć - być może interfejs dostępny dla kierowcy tak właśnie mówi, ale uwierz mi, raczej kłamie - wystarczy podłączyć się pod OBD, żeby zauważyć, że z prawdziwym rozgrzaniem silnika nie ma to nic wspólnego. W foresterze kontrolka oznaczająca zimny silnik gaśnie, gdy temperatura płynu przekracza coś około 40 stopni. Olej jest wtedy jeszcze zupełnie zimny. Do osiągnięcia temperatury roboczej przez olej trzeba przejechać zależnie od temperatury zewnętrznej i warunków ruchu drogowego około 8 - 10 km. Forester posiada wyświetlacz temperatury oleju.

 

 

Po części masz rację - od dużej pojemności lepsza jest tylko większa pojemność, zwłaszcza z automatem ;) CVT ma jedną zaletę nad manualem przy jeździe autostradowej - sporo niższe obroty przy tej samej prędkości - wynikające z większej rozpiętości przełożeń.

 

A co do moich doświadczeń z forkami z manualem i CVT poczytaj w linkach poniżej:

 

link_1

link_2

 

Tak, czytałem Twoje wpisy z linków zanim zarejestrowałem sie na forum :)

Link to comment
Share on other sites

Nie pamiętam aby na forum ktokolwiek miał problem z nadmiernym zużyciem oleju w silniku FB.

 

Kiedy kupujesz? Wróble ćwierkają, że niedługo w forkach będzie EyeSight. Moim zdaniem warto poczekać.

P.S. Przed chwilą wyjechałem z garażu i przejechałem w terenie zabudowanym 2,5 km. Temperatura oleju na mecie wynosiła 52 stopnie.

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, spawalniczy napisał:

Nie pamiętam aby na forum ktokolwiek miał problem z nadmiernym zużyciem oleju w silniku FB.

 

Kiedy kupujesz? Wróble ćwierkają, że niedługo w forkach będzie EyeSight. Moim zdaniem warto poczekać.

Czaję się na zimowe obniżki cen. Widziałem u jednego z dealerów na stronie nie zdjęte info o ubiegłorocznych wyprzedażach i przedział zniżek na Leśnika kształtował się od 8 do 15 tys. zł. Zakładam, że największa zniżka była na XT, a pewnie Exclusive będzie miał cenę niższą o jakieś 10 tys. zł. Forester za ok. 110 tys zł to mega okazja.

Co do "EyeSight" to może uznasz mnie za konserwę, ale ja do tych systemów wyrywny nie jestem. Wiem od znajomych którzy korzystają z podobnego systemu w Mercedesie i Toyocie RAV4 właśnie, że potrafi on zahamować "z partyzanta", bez realnego zagrożenia, co może skonczyć sie tym, że ktoś jadący za nami zaparkuje nam w "d".

BTW - nie bez kozery stawiam na japońskie wolnossące konstrukcje, które w temacie systemów elektronicznych są krok z tyłu europejskich producentów, ponieważ nie jestem kierowcą-mechanikiem i lubię delektować sie jazdą autem które wiem, że nie zawiedzie z powodu elektroniki (dlatego np. cenię w Forku, podobnie jak w RAV4 fakt, że ma nadal ręczny hamulec :) ).

Edited by killer1
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, killer1 napisał:

Co do "EyeSight" to może uznasz mnie za konserwę, ale ja do tych systemów wyrywny nie jestem. Wiem od znajomych którzy korzystają z podobnego systemu w Mercedesie i Toyocie RAV4 właśnie, że potrafi on zahamować "z partyzanta", bez realnego zagrożenia, co może skonczyć sie tym, że ktoś jadący za nami zaparkuje nam w "d".

 

Bo systemy innych producentów zostały w tyle. Było już parę niezależnych testów i w tych, które widziałem ES rządził.

Przejechałem z systemem 50 000 km i na tym dystansie hamował awaryjnie dwa razy. Raz jak nie zauważyłem, że samochód jadący z przodu gwałtownie się zatrzymuje (nie miał świateł stop), drugi raz jak po ciemku przez jezdnię postanowiła przebiec pewna pani, w tym przypadku ES też zobaczył ją szybciej niż ja. To drugie hamowanie nie było tak spektakularne jak pierwsze, bo chyba system wyliczył, że jak na podbramkową sytuację, to do zderzenia mamy jeszcze trochę czasu. Fałszywych alarmów nie doświadczyłem. W zadek nikt mi nie wjechał a przód uratowany, nie mówiąc już o traumie związanej z potrąceniem człowieka.

Dla żony brałbym bez zastanowienia.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

"EyeSight" występuje tylko w autach z cvt. Jeżli chcesz auto z manualem to nie da rady żeby posiadało ES. Ja bym sie jednak nad autem z cvt mocno zastanowłł.

