Jump to content

subaru legacy lub outback 2003-2005 z USA


yorey
 Share

Recommended Posts

szukam takiego auta z silniczkiem 2,5 zaturbionym lub H6 - w dziedzinie subaru jestem neptek - stąd udałem się w poszukiwaniu stosownej wiedzy do Was, mędrcy.

1. Czy wersja amerykańska naprawdę różni się od europejskiej czymś poza światłami? Jeśli tak, to czym i czy nastręcza to ewentualne problemy exploatacyjne?

2. Jak jest z trakcją outbacka? Czy te 20 cm prześwitu nie spowoduje, że to się będzie gibać w zakrętach jak jakiś SUV?

3. Jakie zmiany zaszły w tych autach na przełomie 2004/2005 oprócz modyfikacji karoserii.

4. Zamierzam to zagazować, uprzedzam - nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, więc ideologom "gazu to zło" dziękuję za "rady" - czy ktoś ćwiczył sekwencyjny wtrysk gazu w uturbionym subaru? Jakie wrażenia? A może ktoś ma ciekły wtrysk gazu?

Z góry dziękuję i pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Co do "gibania" na zakretach to tak jakbys sie spytal czy audi allroud "giba sie"" sie na zakretach przeciez to jest tylko podniesione combi, BTW z SUV-ow orydnarnie na zakretach przechylaja sie tylko X5 i Xc90, a Touareg, X3 itp... nie... generlanie to kazdy rozumie jaka jest sytauacja z gazem i benzyna ale wkladanie gazu do 2.5 Turbo to jest profanacja!!!!! jak juz chcesz zagazowac auto to lepiej kup wolnegossaka

pozatym temat aut z USA byl walkowany tu wielokrotnie wiec wystarczy poszukac

Link to comment
Share on other sites

Czy wersja amerykańska naprawdę różni się od europejskiej czymś poza światłami?

Po pierwsze jest robiona w USA, a nie w Japonii - co z pewnego punktu widzenia może być wadą :wink:, choć w USA zdaje się te auta i tak uchodzą za dość niezawodne. Po drugie, trudno trafić amerykana z manualną skrzynią. Po trzecie, ponoć (?) amerykany mają gorsze materiały wykończeniowe. Tyle wiem z forum... pewnie specjaliści-praktycy dorzucą coś jeszcze.

 

czy ktoś ćwiczył sekwencyjny wtrysk gazu w uturbionym subaru? Jakie wrażenia?

Owszem, kilka osób ćwiczyło - choć, jak już zauważyłeś, nie jest to w dobrym tonie :lol:

Polecam lekturę specjalnego wątku o gazowaniu Subaru: http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?t= ... sc&start=0

 

...i zwróc uwagę na forumowicza Jako - to guru i dobroczyńca wszystkich chętnych do gazowania Subaru :wink:

 

Uwaga ogólna - H6 masz dostępne w Europie, tylko 2.5 turbo jest sens ciągnąć z Ameryki.

Link to comment
Share on other sites

przyznam, że poddałem się z przeszukiwaniem forum pod kątem info o autach z USA, potrzeba by na to miesiąca, a mi potrzebnych jest kilka syntetycznych informacji. O ile wiem są w Stanach subaru ichniej produkcji, ale są i japońskie - będę się starał celować w te drugie - ze względów oczywistych.

Co do obecności H6 w Europie - pełna zgoda, ale ceny europejskie dość radykalnie różnią się od amerykańskich;)

Link to comment
Share on other sites

Ja bym jednak wybral model wyprodukowany w USA z tego powodu ze jest bardziej niezawodny niz te sprowadzane z Japonni.

Jesli ma byc gaz, to lepiej zostac przy wolnossacym 2.5l, najlatwiej i najnizsze spalanie.

Link to comment
Share on other sites

znaczy, że niby te amerykańskie są lepiej zrobione niż japońskie?? Przyznam, że aż trudno mi w to uwierzyć... Jest jeszcze kwestia ubezpieczenia - jak agent wyczai po VINie, że auto jest zza wody to będzie chciał mnie złupać jak za zboże...

Co do gazu i turbiny - jasne, że wolnossący gazuje się łatwiej, ale mi nie chodzi o to by gazować go łatwo, tylko o to by gazować go dobrze. Wszak tak subaru, jak i SAAB, czy inne auta mające turbiny gazują się malinowo - wystarczy spojrzeć na Włochy czy Holandię, gdzie pełno tego zagazowanego z salonu wyjeżdża - kwestia tylko dobrania odpowiedniej instalacji. A warto pamiętać, że takie wolnossące, oprócz tego, że wolno ssie, to jeszcze raczej wolno jeździ, a wszak nie o to chodzi.

