Jump to content

badania dopuszczające do prowadzenia auta ??


slesz
 Share

Recommended Posts

nie sądzicie, że kierowcy w pewnym wieku powinni regularnie przechodzić badania refleksu, wzroku i może kilka testowych pytań sprawdzających na ile pamiętają przepisy ???

 

dziś gość wymusił na mnie pierwszeństwo a potem stanął na zakręcie i wysadzał rodzinę z auta :???: na oko 75, nawet nie wiedział czemu trąbię :???:

 

może by jakąś społeczną inicjatywę :wink: przecież to jest zagrożenie :neutral:

nie cham na drodze tylko zwykły nieświadomy matoł :neutral:

Link to comment
Share on other sites

ja mam takie akcje codziennie. Jazda z predkoscia 30km/h, zatrzymywanie sie na środku ulicy po czym jazda na wstecznym, jazda pod prad ,opozniony refleks, nietrzymanie sie wyznaczonego pasu nie robia juz na mnie wrazenia. Najtrudniejsze jest w tych momentach hamować sie od przeklinania jak jade moją córką.

 

ps. ciekawy filmik: http://pl.youtube.com/watch?v=ePpD_xnsdHU

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej lubię jak na wszystkich trzech pasach na Pułąwskiej ustawią się sami ambitni obok siebie i prowadzą krwiożerczą walkę ze sobą o pierwsze miejsce z prędkością zabójczych 45 km/h..... I tak do następnych świateł........ :evil:

Link to comment
Share on other sites

czasami jak widzę takiego/ą na drodze to się zastanawiam jak on/ona zdał/a egzamin

To proste, bo nauczyli się zdać egzamin (wykonać konieczne manewry) a nie jeździć, tak naprawdę wcale nie trudno jest zdać egzamin na prawko...

 

Ja od wielu lat jestem zwolennikiem pewnych działań:

1. KAŻDY kierowca powinien przed pójściem na kurs zrobić badania psychologiczne i psychtechniczne jakie przechodzi każdy kierowca zawodowy - na ile takie rozwiązanie ograniczy swobodę obywatelską to nie wiem ale na pewno byłoby bezpieczniej na drogach.

2. Okresowe (powiedzmy co kilka lat) doszkalanie teoretyczne i praktyczne (jakieś SJS itp.), bardziej hardcorowym rozwiązaniem byłoby zdawanie egzaminu teoretycznego i powiedzmy jak ktoś nie zda to ma pół roku na przyuczenie się i zdanie go, jeśłi nie zda egzaminu to prawko do szuflady aż zda.

Link to comment
Share on other sites

radekk napisał/a:

czasami jak widzę takiego/ą na drodze to się zastanawiam jak on/ona zdał/a egzamin

 

To proste, bo nauczyli się zdać egzamin (wykonać konieczne manewry) a nie jeździć, tak naprawdę wcale nie trudno jest zdać egzamin na prawko...

 

Ja mieszkam w rejonie zdawania egzaminów, czasami na skrzyżowaniu jest około 15 L-ek, nie robią już na mnie większego wrażenia, bo nie ma sensu się wkurzać. Natomiast zwróciłam ostatnio uwagę, że instruktorzy chyba mają w nosie naukę podstawowych nawyków, jak np. podjeżdżanie do linii zatrzymania. I tak w miejscu, gdzie mieszczą się 4 samochody do skrętu, stoi tylko 1 samochód z L. Nawet egzamin tak można zdać.

Całe szczęście jeździłam w bardzo fajnej szkole, zdałam za 1 razem i instruktor wpoił mi podstawowe zasady zachowania na drodze. Natomiast myślenie tylko o sobie jest dość powszechne. Myślenie za kierownicą za to jest dość mało rozpowszechnione :???: .

 

nie cham na drodze tylko zwykły nieświadomy matoł

takich jest najwięcej na lewym pasie, bo oni jadą z Gdańska do Gdyni, gdzie skręcają w lewo. Jak się spieszę, zawsze jadę prawym, bo jest najszybszy :wink: .

Link to comment
Share on other sites

Pomysł żeby ograniczyć możliwość posiadania prawa jazdy w podeszłym wieku będzie miał straszliwe następstwa. Sami pomyślcie od kogo będziecie kupować 10 letnie subaru o przebiegu 50tys km (dziadek jeździł tylko do kościoła i na działkę) jak dziadkom nie będzie wolno?

