Jump to content

Czy to już UPG ?


subcharles
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

Pacjent: Forester 2,5 XT MY 2005

Przebieg: około 105.000 km

Objawy:

            - ubytek płynu chłodzącego

            - żółta maź, "pianka" w zbiorniczku wyrównawczym

            - duży wyrzyt płynu, a właściwie tej "pianki" wężykiem odpowietrzającym - na dolną osłonę silnika

            - poziom oleju - na razie ok

            - korek wlewu oleju i miarka - czyste od jakichkolwiek nalotów

            - brak czegokolwiek niepokojącego w pracy silnika

 

Czy jedynie słuszna diagnoza do UPG ?

 

Pozdrawiam.

Edited by subcharles
Link to comment
Share on other sites

Wyglada na to ze uszczelka puscila na zewnatrz, tak jest przewaznie w nowszych 2.5 . Pianka moze pochodzic z jakiegos "uszczelniacza" stosowanego  w serwisie Subaru lub przez poprzedniego wlasciciela. Trzeba sprawdzic plyn chlodniczy pod katem zawartosci co2

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Niestety jutro muszę podjęć decyzję, czy wyjmujemy silnik i robimy UPG. Do najbliższej "gazometrii" mam pewnie ze 100 km. Do objawów dopisuje płyn chłodniczy w kolorze kawy z mlekiem. Mechanik ma pewne podejrzenia dotyczące chłodnicy oleju / wymiennika ciepła. Wymontował go i stwierdził ślady oleju w kanalikach wodnych. Czy uszkodzenie samej wymienionej chłodnicy mogło by dać takie objawy jak opisywałem. Z góry dzięki za odpowiedzi ...

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Drogie Bravo, mam silnik 2.5XT i straszny problem :D

 

Otwieram dzisiaj rano maskę auta, a tam cała lewa strona (patrząć od przodu) wnęki jest zarzygana płynem z chłodnicy, z dołu aż kapie. W zbiorniczku wyrównawczym pusto, jednak same okolica zbiornika suche. Rury całe, nie widać żadnego miejsca z którego coś miało by się lać, ale fakt że nawet wygłuszenie maski było mokre sugeruje, że coś wydostało się z układu chłodzenia pod dość sporym ciśnieniem...

 

W sobotę, jak rytuał nakazuje, robiłem rutynowe sprawdzenie poziomów płynów, wszystko było w normie. Tego samego dnia spotkała mnie przygoda, otóż skońćzyło mi się paliwo (zawiesił się pływak), i mimo rozpaczliwych prób nie doczołgałem się na stację - silnik zgasł w czasie jazdy (~20 km/h). Po zatankowaniu wszystko było ok, wczoraj zrobiłem jakieś 40 km, również w normie. Z małych grzeszków: jedno dynamiczne ruszenie ze świateł 0-100km/h (silnik rozgrzany i cała reszta procedury startowej wzorowa :) ). Nie wiem czy powyższe mogło mieć wpływ na obecny stan rzeczy, ale na wszelki wypadek piszę.

 

Dolałem płynu do zbiornika i monitoruję sytuację. Nie widać skąd płyn mógł się wydostać, bąblowania nie stwierdziłem, ale czuję pewien niepokój i lekkie podekscytowanie: czy to JUŻ? :rolleyes:

Edited by marhof
Link to comment
Share on other sites

Sprawdz wezyk ten co dochodzi pod korek na chlodnicy-mi puszczalo stamtad po remoncie. Wszystko wygladalo cacy na postoju, ale po jezdzie byly slady. Winna byla popuszczajaca opaska zaciskowa (cybant), ktora nie zaciskala dostatecznie wezyka na kroccu.

Link to comment
Share on other sites

Niestety to nie ten wężyk, coś innego, ale równie wysoko, bo znów mam zachlapaną obudowę od filtru powietrza (rano umyłem tamte rejony). To chyba bezpośrednio z pokrywy chłodnicy leci...

Link to comment
Share on other sites

No właśnie tam na styku było najbardziej mokro... Ja mam wersję bez korka (przedlifty i początek poliftowych wersji takie miały), więc zostaje tylko ten styk w zasadzie. Rozumiem, że cała chłodnica do wymiany w takim wypadku?