Przy okazji - w subaru jest dojazdówka, prawda? Jak Wielce Szanowni Koledzy, użytkownicy zagazowanych legacy kombi czy outbacków radzicie sobie z butlą? I jak wielkie butle macie?

Link to comment
Share on other sites

znaczy, że niby te amerykańskie są lepiej zrobione niż japońskie?? Przyznam, że aż trudno mi w to uwierzyć...

W roznych statystykach na temat niezawodnosci aut nowszych i starszych na rynku amerykanskim, zposrod modeli Subaru, Legacy/Outback skladany w USA jest na pierwszym miejscu, pozniej jest Forester i na koncu Impreza (oba importowane). W tej samej fabryce bedzie (lub juz jest) skladana Toyota Camry, ktora od dawna jest na szczycie tych statystyk i nie sadze zeby Toyota chciala sobie pogarszac opinie.

Link to comment
Share on other sites

hmm... znaczy nie ma co się bać amerykanskiej produkcji, powiadasz..? Przyznaję, że to ciekawe jest. Nie sądzisz, że to bardziej epizodyczna sytuacja jest? Co do toyoty, to wybacz, ale argument jest troszki naiwny;) Zwróć uwagę na to, co się stało w Europie - toyota w latach 80 i 90tych zbudowała sobie pozycję wzoru niezawodności, a potem zaczęła najpierw carinę, potem avensisa, następnie corollę i yarisa robić od Turcji po UK i jej jakość teraz jest zupełnie przeciętna, choć ciągle spece od PR przekonują zawzięcie, że to najlepsze auto świata;)

Ale wracając do subaru, zastanawia mnie ew. serwis auta wyprodukowanego w Indianie, czy czymś to się będzie różnić, od tego samego auta pochodzącego z Japonii....?

Link to comment
Share on other sites

jeszcze jedna kwestia - jak jest z klimatyzacją w wersjach amerykańskich? Wyczytałem w archiwum, że w europejskich wersjach outbacka i legacyy klima w zasadzie nie istnieje, jak jest w amerykańskich? I czy może w Stanach mają dzieloną klimę, czy też takie niewiadomo co, jak po tej stronie Wielkiej Kałuży?

Link to comment
Share on other sites

model który jest obecnie w Europie występuje w USA dopiero od 2005r

zasadnicze różnice:

- skrzynia automat bez chłodnicy oleju

- inne zawieszenie

- kłopoty z serwisem inna wtyczka to gniazda serwisowego

- jeżeli made in USA to magą być różnice w częściach karoseryjnych

- brak immobilisera w kluczyku

- GWARANCJA

Próbowałem przerabiać ten temat 2 lata temu odpuściłem kupiłem H6 w SIP

Link to comment
Share on other sites

w USA/Canada pomimo że rok prod 2004 to podają że modelowo jest to 2005

co do podłączenia diagnostycznego to nie powiem w czym jest różnica ale taką informację dostałem od dealera w Kanadzie i potwierdzono to w SIP ( sam Ojciec Dyrektor)

Link to comment
Share on other sites

grkr, cos strasznie mieszasz, w Europie tez jest cos takiego jak rok modelowy, tylko ludzie nie potrafia sobie tego odczytac z VIN i chyba nie ma tabliczki z data produkcji. Rok modelowy zmienia sie przewaznie w polowie roku, wiec auto zrobione w 2004 moga byc zarowno MY04 i MY05. Gniazdo servisowe jest takie samo, to jest po prostu standard. Wlasciciela aut z USa nie maja zannych problemow z odczytaniem stanu komputera.

Link to comment
Share on other sites

w Europie tez jest cos takiego jak rok modelowy, tylko ludzie nie potrafia sobie tego odczytac z VIN

Rok modelowy to 10-ta cyfra Vinu.

 

Jak tam Kuba z tą chłodnicą oleju w skrzyni? Ma chłopak rację czy tak mu się tylko wydaje?

Link to comment
Share on other sites

znaczy reasumując - nie bać się amerykana, nie bać się gazu, a także nie bać się, że zimno w środku będzie - co najwyżej centralny nawiew się zatka plastikiem?;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...