Link to comment
Share on other sites

Pomysł żeby ograniczyć możliwość posiadania prawa jazdy w podeszłym wieku będzie miał straszliwe następstwa. Sami pomyślcie od kogo będziecie kupować 10 letnie subaru o przebiegu 50tys km (dziadek jeździł tylko do kościoła i na działkę) jak dziadkom nie będzie wolno?

 

Ja dziękują za 10 letnie Subaru które jeździło wyłącznie na odcinkach nie pozwalających rozgrzać silnika, ten przebieg 50.000 km trzeba pomnożyć razy 10 w takim przypadku!

Powinno się przede wszystkim przeszkolić instruktorów pod kontem umiejętności wpajania wiedzy innym bo są to pedagodzy z przypadku w tym że jak ważnym aspekcie jakim jest nauka prowadzenia samochodu po naszych "bezpiecznych" drogach. Czy zauważacie ze z niektórych małych miejscowości większość jeździ w takim samym stylu ? Jak by mieli tego samego nauczyciela ! Jak widzę rejestracje np. PGO to wiem że można się spokojnie spodziewać manewrów bez migacza. Lub zjazdu na drogę gruntową dopiero po zwolnieniu do 2 km/h...

Link to comment
Share on other sites

To niestety nie dotyczy tylko starszych kierowców. Znam takich co są mistrzami kierownicy w swojej okolicy. Trasy dom-remiza-kościół-stacja benzynowa-supermarket w najbliższym miasteczku to drogi po których poruszają się na codzień i są panami tych dróg, mistrzami prostej.

Nawet jeden taki kolega dzwonił kiedyś z ronda pod zamkiem w Lublinie, bo "jeździ w kółko i chciałby gdzieś pojechać a nie bardzo wie jak i gdzie" :mrgreen: albo trasę Krakowskie-Polibuda pokonywał przez Racławicką-Kraśnicką-Głęboką i to po konsultacji telefonicznej :mrgreen: (znający Lublin wiedzą). Wszystkie głupie nawyki są brakiem doświadczenia, albo wkradnięciem się automatyzmu w jazdę, np. mój ojciec trasę dom-praca jeździ jak kozak, odnosze wrażenie że jeszcze parę dni a będzie zamykał oczy. :mrgreen: pojedzie gdzieś dalej i się gubi :!: tak jak wspomniany wyżej kolega, niestety zostawił beemke na latarni w Lublinie, po niecałych 2 tygodniach

Link to comment
Share on other sites

Pomysł żeby ograniczyć możliwość posiadania prawa jazdy w podeszłym wieku będzie miał straszliwe następstwa. Sami pomyślcie od kogo będziecie kupować 10 letnie subaru o przebiegu 50tys km (dziadek jeździł tylko do kościoła i na działkę) jak dziadkom nie będzie wolno?
A kto powiedział że dziadek nie będzie mógł, znam też takich w wieku powyżej 60 z którymi jak jadę to jestem spokojny. Jedzie pewnie, potrafi przewidzieć to co się wydarzy na drodze i myśli o innych. A nie jak niektórzy co jeżdżą że naprawdę się zastanawiam czy on kiedyś wcześniej prowadził samochód.
Link to comment
Share on other sites

znam też takich w wieku powyżej 60 z którymi jak jadę to jestem spokojny.

Mój ojciec ma prawie 64 lata i też fajnie sobie jeździ no ale on miał zawsze do czynienia z samochodami np. w woju był w samochodówce (naprawiali i jeździli ciężarówkami) a potem przez wiele lat był instruktorem jazdy wszystkich kategorii, jednak coraz częściej przyłapuję go na takich bzdurach jak np. po deszczu wjedzie do garażu to wycieraczki są na środku szyby :mrgreen:

 

Powinno się przede wszystkim przeszkolić instruktorów pod kontem umiejętności wpajania wiedzy innym bo są to pedagodzy z przypadku w tym że jak ważnym aspekcie jakim jest nauka prowadzenia samochodu po naszych "bezpiecznych" drogach.

Kątem :wink:

Też tak myślę, u mnie w Bielsku-Białej to nawet Urząd Pracy finansuje kursy na instruktorów prawa jazdy :shock: :shock: :shock: w sumie zawód jak każdy inny ale pomyślcie ile cieniarzy pójdzie na kurs i potem do pracy żeby tylko coś tam sobie popracować za niezłą kasę....