Link to comment
Share on other sites

U mnie był problem jak w moim poście otwierającym temat. Byłem pewny że to już UPG. Na szczęście przed wyjęciem silnika przeszukałem dokładnie forum i odnalazłem post użytkownika, który w podobnym przypadku stwierdził uszkodzenie chłodniczki oleju (jest pod filtrem). Postanowiłem wymienić i ja. Okazało się, że rzeczywiście chłodniczka puszczała olej do płynu chłodniczego. Wymieniłem (używana 150 zł, nowa około 700 zł), przepłukałem układ chłodzenia i wszystkie niepokojące obajwy ustąpiły jak ręką odjął... Dzięki koledze z forum oszczędziłem sporo kasy na wymianie UPG. Dodatkowo, gdybym ją wymienił i nie "dokopał" się do uszkodzonej chłodniczki problem i tak by pozostał.  

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

no dzisiaj na testowym odcinku się chyba wyjaśniło - cała chłodnica od góry (dookoła styku plastiku i obudowy alu) zielona, wszystko dookoła też zielone... Raczej do wymiany, auto jutro jedzie do doktora...

Link to comment
Share on other sites

Hej,

 

no dzisiaj na testowym odcinku się chyba wyjaśniło - cała chłodnica od góry (dookoła styku plastiku i obudowy alu) zielona, wszystko dookoła też zielone... Raczej do wymiany, auto jutro jedzie do doktora...

 

U mnie też tak było. Przyczyną rozszczelnienia chłodnicy według serwisu było UPG. Oleju w płynie i odwrotnie nie było, tylko mokre wszystko w okolicy puszki filtru powietrza.

Skończyło się na wymianie UPG i chłodnicy, od tamtej pory przejechałem 25kkm i wszystko ma się dobrze (obecnie jest 207kkm).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Odpowiadam sam sobie na zadane wcześniej pytanie: tak, to już. Po wymianie chłodnicy test na co2 zrobił się zielony. W drugim warsztacie zrobiłem dla pewności i też to samo. W całym układzie chłodzenia jest wysokie ciśnienie, wężyki napięte. W tygodniu auto jedzie do lekarza, ciekawe co w środku się dzieje.

Link to comment
Share on other sites

Pewnie mój Forek zaraził się czymś od owad'a w styczniu  :biglol: Myślę, że trochę do pieca dołożyłem wypadem na Kielce czy Rallylandem, choć pewnie jak miało paść to by i tak padło, lepiej teraz niż na Subariadzie czy w górach. Tę awarię miałem wkalkulowaną od samego początku i psychicznie też bylem przygotowany, więc moje nastawienie to było raczej "Kiedy?" a nie "Czy?" - Wszystko dzięki forum, teraz w końcu będę spał spokojnie :)

Auto jest cały czas na chodzie, ale oszczędzam je i użytkowanie ograniczyłem do minimum - we wtorek do lekarza odstawiam, ale jeszcze nie wybrałem specjalisty :) Yaro - pw.

Link to comment
Share on other sites

Jak Ci powiem co mojemu dolega to stwierdzisz ze UPG to pestka i ze masz szczęście ze twój się nie zaraził od mojego ;).

 

Takie forkowe upalanie to chyba nie ma wpływu na UPG. Ważne żeby było teraz zrobione dobrze i na dobrych częściach. W moim, od początku w ciągu 100tys km wydmuchał dwie uszczelki oem a toru nawet nie widział w tym czasie.

 

Daj znać jak tam pójdzie remont.

 

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam

No i chyba mnie do(padła) UPG. W desce słychać bulgotanie płynu i ubyło go ostatnio trochę a na rozgrzanym silniku powietrze (spaliny?) w zbiorniku wyrównawczym. W czwartek wyrok na teście CO2. Ile orientacyjnie kosztuje naprawa?

Wiecie może, kto w Olsztynie zrobi to porządnie i uczciwie ?

Samochód Forester S Turbo 2001.

Test CO2 - negatywny. Jestem w kropce, dalej nic nie wiadomo, dlaczego w układzie jest powietrze i ubywa płynu ? Spotkał się ktoś z taką sytuacją?

Edited by sav1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...