Jump to content

Czy JM Auto, to dobry sposob na likwidacje szkody z OC?


Olleo
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

wyjechal mi Ford Transit dzisiaj z podporzadkowanej i dostal sierpowego od Forestera. On sie przewrocil, a Forek ma do wymiany klape, zderzak, reflektor/kierunkowskaz/przeciwmglowe prawe, blotnik i grill. Byc moze jeszcze lekko jest wygiety pas przedni - innych uszkodzen nie widze, ale kto wie, co tam jest pod spodem, a czego nie widac? Wyglada w kazdym razie, ze geometria itd. nienaruszona - nawet poduszki mi nie wywalilo, bo to strefa 30kmph, a ja zimny silnik mialem, to do skrzyzowania ponizej dozwolonej dojezdzalem.

 

Chce zlikwidowac szkode porzadnie - wymienic uszkodzone czesci na nowke pewex niesmigane - fachowo i z obeznaniem w temacie Subaru. Do Jersey pewnie OC mi lawety nie pokryje, wiec do Marka jechal nie bede, a dowod rej. mi zabrali. Czy JM Auto, to dobry wybor (szybko, pewnie, dobrze i bezproblemowo), czy polecacie inne miejsce? Moze byc na priv.

Link to comment
Share on other sites

Niedawno wieźliśmy Imprezkę do Marka. Przypadkowa laweta z łapanki kosztowała, jak dobrze pamiętam, niecałe 3 setki (w tym powrót do Wrocka na pusto). Odrobinka organizacji i znajdziesz coś znacznie taniej... a może gdzieś pożyczysz małą przyczepkę, to chętnych do pomocy (byle z hakiem zamontowanym) wielu tutaj znajdziesz. :mrgreen:

Szkoda Forka :(

Link to comment
Share on other sites

Pytanko (choc zaraz moze sie dodzwonie do Warty) - czy przypadkiem w wariancie "warsztat" nie musze wybrac przymusowo z listy ubezpieczyciela?

 

-- 8 wrz 2010, o 12:41 --

 

No patrz, a Forka, zabojce Transitow, nie zdjeciowali :evil:

Link to comment
Share on other sites

Pytanko (choc zaraz moze sie dodzwonie do Warty) - czy przypadkiem w wariancie "warsztat" nie musze wybrac przymusowo z listy ubezpieczyciela?

możesz wybrać dowolny warsztat, który ma podpisana umowę z Wartą na naprawy bezgotówkowe ... chyba żaden ubezpieczyciel (na szczęście) nie narzuca konkretnego warsztatu do naprawy ...

Kolega kiedyś z nad morza przywiózł auto naprawiać do Łodzi, pokazał później w PZU poprzednie rachunki za naprawy (że zawsze tam naprawia i ma do nich zaufanie) i wszystko było ok, chyba nawet z holowaniem nie miał problemów.

Na wszelki wypadek zadzwoń do Warty i zapytaj o szczegóły.

Link to comment
Share on other sites

Niestety przy rozliczeniu bezgotowkowych wchodzi w gre tylko warsztat z listy - inne tylko z kosztorysem. Laweta owszem, ale do najblizszego warsztatu - do Dzierzoniowa nikt mnie nie zawiezie, musialbym na wlasny koszt.

Link to comment
Share on other sites

To jest bajer... Assistance Warty twierdzi, ze mogliby mnie zlawetowac na koszt OC sprawcy, ale to sprawca musialby zadzwonic i sobie tego zazyczyc. Rewela. Jedyny sposob, to brac fakture i liczyc na to, ze likwidator ja zrefunduje. Marek zdaje sie ma dostep do jakiejs lawety, ale zastanawiam sie, kiedy bedzie mial wolne terminy, bo wiem, jaki tlok u niego na podworku panuje.

 

-- 8 wrz 2010, o 14:52 --

 

Juz z Markiem jestem umowiony, ze przyjezdza laweta i sie wszystkim zajma. A jakby co, to wyprobujemy DASa, czy sie pokryciem kosztow lawety przez TU zajmie ;)

Link to comment
Share on other sites

Ano szkoda - jak na biedaka tak patrzylem czekajac na notke od policji (gosc byl niechetny na mandat i uznanie winy, twierdzil, ze za szybko jechalem, nie mial d-du rej.), to mi sie serce krajalo. Ale auto wedruje do Marka i jak mam farta, to duzych uszkodzen nie bedzie, a blachy, to sie powymienia i bedzie jak nowy. A co strace nerwow i czasu, to juz mi nikt nie odbierze.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

wyjechal mi Ford Transit dzisiaj z podporzadkowanej i dostal sierpowego od Forestera. On sie przewrocil, a Forek ma do wymiany ..........

