plazgut

Nowy
  • Zawartość

    37
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O plazgut

  • Ranga
    ..:: Świeżynka ::..

Profile Information

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Sulechów
  • Auto
    STI Bugeye

Ostatnio na profilu byli

78 wyświetleń profilu
  1. Dzięki za rady Bartu. Na weekend miałem trochę czasu, żeby posiedzieć. Okazało się, że w samych wtyczkach od czujnika strony kierowcy znajdował się olej. Niby olej nie przewodzi prądu, ale nie wiem w jakim dokładnie jest stanie i czy był to faktycznie tylko olej, więc póki co obstawiam, że winą było zwarcie na czujniku wałka z tyłu głowicy. Co do samego czujnika, jego korpus (ta metalowa osłona) nie jest w 100% szczelna i się obraca wokół własnej osi. Domyślam się, że własnie tędy przedostawał się olej do wtyczki. Ktoś z was ma mozliwość sprawdzenia czy ten korpus również się u niego obraca? Nie chciałbym w ciemno wymieniać czujnika, bo nowy nie kosztuje mało a z używanym może być podobnie. Jutro jeszcze wyciągne same zawory i sprawdzę. Skoro są regulowane PWM, to równie dobrze mogę podłączyć regulowane napięcie, bo generatora nie mam.
  2. Ciasno strasznie jest, więc ciężko z dojściem do czujników, a dodatkowo mam osłony zamontowane. Tyle co ręką udało się poszarpać za wiązki to zrobiłem, ale zero reakcji. Pod blokiem nie wiele więcej zrobię, jutro wjade na kanał. Wyciągnę czujniki, sprawdzę wiązkę i same zawory. Niestety nie rozebrałem samych zaworów, bo nie starczyło czasu, a musiałbym ściągnąć magistralę olejową turbo, żeby dobrać się do filterka i samego zaworu. Wyciągnąłem czujnik wałka po stronie pasażera. Był trochę brudny od starego oleju, więc go wyczyściłem. Dodatkowo okazało się, że jeden pin w czujniku był zgięty i podejrzewam, że rzadko miał dobry styk. Po złożeniu wszystkiego i odpaleniu silnik jakiś czas chodził dobrze. Potem raz szarpnęło silnikiem w momencie, gdy zawór lewy otworzył się gwałtownie i dość mocno. Potem się uspokoiło. Podczas jazdy zauważyłem, że oba zawory nie otwierają się równomiernie. W trakcie przyspieszania, i właściwie nie tylko, jeden z nich reagował jakby z opóźnieniem, nie pamiętam który, bo ssm nie ma możliwości rejestracji w postaci trendu. Zmniejszony przepływ oleju? W momencie gdy jeden na jednej stronie było przyspieszenie rzędu 25 stopni, to na drugim ze względu na opóźnienie było ciągle zero. Później oba wałki się pokryły , ale ostatecznie nigdy nie chodzą równo. Niestety dopiero na kolejny weekend będę miał trochę czasu, ale chciałbym rozebrać magistralę olejową turbo, żeby dobrać się do zaworu po stronie pasażera i przejrzeć co się da. Również chciałbym wyciągnąć zawór strony kierowcy, o ile się uda bez ściągania rozrządu, bo nie pamiętam jak tam jest.
  3. Wrzucam kilka zrzutów z SSM. Sytuacja wygląda następująco: 1. Skasowanie blędów, odpalenie i rozgrzewanie na wolnych -> zrzut ekranu rozgrzew.jpg 2. Dochodzi do pewnej temperatury, zaczyna szarpać silnikiem, wywala check, lewy zawór otwarcie na kilkadziesiąt stopni. 3. Parametry wracają do normy, jest ok. 4. Wyłączenie silnika, skasowanie błędów, ponowne odpalenie. 5. Po odpaleniu parametry ok. Wraz ze wzrostem obrotów rośnie kąt otwarcia lewego zaworu. Przy 2 tys RPM otwarcie następuje 1 stopień / 1s. Prawy zawór stoi w miejscu. 6. Puszczenie gazu -> lewy zawór stopniowo się zamyka, silnikiem trzęsie do momentu wyrównania się kąta otwarcia obydwu zaworów. Teraz pytanie, czy ten kąt otwarcia zaworu to faktycznie jego otwarcie czy wartość zadana? Z tego co mnie niepokoi: 1. Zawór lewy na wolnych po prostu się otworzył na 45 stopni dlatego szarpało silnikiem i dosłownie się paliwo przelewało przez tłoki a nie spalało. Czemu? 2. Wraz ze wzrostem oba zawory mniej więcej równomiernie powinny się otwierać. Jeśli to jest wskaz otwarcia zawory rzeczywisty, to prawy zawór coś blokuje. Syf? Przytkany przepływ oleju? Rozgrzewanie: Reszta:
  4. Jak tylko ogarnę sobie jakiś soft pod ELM327, który wyciągnie te parametry to sprawdzę. A w którym miejscu znajde mniej więcej ten czujnik? Rozrząd niedawno wymieniony w MTS, więc wierzę że jest ok.
  5. W takim razie sprawdzę, bo dzisiaj po raz drugi już zdarzyło się że silnik zaczął kuleć i wywaliło check podczas rozgrzewania na wolnych obrotach (bez jazdy i dotykania gazu).
  6. Rocznik 2002. No i właśnie później usuwali niby, ale czy wszystkie czy któreś zostały? Naczytałem się dodatkowo o zajechanych turbo przez te sitka, ale nie wiem czy w przypadku zapchania syfem czy przez zmniejszenie przepływu oleju przez obluzowanie się sitka. Jako jedna z wyroczni na forum może coś doradzisz
  7. Otóż mam, bo już jeden wyciągnąłem po stronie kierowcy
  8. Ostatnio borykam się z błędem P0021 (położenie wałka rozrządu 'A', ustawienie rozrządu za wczesne lub niesprawność bla bla...). Dodatkowo potrafi wyskoczyć P0302, P0304 (wypadanie zapłonu cylinder 2 i 4. Z tego co zdążyłem się zorientować może chodzić po prostu o filterki zamontowane w układzie olejowym do zmiennych faz rozrządu. Niestety w STI dostęp jest tragiczny, a dodatkowo posiadam zamontowane osłony, które dodatkowo utrudniają dostęp do elementów tego układu. Do tej pory wyciągnałem jedną śrubę od strony kierowcy przy samym regulatorze AVCS. Filtr był w sumie czysty. Okazuje się jednak, że problem może powodować filterek sam w sobie - wysuwa się on ze śruby w stronę siłownika i blokuje przepływ oleju. Poczytałem trochę na forach i zaleca się usunięcie wszystkich filterków w tych układach (jedynie przy turbo jest sprawą dyskusyjną). Podobno nawet Subaru tak zaleca i w nowszych rocznikach zrezygnowali całkowicie z filtrów. Pytanie do was, co o tym myślicie? Ktoś miał już taki problem? Poniżej przykładowa fotka tego o czym mowa.
  9. Ja już nie dam rady
  10. Mnie z kolei nie ma 10-11 lutego. Cięzko nam się zgadać
  11. Uuu koleżanka Panewa zapukała? Jak to jest jak sie startuje z marchewami To ja proponuje na spokojnie może ten weekend od teraz za 2 tygodnie, czyli 3-4 lutego?
  12. Teraz już trochę późno, więc może za 2 tygodnie?
  13. Jak tam panowie, jakieś weekendowe spotkanie?
  14. Mnie raczej nie będzie w Polsce, pewnie dopiero w grudniu