Link to comment
Share on other sites

albo trasę Krakowskie-Polibuda pokonywał przez Racławicką-Kraśnicką-Głęboką i to po konsultacji telefonicznej

No to ładne koło walił :roll: ale może chciał tylko beemą na mieście zabłysnąć a Ty się czepiasz. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

ale może chciał tylko beemą na mieście zabłysnąć a Ty się czepiasz.
Ja czasami stojąc na mieście widuję jak jakiś bolid kilkukrotnie przejeżdża tą samą ulicą i bynajmniej nie wygląda na takiego który by szukał miejsca. Przeważnie to jest jakaś Buma w wersji M :mrgreen: , albo jakiś Kadett lub coś podobnego.

 

Jakby ktoś miał wątpliwości po co ja tyle czasu stoję w jednym miejscu, to odpowiadam "bo chcę zabłysnąć w mieście" :twisted:

Link to comment
Share on other sites

albo trasę Krakowskie-Polibuda pokonywał przez Racławicką-Kraśnicką-Głęboką i to po konsultacji telefonicznej

No to ładne koło walił :roll: ale może chciał tylko beemą na mieście zabłysnąć a Ty się czepiasz. :mrgreen:

 

ale jak mu się prze telefon tłumaczyło żeby jechał Narutowicza bo jesteśmy głodni a on miał pieniądze na kebaby, to "nie bo on inaczej kiedyś jechał" :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Takie badania to tylko wiecej kasy dla lekarzy.

Eee tam, ze wszystkim tak można powiedzieć, np. konieczność doszkalania na autodromach czy cuś to nabijanie kasy właścicielom takich obiektów? że niby lobby środowiska posiadaczy obiektów tego typu? Niezależnie kto weźmie kasę (no bo przecież jakiś tam interes ktoś zawsze będzie miał) to będzie to dobre dla nas wszystkich bo lepiej wyszkoleni ludzie będą jeździć po drogach.

Link to comment
Share on other sites

Z mojego wlasnego doswiadczenia (wiem ze to nie dokladnie to samo, bo wtedy mialem 23 lata), jak zdawalem na prawko na autobus/ciezarowke w USA, to przed egzaminem tez potrzebowalem badania lekarskie. Z osrodka egzaminacyjnego wziolem kartke i udalem sie do lekarza.

Przychodze i mowie: dzen dobry, potrzebuje badanie lekarskie do egzaminu na prawo jazdy.

Lekarz: czy jestes zdrowy?

Ja: tak.

Lekarz: $50

 

Wreczam mu $50 i karke, za chwile wychodze z podpisanym badaniem lekarskim.

Link to comment
Share on other sites

Z mojego wlasnego doswiadczenia (wiem ze to nie dokladnie to samo, bo wtedy mialem 23 lata), jak zdawalem na prawko na autobus/ciezarowke w USA, to przed egzaminem tez potrzebowalem badania lekarskie. Z osrodka egzaminacyjnego wziolem kartke i udalem sie do lekarza.

Przychodze i mowie: dzen dobry, potrzebuje badanie lekarskie do egzaminu na prawo jazdy.

Lekarz: czy jestes zdrowy?

Ja: tak.

Lekarz: $50

 

Wreczam mu $50 i karke, za chwile wychodze z podpisanym badaniem lekarskim.

 

niczym badanie techniczne samochodu :lol::lol:

Link to comment
Share on other sites

Teraz na poważnie - bo mojego żartu kilka postów wyżej nikt nie złapał (cóż widocznie nieśmieszny był).

Nie uważam żeby problem dziadków za kierownicą był tym którym się trzeba poważnie zajmować. Oczywiście jak każdemu zdażyło mi się parę (naścię) razy być przez jakiegoś koszmarnego kapelusznika zajechanym z podporządkowanej, ALE:

1. Młodzieńcy w golfach ze spojlerami itp.

2. dziurawe drogi

3. agresja - tu ostatnio mocno idą dziewczyny

to są prawdziwe problemy na polskich drogach

Link to comment
Share on other sites

A ja do znudzenia będę powtarzał jedno "nie każdy może malować obrazy, nie każdy może jeździć samochodem"

Popieram Pawła, badania zweryfikowały by częściowo możliwość prowadzenia samochodu. Sam takie badania robię chyba od 25 lat i zawsze solidnie bez załatwiania.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...