1 godzinę temu, killer1 napisał:

Co do kwestii akumulatora, to faktycznie jest on aż tak lipny? Auto będzie stało cały czas na dworze, także w zimie, stąd obawiam sie o niego (vide jazdy po 3 km do pracy mojej żony) :/ 

. Padaja i w forkach, XV'ach, OBK'ach, STi'ach. Całe szczescie SIP wymienia bez gadania jeżeli jest nie starszy niż 2 lata. 

Edited by Karas
Link to comment
Share on other sites

Mój trochę oleju brał na dotarciu ale potem ani kropli , faktem jest też że jego sprawdzenie to prawdziwa udręka nawet dla mechanika.

W normalnym silniku bagnet przetrzesz raz i masz już pewność a w subaru nawet po 10 razach nadal nie wiesz ile tego oleju dokładnie jest.

Edited by Karenz
Link to comment
Share on other sites

Mój samochód to "młodzian" mam przejechane około 7000km, pierwsza wymiana była po 2000 km, nie stwierdziłem by brał olej a większość moich jazd to miasto.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nie powiem, 2x dolewałem.

Pierwszy raz po pierwszych 10k km - w sumie nie byłem pewny czy to absolutnie konieczne ale nie chciałem ryzykować.

Drugi raz po 4 dniach jazdy autostradami (po ~600km/dzień) w temp. >20°C przy przebiegu ~30000.

Potem, mimo że znowu zaliczałem kilkudniowe przeloty autostradami już nie dolewałem.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Karenz napisał:

Mój trochę oleju brał na dotarciu ale potem ani kropli , faktem jest też że jego sprawdzenie to prawdziwa udręka nawet dla mechanika.

W normalnym silniku bagnet przetrzesz raz i masz już pewność a w subaru nawet po 10 razach nadal nie wiesz ile tego oleju dokładnie jest.

O! A z czego ow problem z weryfikacja poziomu oleju polega?

Duzo bral Ci oleju na dotarciu?

1 godzinę temu, mio1 napisał:

Mój samochód to "młodzian" mam przejechane około 7000km, pierwsza wymiana była po 2000 km, nie stwierdziłem by brał olej a większość moich jazd to miasto.

Zmieniales bo chciales czy musiałeś?

59 minut temu, Michał Krupa napisał:

Nie powiem, 2x dolewałem.

Pierwszy raz po pierwszych 10k km - w sumie nie byłem pewny czy to absolutnie konieczne ale nie chciałem ryzykować.

Drugi raz po 4 dniach jazdy autostradami (po ~600km/dzień) w temp. >20°C przy przebiegu ~30000.

Potem, mimo że znowu zaliczałem kilkudniowe przeloty autostradami już nie dolewałem.

Duzo ubyło, tak po owych 10 tys km jak i na owej trasie?

No i co skłoniło Cie zebys w trasie odpuscil sobie kokejne dolewki? Ubytkow nie bylo czy byly marginalne?

Edited by killer1
Link to comment
Share on other sites

Za pierszym razem to jakieś drobne.

Za drugim ~ 0,7l.

Później nie zauważyłem niepokojących ubytków.

Po pierwszej dolewce zaopatrzyłem się w "baniak" Millers'a i tak go wożę w bagażniku :D

W moim wpisie brakuje jednego istornego, jak mi się wydaje szczegółu: aktualnie na liczniku prawie 58 tys.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Michał Krupa napisał:

Za pierszym razem to jakieś drobne.

Za drugim ~ 0,7l.

Później nie zauważyłem niepokojących ubytków.

Po pierwszej dolewce zaopatrzyłem się w "baniak" Millers'a i tak go wożę w bagażniku :D

W moim wpisie brakuje jednego istornego, jak mi się wydaje szczegółu: aktualnie na liczniku prawie 58 tys.

Hmm... te 0,7 l to sporo w kontekscie kilku dni w trasie. Zużycie niczym w silniku 2.0 TFSI :(.

Skoro jednak nigdy później nie odnotowałes takiego zuzycia, i nie dolewasz oleju miedzy przegladami, to na co stawiasz, ze bylo powodem owego ponad normatywnego zużycia oleju? Bo jak sie wspomniales, po owej wyprawie, gdzie robiles po 600 km dziennie w upale, smigales przeciez jeszcze Forkiem w podobnych warunkach.

 

A przebieg zacny, w kontekscie zbierania doswiadczen.

