Jump to content

nie idzie powyzej 5 rpm


Enginegroup Warszawa
 Share

Recommended Posts

Cześć, od dłuższego czasu moja subarynka faluje na obrotach a po rozgrzanie nie wkręca się powyzej 5 rpm. (mrugający check pokazał mi błąd numer 23- przepływomierz) komputer delphi - tez przepływomierz wskazał, dostałem dwa 3 pinowe od znajomego i  nic to nie dało. Wytłumaczycie mi jak mam dokładnie zmierzyc przepływke i sygnał z kabla ? stał tydzien czasu u mechanika nic nie zrobil pieniadze wziął i powiedział ze silnik do wymiany. dlatego postanowilem wziąść sprawy w swoje ręce, multimetrem potrafię sie posługiwać tylko brakuje mi prawidłowych wartości jakie powinny byc. dodam jeszcze ze komp delphi wskazał mi dwa niepokojące pomiary - położenie przepustnicy 23% na biegu jałowym i kąt wyprzedzenia zapłonu -96' tez na jałowym, czy tak powinno byc ? Czy jest możliwośc aby rozrząd delikatnie mi sie przestawił i po rozgrzaniu nie ma mocy i przerywa ?

Link to comment
Share on other sites

Auto mam od pazdziernika, nigdy nie sciągałem czapek bo nigdy nie regulowałem zaworów na płytki, szczerze przeraza mnie ta operacja ale nie na tyle by oddawać komus. Powiedzcie mi czy dobrze kumam całą tą operacje : sciągam pokrywe zaworów i mierze szczelinomierzem miedzy krzywką wałka a szklanką ? i jak jest zle to musze wałki rozpiąc i nałozyc na szklanki płytki ? jakie powinny być luzy w ej20 211KM to zejde do garazu i jeszcze dzis dobiorę się pod wałki :) pomóżcie mi zrozumieć subaru, bo frajda z jazdy jest niesamowita


Silnik w górze, czapki zdjęte. Teraz już potrafię sobie wyobrazić regulację płytkową, pytanie czy wlot 0.20mm wylot 0.25mm ?

Edited by Enginegroup
Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Podepnę się pod temat bo mam podobny problem. Wszystko zaczęło się podczas jazdy w desczu, najpierw samochód zgasł na kilka sekund, a potem jeszcze przez chwile szarpał i nie miał mocy. Wszystko jednak szybko wróciło do normy i po kilku kilometrach juz kawałek od domu po wjechaniu w kolejna kałuże, auto zaczęło szarpać i ledwie udało się dojechać do domu. Uznałem że coś zawilgło i jak wyschnie może będzie okej :D Ale nastepnego dnia okazało się, że samochód przestał się wkręcac na obroty, z reguły dokręca się do ok 3500 rpm, czasem do okolic 5000 i zaczyna strzelac z wydechu, szarpac itp, check engine świeci się cały czas. Błędy: 22 (kilka razy wywaliło go już wcześniej) i 23. Sprawdziłem przepływkę miernikiem i cały czas pokazywała napięcie 5v bez względu na obroty. Wymieniłem więc czujnik spalania stukowego na nowy, do tego przepływkę na ori używkę i profilaktycznie sondę lambda bo jak się okazało miałem jakieś uniwersalne dziadostwo więc wpadła również ori używka. No i niestety nic to nie pomogło, jak chodzić auto nie chciało tak chodzić nie chce nadal, z tym że wywala już tylko błąd przepływki. Po sprawdzeniu jej miernikiem, podobnie jak w przypadku tej poprzedniej, napięcie ciągle 5v. Cóż to może być? Przepływka którą wsadziłem też będzie niesprawna czy coś innego może powodować takie zachowanie auta?

Link to comment
Share on other sites

Najpierw zobacz na filtr powietrza. Może pociagnął wodę i mokry jest.

Dolot seryjny?

I daj dodatkowa masę silnika do nadwozia- bez niej nieraz cuda są.

Edited by respect
Link to comment
Share on other sites

Dolot seria, filtr przy całej akcji nowy włożyłem bo również przyszło mi do głowy że może być zawilgocony. Był suchy ale troche już brudny więc nówka wpadła

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...