 

Uuuuuu, to szczerze współczuję, musiało boleć :( Marek Ci go naprawi jak trza :!:

Ale jak zdołałeś przewrócić tego Transita :shock:

Link to comment
Share on other sites

Olleo, współczuję :( .

 

Z mojego punktu widzenia i tak masz tegesa, że naprawiasz z OC :P :wink: .

We mnie w kwietniu wjechał TIR i sprawa w sądzie będzie w październiku, bo tirowiec odmówił przyjęcia mandatu. W końcu z AC muszę skorzystać, żeby zapłacić za naprawę OBKa.

Link to comment
Share on other sites

Olleo, współczuję :( .

 

Z mojego punktu widzenia i tak masz tegesa, że naprawiasz z OC :P :wink: .

We mnie w kwietniu wjechał TIR i sprawa w sądzie będzie w październiku, bo tirowiec odmówił przyjęcia mandatu. W końcu z AC muszę skorzystać, żeby zapłacić za naprawę OBKa.

 

 

W PZU jest opcja naprawy ze swojego AC a po uznaniu winy PZU samo ściąga kasę z OC sprawcy.

 

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

widzę to oczami wyobraźni jak Olleo tak spokojnie pyr,pyr,pyr, nagle transit *puk* i odlatuje 50m przewracając sie na bok i zaprzeczajac wszelkim prawom fizyki :mrgreen:

 

 

Niemniej współczuję bardzo! Nie wiem, czy ja bym potrafił zachować taki spokój, gdyby mi ktoś tak moją ukochaną perełkę załatwił :evil:

Link to comment
Share on other sites

Dacie wiare? Warta chce orzec szkode calkowita... Ile trzeba dac, zeby kupic Forka S-turbo z pierwszego roku produkcji w nienagannym stanie technicznym (jesli nie liczyc problemow z szyberdachem)? 18k? Nie mam jeszcze wyceny, ale poslalem im pytanie o to, jaka przyjeli cene rynkowa, bo cos mi sie zdaje, ze nie dosc, iz wzieli wolnego ssaka i zanizyli mu cene, to jeszcze chca bezprawnie zastosowac zasade 70% kosztow do szkody calkowitej. Skandal.

Link to comment
Share on other sites

Olleo, ja dam wiarę. I z praktyki zawodowej i z autopsji.

 

Przypuszczam, że miałeś zrobioną wycenę przez rzeczoznawcę/likwidatora Warty lub firmy z nią kooperującej. I dostałeś informację, że szkoda całkowita i brak zgody na naprawę. I może jakieś suche zestawienie jakie części do wymiany, jakie do naprawy, ale brak żadnych wycen i wyliczeń. Napisz do Warty, bo takie masz prawo, by podali Ci następujące informacje:

 

1. Na podstawie jakiego systemu wyceny wartości pojazdów określono wartość Forka na dzień przed wystąpieniem zdarzenia. Na podstawie jakich też wskaźników określono jego wartość (czyli: marka, model, przebieg auta, poszczególne elementy wyposażenia, wyposażenie ponadstandardowe, etc). No i finalnie - jaka była wartość Subaru przed kolizją. Gdyby wartość wydała Ci się zbyt niska, proś o korektę, a gdybyś miał wciąż zastrzeżenia - skorzystaj z wyceny biegłego rzeczoznawcy.

 

2. Na podstawie jakiego systemu wyceny i w jakiej wysokości określono naprawę. Ale nie tylko jej całkowitą wysokość, ale dokładne wyszczególnienie cen części podlegających wymianie, cen części do naprawy oraz samej naprawy - robocizny i lakierowania.