Bardzo to ciekawe, ze drugie 30 tys. km przebiegu Forester zaliczył z odmiennymi wynikami w zużyciu oliwy, w tozsamych warunkach eksploatacji. Mozna odniesc wrazenie, ze pierwsze 30 tysiecy km, w zderzeniu z druga "trzydziestka", wyglada jak dosc dlugi okres dotarcia silnika ;). Moze po przegladzie w ASO,  po przebiegu 30 tys. km, cos w silniku ustawili/zmodernizowali (czesto producenci robia takie "tajne" akcje serwisowe, bez specjalnego informowania uzytkownika; dot. to akcji ktore nie maja wplywu na bezpieczenstwo; wykonuje sie je przy wizycie uzytkownika w ASO; mialem taka akcje w czerwcu w Citroenie C5, ktory uzytkuje jako drugie auto) i/lub olej zmienili Ci na inny, o odmiennej specyfikacji, albo nowy soft dot. pracy silnika wgrali?

Edited by killer1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

@killer1 zmieniłem gdyż przeczytałem na forum,że taka wymiana dobrze ma wpłnąć na dalszą eksploatacje silnika. Wcześniej w poprzednich moich samochodach nie robiłem tego typu zabiegu.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Na zużycie oleju ma wpływ bardzo dużo czynników - jednym z nich jest kondycja samego oleju. Po 15 000 km zwłaszcza przejechanych w trudnych warunkach eksploatacji olej traci wiele swoich pierwotnych właściwości i w specyficznych warunkach silnik może zużyć go więcej. Tak było w SBD przez długi czas po wymianie olej nie ubywał. Po około 10 000 km można było zauważyć że poziom nieznacznie się obniża - im większy przebieg na oleju, tym bardziej.

Nie ma samochodów, które w ogóle nie biorą oleju, silniki FB są wolne od wad w tym zakresie i myślę, że nie ma się nad czym rozwodzić :)

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, killer1 napisał:

Wam głowę ponieważ planuję nabyć Forka 2.0i 150 KM z 2017 r., z manualną skrzynią biegów (wybór manuala jest świadomy; totalnie nie kręci mnie skrzynia Lineatronic)

polecem też wykonać porządną jazdę testową autem z manualem m.in z redukcjami biegów itp. Ta skrzynia jest dośc specyficzna i bardzo jej  daleko do takiej precyzji jak w Toyocie czy Hondzie ( biegi potrafią wchodzić z oporem,  haczyc itp itd)

Dlatego też w chwili obecnej ( XV'a mam w manualu) raczej kupiłbym samochód z cvt.

Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, Karas napisał:

polecem też wykonać porządną jazdę testową autem z manualem m.in z redukcjami biegów itp. Ta skrzynia jest dośc specyficzna i bardzo jej  daleko do takiej precyzji jak w Toyocie czy Hondzie ( biegi potrafią wchodzić z oporem,  haczyc itp itd)

Dlatego też w chwili obecnej ( XV'a mam w manualu) raczej kupiłbym samochód z cvt.

Dzięki za celną sugestię. Toyotowa skrzynia w RAV4 Mk. III mnie nie porywa więc koniecznie sprawdzę takową w Subaru (BTW - martwiące to :( ).

Link to comment
Share on other sites

Oleju na dotarciu brało na minimalnym zauważalnym poziomie. 

Problem ze sprawdzaniem poziomu oleju wynika z faktu że bagnet nie wchodzi prosto w lustro oleju ale bokiem (chyba 45 stopni) i ciągle jest cały zachlapany. Do tego ma śliską powierzchnie co sprzyja spływaniu oleju. Stare bagnety były ponacinanie/matowe i idealnie było wszystko widać a tu taka "pseudo oszczędność"

 

Co do skrzyni biegów jest ona specyficzna ale do wyczucia , raczej stworzono do łagodnego(powolnego) zmieniania biegów , osoby z zapędami wyścigowymi nie będą zadowolone.

Samochód bardzo dobrze się prowadzi ale przy powolnej zmianie biegów wtedy wszystko działa płynie i "godnie" Natomiast przy sprintach zwykle 3 nie wchodzi albo źle synchronizuje i samochód szarpie.

Z doświadczenia wiem że z czasem skrzynia będzie miała coraz większe luzy co pozowli na szybkie zmiany biegów , taki urok nowego.

Edited by Karenz
Link to comment
Share on other sites

Posiadamy m.in Forestera z lipca 2011 roku od nowości - silnik fb 20 150 km automat ( 4 biegowy), przebieg 105 000km - żona jeździ nieregularnie tzn.tak samo jak Twoja - takie same odcinki, ale czasem trasa w góry też się zdarzy. Zużycie oleju 0,5l na 15 000km. Auto eksploatowane również w lekkim terenie ( budowy itd.).

Serwisowany od nowości aż do teraz wyłącznie w ASO - olej 5w30. 

 

Wszystkie usterki przez cały okres eksploatacji:

- przepalona żarówka tablicy rejestracyjnej x2

- przepalona żarówka stopu x2

- gumki stabilizatora przód.

 

Bardzo polecam ten model.

 

 

Edited by Lukasz123
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...