 

Mając podaną wysokość naprawy i zestawiając ją z wartością pojazdu sprzed zdarzenia, zakład ubezpieczeń ocenia szkodę. Często jako całkowitą, gdy wskaźnik naprawy do wartości przekracza 70%. Jak pewnie wiesz, jest to mylne założenie. Są wyroki Sądu Najwyższego i niższych instancji mówiące wprost: w przypadku likwidacji szkody z OC sprawcy, poszkodowany ma prawo dokonać naprawy auta do jego wartości sprzed szkody. Czyli jeśli auto było warte 18 tyś. zł, to naprawiasz je do tej wysokości, bo takie masz prawo. W razie potrzeby służe linkami do mądrych stron, albo nawet pismem informującym zakład ubezpieczeń, że nie godzisz się na określenie szkody jako całkowitej i że zgodnie z przysługującym Ci prawem auto będziesz naprawiał na koszt zakładu ubezpieczeń sprawcy. Bo jak rozumiem szkoda przekracza 70% wartości auta, a nie przekracza 100%?

 

3. Na podstawie jakiego systemu notowań, jakich wskaźników i w jakiej wysokości określono tzw. pozostałości auta. Czyli mówiąc wprost: ile warte jest to, co nieuszkodzone. Wartość o tyle ważna, że wpływa na wysokość zaproponowanego odszkodowania do wypłaty w przypadku szkody całkowitej.

Spotkałem się parę razy z praktyką, że wartość auta sprzed wypadku jest zaniżana (czytaj: nie uwzględniane są pewne wskaźniki), za to zawyżana jest wartość pozostałości. A odszkodowanie w szkodzie całkowitej to wartość sprzed wypadku (wpw) minus wartość pozostałości (wp). I zakładając hipotetycznie: 18 tyś. zł (wpw) - 12 tyś. zł )wp) = 6 tyś. do wypłaty. I kto się nie zna, albo nie ma ochoty się szarpać, reflektuje na takie rozwiązanie i może jakoś wyrobi się z naprawą do wysokości odszkodowania. A ma prawo dokonać naprawy do 100% wartości auta przed szkodą. I żadne 70% nie ma tu znaczenia.

 

Aha, jeszcze jedno...Nawet jak korespondujesz elektronicznie to domagaj się, by identyczne pisma były wysyłane Ci drogą poczty tradycyjnej. To na wypadek sądowania się. Znam przypadek, że klient musiał udowadniać, że nie dokonał własnej interpretacji pisma elektronicznego z ZU, poprzez usunięcie jakiegoś zwrotu. Takie swoiste "lub czasopisma" :D

 

Powodzenia i cierpliwości. I polecam stronę Rzecznika Ubezpieczonych; znajdziesz tam parę cennych informacji.

Link to comment
Share on other sites

To jest ogólnie stosowana praktyka. Podobnie jak zawyżanie kosztów przez zakłady lakiernicze/naprawcze. W moim przypadku nie byo stresu bo szkoda niewielka ale mocno się zdziwiłem jak PZU przysłało mi informacje po naprawie tzw. bezgotówkowej, że koszt wyszedł ok. 8k pln a w WRX'e do wymiany był tylny zderzak + lekkie prostowanie pasa za zderzakiem + kierowanie klapy. Koszt części w ASO ok 2k pln a robocizna ponad 6k pln. Mają Panowie fantazje. Podjechałem potem do znajomego lakiernika i całość wycenił mi na ok.2- 3k pln.

Innymi słowy ASO zwiększyło koszt naprawy o ponad 5k pln.

Link to comment
Share on other sites

Dostalem wycene. Okazalo sie, ze zostalem zle poinformowany i nie jest to szkoda calkowita, ale nie znaczy to, ze mi sie podoba. 3200zl za naprawe?

 

1. Pominieto pas wzmocnienia zderzaka.

2. Blotnik i pas przedni chca naprawic, zamiast wymienic.

3. Ceny czesci wygladaja na jakies ordynare podroby (gdzie ja kupie nowy reflektor za 250zl????).

4. Zderzaka nie chca mi polakierowac.

5. Blacharz ma dostac 200zl????

6. Lakiernik 355zl (5 elementow????????)

7. Prace dodatkowe (wymiana elementow, regulacja etc.) 100zl????

8. Cene samochodu przyjeto 13200zl... poprosze ze 3 takie

 

Ogledziny powtorne potrzebne, wiec nie wiem co jeszcze sie kryje pod blachami i zderzakiem, ale juz poczulem sie, jakbym mieszkal w Kenii...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...